Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Otaku.pl

Komentarze

Seishun Buta Yarou wa Bunny Girl Senpai no Yume o Minai

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    Keicam 8.06.2019 20:09
    Lekki romansik, połączony ze sporą ilością 'slice of life', chwilami dramatu oraz przykryty realistyczno­‑magiczną fabułą. Całokształt wyszedł mam wrażenie bardzo dobrze.
    Postać głównego bohatera bardzo poprzypominała mi Hachiman'a z OreGairu, głównie poprzez jego charakter: odludek, osoba z generalnie złą reputacją, wyjątkowo sarkastyczny. W tym wypadku jednak Sakuta posiada również cechy osoby, która – o dziwo, z łatwością dopasowuje się do otoczenia, jest odważny i całkiem sprawnie zachowuje się przy dziewczynach (czyt. flirt to dla niego chleb powszedni). Dialogi jakie przeprowadza z innymi postaciami są na prawdę ciekawe i chwilami tętnią ciętym humorem, ogromny plus za to. Wybranka głównego bohatera Mai, a zaraz po niej jego siostra Kadae też zasługują na wyróżnienie, bo w przypadku Sakurajimy – jej charakter był niemalże idealnie dopasowany do Sakuty: chwilami konkretna i stanowcza, ale też wrażliwa i słodziutka dziewczyna, z równie specyficznym poczuciem humoru i podejściem do życia. Mam wrażenie, że to jedna z bardziej realistycznych postaci, która wie czego chce, droczy się w uroczy sposób z głównym bohaterem (i vice versa) oraz nadaje serii ciepłą atmosferę swoim 'dziewczęcym' zachowaniem.

    Fabuła nie przemówiła do mnie niestety, większość nadprzyrodzonych sytuacji i – o zgrozo, ich wytłumaczenie nie przekonało mnie, ale chociaż nadało anime jakiś charakterystyczny bieg. Opening też niczego mi 'nie urwał', natomiast ending był już bardzo przyjemny. Graficznie jest ok, kreska i animacje przyzwoite, postaci narysowane ładnie.

    Jeszcze w kwestii czysto romansu: czułem niedosyt połączony ze zwątpieniem. Miałem wrażenie, że związek głównych bohaterów miał kulminacyjny moment już przez pierwsze kilka odcinków, a następnie przeszedł w irytującą stagnacje z domieszką podtrzymania go powtarzającymi się tekstami. Według mnie, ich relacje stricte romantyczne nie były jakieś zjawiskowe, a wręcz czasami umieszczone 'na siłę'. Bardzo szkoda, zważywszy że Mai i Sakuta dogadywali się prawie perfekcyjnie.
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    odpowiedzi: 24
    Kamen 18.04.2019 10:09
    tę formę jako grafomański strumień świadomości

    Autor chyba ostatnio się dużo ufotable naoglądał. Bo takiego przerostu formy nad treścią już dawno nie widziałem. Co niby ma znaczyć to cudaczne słowotwórstwo? Nie wiem, czy to nawet językowo ma jakikolwiek sens.

    Recenzja nijaka, ale znajomość polskiego to już tragiczna.

    1) Jeśli element po „niż” nie jest zdaniem składowym (nie ma orzeczenia), to przecinka nie stawiamy.
    2) Współczesna praktyka nakazuje stawiać przecinek przy imiesłowach przymiotnikowych.
    3) Przed porównaniami przecinka nie stawiamy.

    Swoją drogą, nie rozumiesz znaczenia „a priori” (bez zapoznania się z faktami). Zdanie jest zresztą tak dziwnie zbudowane stylistycznie, że ciężko je zrozumieć.

    Autorowi zalecam kilka lekcji polskiego w szkole podstawowej. I korektor też mógłby nie przysypiać, bo walicie większe byki niż Waneko w swoich wydaniach.

    Pozdrawiam,
    ~K
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    Diffie Hellman 17.04.2019 21:32
    Czemu to właściwie się ludzie plują? Przecież to świetnie napisany tekst doskonale spełniający funkcje recenzji.
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    MrParumiV18 17.04.2019 18:14
    Komentarz do recenzji
    Rzadko komentuję recenzję innych na tym portalu. No ale… niezła jest, nie powiem… :D A po jej publikacji to już na pewno parasol niezbędny. ^^ Tak w ogóle to pa licho treść, wywody z pierwszego akapitu na temat użytkowników, niespójność, brak zdecydowania autora etc. Po prostu ów osoba ma prawo mieć swoje prywatne zdanie, nielogiczne, ale jednak. Natomiast ktoś świetnie poniżej zauważył, że z niej (tej recenzji) nijak się nie da wyciągnąć oceny siedem jaka widnieje finalnie przy tym tytule. :D No chyba, że osoba odpowiedzialna za te bełkotki ocenia w zakresie od 5 do 10 przy skali 1­‑10. HyHy…
    Odpowiedz
  • Kamen 17.04.2019 16:38:50 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Iks 17.04.2019 00:07
    Świetna recenzja. Miło się czytało :) I zachęciła do obejrzenia anime.
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    Chłop z IQ 1 16.04.2019 13:45
    Recenzję można podsumować tylko wielkim XD.

    Na początku jest jakiegoś rodzaju reakcja obronna na przyszły wysyp komentarzy wyśmiewających recenzję.

    Potem atak na utarte schematy bajki. Czy to jest coś złego, gdy wykonane przyzwoicie?

    Akapit o bohaterach to kolejne zaznaczanie w co drugim zdaniu, że to wszystko gdzieś już było. Fragment o przejaskrawionych cechach tsun i dere u Mai absolutnie wygląda na wymysł autora niepoparty żadnym przykładem. Bohaterka twardo stąpała po ziemi; zachwiała nią sytuacja, w której była. Nie widziałem u niej aż takiego rozdarcia. A przynajmniej nie niezamierzonego (przez bohaterkę). Jak już sam autor wspomniał, była kapryśna. Bardziej bawiła się Sakutą, aniżeli dostosowywała się do potrzeb reżysera.
    Na pewno jej zachowanie było bardziej uzasadnione od tego zaprezentowanego przez postać, która według autora wydawała się najciekawsza, a której zachowania nie dało się w żaden racjonalny sposób wytłumaczyć.

    Potem atak na pseudonaukowy bełkot i komplikowanie łatwej do wytłumaczenia sytuacji. I z tym nie mam problemu, ale mam wrażenie, że recenzja mogła być też o wiele prościej napisana. Naprawdę – imiesłowy powinny być zakazane, a przynajmniej ograniczane do minimum.

    Jestem świadom, że tanuki od pewnego czasu jest niezbyt dobrym miejscem na wyrobienie sobie opinii o bajkach i trolluje swoimi recenzjami, ale róbcie to w mniej oczywisty sposób.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Zachajv 16.04.2019 12:25
    Recenzja w skrócie jak komuś nie chce się czytać – Jestem fanem tego gatunku, ale Seishun Buta mi się nie podobało bo nie jest oryginalne, wogule to fabuła jest beznadziejna i przewidywalna (dobrze, że w podawanym przez autora Clannad była strasznie zawiła i wcale nie dało się domyślić, że pewnej postaci coś się przydarzy w przyszłości już na początku serii), postaci też są beznadziejne. No ale jednak dobrze mi się to oglądało i widziałem już 3 razy więc jednak fajne i dam 7.
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    odpowiedzi: 1
    Weiter 16.04.2019 11:06
    Dziwię się, że recenzja przeszła za sam pierwszy akapit. Wywody recenzenta na temat tanuki i ich użytkowników cut nas interesują i nie powinny się pojawić w tej recenzji.

    Wchodząc w „recenzje” oczekujemy recenzji tworu, a nie żali i przemyśleń jacy to ludzie są paskudni na tej stronie.

    Reszta jest ok, nie musicie się zgadzać z autorem, recenzje są subiektywne.
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    odpowiedzi: 3
    DarkHeartedAlchemist 16.04.2019 10:54
    Już po samej stopce wiedziałem że nie ma się co spodziewać rzetelności po tej recenzji, i miałem rację. Nie jest to co prawda jeszcze poziom pesymizmu i plucia jadem Tablisa, ale widzę że jesteśmy na dobrej drodze. Krótka piłka z mojej strony: jak się nam jakiś tytuł lub gatunek nie podoba, to czy nie lepiej oddać go do zrecenzowania komuś, kto nie wysmaży podszytego osobistymi preferencjami paszkwilu, tylko rzeczywiście przedstawi sprawę w obiektywnym świetle? Właśnie przez tego typu recenzję odnoszę wrażenie że Tanuk nie jest już tak wiarygodny jak był jeszcze kilka lat do tyłu.
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    odpowiedzi: 4
    Łowca czarownic 16.04.2019 07:57
    A Avellany się czepiacie jak tu takie piękne...
    Fatalna to jest niestety forma recenzji a nie fabuła która na wstępie używa pewnej formuły zasłaniając się, że oto Ci wstrętni czytelnicy Tanuki nie mogą się przyzwyczaić do tego, że recenzje są subiektywe itp. Sprytne bo już z góry autor wiedział jakie reakcje może wywołać taka pisanina.
    Myślę, że czytelnicy doskonale to wiedzą jednocześnie jednak oczekują od recenzji pewnego poziomu obiektywizmu, logicznej argumentacji swojego punktu widzenia w treści recenzji. Tutaj niestety recenzja polega na tym „jakie to wszytko jest beznadziejne a nawet to co nie jest beznadziejne to jest gów&^%*. A jedyne co nie jest zje6%& to jest tak średnie że aż nieco mniej beznadziejne niż reszta.” I tak jak czepiają się ludzie recenzji Avellany moim zdaniem niezasłużenie bo można się nie zgadzać częściowo (sam się z tezami nie zgadzam niektórymi) ale recenzja jest ok. Uzasadnia swój pogląd i sam wynik można przypisać treści recenzji. Tutaj zaś są same wady i napisana skrajnie apodyktycznym tonem ściana tekstu która ma mało wspólnego z samym tytułem. Troszkę jakby fanatycznego weganina za karę zagonić do pisania recenzji restauracji z grillowaną wołowiną.
    Styl wydał mi się znajomy więc zerknąłem z ciekawości na inne recenzje autora. I schemat się powtarza. No dramat. Ciekawe, że obrywają tytuły które mają w fabule jakieś emocje i interakcje międzyludzkie. Ja ktoś jest mocno specyficzny/spaczony/przewrażliwiony (niepotrzebne sobie skreślić) pod tym względem to nie powinien przenosić swoich preferencji na recenzje. A jak już to wyraźnie to zaznaczyć jak się autorowi niekiedy zdarzało.

    Ciekawe,że sama ocena punktowa ostateczna nie ma się wiele do tego jak zostało to przedstawione w recenzji.
    Sam nie jestem jakimś wielkim fanem tego tytułu i z niektórymi zarzutami się zgodzę ale całokształt recenzji to przesada.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    xx 12.03.2019 17:19
    KAEDEEEEEEE
    Bardzo miłe zaskoczenie, ale ten ostatki wątek pozostawię bez komentarza.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    God Himself 13.01.2019 15:22
    Bakemonogatari – SHAFT = Seishun Buta…
    9/10, polecam.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Ephant 30.12.2018 22:49
    9/10
    Jak dla mnie czarny koń sezonu, super dialogi i klimat Melanholy of Haruhi Suzumiya, mimo że nie lubię slice of life oglądało się super.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 8
    Maxromem 27.12.2018 12:20
    Dobra seria, która niestety trochę traci na sam koniec. Podobnie jak Kysz, mnie też ostatni wątek ie przypadł jakoś o gustu – szczególnie Sakuta i jego zachowanie, tak inne niż do tej pory.

    Anime zdecydowanie godne polecenia. Chociaż nie jest aż tak błyskotliwe, jak stara się być, to wciąż ciekawie rozegrany klasyczny schemat fabularny z dobrymi postaciami i (przynajmniej na początku) zabawnymi dialogami.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 5
    Saarverok 27.12.2018 10:36
    Fin.
    Jedna z tych serii, których nie da się ocenić. Ale polecam do obejrzenia :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Kysz 26.12.2018 23:16
    I koniec
    Zdecydowanie wątek siostrzyczki był najsłabszy z tego wszystkiego.  kliknij: ukryte 

    Poza tym seria jest jak najbardziej interesująca, to jedno z moich największych pozytywnych zaskoczeń w tym sezonie, zaraz obok Gridmana. Owszem, momentami relacje między bohaterami są aż nazbyt idealne (zwłaszcza te dialogi między Sakutą i Mai), poza tym szkoda, że po raz kolejny mamy po prostu wianuszek dziewcząt ze smutnymi historiami. Tyle dobrze, że przynajmniej nie tworzy się z tego harem wokół głównego bohatera, bo tylko dwie z dziewcząt są nim zainteresowane w sensie romantycznym. Jednakże sam koncept jest całkiem fajny, bohaterowie sympatyczni i zróżnicowani a z dramą specjalnie nie przesadzili (nie licząc wątku siostrzyczki). Sporą zaletą tego tytułu jest również fakt, że główna para dość szybko się ze sobą schodzi. Nie czekają z tym do końca serii, nie robią też zbyt wielu podchodów, nie ma też takie sztucznego rzucania im kłód pod nogi. Chyba, że za taki można uznać  kliknij: ukryte 

    Ode mnie ma to 7/10 – to naprawdę dobra, warta uwagi seria. Z niecierpliwością czekam na film mający rozwinąć wątek Shouko – liczę, że mnie nie zawiodą. :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Kysz 20.12.2018 21:04
    12 epek
    Zdecydowanie wolę  kliknij: ukryte 

    Cały czas ciekawi mnie historia Shouko, no ale to dopiero w filmie będzie, więc trochę trzeba poczekać jeszcze do wyjaśnienia tajemnicy związanej z tą postacią.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    Saarverok 20.12.2018 01:34
    12
    No powiem szczerze że nie spodziewałem się takiego arku z imouto. Może być najlepszy w całej serii.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 4
    Weiter 23.11.2018 16:20
    Oh jak oni tutaj sobie ładnie wyznają uczucia :)
    Obsada płci żeńskiej jest tutaj naprawdę przyjemna.

    Ktoś jest w ogóle zorientowany, jak wygląda materiał źródłowy? Daleko, blisko jesteśmy? Możliwy drugi sezon?

    Ciekawi mnie również czy pierwowzór jest tak dobry, czy studio odwaliło taki kawał świetnej roboty. Interesuje mnie to z tego względu, że studio, które robi aktualnie króliczka przymierza się do The Promised Neverland, który zbiera świetne oceny i którego wyczekuje.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Nikodemsky 21.11.2018 22:24
    ep 8
    Po dzisiejszym odcinku utwierdziłem się w przekonaniu, że Rio to bardzo fajna dziewczyna i zaraz po Mai jest(imo) najlepszą postacią żeńską w całym Bunny­‑girl. Cieszy mnie też niezmiernie, że  kliknij: ukryte , bo inaczej ich rozmowy nie byłyby tak ciekawe.

    Był  kliknij: ukryte  :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 9
    Kamen 20.11.2018 20:49
    Meh
    Wyjaśnianie tych wszystkich dziwnych wydarzeń naukowymi teoriami od początku wychodziło tej serii słabo, a w porywach średnio. Jednak ten najnowszy arc jest już po prostu durny.

    Dalej to oglądam, bo jednak dialogi robią robotę (ale z drugiej strony ciągłe oglądanie identycznych dialogów z Mai powoli zaczyna nudzić). Sama seria to jednak niestety, tylko i aż podróbka. A z podróbkami jest tak, że nigdy nie zastąpią oryginału.

    Pozostaje czekać na ostatni film Mono.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    rorek 20.11.2018 17:52
    Niech zgadnę
    Rozwiązaniem problemu Futabe będzie wykrzyczenie KOCHAM CIĘ Kunimiemu.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Saarverok 20.11.2018 09:15
    Naprawdę fajnie ujęte, o czym tak właściwie jest ta baja i czym jest ten Zespół/Syndrom Dojrzewania: [link]
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    ZSRRKnight 16.11.2018 17:43
    Po zakończeniu poprzedniego wątku zastanawiałem się, czy poziom spadnie, bo przy anime podzielonym na mniejsze historie może się to zdarzyć, ale wygląda na to, że jakości kolejnych odcinków nic nie zagraża. Ogólnie ta seria nie jest jakaś wybitna, ale z tego sezonu ogląda mi się ją najprzyjemniej i najbardziej wciąga. Chyba jedyny minus to Kaede, która jako jedyna postać opiera się na powielanym często schemacie, przez odstaje od reszty obsady. No, ale to tylko postać poboczna (znaczy, chyba na razie). Póki co mocne 8/10, a w przypadku zwyżki formy (w co wątpię), nawet 9/10
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime