Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Forum Kotatsu

Komentarze

Tate no Yuusha no Nariagari

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Kamen 7.03.2019 00:45:00 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 13
    Tomik 28.02.2019 00:33
    Po 8 odcinku
    Moim zdaniem koncepcja na ten tytuł powinna być zupełnie inna. Otóż w prawdziwym świecie Naofumi jest najlepszym graczem w grze MMORPG The Rising of the Hero. Wybrał klasę wojownika, gra samotnie, ma najwyższy level, jest najbardziej znanym graczem i oczywiście jest otaku. Jednak po trafieniu do świata gry został bohaterem tarczy i o ironio bez zdolności ofensywnych, więc zmuszony jest zebrać drużynę, a pozostali przywiani gracze patrzą na niego z uśmiechem politowania, gdyż dostał klasę dla uroczej dziewczynki z anime. NPC też z niego kpią, iż bohaterem jest ten kto więcej potworów zabije, a ten z wiecznym wynikiem 0 jest nieudacznikiem na samym końcu tabeli wyników. Zatem Naofumi stara się pokazać postacią w grze, a tak naprawdę nam, że nie tylko wynik jako jednostka ma sens. A wykazać się w boju można bez chwytania za broń. To by było zdecydowanie lepsze anime, niż błąkanie się po wioskach, które jest nużące, a nadal trwa.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    Nikodemsky 27.02.2019 22:00
    ep 8
     kliknij: ukryte 
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 7
    Kamen 27.02.2019 20:53
    8
    Ten odcinek przebił poziomem głupoty wszystkie poprzednie… ja nie wiem, jakim cudem coś takiego mogło przejść.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 16
    Kamen 26.02.2019 08:35
    Chyba pójdzie drop
    Z odcinka na odcinek coraz gorzej. Tego 7 już nie dałem nawet rady do końca, bo zaczęły się jakieś głupkowate źródła i trójkąt miłosny ze skunksem i loli.

    Aż mnie ciekawi, jak źle musi być to napisane w oryginale.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 8
    Kamen 14.02.2019 01:48
    lol
    Muszę przyznać, że to na razie jedna z najgorszych loli, jakie widziałem w chińskich bajkach. Równie irytująca co Index.
    Nikodemsky, co ty ćpiesz? Taka dobra miała być ta lolita…
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Arbel 13.02.2019 21:57
    Bohaterowie zamiast w jakieś tam klony „Diablo” powinni byli grać w „Wiedźmina”. Wiedzieliby, że nie należy ufać rudym księżniczkom.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    MrParumiV18 11.02.2019 12:53
    Tate no Yuusha no Nariagari po 5 odcinku
    Ahhh… aż wracają wspomnienia z Hugo na strusiu. :D
    A tak poza tym to bardzo pocieszny był ten ptaszek. Piszę w czasie przeszłym bo teraz jakoś tak będziemy inaczej patrzeć na tą postać, szczególnie po ostatniej scenie. ;P Tak czy siak, pomijając wszelakie błędy logiczne i schematy, to strasznie przyjemnie się to ogląda jako całość. Z pewnością będę kontynuował i oby utrzymał się nadal tego typu pozytywny klimacik.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 5
    Kamen 6.02.2019 21:30
    5
    Muszę przyznać, że ta seria ma chyba najgorszych „antagonistów” w tym sezonie. Pokazują się na ekranie i robią dokładnie to samo. Porównajcie Włócznię i księżniczkę, odcinek 4 a 5. Przecież to jest 1:1. Podobnie z królem. No i w obu przypadkach  kliknij: ukryte  Czy ktoś te odcinki robi na zasadzie kopiuj­‑wklej?

    Takiej jednowymiarowości to ja nie widziałem już dawno. Aha, no i ptaszek  kliknij: ukryte . Przecież to jest tak źle napisane, że się można nawet pośmiać. Ta scena z  kliknij: ukryte  to też jakiś majstersztyk.

    Ogólnie ta seria to take słabe 5/10, ale chyba sobie jeszcze pooglądam, bo to jest momentami pocieszne. No naprawdę, dawno czegoś takiego nie widziałem – dwóch złych typków z poprzedniego odcinka pokazuje się w następnym i gra ten sam numer. To mi trochę przypomina popisy Zespołu R z Pokemonów. To takie… nostalgiczne.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 7
    Sogi 2.02.2019 00:43
    Marudzenie
    Czyli tak będzie już do końca będzie o > niespójności logice schemacie wykonaniu słabo i marudząco. Ok czyli to zostało już powiedziane i odhaczone. Do końca trochę jednak daleko to sobie poczekam i poczytam czy ktoś coś nowego napisze. Wszystkie wady zostały już chyba wyliczone to zobaczę od czasu do czasu czy wejdzie coś nowego ^_^ negatywnego to znaczy pozytywnego tzn i tak będę dalej oglądał a wy ? Bo jak takie słabe to dalej nie będziecie mieć chyba weny poświęcać czas o_0.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    Kamen 1.02.2019 15:55
    Potencjał a brak talentu
    Szczerze, wydaje mi się, że autor miał pewien pomysł na tę serię i miejscami ogląda się to nawet dobrze (walka na arenie). Problem w tym, że to wszystkie biednieje w nagromadzeniu kiepsko połączonych wątków, dziura fabularnych i charakterów postaci pisanych na kolanie (Bohater Włóczni to jest normalnie kopiuj­‑wklej z poradnika do budowania kiepskiego antagonisty).

    Trochę szkoda, bo np. końcówka tego odcinka mogła wyjść naprawdę nieźle (taki ładunek emocjonalny), gdyby fabuła była bardziej wiarygodna. A tak to jednak czuć, że to jest wymuszone, a historia idzie chyba drogą AoT – podawaj jak najmniej informacji, bo wyjaśnienie fabuły jest dość głupie. No i w Tytanach tak faktycznie to potem wyszło.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 11
    ZSRRKnight 31.01.2019 21:09
    Dręczenie Bohatera Tarczy
    Strasznie wkurzające jest to, w jaki głupi sposób przedstawiono i poprowadzono cały ten wątek prześladowania Naufumiego. Praktycznie, działa to na zasadzie „bo tak” i nie wygląda na to, by opierało się to na jakiejlkolwiek logice. I jeszcze ta sprawa z Raphtalią:
    >niewolnicto jest zue. Bohater nie powinnien tego robić.
    >walka
    >nikt nic nie widział…
    >bądź wdzięczny brudny półczłowieku!
    Było powiedzianie wcześniej, że półludzie są wyszydzani i wykorzystywanie ich jako niewolników jest jak najbardziej normalne. Ale jednak, gdy taki półczłowiek wydaje się być w miarę niewinny i jest niewolnikiem bohatera, to od razu afera, że ją wykorzystuje i trza ją uwolnić.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Impos 31.01.2019 21:02
    4
    W sumie Motoyasu nie była do końca bez racji; nawet jak się jest miłym dla swojego niewolnika i dobrze się go karmi, to i tak nic nie zmienia jeśli chodzi o charakter samego procederu. Ale oczywiście jest też jednocześnie hipokrytą, bo korzysta z wszelakich dobrodziejstw tego królestwa…
    W każdym razie fajnie było widać, jak to, co widzi Naofumi, odbiega od rzeczywistości. Fakt, że Raftalia  kliknij: ukryte też daje szansę na naprawę ich relacji.
    Mein  kliknij: ukryte  też nie byłaby najgorsza, gdyby była odrobinę bardziej subtelna (a może część rzeczy pokazywana jest jednak z perspektywy głównego bohatera?).
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 22
    Saarverok 23.01.2019 21:52
    3
    Trochę byłem rozczarowany, że bardzo szybko zrezygnowano z wątku młodej Raphtalii, chociaż tego akurat spodziewałem się już po drugim odcinku. No i mam wrażenie, że jest to forma pośrednia. Natomiast jeśli nie – propsy, nie jest przesadzona. A twórcom nawet udaje się w miarę zgrabnie przekazać emocje związane z wydarzeniami. Całkiem w porządku odcinek, jednak mi osobiście brakuje przemyśleń głównego bohatera. Sporo odnosiło się do jego obecnej sytuacji, a tutaj prym wiodą działania. Nie jest to zły sposób budowania narracji, ale jest inny od mangi. Trochę nawet żałuję, że przeczytałem ją jakiś czas temu, bo teraz tracę neutralny odbiór tego anime i ciężko jest mi je ocenić. Ale mimo wszystko na plus, to jest dobra odskocznia po wielu słabych isekajach :) przynajmniej są emocje i wiarygodne postacie.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Kamen 23.01.2019 20:07
    Ta mechanika przyzywania do zwalczania fal to chyba najgłupsza rzecz, jaką widziałem we wszystkich isekajach.

    Ta seria wali kiczem…
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Weiter 17.01.2019 14:10
    Całkiem przyjemne, choć wolałbym by jego towarzyszka została w pierwotnej formie, a z tego co widać w op będzie zmiana w formę dorosłą.

    Koniec końców ani ładna ani urocza.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Kamen 17.01.2019 01:34
    2
    Trochę lepiej niż ostatnio. W sumie seria chyba na tym będzie się skupiać – na byciu standardowym shounenem (od zera do bohatera) z nieco cięższym klimatem.

    Nie ma się czym zachwycać, ale tak do obejrzenia to jest nawet OK. Chociaż dziewoje mogą sobie obniżyć notkę, bo to „wychowywanie sobie słodkiego szopa” bardziej trafia do nas, heteroseksualnych samców.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    Xillin 13.01.2019 22:38
    /r/incel the Animation wreszcie się pojawiło. Szkoda, że LN­‑ka i w efekcie bajka przycinają mizogonię i pochwałe niewolnictwa, byłoby zabawniejsze. No, ale do obniżenia średniej się i tak nada.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Sogi 12.01.2019 18:22
    Czekać mi się nie chciało to sobie przeczytałem mangę która z fabułą ma patataj już dość daleko. Spojlerować jednak nie będę. Czy warto to oglądać > wg mnie tak – jeżeli lubisz isekaje. Prawie na pewno znajdziesz tu wiele z innych pozycji gatunku które już widziałeś. Czy historia i zwroty akcji będą jakieś odkrywcze w temacie – raczej nieee . Weterani 3P poznają , powiążą i popsioczą. Najlepiej olejcie to i sami oceńcie co wam się podoba. Materiału jest sporo i na 26 epkową serię jak nie dalej jeśli by się wiernie np. mangi trzymali. Tu raczej chodzi o to jak tę historię wam przekażą. Jak nie będzie przedłużania, fabularnego męczenia buły a historia z epka na ep potoczy się w dynamiczny sposób to kto wie. Nie skreślałbym z powodu wielu podobieństw do tego co już widzieliście. Wszystko zal od producenta. Będzie przedłużał z myślą (bo może kolejny sezon i po co materiał zużywać jak można z tego 2 epki rozciągnąć a nie 1) niom to przyszłości nie widzę. Pierwszy ep np. podobał mi się nawet przed przeczytaniem mangi.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Kamen 9.01.2019 10:35
    CR
    Jak coś, to od jakiegoś czasu jest dostępna wersja Crunchyrolla do pierwszego odcinka.

    Pseudo fansub wrzucony tydzień temu miał kupę błędów w tłumaczeniu.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 13
    blob 6.01.2019 15:20
    Jest ok, będę oglądać. Nie będę się rozpisywał, bo za chwalenie Isekaji na Tanuki się zaraz dostaje po głowie więc szkoda fatygi. Powiem tylko że motyw zdrady ciekawy choć naciągany (no ale musieli jakoś ten koncept wcisnąć widocznie), a po drugie to chyba się starzeje, bo motyw z UI w oku i „levelowanie” zaczyna mnie już męczyć w Anime…
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    Kamen 2.01.2019 22:22
    Nie rozumem tu jednej rzeczy
    Czy ten tytuł jest hajpowany tylko ze względu na materiał źródłowy? Bo generalnie w tym pierwszym odcinku nie wydarzyło się zasadniczo nic ciekawego. Całość wyszła mocno „generycznie”, a reżyser się nie popisał – motyw „zdrady” można było streścić do 5 minut, bo obserwowanie przez kilkanaście minut czegoś tak oczywistego sprawiło, że zerkałem co jakiś na zegarek. W dodatku za dużo logiki w tym wszystkim nie było (skroili gościa i niby to on jest winny, aha, logiczne), no i dizajnersko to też raczej takie średnie jak na jeża.

    Więc ponawiam pytanie – skąd ten hajp i 8.50 na MAL­‑u? Pytam o to stricte kontekście tego odcinka, bo pragnę zauważyć, iż był już taki jeden isekaj, który miał bardzo solidny start, który aż zachęcał do oglądania.

    Mówię tu oczywiście o Re:Zero, które też zaczynało się 45­‑minutowym odcinkiem specjalnym i było nieporównanie ciekawsze, a pod pewnymi względami nawet oryginalne (choćby tytułowa moc). Tutaj co zaś mamy na pierwszy rzut oka? Generic harem anime.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 6
    Kysz 2.01.2019 21:26
    Po 1 epku
    Jak na razie zaczyna się… nie najgorzej właściwie. Podoba mi się idea zdrady, nawet jeśli jest mocno naciągana. W sensie – działają na podstawie legendy o 4 wielkich wojownikach, ale jeden z nich od początku jest traktowany znacznie gorzej. Nawet jeśli przyjąć to bezsensowne tłumaczenie, że potem ktoś ich podsłuchiwał, to po pierwsze – wcześniej nie było przesłanek, że wojownik od tarczy jest beznadziejny, a po drugie – czyli gadanie przyzwanych o jakichś „grach” przewyższa wartość legendy? Późniejsza akcja też pozostawia wiele do życzenia – chłopak ani razu nie zachowywał się nieodpowiednio w stosunku do kobiet, co mogłoby podsycić takie podejrzenia (w sensie nie rzucał żadnymi sprośnymi żartami, nie ślinił się podejrzanie itp.); nikt też nie zwrócił uwagi, że dziewczyna zyskała fajny komplet uzbrojenia po podróżowaniu z nim – może warto byłoby się zainteresować jak wyglądały ich relacje, bądź no… cokolwiek? Zwłaszcza, że – powtórzę się – to jest ich niby wielki wojownik, jeden z tych, którzy mają uratować świat. Także ogólnie no… można to było lepiej przemyśleć.

    Mimo wszystko jednak ciekawa jest ta idea bohatera, który działa przeciwko pozostałym. Choć znacznie bardziej wolałabym, żeby im groził zniszczeniem świata i innymi takimi bzdetami. Plus chociaż za to, że zachowuje się odpowiednio wrogo, no i nie jest już takim niewinnym chłopaczkiem, co to każdemu ufa. Szkoda oczywiście, że znowu wzięli sobie za bohatera otaku, ale tym razem chociaż nie jest to hikikomori i gościu się w miarę normalnie zachowywał w społeczeństwie (chociaż znowuż – wątek z tym jak to nie musi pracować jest zbyt naciągany).

    Nie nastawiam się tu na żadne cuda oczywiście, ale jest szansa na coś innego niż kolejny taki sam isekai o zbieraniu haremu przez op bohatera. Nawet kibicuję głównemu bohaterowi w jego zemście, zwłaszcza że reszta postaci wyszła strasznie antypatycznie. Chętnie pooglądałabym jak ich niszczy (nie mam zielonego pojęcia co w pierwowzorze wychodzi). Może być to nawet niezłe rozrywkowe anime o ile nie pójdą w jakieś głupoty dalej.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    KamilW 2.01.2019 17:08
    Pierwszy odcinek
    Jak na przygodowego isekaja to Tate no Yuusha zaczyna się całkiem przyjemnie. Mimo że pierwszy odcinek miał kilka momentów kiedy rzuciłem okiem na zegarek to w zasadzie minął mi przyjemnie. Duża w tym zasługa ogarniętego i postawionego przed dość nietypowymi przeciwnościami bohatera. Reszta postaci nieco sztuczna/antypatyczna na czele z pozostałymi trzema bohaterami. Motyw z końcówki odcinka oklepany ale całkiem sprawnie zrealizowany o ile twórcy anime nie zaczną mieszać w materiale źródłowym. Ogólnie zapowiada się całkiem solidna porcja rozrywki po której jednak nie co oczekiwać cudów. Szkoda tylko że sama strona techniczna jest tylko co najwyżej poprawna.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 2.01.2019 17:06
    Pierwszy odcinek był ok. Jakość preaira pozostawiała wiele do życzenia ale brałem to pod uwagę.

    Mam wrażenie, że warstwa techniczna różniła się od tego, co dostaliśmy wcześniej w pv – animacja momentami była trochę „drętwa”, styl graficzny trochę mniej szczegółowy i obawiam się trochę, że w następnych odcinkach może być gorzej.

    Seiyu fajnie odgrywają rolę – fajnie posłuchać od czasu do czasu Kirito w roli drugoplanowej; wydaje mi się, że ma trochę dystans do swojej postaci ale to może bardzo szybko zmienić. Pozostali bohaterowie też jak najbardziej ok. Kaito Ishikawa bardzo dobrze czuje się w roli Naofumiego i brzmi fajnie(zresztą jest to dość oczywiste patrząc na jego poprzednie role). Obawiam się trochę o aktorkę podkładającą Raphtalię – ta zazwyczaj odgrywała „poważniejsze” bohaterki, a szopka przechodzi dopiero z czasem metamorfozę i na początku poważny ton może do niej nie pasować. No ale to się okaże przy następnym odcinku.

    Drama również prawidłowo wyeksponowana – w końcu wydarzenie to kreuje protaga i wpływa na jego dalsze decyzje. Problem w tym, że ludzie nie znający pierwowzoru mogą myśleć, że wątki tego typu będą się ciągnąć przez całą bajkę… no ale cóż.

    Teraz pozostaje czekać dwa tygodnie na drugi epizod.
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime