Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Forum Kotatsu

Komentarze

En'en no Shouboutai

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    Slova 26.02.2020 18:58
    NO grafika to akurat była najmocniejszą stroną tej serii i to w każdym aspekcie.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Ryuki 18.01.2020 15:12
    No i w końcu dokończyłam Fire Force. Cóż bardzo dobre anime^^ Animacja cudowna, wręcz jedna z najlepszych jakie widziałam w tym roku. Ten fakt powoduje, że dziwi mnie, że pewien 19 odcinek pewnego uwielbianego anime jest przez fanów tak pod tym względem reklamowany kiedy każda walka w FF jest dziesięć razy lepsza( oczywiście to moja opinia ale sam brak niezbyt trafionego CGI stawia ten tytuł dla mnie na wyższym podium ). Cóż są rzeczy których nie da się pojąć… chociaż dokładnie wiem dlaczego to anime tak dobrze nie weszło do fandomu, początek Fire Force zwyczajnie kuleje i dopiero po pewnym czasie zbija się wyżej( to i fanserwis od Tamaki ) przy tym Kimetsu, które jest dokładnie takie samo od pierwszego rozdziału do teraz( chociaż manga obecnie dla mnie bardzo kuleje ) wygląda o niebo lepiej( zasada 3 odcinków tu też nie pomaga ). Cóż nie lubię porównywać i obronę w taki sposób uważam, za słabą ale raz zrobię ten „grzech”.

    Co do drobnych problemów, sporo wytłumaczeń zostało wyciętych. Jeśli ktoś chce więcej detali( i więcej dowcipów ) musi zajrzeć do mangi. Szkoda mi chociażby tego, że w pierwowzorze Licht dokładnie tłumaczy to jak działa rozprzestrzenianie się wszechświata i kiedy pyta się Shinry czy zrozumiał ten mu dokończył teorię^^ Było to ciekawe odejście od „nie rozumiem” jakie autorzy wrzucają w usta głównych bohaterów by pociągnąć dalej tłumaczenie( co daje efekt, że bohater nie zna prostych rzeczy jakie uczy się w szkole ). Natomiast co do paru innych pochwał, bardzo fajnie studio zrobiło kreskę mangaki, podobnie do Bones co ciekawe^^ No i seiyuu odwalili kawał dobrej roboty, zwłaszcza Gakuto Kajiwara którzy grał Shinrę( aż mi się nie chce uwierzyć, że był on głównym problemem jaki mieli fani oprócz animacji z Black Clover ).

    Na koniec ciekawe czy drugi sezon zacznie się od następnego rozdziału^^ czy go ominą. Świetnie byłoby gdyby tego nie zrobili w końcu fanserwis trzeba wrzucić, nie.^^ Gołe tyłki i piersi kliknij: ukryte  w końcu zwabią zagorzałych otaku. Jak dla mnie pierwszy sezon dostaje 9/10.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Ancietejka 31.12.2019 12:16
    Bardzo dobre. Miesiące letnio­‑jesienne uraczyły nas dwoma fajnymi przygodowymi shounenami (drugim oczywiście jest Dr. Stone), których najmocniejszą stroną byli przesympatyczni bohaterowie – sama nie wiem, którą ekipę bardziej polubiłam – oraz strona komediowa (poczucie humoru to oczywiście kwestia subiektywna, ja się jednak nieźle uśmiałam). Z fabułą bywało różnie, ale nie tak źle, by odrzucało.
    Ze Strażaków zapamiętam też świetne piosenki przewodnie z pierwszej połowy serii, zwłaszcza ending.
    Fajnie, że na drugi sezon nie będziemy musieli zbyt długo czekać.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    MrParumiV18 31.12.2019 02:21
    Enen no Shouboutai po 24 odcinku (koniec)
    Trochę popłynę, więc ostrzegam już teraz, że praktycznie tylko słodzę.

    Subiektywnym osądem, to nie tyle sympatyczna (dzięki postaciom), co naprawdę pomysłowa, zabawna, satysfakcjonująca, w pewnym momencie nawet zaskakująco wzruszająca i dobrze, a momentami wręcz świetnie zrealizowana pod względem technicznym seria. Dzięki temu niezapomnianych momentów było wiele i to już wysuwa ten tytuł powyżej tych co najwyżej dobrych z puli już przeze mnie obejrzanych, a liczę, że to tak naprawdę dopiero początek.

    Nie będę się za bardzo rozwodził na temat jakości animacji i stylu kreski, ponieważ wystarczy nadmienić, że pierwsze było nierówne, ale gdy trzeba było to wykonane perfekcyjnie, a za animacje i udźwiękowienie ognia, wybuchów etc. to powinni Oskara dostać (to ta przysłowiowa patelnia, której tak większość nienawidzi :D), natomiast drugie wykonane z należytą starannością, że aż pobudzało moje oczy, ponieważ styl ów kreski jaki nam zaserwowano i nieszablonowe zabiegi z kadrowaniem wielu scen wkupiły się w mój gust wręcz idealnie. Praktycznie nieskazitelna mieszanka, gdyby nie tylko budżetowe spadki jakości tu i ówdzie.

    Za utworami i ogólnym wykonaniem pierwszego openingu Inferno i endingu Veil tęsknić nie mam zamiaru, bo już dawno wylądowały na mojej playliście jak i w topce jako jedne z najlepszych jakie kiedykolwiek słyszałem i widziałem, a o drugim otwarciu i zamknięciu wolę jak najszybciej zapomnieć, bo to po prostu niewypały. Nie jako osobne twory, ponieważ muzyka to kwestia gustu, a technicznie jest okej, ale kompozycja tego jest nieporozumieniem. Co do udźwiękowienia otoczenia, walk etc. to według mnie wykonali to powyżej oczekiwań, po prostu bardzo dobrze, natomiast zabrakło mi jakiś wartych do zapamiętania ostów w tle.

    Fabuła jak i pomysł na nią bardzo ciekawy (poza kilkoma sztampowymi zagraniami to o dziwo świeży i w ogólnym rozrachunku raczej inny niż to co widziałem wcześniej), nawet jak były momenty, które lekko obniżały poziom oraz prędkość narracji. Co najważniejsze, nie występuje tutaj jakiś nadmiar schematycznych rozwiązań, a to dzięki światowi przedstawionemu, który został z należytą starannością zaprezentowany i pod względem wizualnym (abstrakcja, shaftowa technika za którą nie zawsze przepadam, ale tutaj jest ideolo i wspomniane już kadrowanie na mega plus) jak i przeszłości, historii powstania, życia, czy zasad w nim panujących.

    O postaciach też już napomknąłem na początku, ale nie mogę ich pominąć bez jakiegokolwiek opisu. Cała paczka z 8 brygady (jak i również postaci pobocznych, drugoplanowych) mega przyjemna… a co się będę ograniczał, ubóstwiam ich :D, główny bohater z jasno nakreślonym celem i nie będący jakimś przygłupem już powoduje pozytywny odbiór, a reszta jego kompanów tylko podnosi już wysokie wrażenie. Same charaktery może i nieco już oklepane, ale te ich beztroskie i często prze zabawne relacje zapadną mi w pamięci na długo, a szczególnie memiczny Arthur i urocza Tamaki, lecz naprawdę wszystkie postacie bardzo sympatyczne. Główni antagoniści również zaliczeni przeze mnie na plus za sprawą kreacji, pomysłowości i motywu działania, chociaż i tak jeszcze niewiele wiemy. A wszystko dopieszcza należycie wykonana praca przez aktorów głosowych, wszyscy się spisali, a zgrzytów nie wychwyciłem.

    Ogólnie dzięki całościowej prezentacji i połączeniu tego wszystkiego za sprawą studia powoduje, że można wyczuć niesamowicie unikalny klimat, który z racji na specyfikę i oryginalność, albo zostanie z miejsca odrzucony, a to zaowocuje drastycznym obniżeniem oceny na koniec lub porzuceniem w trakcie, albo zostanie ciepło przyjęty już na starcie, a tacy pomimo kilku przeciwności raczej powinni się bardzo dobrze bawić do samego końca. Nawet jeśli serii momentami brakowało budżetu ewidentnie, a ten dostępny trzeba było odpowiednio rozłożyć, aby TE sceny były należycie wykonane, to ja jestem bezapelacyjnie w tej drugiej grupie, która została oczarowana przedstawionym światem, postaciami i klimatem. Nie jest to może coś wybitnego, wady ma, które nawet widać gołym okiem, ale z pewnością wybija się wysoko ponad tonę innych pozycji z tego i poprzednich lat, dlatego też podsumowując, ja bawiłem się bardzo, ale to bardzo dobrze, serię serdecznie polecam i stanowczo pochwycę za drugi sezon jak tylko go potwierdzą i będzie miał swoją premierę, a jeśli fundusze oraz czas pozwolą to i nawet mangę z naszego rodzimego rynku zakupię.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    GLASS 28.12.2019 19:38
    No niestety, ale seria mnie nie urzekła. Głównie pod względem fabularnym – jak zazwyczaj sztampa mnie nie nuży, tak tutaj zaliczałam face palm dosyć często. Świat przedstawiony również mnie nie urzekł. Może to wina reżyserki, ale w ogóle nie czułam zaangażowania ani w tą historię, ani w losy postaci. Jeśli miałabym wybrać postać, do której czułam jakąkolwiek sympatię, to byłby to Arthur – był jedyną dla mnie w pełni szczerą postacią z całej serii, jego głupota sięgała poziom abstrakcji i za to właśnie go szanowałam (jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało). Zalety? Na pewno animacja – czapki głów za walki i efekty ognia, bo naprawdę przyjemnie się oglądało każdą akcję. Pierwszy opening też wspaniały, zarówno pod względem piosenki, jak i animacji.

    Ogólnie seria mocno nierówna dla mnie – szczerze nie wiem, czy będę oglądać kontynuację. Myślę, że osoby rozpoczynający przygodę z anime na pewno nie będą zawiedzeni – ale i tak osobiście bym ich wysłała do obejrzenia Soul Eatera (poprzedni wielki hit autora mangi) ;) Doświadczeni wyjadacze z kolei mogą się jednak trochę zawieść.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    ZSRRKnight 28.12.2019 14:44
    Było parę słabszych momentów, ale ogólnie całkiem niezła bajka. Na plus uniwersum (wstawki na początku odcinków były naprawdę fajne) i mimo wszystko grafika. Yuki Yase trzymał się shaftowych rozwiązań i wyszło to całkiem ciekawie. Warto też docenić, że fabuła nie jest zbyt sztampowa i schematyczna i w następnym sezonie może pójść w ciekawą stronę.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    blob 28.12.2019 12:59
    Bardzo dobra seria, która pewnie stanie się klasykiem.

    Fajny pomysł (strażacy vs demony ognia i tajemnicze zakony religijne), dobrze zrealizowany i ciekawy koncept świata post­‑apo i bohaterowie których nie da się nie lubić (MC który wygląda na oszołoma na pierwszy rzut oka, ale tak naprawdę to dobrze ogarnięty kolo). W sumie nie wiem czy w kompani 8 jest ktoś kogo bym nie lubił, nie mówiąc już o postaciach drugoplanowych… Nawet antagoniści ciekawi. No i wszystko okraszone dobrą, a momentami świetną grafiką (efekty, dynamika walk, tła) i kreską, a praktycznie zawsze świetną muzyką (pierwszy OP i ED, ach!). Seria ma też specyficzny klimat, w sumie bliżej jej chyba do zachodnich animacji. Ciekawe jest też kadrowanie niektórych scen, niczym w jakimś anime Shaft­‑a. Nie zabrakło scen które chce się oglądać wiele razy (np.  kliknij: ukryte ).

    Jak dla mnie byłoby chyba nawet i 10/10 gdyby nie wyraźny spadek jakości gdzieś pośrodku (głównie arc z Vulcanem który wdg mnie był po prostu słaby i graficznie i fabularnie).

    Mangi jeszcze sporo więc czekam na S2!

    PS: O co chodzi z tym Fiatem 126P :D?
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    blob 13.12.2019 20:39
    Odc. 21
    Trzeba przyznać że ta scena walki z drugiej połowy odcinka byłą naprawdę przednio zrealizowana. Animacja ma spadki formy w tej serii ale tutaj poszli na całość!
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    ZSRRKnight 14.11.2019 17:56
    Wątek z Benimaru był naprawdę fajny, ale dwa ostatnie odcinki to naprawdę tragedia. Po openingu i animacji w epizodach widać, że budżet już się trochę kurczy. Fabuła też jakoś straciła rytm.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Ancietejka 1.11.2019 18:44
    nowe piosenki
    Ale „meh” jest nowy ending, zwłaszcza animacyjnie się nie popisali. Z drugiej strony po genialnym „Veil” niemal wszystko będzie brzmiało co najwyżej średnio.
    Na opening też się jakoś specjalnie przyjemnie nie patrzy (pierwszy był lepiej pomyślany), muzycznie jednak jest ok.

    Będę tęsknić za poprzednimi utworami.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Nick 9.08.2019 21:01
    Halo, panie! Czy tam przejeżdżał maluch? :D
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Kamen 29.07.2019 15:44
    Bicepsy
    Seria ogólnie nie za dobra, nie za słaba.
    Tak naprawdę wszystko rozbija się o bicepsy Maki.

    [link]
    (słaba jakość skryna, bo wziąłem z reddita i pewnie jakieś dziecko oglądało na onlajnie)

    Ale ogólnie bajka dla ludzi kultury.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    GLASS 28.07.2019 12:45
    Jak na razie seria dość przewidywalna, ale akcja i animacja jest na bardzo dobrym poziomie, więc przyjemnie się ogląda :)
    P.S. 3 odcinek miał być lekko przerobiony ze względu na tragedię z KyoAni – czy ktoś kto czyta mangę może wskazać ewentualne zmiany? Pytam z czystej ciekawości, bo szczerze nie dostrzegłam żadnych „złagodzeń” w przypadku ilości ognia itp., więc się zastanawiam, co faktycznie zostało zmienione..
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Weiter 28.07.2019 01:26
    ep3
    Nawet jak będzie nudno, to i tak dla samej tamaki obejrzę do końca ^^
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 25.07.2019 12:26
    [link] – już jutro emisja 3 odcinka.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 4
    Nikodemsky 19.07.2019 11:48
    [link] – emisja została przesunięta bezterminowo ze względu na wczorajszą tragedię.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Ancietejka 13.07.2019 13:34
    Jeju, ale to się przyjemnie i lekko ogląda, a jednocześnie twórcy wiedzą, jak i kiedy uderzyć w poważniejsze tony.
    Bohaterów wielbię wszystkich, w drugim odcinku zaimponował mi zwłaszcza Takehisa.
    To będzie dobry shounen.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    blob 13.07.2019 11:14
    Bardzo fajnie się to ogląda.

    Btw ciekawe czy autor mangi ma jakieś dramatyczne przeżycia związane z pożarami, bo takie można odnieść wrażenie…
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    MrParumiV18 13.07.2019 06:11
    Enen no Shouboutai po 2 odcinku
    Drugi odcinek spokojniejszy, a co za tym idzie już nie tak epicki. Lecz fajnie, że pokazano od drugiej strony, tej bardziej emocjonalnej, pacyfikację piekielnika, gdyż teraz więcej sensu ma obecność tej zakonnicy w drużynie/zespole, chociaż z drugiej strony osobiście uważam, że za bardzo chcieli przydramatyzować przez co nie wyszło to tak naturalnie jak powinno, ale nie szkodzi. Widać też zalążki, że ktoś trzeci macza w tym wszystkim palce i fajnie, może zaczną się dziać ciekawe akcje w związku z tym. Natomiast ja i tak czekam na moment pojawienia się Tamaki, ponieważ z designu i z tego co zdążyłem zerknąć do mangi, wydaje się być sympatyczną personą, a dodatkowo podkłada jej głos Yuuki Aoi, więc liczę na same pozytywy jeśli chodzi o tą postać, bo z charakteru raczej typowy schemacik się szykuje, niż coś oryginalnego.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Ryuki 11.07.2019 10:34
    Ok w końcu obejrzałam pierwszy odcinek^^ Cóż wierna adaptacja dwóch pierwszych rozdziałów… prawie. Pominęli scenę z tym jak Shinra spiesząc się na pociąg skończył na tyłku dziewczyny i wyszedł dzięki swojemu uśmiechowi na zboczeńca. Ale to mało istotne. Zwyczajnie Atsushi jest nadal bardzo „dziwny” jeśli chodzi o fanserwis. Natomiast to co niepotrzebnie ominęli to wytłumaczenie o co łazi z drugą i trzecią generacją^^ ale pewnie to gdzieś wrzucą.

    To pierwsze moje anime akcji( tylko widziałam ich Level E ) tego studia i muszę powiedzieć, że dość interesująco wizualnie wygląda chociaż teraz rozumiem o co chodzi z dźwiękiem( brzmi jak efekty w trailerach xD do filmów katastroficznych ). Po Bonesowskim Soul Eater jestem ogólnie ciekawa jak inne studio poradzi sobie z kreską i stylem tego mangaki. Opening też jest fajny tylko… Tamaki, pokazana tak „cool”, ta Tamaki kliknij: ukryte  Nie powiem ciekawy zabieg, zwłaszcza, że Tamaki nie jest złą postacią.. A i na koniec więc to jest ten słynny seiyuu Asty, no przynajmniej Shinra jest znacznie mniej krzykliwy.

    No nic ciekawe jak będzie dalej^^ W końcu manga zrobiła się w trakcie arcu w Asakusie całkiem dobra.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    ZSRRKnight 6.07.2019 22:30
    Kontrast między oryginalnością/jakością historii i bohaterów a wykonaniem/animacją przypomina mi troszkę SAO. Oczywiście w lżejszej wersji. Jest na czym oko zawiesić i oby było przez wszystkie odcinki, ale fabularnie raczej średniawka, ale na szczęście lekka i niespecjalnie wkurzająca. A ending to jeden wielki spojler, przynajmniej według mnie.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    blob 6.07.2019 17:17
    Jest dobrze.

    Wszystko począwszy od konceptu a na wykonaniu skończywszy wypada grająco. Może troszkę za dużo fajerwerków, ale zapewne ma być tak wybuchowo. Od razu polubiłem postacie, a motyw z uśmiechem protagonisty dosyć ciekawy. Podoba mi się również świat przedstawiony, taki trochę miks Ameryki, Japonii no i motywów chrześcijańskich. Pytanie tylko co seria zaprezentuje dalej, czy będziemy mieli schemat typu „potwór tygodnia”, czy jednak pojawi się jakiś motyw fabularny (rywalizacja? romans? drama?). Znaczy na pewno jest motyw z tym „kimsiem” którego widział bohater, być może za Infernalami stoi jakaś siła (tak jak np. w Kimetsu no Yaiba), ale zobaczymy. Nie wiem nic apropo materiału źródłowego…
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Kaczka 6.07.2019 16:13
    pierwszy odcinek
    Całkiem nieźle, ale jeszcze nie było czegoś, co chwyciłoby mnie tak, bym była pewna, że nie rzucę tego anime po moich próbnych trzech odcinkach. Wizualnie jest ładnie, a na udźwiękowienie szczerze mówiąc nie zwróciłam nawet uwagi. Openingu i endingu potrzebuję posłuchać więcej razy, żeby coś o nich powiedzieć.
    Bohaterowie są na razie sympatyczni, a do tego zaczynam mieć nadzieję, że zobaczę tu silne babki, a nie jakieś kluchy.
    Trochę zaskakujące są te elementy religijne, nie wiem czy to ma jakiś głębszy sens, czy po prostu miało wyglądać cool XD
    A, no i mundury tych strażaków są po prostu komiczne. Zwłaszcza te czapki to hit.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Ancietejka 6.07.2019 11:08
    po pierwszym odcinku
    No! W końcu jakiś świetnie zapowiadający się animiec w tym sezonie. Pierwszy odcinek obejrzałam z przyjemnością, sceny poważne bardzo dobrze przeplatają się z lżejszymi, zabawnymi, co w efekcie daje dobrze wyważoną całość. Nie miałam wrażenia, że patrzę na coś durnego, nastawionego wyłącznie na widowiskowe akcje, choć w stronę przesadnej powagi też to nie idzie. Tu słówko o retrospekcjach – o dziwo, mimo swojej banalności  kliknij: ukryte  – nawet mi się podobały, ładnie zostały wplecione w główną akcję, ponadto twórcy nie zamierzali na siłę wzruszać, inaczej mogłoby wyjść żałośnie.
    Bohaterowie – od razu dają się lubić. Shinra jest rzeczywiście na swój sposób uroczy, reszta także prezentuje się sympatycznie, zwłaszcza w grupowych scenach.
    Kreska bardzo mi się podoba, animacyjnie też nie mam zastrzeżeń. W kwestii dźwięku rzeczywiście w momencie, gdy  kliknij: ukryte , brzmiał on źle, ale może nie będzie tragicznie. Dobrze się za to słucha piosenek przewodnich. Znaczy, tylko openingu, endingu nie. Ending jest bowiem rewelacyjny, jak wszedł, pierwszą moją reakcją była myśl: „wow!” i wpatrywanie się z podziwem na kolejne kadry. Oj, zaraz sobie dodam do playlisty.

    Podsumowując – baaaaardzo na tak.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 6
    Weiter 6.07.2019 08:03
    Oryginalne, ciekawe i dobrze przedstawione, ale..
    Znów słyszę już w pierwszym odcinku tego jelenia od dźwięków.. Aż mnie bierze na soczyste K.. Czy nie mogą go wrzucać do jakichś biednawych serii z kategorii fairy gone? Ja nie wiem czy ludzie są tam głusi? Po pierwszym odcinku już powinni wiedzieć, że jest źle, a po drugim podziękować i zmienić człowieka za to odpowiedzialnego.
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime