Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Otaku.pl

Komentarze

JoJo no Kimyou na Bouken: Ougon no Kaze

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    ZSRRKnight 29.07.2019 21:47
    NO U
    Wszyscy na początku się zastanawiali, jak właściwie działa King Crimson, ale Golden Experience Requiem zdecydowanie przebił nawet najbardziej absurdalne standy w JoJo. Myślę, że sam Araki do końca nie wiedział, co właściwie stworzył i to nie pierwszy raz, ale wybaczam.
    I tak ten part był świetny.
    Dobra, fabuła to maksymalnie 6/10 – pełna dziur, dziwnych przejść, plot armorów i nieścisłości… Bohaterowie to też dość nierówna pod względem charakterów i logiki zgraja, ale jednak zupełnie mi to nie przeszkadzało.
    Albo jestem fanboyem, albo DavidPro udało się tak skutecznie zamaskować wszelkie wady pierwowzoru, że nie wpływa to na przyjemność z oglądania.
    Tak czy siak, za samą grafikę (to już kwestia gustu jednak) i muzykę seria ta zasługuje na najwyższe noty.
    Ja daję 9/10, czyli bez zmian. Poziom poprzednich części utrzymany.
    Czekam na Stone Ocean, albo chociaż Purple Haze Feedback.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    ZSRRKnight 11.06.2019 22:17
    His name is Diavolo
    Nie chcę nic mówić, ale Diavolo jest hot.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    ZSRRKnight 26.05.2019 22:38
    Ja, Giorno Giovanna, mam marzenie!
    Możnaby długo narzekać na dziury fabularne, liczne plot armory (Mista vs Prosciutto, Bruno vs Boss) i nielogiczności („usunięcie” Fugo, naginanie zasad działania Golden Experience), ale tę serię ogląda się tak przyjemnie i tak bardzo wciąga, że te wady, które normalnie dyskwalifikują anime (vide SAO) zupełnie tutaj nie przeszkadzają. Ogromna w tym zasługa postaci (przede wszystkim Giorno, o którym niżej), ogólnej dziwaczności (Baby Face,  kliknij: ukryte ) i świetnych, jak zwykle w JoJo, walk. No i cała ta gangsterska, poważna atmosfera w zderzeniu z absurdalnymi wydarzeniami, patosem i dramatyzmem tworzy naprawdę fajny efekt czarnohumorowej groteski.
    A nawet jeśliby tego wszystkiego nie było, mógłbym tę serię oglądać tylko dla Giorno (ewentualnie Doppio). Dużo jest opinii o tym, że Giorno bardzo przypomina Jonathana z pierwszej części i można się z nimi po części zgodzić. Jest trochę z niego Gary Stu, ale w takim pozytywnym względzie. Nieustępliwy, sprawiedliwy, bezlitosny. Jak dla mnie wzór badassa, ale nie takiego czystego twardziela jak Jotaro, tylko delikatnego, broniącego swoich przyjaciół i ideałów badassa. No, i Giorno jest po prostu piękny. Ten sezon JoJo jest naprawdę gejowy (Pesci x Prosciutto, Tiziano x Squalo, Cioccolatta x Secco) i trudno uciec od tego oddziaływania. Aż się dziwię, że ta część nie jest popularna wśród yaoistek, bo materiału na shipy tu naprawdę sporo.
    A wracając do ogólnej jakości serialu, nie możnaby nie wspomnieć o animacji i muzyce. Nie chcę się rozwodzić nad genialnością i pomysłowością projektów postaci, bo to dość oczywisty wniosek, ale chciałbym się trochę skupić na tłach. O ile z poprzednich odsłon JoJo trudno mi sobie przypomnieć jakieś bardziej charakterystyczne widoczki (ewentualnie Morioh, ale to głównie ze względu na kolorystykę), tak tutaj w praktycznie każdym odcinku są piękne, dopracowane tła. Byłem ostatnio w Wenecji i Rzymie, wiem jak to wygląda w rzeczywistości i muszę naprawdę pochwalić Arakiego i gości z DavidPro. Kawał dobrej, artystycznej roboty.
    A muzyka… No, Yugo Kanno to zaufany kompozytor, który praktycznie nigdy nie zawodzi. Il Vento D'Oro to jeden z najlepszych kawałków jakie kiedykolwiek słyszałem w anime i bardzo polecam, by się z nim zapoznać.
    Ogólnie bawię się świetnie i bardzo żałuję, że anime zbliża się do końca. Będę tęsknić za tą cotygodniową dawką absurdu i akcji. Tymczasem jednak oglądam dalej.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    Eshaze 12.04.2019 22:10
    Rety, co tu się wyprawia. Jest to chyba najlepszy zekranizowany part.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    blob 3.02.2019 23:50
    Wiem, że JoJo do dziwny cykl, ale pod względem dziwności ta seria chyba przebija wszystkie poprzednie. Dziwność postaci i ich Standów jest ponad wszystkie normy, a już gadający komputer który jednocześnie jest w stanie tworzyć dzieci, które to są Standami jest tego esencją :P
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    vries 12.10.2018 21:42
    OP i ED są meh. Tego się po Jojo nie spodziewałem.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    ZSRRKnight 5.10.2018 21:41
    odcinek 1
    O fabule i akcji pisać nie będę, bo raczej wszyscy wiedzą na co można liczyć, ale grafika to ohoho. Jeśli utrzymają taki poziom animacji przez 39 odcinków może być z tego chyba najładniejsza część JoJo. Poza tym w następnym odcinku już będzie dłuższa walka, więc jest na co czekać.
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime