Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Festiwal Popkultury Confiction

Komentarze

Tate no Yuusha no Nariagari

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    Chmura 6.07.2019 00:33
    dobre do czasu
    Przyznam, że to anime, na początku, bardzo mnie zainteresowało, bo problem braku akceptacji głównego bohatera, jego nietypowej mocy i relacji z resztą postaci wydawały mi się dość złożone, pierwszą połowę łykałam jak Reksio szynkę i myślałam, że zanosi się na fantasy trochę lepsze niż zwykle, takie na ósemeczkę. Podobał mi się np różne opcje rozbudowy broni i umiejętności, trochę jak w grze tylko lepiej, sama bym sobie w taka gierkę popykała. Niestety w pewnym momencie bohater i jego drużyna zupełnie przestali ewoluować. Jego dwie, całkiem niegdyś interesujące towarzyszki spadły do roli przyklaskujących mu pomagierek (użyła bym innego słowa, ale to brzydkie słowo), a sam bohater „zawiesił się” na swoim corazon espinado i np kliknij: ukryte  W dodatku to zakończenie…  kliknij: ukryte . Tak, przynajmniej twórcy wreszcie mogli odetchnąć z ulgą, że skończyło się kombinowanie czym by tu zapchać kolejne odcinki. Po tym spadku poziomu i radośnie, przepraszam, „wyrzygniętym” finale, to szczerze wątpię, że seria powinna być kontynuowana, chociaż  kliknij: ukryte 
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Ciku 30.06.2019 17:52
    meh
    Jakoś w okolicach 10 odcinka porzuciłem bo strasznie wiało nudą, ale zauważyłem, że ludzie sobie bardzo chwalą to wróciłem na aż…pół odcinka.

    Jakoś nic w tej bajce do mnie nie przemawia. Postacie takie zwykłe, z początku wydawało mi się, że Naofumi może będzie trochę ciekawszą postacią, niż typowy MC z isekajów, ale jednak tak się nie stało(przynajmniej do odcinka w którym zaprzestałem dalszego oglądania)
    Reszta postaci to nic nowego. Ten szop czy co to tam jest taka strasznie sztampowa postać, loli ptak jak to loli ptak, poza byciem loli no i ptakiem nie prezentuje sobą nic ciekawego.
    Pozostali bohaterowie tak samo zresztą. Ta czerwonowłosa co wszystkich denerwowała przynajmniej była w jakiś sposób wyrazista, co jest jakimś tam małym plusem.

    Ogólnie nudna bajka pod wieloma względami, chociaż z początku wydawało się że będzie o wiele ciekawsza.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Alt_TruIsta 30.06.2019 15:07
     kliknij: ukryte 
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    MrParumiV18 28.06.2019 23:03
    Tate no Yuusha no Nariagari po 25 odcinku (koniec)
    To niezły finał, nie powiem… xD
    Jak na początku oraz nawet częstymi momentami w trakcie seansu seria naprawdę się broniła pod względem historii, świata przedstawionego, postaci oraz co najważniejsze klimatu, tak ostatnie odcinki pod tym względem wołają lekko o pomstę do nieba. Nie ma sensu się też za bardzo rozwodzić w tym temacie, gdyż w miarę na bieżąco komentowałem tą produkcję, ale bez wątpienia końcówka tego sezonu strasznie obniżyła ogólny poziom i odbiór całości według mnie. Jedynym aspektem, który został wykonany naprawdę dobrze i co ważne trzymał w miarę równy poziom przez cały okres emisji to strona techniczna, ale to za mało abym był ostatecznie zadowolony z oglądania. Nie znam za bardzo pierwowzoru, ale wiele osób pisało, że zmiany były sporawe, więc tym bardziej boli fakt, że jak zmieniali to najczęściej na gorsze, a świadczą o tym wspominane we wcześniejszych moich komentarzach nielogiczne wydarzenia w ostatnich epizodach, a ten ostatni również się bez nich nie obył, szczególnie pod względem „niespodzianki dla Raphtali”, ale pozwolę sobie pominąć szczegóły. Niepotrzebnie też przedramatyzowali tą końcówkę na dachu, ale pa licho, bo może tylko mi to troszkę nie odpowiadało, a za to memy z SAO niewątpliwie przypomniało. :D Natomiast co do pozytywów to mimo wszystko zaliczam do nich wspomnianą grafikę i muzykę, czy też relacje głównej paczki bohaterów (Naofumi, Raphtalia, Filo i Melty), które często irytowały i zachowywały się w irracjonalny sposób, ale w ogólnym rozrachunku na tle innych zdeczka wkurzających charakterów, z pozostałą trójką bohaterów na czele, lekko podnoszą mój całościowy enjoyment.

    Podsumowując najbardziej boli mnie fakt, że od początku Tarczownik miał być produkcją sensowną, logiczną i poprowadzoną zgodnie z zasadami świata przedstawionego, a przynajmniej tak się wydawało przez to jak twórcy podchodzili do tego dzieła, niestety gdzieś po drodze się zgubili, to co robili dobrze zlali, wiele scen względem pierwowzoru (ponoć na gorsze) pozmieniali i finalnie przeciętniaka nam zaserwowali (nie czuję kiedy rymuję :D). Oczywiście rozumiem, że komuś ów produkcja się podobała, bo bez wątpienia plusy posiada (lecz osobiście uważam, że jest ich mniej niż wad), ale w zależności od upodobań i wiedzy każdy finalnie inaczej to odbiera. Tak czy siak, produkcja w pamięci mej pozostanie, bo zdzira tak łatwo z głowy się nie wydostanie ;P, natomiast jak kiedyś zapowiedzą kontynuację to zapewne obejrzę, ponieważ nie korci mnie aż tak aby po mangę/nowelkę sięgnąć, a mimo wszystko jakieś tam zainteresowanie dalszymi wydarzeniami i przygodami bohatera tarczy mam. To tyle ode mnie, pozdrawiam i do usłyszenia. ;)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    dxd 27.06.2019 17:05
    Tak szczerze to chyba najprzyjemniejszy isekai jaki kiedykolwiek oglądałam.Co prawda zdarzały się jakieś naciągane sceny i można by narzekać na niektórych bohaterów(nie mówię o czerwonowłosej/rudej bo w swojej kategorii wypada świetnie),ale i tak oceniam to jako bardzo dobry isekai..+to moje zdanie na temat tej produkcji po 18/19 odcinku
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Keicam 27.06.2019 11:29
    Dla mnie bardzo dobre anime, postaci charyzmatyczne – szczególnie główny bohater od początku do końca prezentował wysoki poziom, jego mały harem również. Fabularnie też niczego sobie, dużo szczegółowych elementów z gier mmorpg, rozwój Iwataniego i jego ekipy, ciekawy świat i przygody. Seria wywoływała dużo emocji w związku ze spiskiem który trwał przez większą część czasu (oraz przez pewną niezbyt lubianą, rudą panią) i im głębiej chciałem wejść w skórę Naofumiego, tym bardziej dało się wyczuć dramat i niemoc głównego bohatera, duży plus za to. Co ciekawe, mówi się że graficznie seria prezentuje się wyśmienicie – zgodzę się, że w przypadku postaci, pokazania ich emocji i ogólnej kreski, faktycznie jest super. Ale większość głównych walk to jakaś parodia. Nie mam pojęcia dlaczego dodali tak nieudolne CGI, ale kompletnie zepsuło ono klimat bitew, a w anime jak to są one 'dość' istotne. I to w sumie jedyna większa wada dla mnie (no, może jeszcze irytujący Łuk, Miecz i Włócznia), szczere 8 się należy.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    Rinsey 27.06.2019 10:18
    Bardzo przyjemna seria, może nie wybitna, ale na pewno przykuwająca uwagę. Bardzo polubiłam głównego bohatera i z niecierpliwością czekałam na każdy kolejny odcinek. Oczywiście, nie jest to seria pozbawiona wad. Zrobienie idiotow z Bohaterów Miecza i Łuku w drugiej części chyba tylko po to, jak to już ktoś na dole napisał, aby główny bohater wydawał się jeszcze fajniejszy przez marne tło, było słabym zabiegiem. Bo widać, że dobrych pomysłów na tę serie nie brakuje, a tu seria poszła na łatwiznę. Nie wiem, czy będzie kontynuacja, ale z pewnością po nią sięgnę, jakby się pojawiła. Dla mnie mocne 8.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Weiter 27.06.2019 00:17
    Zdecydowanie przypadło mi do gustu pomimo pewnej wtórności i głupotek. Takie 7/10 będę wyczekiwał kolejnego sezonu o ile powstanie.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    Kamen 26.06.2019 22:48
    Dawno nie widziałem takiej padaki
    Na tę chwilę mój faworyt w kategoriach „najgorsze anime roku” oraz „najgorszy isekaj ostatnich lat”.

    2/10

    PS: trochę mnie zastanawia, kto napisze reckę. Lista wad i faili w tej serii jest tak długa, że ktoś sensowniejszy miałby używanie… ale pewnie standardowo będzie pani „A” i 8/10 za „koncept”. Albo ten troll od Króliczka i SAO.

    Jakie życie, taki rap.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    blob 26.06.2019 21:45
    A mnie się tam podobało! Starali się trzymać jakość animacji przez całą serię, a zmiany względem mangi nie są takie straszne (dobrze że zrezygnowali z tego głupiego stroju wiewiórki). Muzyka i klimat też niezgorsze.

    Solidne 8/10
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    bobik 26.06.2019 20:59
    9/10
    Przyjemna seria, dawno mnie tak nie wciągnęło żeby wypatrywać kolejnych odcinków, co się teraz rzadko zdarza. Oby powstały kolejne sezony :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 26.06.2019 18:13
    Ostatecznie wyszła akceptowalnej jakości adaptacja. Było naprawdę sporo momentów, do których można się przyczepić, przeinaczeń, skondensowania materiału(nawet w ostatnim odcinku – motyw z Rishią został tak okrutnie przycięty, że nie rozumiem w ogóle po co upychali go jeszcze w ten sezon), że ciężko mówić tutaj o jakkolwiek dobrej reżyseri, czy rozpisaniu scenariusza.

    Końcówka też nie wyglądała, jakby była tworzona z myślą o drugim sezonie ale to oczywiście o niczym nie przesądza, zobaczymy. Ja raczej bardziej czekałbym na 3 sezon, bo wtedy materiał będzie o wiele lepszy i przede wszystkim ciekawszy, drugi sezon obejmie jak zwykle  kliknij: ukryte .

    Lada chwila zaczyna się sezon lato, a wraz z nim sporo nowych isekajów, więc o tarczy pewnie wszyscy szybko zapomną.

    Ode mnie 5/10.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    MrParumiV18 24.06.2019 02:03
    Tate no Yuusha no Nariagari po 24 odcinku
    Hmmmm… mam pewne problemy z ostatnimi dwoma odcinkami…

    Po 1. W odcinku 23 wiadoma trójka bohaterów ma chorobę lokomocyjną i ledwo wytrzymują na statku, ale już w odcinku 24, gdy fala nadchodzi spokojnie ów bitwę na morzu wytrzymują, a wzmianki żadnej o tym nie ma, że albo im się polepszyło, albo użyli na sobie jakiegoś skilla… nic.

    Po 2. Również w 23 odcinku drużyna tarczownika schodzi pod wodę. Naofumi i Raphtalia zakładają jakieś śmiechu warte stroje pingwinów z czapkami mikołaja aby mogli oddychać pod wodą (co tam znaleźli w „Po 3.”), ale już w odcinku 24, gdy walczą na morzu z potworami podczas fali schodzą pod wodę bez niczego (bez żadnego stroju) aby wywabić największego stwora na powierzchnię… I żeby nie było, nie mam pretensji głównie o strój, którego nie mają, bo pewnie jest na to jakieś wytłumaczenie (na przykład użyty skill, który nawet widać wizualnie), ale boli bardzo fakt, że nie podali tej informacji w odcinku. A jeśli ma tego skilla to czemu nie użył go wcześniej? Przez te niedomówienia w tych dwóch przypadkach wychodzi na pierwszy rzut oka po prostu bullshit.

    Po 3. Gdy w 23 odcinku drużyna tarczownika schodzi pod wodę znajdują tam klepsydrę, która pokazuje, że za 2 dni nadejdzie fala i wszystko spoko, ale teraz mam pewne pytanie, bo albo czegoś nie rozumiem, albo znowu strzelili bullshitem jak z torpedy. Mianowicie, jest tych kilkanaście klepsydr w tym świecie min. w królestwie Melromarc i czy przypadkiem nie jest tak, że każda z nich pokazuje ten sam czas do nadejścia fali? Bo jeśli tak, to po jaką cholerę Naofumi musiał w 24 odcinku wrócić do kraju i poinformować królową, że nadchodzi fala, skoro mają na miejscu własną i mogą w każdej chwili to sprawdzić i zawczasu się przygotować. Wtedy oczywiście, jak klepsydry pokażą czas 0:00:00 to fala pojawia się w jednym z losowych miejsc gdzie jest klepsydra, albo we wszystkich tych miejscach, tego już niestety nie wiem, albo nie zwróciłem uwagi na informacje w serii, albo po prostu jej nie było, albo też popełniłem błąd i kompletnie to nie jest to. Tak więc przychodzi druga wersja, że jest nieco inaczej, ale nie pamiętam żeby mówili o tym w poprzednich epizodach, czyli, że każda klepsydra pokazuje inny czas i że np. ta w Melromarc pokazuje, że fala nadejdzie u nich, dajmy na to… za 30 godzin, a w jeszcze innym miejscu za 50h, a w kolejnym była 5h temu itd. Byłoby wspaniale, aby ten 3 punkcik mi ktoś dokładnie wyjaśnił, a najlepiej osoba czytająca nowelkę na bieżąco, bo nie ukrywam, że mogłem gdzieś popełnić błąd lub nie dopatrzyć się informacji podanej wcześniej przez twórców. Przez to nie wiem, czy seria robi sobie ze mnie żarty, czy to ja po prostu jestem niedoinformowany.

    Po 4. Pojawienie się dwójki nowych wrogów tarczy. Z jakiego „innego świata” pochodzą i jaki ma z nimi związek Glass, która wydaje się być ich wspólnikiem? Jeśli cała trójka pochodzi z tego samego innego świata, to jak ta dwójka znalazła się w świecie Naofumiego wcześniej, skoro przejściem samym w sobie jest pojawiająca się fala? No chyba, że przeszli przez inną falę dużo dużo wcześniej, ale tego jeszcze nie wyjaśniono – oby to zrobili. A tak poza tym, to dlaczego zabicie bohatera tarczy ma niby ocalić/ochronić ich świat? Bardzo dużo pytań, zero odpowiedzi, a tylko jeden odcinek do końca. Boli to tym bardziej, że zapowiedzi drugiego sezonu na razie brak.

    Tak więc czekam na finał, to tyle ode mnie na tą chwilę, pozdrawiam i do usłyszenia. ;)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    Mordarg00 20.06.2019 15:56
    zgodne z mangą?
    Mam standardowe pytanie – czy anime idzie zgodnie z Mangą czy też w pewnym momencie twórcy anime – przerabiają historię na swoją modłę jak to było np z pierwszym FullMetal Alchemistem.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 4
    Impos 20.06.2019 11:43
    Oglądając najnowszy odcinek znowu miałam wrażenie, że twórcy potrafią pokazać jak „fajny” jest Naofumi tylko poprzez ustawianie go na tle idiotów. I tak jak kiedyś  kliknij: ukryte ...
    Do tego jakim cudem  kliknij: ukryte  dopiero teraz się zorientowali, że Naofumi jest bohaterem tarczy (myślałam, że to taki sprytny wybieg z ich strony, żeby poznać jego zdolności)?
    Niby drobiazg, ale czemu Melty nie ma żadnych bardziej praktycznych ciuchów na zmianę?
    Poza tym, choć sama walka wyglądała przyjemnie, to nie zdziwiłabym się, gdyby znowu skończył im się czas, bo tak to wszystko sprytnie rozegrali…
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Nanami 19.06.2019 22:36
    Ten moment kiedy  kliknij: ukryte 
    Aczkolwiek muszę przyznać – końcówka jest całkiem niezła. Bo i pozostali yuusha dostają po tyłkach i nie paradują tak bezczelnie po ekranie.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    MrParumiV18 6.06.2019 23:50
    Tate no Yuusha no Nariagari po 22 odcinku
    Taki trochę dla mnie useless odcinek, ale może po prostu nie wyczułem tego czego powinienem. Mimo wszystko przy scenie z kopiowaniem tarcz nawet śmiechłem, a natomiast przy scenie z postojem w rodzinnej wiosce Raphtalii fajna nutka poleciała.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    Alt_TruIsta 30.05.2019 16:24
    Tak na marginesie, to w tym świecie można mieć legalnie 2­‑3 żony? Co prawda ostatnich odcinków jeszcze nie widziałem, no ale przynajmniej będę wiedział do czego ta seria zmierza ;p.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 5
    MrParumiV18 30.05.2019 01:09
    Tate no Yuusha no Nariagari po 21 odcinku
    Eh… nie znam pierwowzoru i nie mam zamiaru poznać, ale byłem za ścięciem tylko dlatego, żeby w końcu dostać coś wybijającego się poza schematy. Wiedziałem i tak od samego początku z pełną świadomością, że tego nie ujrzę, bo jakby to wyglądało, że taka kolorowa i mimo wszystko ostatecznie raczej pozytywna w przekazie seria skończy z krwią oraz odciętymi łbami, ale i tak się łudziłem, że jak nie to, to przynajmniej coś tego pokroju, natomiast wiadomo jak ostatecznie się skończyło… Jakoś mało mnie obchodzą różnice względem mangi/nowelki, ale seria w tym momencie jeszcze bardziej straciła przynajmniej w moich oczach. Nie oczekiwałem fajerwerków, gdyż od początku wiedziałem z czym to się je, ale chociaż chciałem otrzymać połowiczną konsekwencję. No bo po coś były te 20 odcinków prawda? Ostatecznie wyszło na to, że to Naofumi był tym który potrzebował największej zmiany wewnętrznej, spojrzenia na świat etc. gdyż to przez jego decyzje w trakcie tych epizodów doszliśmy do etapu w którym ratuje te ścierwa, a tak naprawdę musiał się zmienić bo świat do którego trafił od początku miał na niego wywalone, a dwa paprochy tylko dolały oliwy do ognia. Oczywiście na finiszu dyplomatycznie wyszło jak ulał, zrobili z niego boga ratującego najgorszych z opresji i jeszcze złagodzili to do według mnie nie śmiesznego żartu – no bez jaj… pełna żenada jak nic… Sprawiedliwość niby nadeszła, ale w kompletnie innym stylu jakbym tego oczekiwał. I jeszcze na deser ta królowa. Słyszałem, a raczej czytałem, że jest ona bezwzględna w pierwowzorze, a tutaj? Przyklejona do bohatera tarczy i prosząca go o wybaczenie i jeszcze mc niby ją ratuje od „samo­‑destrukcji”. Nie wiem jak to było w nowelce, ale jak pisałem, mało mnie to obchodzi, lecz chyba nieco inaczej skoro widzę poniżej wypowiedzi, że dużo pozmieniali… Tak czy siak, serię dokończę bo ma świetne opy i nie opłaca się już dropać na tym etapie, ale naprawdę się zawiodłem. Oczywiście żebyśmy się dobrze wszyscy zrozumieli, moje pretensje wynikają tylko i wyłącznie z efektu końcowego/prezentacji rozwiązania (ep. 21), a nie całej drogi do tego momentu (ep. 1­‑20). Seria była i chyba nadal jest według mnie przyjemna w odbiorze, dobra technicznie i fajnie się ją ogólnie ogląda i w żadnym razie nie jest to coś koszmarnego, ale naprawdę myślałem, że będzie to miało jakieś większe ambicje wobec siebie, a skończy się raczej na przeciętnej/spoko produkcji z przeplatającymi się dobrymi/złymi momentami, która nie wiadomo kiedy i czy w ogóle dostanie kontynuacje, a bez niej to już w ogóle seria nie ma racji bytu.

    Może też niepotrzebnie robiłem sobie jakiekolwiek nadzieje wobec tego tytułu, ale… zresztą mniejsza, chyba jedynie kwestia podejścia tutaj decyduje o wszystkim.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 5
    Nikodemsky 29.05.2019 19:42
    ep 21
    Eh, strasznie dużo pozmieniali i o ile nie mam pretensji do zmian w kierunku  kliknij: ukryte  To nadal fajny milf ale trochę ubolewam nad nią.

    Bajka zdaje się iść we własnym kierunku ale nie jestem przekonany, że to odpowiednie rozwiązanie – zwłaszcza, jeśli nie mają zaklepanych następnych sezonów.

    Nie mniej wszyscy czekający na „sprawiedliwość” chyba się doczekali.
    Odpowiedz
  • Kamen 1.05.2019 16:29:25 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    blob 24.04.2019 18:56
    Odc. 16
    Dali radę z animacją w tym odcinku, podobało mi się. Zwykle jakość spada im dalej w las, ale tu potrafią utrzymać poziom…
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    MrParumiV18 6.04.2019 21:49
    Tate no Yuusha no Nariagari po 13 odcinku
    No…. teraz to jest już harem pełną gębą, a w gatunkach jak tego nie było tak nie ma… Do tego jest to fochający na potęgę harem, więc tym bardziej, litości… Przynajmniej muzyka i udźwiękowienie jest nadal na dobrym poziomie. Ale na pewno plus temu tytułowi się należy, że mimo wszystko ogląda mi się to o niebo lepiej niż SAO Alicyzacja, no ale oczywiście osiągnięciem to nie jest.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 6
    yapi-kun 21.03.2019 19:05
    ep11

    Rzeczywiście, o ile poprzednie epizody podróżnicze były co najmniej poprawne i nawet miło się je oglądało (lubię motyw podróży, do tego interakcje między członkami drużyny, Filo, supcio loli, nie dość, że aniołeczek, to jeszcze super pierzasty filolial :)), tak ep11 z wyczekiwaną falą kazał mi się zastanowić, czy da się odratować to anime, czy to tylko gorsze momenty, czy tandeta zmieszana z żenadą to już będzie chlebuś powszedni przy cotygodniowym seansie.

    Nadal nie mogę przetrawić istoty tych fal. Pal licho te teleportacje na miejsce akcji, ale cała ta atmosfera fali, dziwne potworki, tandetne niebo itd. wywołują u mnie niesmak. Mogli zrealizować to o wiele lepiej.

    Dwa, kolejna konfrontacja Naofumiego z resztą bohaterów. To już robi się nudne, wręcz irytujące i denerwujące. Ileż można kontynuować tą niechęć i przypierniczanie się do wszystkiego co robi. Zwłaszcza Włócznia i Mine to jakaś abstrakcja i definicja żenady. Pozostali 'jusza' też się nie popisują. Liczyłem, że scenariusz będzie stopniowo pokazywał ich przemianę i do tego czasu już się opamiętają i wyjdą na racjonalnych ludzi, a to nadal te same głupie dzieciaki z rozumkiem ameby.

    Pojawienie się ludzkiego antagonisty na końcu ep11 też tyłka nie urywa, jakoś nie tak wyobrażałem sobie te fale i ogólne progresowanie tego anime.

    Oglądam dalej, bo lubię isekaje i żal trochę porzucać na tym etapie, ale no kurczę, nie jest dobrze.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 9
    Kamen 20.03.2019 20:42
    Łojezu
    Po 11 odcinku chyba mam dość. Widział ktoś kiedyś tak drętwą walką z bossem? Nawet animacja ssała.

    Chociaż najśmieszniejsze były te 3 ziemniaki, co się stały i patrzyły. Kto napisał taką głupotę, bosz.
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime