Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Komentarze

Tate no Yuusha no Nariagari

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    Saarverok 27.09.2019 20:39
    O ile z mangą jestem na bieżąco, tak zostało pokazane, że odpowiednia reżyseria w anime ma znaczenie. Nauczka dla mnie, by podchodzić spokojniej do tematu. Bo liczyłem na fajne zekranizowanie isekaja, którego lubię, a dostałem kontent, który porzuciłem po jakichś 18 odcinkach.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Trolo71 28.07.2019 21:32
    6/10
    Pomysł fajny, wykonanie też, tylko czegoś tak zabrakło… Sama nie wiem czego. Może problemem okazuje się lekki brak logiki i bohater…?
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    odpowiedzi: 10
    Nikodemsky 28.07.2019 17:44
    W czasach, gdy klasyczne fantasy zginęło niemal całkowicie, zastąpione w znakomitej większości właśnie powyższą formułą, trzeba czegoś ciekawego i niespotykanego, by zainteresować potencjalnego odbiorcę i wyróżnić się na tle coraz wyraźniej nawiązującej do gier komputerowych konkurencji.

    Rzecz w tym, że Shield­‑hero dostał adaptację bardzo późno, bo powieść pojawiła się w czasie, kiedy podgatunek się dopiero rozwijał(LN od 2013, a WN jeszcze wcześniej) – mam na myśli boom na isekaje oczywiście.

    Drugi problem jest taki, że dopiero „liznęliśmy” całości w bajce, Shield­‑hero z czasem mocno się zmienia i dopiero kiedy rozwinie skrzydła, to jesteśmy w stanie docenić twór jako całość.

    Nie mniej faktem pozostaje, że jako bajka dotychczas nie jest niczym nadzwyczajnym, z miejscowymi przebłyskami.

    Tate no Yuusha no Nariagari, podobnie jak wcześniej Overlord, stawia na koncepcję uczynienia z protagonisty złoczyńcy.

    Ains z założenia jest wrogiem ludzkości, Naofumi tak jak wspominasz jest na takiego kreowany, więc nie do końca jestem przekonany, czy aby na pewno należałoby te dwa tytuły stawiać obok siebie.

    magiczka

    Magiczka występuje w kontekście sztuczek i iluzji, natomiast Mag w przypadku wiedzy tajemnej, czy przywoływania zjawisk nadprzyrodzonych. Słowo Mag nie występuje w formie żeńskiej, więc tutaj bardziej pasowałoby słowo „czarodziejka”.

    Naofumi traktuje ją z szacunkiem, nie zważając na jej faktyczny status[...]

    Sytuacja faktycznie paradoksalna w bajce – nie mam pojęcia do końca dlaczego reżyser się na to zdecydował ale w pierwowzorze wiele razy Naofumi wspomina o tym jak się nią na początku brzydzi tylko dlatego, że jest tej samej płci co Mein i fakt ratuje tylko to, że jest dzieckiem i nie ma zbyt dużego wyboru.

    Nie miałabym nic przeciwko lżejszej formie przedstawienia akcji, ale wówczas twórcy powinni być w swej wizji konsekwentni od początku do końca.

    Konsekwencja jest problemem całego podgatunku, niestety nie tylko Tarczownika.

    Bohater w trakcie podróży kompletuje oklepany harem z młodą dziewoją mówiącą o sobie w trzeciej osobie, obowiązkową tsundere i jeszcze jedną postacią, już pod sam koniec serii, która niestety również nie budzi większych nadziei na przyszły rozwój.

    Nie jest to harem per se. Raphi faktycznie jest zakochana w Naofumim ale już Filo trakuje go bardziej jak ojca, a i on ją jak córkę(zresztą Raphi również ale to oddzielna kwestia). W przypadku Melty chodzi bardziej o traktowanie jej jak człowieka, nie „księżniczki” stąd też ma inne podejście do bohatera tarczy. Są lekkie nakierowania na możliwe uczucie ale bajka tego nie potwierdza.  kliknij: ukryte .

    _______________

    Z problemem niespójnej reżyserii jak najbardziej się zgadzam.

    Od siebie dodam tylko, ze jeśli wyjdzie drugi i trzeci sezon bajki kiedyś, to na pewno będą bardziej interesujące, niż pierwszy – zwłaszcza pod względem fabularnym.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Ephant 28.07.2019 01:23
    6/10
    ...i sam dziwię się, że tak dużo, mimo doprowadzającego mnie do szału dziecinnego głównego bohatera, dziurawej fabuły i niemożebnej sztuczności wszystkiego. Pomógł chyba wysoki budżet i Raphtalia, chociaż zabierałem się za dokończenie tego chyba z pięć razy. Ostatnie kilka odcinków najlepsze moim zdaniem, ale i tak średniak.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 5
    Karo 27.07.2019 22:41
    Pytanie do osób znających pierwowzór
    Czy nowelka wyjaśnia dlaczego tylko Raphtalia dojrzewała fizycznie w miarę zdobywania poziomów i czemu ten proces zatrzymał się na etapie nastolatki?
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    ErevaNeK 26.07.2019 12:29
    Była szansa na nadzieję
    To anime miało nadzieję bycia wyjątkowy w gatunku Isekai tak jak Overlord czy KonoSuba. Początek jest rewelacyjny pokazuje jak ludzie podchodzą do bohaterów mocy i to paskudne potraktowanie Naofumiego. Gdyby podtrzymali ten koncept to byłoby dobrze. Bo właśnie Naofumi miał wielką szansę na stanie się bohaterem po przejściach na granicy dobra i zła (tarcza gniewu). Ale jednak autor stwierdził że mimo wszystko Naofumi zapomni o tym co mu zrobili i uratuje świat którego wcześniej nienawidził. Postacie to już porażka można zmienić nazwę na „Rising of the Loli Hero” ilość lolitek i pustych postaci było po prostu ponad normę.
    I tak z dobrego początku seria podążyła droga haremu i typowego Isekai. Nie czekam na kontynuację bo znam trochę novelke i jest jeszcze gorzej.
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    odpowiedzi: 12
    Kamen 26.07.2019 08:51
    Jedynie Raphtalia, pierwsza towarzyszka bohatera, uratowana z niewoli, prezentuje ciekawe cechy charakteru i ma wystarczająco rozbudowaną historię.

    Dzięki, prawie rozlazłem herbatę.
    Piszczenie na widok głównego bohatera i niespójna, łzawa historyjka to bez wątpienia pomysł na ciekawy typ postaci.

    A tak na marginesie – popracuj nad konstrukcją zdań. Wrzucanie wtrącenia za wtrąceniem nie sprawia, że tekst się dobrze czyta.

    ,pierwsza towarzyszka bohatera, uratowana z niewoli,

    Tu miałem wrażenie, jakbym czytał jakąś kalkę z angielskiego.


    Promuje protagonistę mniej oczywistego i przewidywalnego, niż miało to miejsce do tej pory.

    Edgy nastolatek to jakiś nowy archetyp postaci?
    Chyba coś mnie ominęło w tym krótkim życiu.

    I ja bym nie powiedział nawet, że reżyseria jest jakimś dużym problemem tej bajki. Ssie jak freelancerka działalności usługowej z wieloletnim stażem, to fakt, ale największym problemem jest pisany na kolanie materiał źródłowy. Nie wiem, czy był odcinek, w którym fabuła miała jakiś sens. A niektóre wątki wyglądały na dodane w ostatniej chwili i sprzeczne z tym, co było wcześniej  kliknij: ukryte 

    Ogólnie dziwię się, że ktoś na trzeźwo mógł dać temu więcej niż 4/10. Biorąc pod uwagę hajp wokół tego tytułu, to jest pewnie największe rozczarowanie całego roku.

    PS: a autorowi polecam nauczyć się stosowania, no nie wiem, jakichś zaimków, jakichś spójników? Wtrącenia i przecinki to dość toporny styl pisania. Recka wygląda trochę jak kalka z angielskiego (stylistycznie).

    Pzdr.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Chmura 6.07.2019 00:33
    dobre do czasu
    Przyznam, że to anime, na początku, bardzo mnie zainteresowało, bo problem braku akceptacji głównego bohatera, jego nietypowej mocy i relacji z resztą postaci wydawały mi się dość złożone, pierwszą połowę łykałam jak Reksio szynkę i myślałam, że zanosi się na fantasy trochę lepsze niż zwykle, takie na ósemeczkę. Podobał mi się np różne opcje rozbudowy broni i umiejętności, trochę jak w grze tylko lepiej, sama bym sobie w taka gierkę popykała. Niestety w pewnym momencie bohater i jego drużyna zupełnie przestali ewoluować. Jego dwie, całkiem niegdyś interesujące towarzyszki spadły do roli przyklaskujących mu pomagierek (użyła bym innego słowa, ale to brzydkie słowo), a sam bohater „zawiesił się” na swoim corazon espinado i np kliknij: ukryte  W dodatku to zakończenie…  kliknij: ukryte . Tak, przynajmniej twórcy wreszcie mogli odetchnąć z ulgą, że skończyło się kombinowanie czym by tu zapchać kolejne odcinki. Po tym spadku poziomu i radośnie, przepraszam, „wyrzygniętym” finale, to szczerze wątpię, że seria powinna być kontynuowana, chociaż  kliknij: ukryte 
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Ciku 30.06.2019 17:52
    meh
    Jakoś w okolicach 10 odcinka porzuciłem bo strasznie wiało nudą, ale zauważyłem, że ludzie sobie bardzo chwalą to wróciłem na aż…pół odcinka.

    Jakoś nic w tej bajce do mnie nie przemawia. Postacie takie zwykłe, z początku wydawało mi się, że Naofumi może będzie trochę ciekawszą postacią, niż typowy MC z isekajów, ale jednak tak się nie stało(przynajmniej do odcinka w którym zaprzestałem dalszego oglądania)
    Reszta postaci to nic nowego. Ten szop czy co to tam jest taka strasznie sztampowa postać, loli ptak jak to loli ptak, poza byciem loli no i ptakiem nie prezentuje sobą nic ciekawego.
    Pozostali bohaterowie tak samo zresztą. Ta czerwonowłosa co wszystkich denerwowała przynajmniej była w jakiś sposób wyrazista, co jest jakimś tam małym plusem.

    Ogólnie nudna bajka pod wieloma względami, chociaż z początku wydawało się że będzie o wiele ciekawsza.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Alt_TruIsta 30.06.2019 15:07
     kliknij: ukryte 
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    MrParumiV18 28.06.2019 23:03
    Tate no Yuusha no Nariagari po 25 odcinku (koniec)
    To niezły finał, nie powiem… xD
    Jak na początku oraz nawet częstymi momentami w trakcie seansu seria naprawdę się broniła pod względem historii, świata przedstawionego, postaci oraz co najważniejsze klimatu, tak ostatnie odcinki pod tym względem wołają lekko o pomstę do nieba. Nie ma sensu się też za bardzo rozwodzić w tym temacie, gdyż w miarę na bieżąco komentowałem tą produkcję, ale bez wątpienia końcówka tego sezonu strasznie obniżyła ogólny poziom i odbiór całości według mnie. Jedynym aspektem, który został wykonany naprawdę dobrze i co ważne trzymał w miarę równy poziom przez cały okres emisji to strona techniczna, ale to za mało abym był ostatecznie zadowolony z oglądania. Nie znam za bardzo pierwowzoru, ale wiele osób pisało, że zmiany były sporawe, więc tym bardziej boli fakt, że jak zmieniali to najczęściej na gorsze, a świadczą o tym wspominane we wcześniejszych moich komentarzach nielogiczne wydarzenia w ostatnich epizodach, a ten ostatni również się bez nich nie obył, szczególnie pod względem „niespodzianki dla Raphtali”, ale pozwolę sobie pominąć szczegóły. Niepotrzebnie też przedramatyzowali tą końcówkę na dachu, ale pa licho, bo może tylko mi to troszkę nie odpowiadało, a za to memy z SAO niewątpliwie przypomniało. :D Natomiast co do pozytywów to mimo wszystko zaliczam do nich wspomnianą grafikę i muzykę, czy też relacje głównej paczki bohaterów (Naofumi, Raphtalia, Filo i Melty), które często irytowały i zachowywały się w irracjonalny sposób, ale w ogólnym rozrachunku na tle innych zdeczka wkurzających charakterów, z pozostałą trójką bohaterów na czele, lekko podnoszą mój całościowy enjoyment.

    Podsumowując najbardziej boli mnie fakt, że od początku Tarczownik miał być produkcją sensowną, logiczną i poprowadzoną zgodnie z zasadami świata przedstawionego, a przynajmniej tak się wydawało przez to jak twórcy podchodzili do tego dzieła, niestety gdzieś po drodze się zgubili, to co robili dobrze zlali, wiele scen względem pierwowzoru (ponoć na gorsze) pozmieniali i finalnie przeciętniaka nam zaserwowali (nie czuję kiedy rymuję :D). Oczywiście rozumiem, że komuś ów produkcja się podobała, bo bez wątpienia plusy posiada (lecz osobiście uważam, że jest ich mniej niż wad), ale w zależności od upodobań i wiedzy każdy finalnie inaczej to odbiera. Tak czy siak, produkcja w pamięci mej pozostanie, bo zdzira tak łatwo z głowy się nie wydostanie ;P, natomiast jak kiedyś zapowiedzą kontynuację to zapewne obejrzę, ponieważ nie korci mnie aż tak aby po mangę/nowelkę sięgnąć, a mimo wszystko jakieś tam zainteresowanie dalszymi wydarzeniami i przygodami bohatera tarczy mam. To tyle ode mnie, pozdrawiam i do usłyszenia. ;)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    dxd 27.06.2019 17:05
    Tak szczerze to chyba najprzyjemniejszy isekai jaki kiedykolwiek oglądałam.Co prawda zdarzały się jakieś naciągane sceny i można by narzekać na niektórych bohaterów(nie mówię o czerwonowłosej/rudej bo w swojej kategorii wypada świetnie),ale i tak oceniam to jako bardzo dobry isekai..+to moje zdanie na temat tej produkcji po 18/19 odcinku
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Keicam 27.06.2019 11:29
    Dla mnie bardzo dobre anime, postaci charyzmatyczne – szczególnie główny bohater od początku do końca prezentował wysoki poziom, jego mały harem również. Fabularnie też niczego sobie, dużo szczegółowych elementów z gier mmorpg, rozwój Iwataniego i jego ekipy, ciekawy świat i przygody. Seria wywoływała dużo emocji w związku ze spiskiem który trwał przez większą część czasu (oraz przez pewną niezbyt lubianą, rudą panią) i im głębiej chciałem wejść w skórę Naofumiego, tym bardziej dało się wyczuć dramat i niemoc głównego bohatera, duży plus za to. Co ciekawe, mówi się że graficznie seria prezentuje się wyśmienicie – zgodzę się, że w przypadku postaci, pokazania ich emocji i ogólnej kreski, faktycznie jest super. Ale większość głównych walk to jakaś parodia. Nie mam pojęcia dlaczego dodali tak nieudolne CGI, ale kompletnie zepsuło ono klimat bitew, a w anime jak to są one 'dość' istotne. I to w sumie jedyna większa wada dla mnie (no, może jeszcze irytujący Łuk, Miecz i Włócznia), szczere 8 się należy.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    Rinsey 27.06.2019 10:18
    Bardzo przyjemna seria, może nie wybitna, ale na pewno przykuwająca uwagę. Bardzo polubiłam głównego bohatera i z niecierpliwością czekałam na każdy kolejny odcinek. Oczywiście, nie jest to seria pozbawiona wad. Zrobienie idiotow z Bohaterów Miecza i Łuku w drugiej części chyba tylko po to, jak to już ktoś na dole napisał, aby główny bohater wydawał się jeszcze fajniejszy przez marne tło, było słabym zabiegiem. Bo widać, że dobrych pomysłów na tę serie nie brakuje, a tu seria poszła na łatwiznę. Nie wiem, czy będzie kontynuacja, ale z pewnością po nią sięgnę, jakby się pojawiła. Dla mnie mocne 8.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Weiter 27.06.2019 00:17
    Zdecydowanie przypadło mi do gustu pomimo pewnej wtórności i głupotek. Takie 7/10 będę wyczekiwał kolejnego sezonu o ile powstanie.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 5
    Kamen 26.06.2019 22:48
    Dawno nie widziałem takiej padaki
    Na tę chwilę mój faworyt w kategoriach „najgorsze anime roku” oraz „najgorszy isekaj ostatnich lat”.

    2/10

    PS: trochę mnie zastanawia, kto napisze reckę. Lista wad i faili w tej serii jest tak długa, że ktoś sensowniejszy miałby używanie… ale pewnie standardowo będzie pani „A” i 8/10 za „koncept”. Albo ten troll od Króliczka i SAO.

    Jakie życie, taki rap.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    blob 26.06.2019 21:45
    A mnie się tam podobało! Starali się trzymać jakość animacji przez całą serię, a zmiany względem mangi nie są takie straszne (dobrze że zrezygnowali z tego głupiego stroju wiewiórki). Muzyka i klimat też niezgorsze.

    Solidne 8/10
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    bobik 26.06.2019 20:59
    9/10
    Przyjemna seria, dawno mnie tak nie wciągnęło żeby wypatrywać kolejnych odcinków, co się teraz rzadko zdarza. Oby powstały kolejne sezony :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 26.06.2019 18:13
    Ostatecznie wyszła akceptowalnej jakości adaptacja. Było naprawdę sporo momentów, do których można się przyczepić, przeinaczeń, skondensowania materiału(nawet w ostatnim odcinku – motyw z Rishią został tak okrutnie przycięty, że nie rozumiem w ogóle po co upychali go jeszcze w ten sezon), że ciężko mówić tutaj o jakkolwiek dobrej reżyseri, czy rozpisaniu scenariusza.

    Końcówka też nie wyglądała, jakby była tworzona z myślą o drugim sezonie ale to oczywiście o niczym nie przesądza, zobaczymy. Ja raczej bardziej czekałbym na 3 sezon, bo wtedy materiał będzie o wiele lepszy i przede wszystkim ciekawszy, drugi sezon obejmie jak zwykle  kliknij: ukryte .

    Lada chwila zaczyna się sezon lato, a wraz z nim sporo nowych isekajów, więc o tarczy pewnie wszyscy szybko zapomną.

    Ode mnie 5/10.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    MrParumiV18 24.06.2019 02:03
    Tate no Yuusha no Nariagari po 24 odcinku
    Hmmmm… mam pewne problemy z ostatnimi dwoma odcinkami…

    Po 1. W odcinku 23 wiadoma trójka bohaterów ma chorobę lokomocyjną i ledwo wytrzymują na statku, ale już w odcinku 24, gdy fala nadchodzi spokojnie ów bitwę na morzu wytrzymują, a wzmianki żadnej o tym nie ma, że albo im się polepszyło, albo użyli na sobie jakiegoś skilla… nic.

    Po 2. Również w 23 odcinku drużyna tarczownika schodzi pod wodę. Naofumi i Raphtalia zakładają jakieś śmiechu warte stroje pingwinów z czapkami mikołaja aby mogli oddychać pod wodą (co tam znaleźli w „Po 3.”), ale już w odcinku 24, gdy walczą na morzu z potworami podczas fali schodzą pod wodę bez niczego (bez żadnego stroju) aby wywabić największego stwora na powierzchnię… I żeby nie było, nie mam pretensji głównie o strój, którego nie mają, bo pewnie jest na to jakieś wytłumaczenie (na przykład użyty skill, który nawet widać wizualnie), ale boli bardzo fakt, że nie podali tej informacji w odcinku. A jeśli ma tego skilla to czemu nie użył go wcześniej? Przez te niedomówienia w tych dwóch przypadkach wychodzi na pierwszy rzut oka po prostu bullshit.

    Po 3. Gdy w 23 odcinku drużyna tarczownika schodzi pod wodę znajdują tam klepsydrę, która pokazuje, że za 2 dni nadejdzie fala i wszystko spoko, ale teraz mam pewne pytanie, bo albo czegoś nie rozumiem, albo znowu strzelili bullshitem jak z torpedy. Mianowicie, jest tych kilkanaście klepsydr w tym świecie min. w królestwie Melromarc i czy przypadkiem nie jest tak, że każda z nich pokazuje ten sam czas do nadejścia fali? Bo jeśli tak, to po jaką cholerę Naofumi musiał w 24 odcinku wrócić do kraju i poinformować królową, że nadchodzi fala, skoro mają na miejscu własną i mogą w każdej chwili to sprawdzić i zawczasu się przygotować. Wtedy oczywiście, jak klepsydry pokażą czas 0:00:00 to fala pojawia się w jednym z losowych miejsc gdzie jest klepsydra, albo we wszystkich tych miejscach, tego już niestety nie wiem, albo nie zwróciłem uwagi na informacje w serii, albo po prostu jej nie było, albo też popełniłem błąd i kompletnie to nie jest to. Tak więc przychodzi druga wersja, że jest nieco inaczej, ale nie pamiętam żeby mówili o tym w poprzednich epizodach, czyli, że każda klepsydra pokazuje inny czas i że np. ta w Melromarc pokazuje, że fala nadejdzie u nich, dajmy na to… za 30 godzin, a w jeszcze innym miejscu za 50h, a w kolejnym była 5h temu itd. Byłoby wspaniale, aby ten 3 punkcik mi ktoś dokładnie wyjaśnił, a najlepiej osoba czytająca nowelkę na bieżąco, bo nie ukrywam, że mogłem gdzieś popełnić błąd lub nie dopatrzyć się informacji podanej wcześniej przez twórców. Przez to nie wiem, czy seria robi sobie ze mnie żarty, czy to ja po prostu jestem niedoinformowany.

    Po 4. Pojawienie się dwójki nowych wrogów tarczy. Z jakiego „innego świata” pochodzą i jaki ma z nimi związek Glass, która wydaje się być ich wspólnikiem? Jeśli cała trójka pochodzi z tego samego innego świata, to jak ta dwójka znalazła się w świecie Naofumiego wcześniej, skoro przejściem samym w sobie jest pojawiająca się fala? No chyba, że przeszli przez inną falę dużo dużo wcześniej, ale tego jeszcze nie wyjaśniono – oby to zrobili. A tak poza tym, to dlaczego zabicie bohatera tarczy ma niby ocalić/ochronić ich świat? Bardzo dużo pytań, zero odpowiedzi, a tylko jeden odcinek do końca. Boli to tym bardziej, że zapowiedzi drugiego sezonu na razie brak.

    Tak więc czekam na finał, to tyle ode mnie na tą chwilę, pozdrawiam i do usłyszenia. ;)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    Mordarg00 20.06.2019 15:56
    zgodne z mangą?
    Mam standardowe pytanie – czy anime idzie zgodnie z Mangą czy też w pewnym momencie twórcy anime – przerabiają historię na swoją modłę jak to było np z pierwszym FullMetal Alchemistem.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 4
    Impos 20.06.2019 11:43
    Oglądając najnowszy odcinek znowu miałam wrażenie, że twórcy potrafią pokazać jak „fajny” jest Naofumi tylko poprzez ustawianie go na tle idiotów. I tak jak kiedyś  kliknij: ukryte ...
    Do tego jakim cudem  kliknij: ukryte  dopiero teraz się zorientowali, że Naofumi jest bohaterem tarczy (myślałam, że to taki sprytny wybieg z ich strony, żeby poznać jego zdolności)?
    Niby drobiazg, ale czemu Melty nie ma żadnych bardziej praktycznych ciuchów na zmianę?
    Poza tym, choć sama walka wyglądała przyjemnie, to nie zdziwiłabym się, gdyby znowu skończył im się czas, bo tak to wszystko sprytnie rozegrali…
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Nanami 19.06.2019 22:36
    Ten moment kiedy  kliknij: ukryte 
    Aczkolwiek muszę przyznać – końcówka jest całkiem niezła. Bo i pozostali yuusha dostają po tyłkach i nie paradują tak bezczelnie po ekranie.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    MrParumiV18 6.06.2019 23:50
    Tate no Yuusha no Nariagari po 22 odcinku
    Taki trochę dla mnie useless odcinek, ale może po prostu nie wyczułem tego czego powinienem. Mimo wszystko przy scenie z kopiowaniem tarcz nawet śmiechłem, a natomiast przy scenie z postojem w rodzinnej wiosce Raphtalii fajna nutka poleciała.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    Alt_TruIsta 30.05.2019 16:24
    Tak na marginesie, to w tym świecie można mieć legalnie 2­‑3 żony? Co prawda ostatnich odcinków jeszcze nie widziałem, no ale przynajmniej będę wiedział do czego ta seria zmierza ;p.
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime