Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Yatta.pl

Komentarze

Marta001

  • Avatar
    A
    Marta001 21.09.2019 21:04
    Podsumowanie pierwszego sezonu
    Komentarz do recenzji "Fruits Basket [2019]"
    Dawno już nie oglądałam jakiegoś serialu z takim uśmiechem. Pierwsze dwadzieścia dwa odcinki oglądałam tydzień po tygodniu, wyglądając ich nieustannie. Ostatnie trzy obejrzałam w mini­‑maratonie.

    Aż mi się zrobiło przykro, że teraz przyjdzie mi czekać na drugi sezon (a ten na całe szczęście już w 2020!). Szczególnie że pierwszy sezon dość przelotnie pamiętałam z poprzedniej wersji, a ten drugi przyniesie dopiero coś nowego, coś nieznanego!

    Fruits Basket to przepiękna historia, w której klątwa jest tylko dodatkiem do barwnej, może trochę przesadzonej, ale wciąż szczerej opowieści o rodzinie, przyjaźni, odnajdywaniu swojej drogi. W tej historii ważne jest znaczenie słowa „dom”. Podczas seansu nie zabraknie na przemian śmiechu, łez, wzruszenia. Można kląć na tę biedną Tohru (choć osobiście mi ona odpowiada), ale nie można nie uznać racji autorce mangi, że właśnie takie ciepłe postacie mogą zjednywać sobie ludzi. Cieszę się, że i ona odnalazła ciepło i dom – choćby i na ten moment przelotne.

    Polecam i to nie tylko młodszym. Starszy widz też coś dla siebie znajdzie, bo to tytuł, który zdecydowanie zostaje na dłużej w pamięci i sercu!

    A tymczasem muszę czekać! Czekajcie razem ze mną na kolejny sezon, żeby mi nie było przykro :)
  • Avatar
    Marta001 16.08.2019 21:59
    Komentarz do recenzji "Gekkan Shoujo Nozaki-kun"
    Tak oto po roku powróciłam do tego tytułu i muszę przyznać – bawi tak samo, jeżeli nie bardziej niż ostatnio!
    Świetna seria z pozytywną energią.
    Aż chciałabym, żeby Mikołaj przyniósł mi na gwiazdkę kontynuację <3
  • Marta001 11.08.2019 10:09:11 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Marta001 8.08.2019 15:25
    Komentarz do recenzji "Noragami Aragoto OAD"
    Jakie przyjemne odcinki <3
    Pierwszy taki zabawny i absurdalny, drugi to po prostu prezent dla shippingowania. Sposób prowadzenia romansu bardzo mi odpowiada, a komedia tutaj to pierwsza klasa w swoim absurdzie! :D Cudne!
  • Avatar
    A
    Marta001 8.08.2019 09:42
    Uwielbiam!
    Komentarz do recenzji "Noragami Aragoto"
    To już jest przesada, gdyż oba sezony obejrzałam w jeden dzień. OMG! Dawno już się tak nie wkręciłam w jakąś historię, a tutaj nagle – pomimo późnej pory – nie mogłam odłożyć żadnego odcinka na następny dzień. Dawno już nie czułam takiego przyciągania przez jakąkolwiek historię! O.o

    Przyznam szczerze, że fabuła, akcja, prowadzenie postaci, tajemnice i niejasności odpowiadają mi w 100%. Niby zwykły shounen, ale potrafi chwycić za serce – szczególnie mam na myśli kwestię zapominania bóstwa. Niejednokrotnie anime przeszyło mnie na wskroś, a innym razem rozbawiło tak, jakbym była ośmiolatką. A więc tak też jeszcze potrafię? :D

    Z mojej strony daję dziesięć gwiazdek. Polecam!
    Muszę dobrać się teraz do mangi :)
  • Avatar
    A
    Marta001 7.08.2019 22:20
    Czemu ja nie poznałam tej historii wcześniej?
    Komentarz do recenzji "Noragami"
    O jeju! Jakie to było dobre, jakie świeże, jakie przyjemne! Nie wiem, jak to się stało, że wcześniej nie dałam szansy tej historii. Zakochałam się po uszy <3
    Niby nic specjalnego, ale podanego w tak dobry sposób, że obejrzałam cały sezon na raz. Co mi tam 6h! Pragnęłam, by seans się nie kończył!
    Dobrze, że jeszcze mam drugi sezon. No i mangę po polsku <3 Z przyjemnością zapoznam się z oryginałem.

    Dawno już tak się nie wkręciłam w jakąś historię! To tak się jeszcze z moim stażem da?! :D
  • Avatar
    Marta001 6.08.2019 11:37
    Re: 18
    Komentarz do recenzji "Fruits Basket [2019]"
    Zgadzam się także!
    Przyznam szczerze, że obecnie oglądam bardzo mało anime, nie jestem na bieżąco z nowościami, skupiając się głównie tylko na tych starszych tytułach i ich kontynuacjach, ale dla Frutis Basket 2019 (znałam też wcześniejszą wersję) zrobiłam wyjątek i to jedyny serial, który oglądam na bieżąco z wyczekiwaniem.
    I mimo że jestem starsza o 10 lat, kiedy oglądałam wcześniej,dalej jestem zachwycona. Czekam na mangę <3
  • Avatar
    A
    Marta001 21.06.2019 11:35
    Netflix tak bardzo
    Komentarz do recenzji "Kakegurui XX"
    Jako że uwielbiam Netflixa, postanowiłam dać szansę drugiemu sezonowi Kakegurui. Niestet… według mnie wypada przeciętnie. Obejrzy się, ponieważ jest ciekawie, jednakże nie jest ani lepiej, ani gorzej. Dla zabicia czasu można obejrzeć – nic więcej.
  • Avatar
    A
    Marta001 21.06.2019 11:33
    6/10
    Komentarz do recenzji "Kakegurui"
    Hazard wypada tutaj naprawdę ciekawie, jednakże ciężko się zaangażować, jeżeli postacie przypominają lalki tyko do igrania z życiem. Kurczę, żałuję, że w trakcie trwania seansu nie rozwijają się żadne wątki poboczne. Czasami jest ciekawie (ostatecznie obejrzałam wszystkie odcinki na raz), jednakże nie czuję by to było coś wyjątkowego.
  • Avatar
    A
    Marta001 28.05.2019 15:00
    Chyba jedyna fanka
    Komentarz do recenzji "Pokémon: Advanced Generation"
    Pamiętam jak dziś… moje uwielbienie Pokemonów, zbieranie naklejek i wszystkiego, co było z nim związane. Uwielbiałam tę „bajkę” za przygodę, opowieść i gdzieś tam jakiś morał na końcu, że nie warto się poddawać.
    Tak było, kiedy miałam 5 lat (na pewno byłam przed szkołą podstawową). Potem długo nic, miałam wrażenie, że Pokemony przestały istnieć, gdyż się tym wgl nie interesowałam a w telewizji na jakiś czas zniknęły… aż nagle BUM! Pokemon Advanced się pojawiło. Szok­‑niedowierzanie! Na TV4 leciały codziennie o 15:45 (no dobra, zmyślam, bo nie pamiętam). I znowu ta fascynacja. Tym razem dziewczynki, która miała 11­‑12 lat. Magia!
    Byłam oczarowana, niczym dziecko, które po raz pierwszy ogląda jakąś bajkę. Aż sobie przypomniałam to wszystko, co sprawiało, że tak bardzo uwielbiałam ten tytuł (mimo że większość odcinków było nuuuudnych jak flaki z olejem).
    Wpadłam w sidła i zostałam na dłużej.
    Oczywiście potem przestało mnie to interesować, ale sentyment pozostał do tego stopnia, że co ciekawsze odcinki obejrzałam z angielskim dubbingiem.
    Polubiłam bardzo nowego Asha, a jeszcze bardziej polubiłam May (pewnie dlatego, że też lubiła podróżować). Oczywiście to już nie była ta sama magia co przy pierwszych Pokemonach, ale dalej lubiłam. Dlatego z sentymentu daję 4+!
  • Avatar
    A
    Marta001 5.02.2019 21:48
    Piękny dodatek
    Komentarz do recenzji "Saiki Kusuo no Psi Nan: Kanketsu-hen"
    Przyznam szczerze, że dawno już się tak nie wciągnęłam w jakieś anime. Anime? Wgl w jakąś historię! Niby zwykła komedia, która ma jedynie poprawić humor, ale z takim pozytywnym przekazem na temat przyjaźni, że po prostu rozczula.
    Dodatek idealnie wpasowuje się w serię – mało tego! Pcha historię do przodu. Aż teraz jestem ciekawa, co przyniesie trzeci sezon, skoro Kanketsu­‑hen zakończył się w ten sposób!
    Polecam, chociaż przez wzgląd na ilość wątków, warto zaznajomić się z tym odcinkiem po nadrobieniu obu sezonów!
  • Avatar
    A
    Marta001 5.02.2019 20:07
    Brawa dla Netflixa
    Komentarz do recenzji "Saiki Kusuo no Psi Nan [2018]"
    Gdyby nie Netflix, w życiu bym nie wpadła na to anime. A bym miała czego żałować. Ile ja się naśmiałam podczas seansu, to głowa mała. Dawno nic mnie tak nie rozbawiło i dawno już tak bardzo nie polubiłam bohaterów. Domyślam się, jakie to musi być trudne, by stworzyć lekką historyjkę, w której bohaterowie się zmieniają – a tutaj to się udało. Drugi sezon był niemniej udany, co pierwszy!
    Cieszy mnie, że postawiono też na fabułę. Brak tutaj epizodyczności, akcja do czegoś dąży. I super. Szczególnie widać to w głównej postaci – Saiki w pewnym momencie szczerze polubił swoich przyjaciół, a jego moce są po prostu prześwietne.
    Nic, tylko czekać na trzeci sezon. A ten już niebawem <3
  • Avatar
    A
    Marta001 2.02.2019 17:04
    WARTO!
    Komentarz do recenzji "Saiki Kusuo no Psi Nan"
    Nie byłam przekonana – kompletnie nie byłam przekonana, ale potrzebowałam czegoś na rozluźnienie i przeglądając Netflixa, natrafiłam na Saikiego. Mój Boże! Strzał w 10!
    Pierwsze odcinki to jeszcze nic. To, co dzieje się potem, to najczystsza uczta. Ile tam jest absurdu, ile wyśmianych schematów i utartych scen rodem z mang, to moje. Nieraz musiałam powstrzymywać śmiech.
    Najbardziej jednak mi się podobało to, że widać rozwój postaci; że odcinki są ze sobą powiązane i każdy ma w sobie tyle uroku. Cudeńko! :D
    Ledwie kończę pierwszy sezon, a już czeka na mnie drugi… no i trzeci <3 Polecam i Wam!
  • Avatar
    Marta001 27.12.2018 22:48
    Komentarz do recenzji "Eyeshield 21"
    Jaka miła i niespodziewana odpowiedź :D
    To mnie jest miło! Sama powracam do niektórych meczy, także ta historia żyje w pamięci jeszcze długo po zakończeniu seansu. Daj znać, jak skończysz ;)

    PS. Hirumę z czasem się wręcz wielbi!
  • Avatar
    A
    Marta001 19.12.2018 21:54
    Komentarz do recenzji "Fullmetal Alchemist: Brotherhood Specials"
    Historia „prostych ludzi” skradła moje życie.
    Jakie to proste i piękne :)
  • Avatar
    Marta001 17.12.2018 22:12
    Re: Kocham!!
    Komentarz do recenzji "Stalowy alchemik: misja braci"
    Właśnie jestem po trzeciej, nie – czwartej – powtórce. Szczerze mówiąc, jak na mnie to BARDZO dużo, co tylko świadczy o tym, jak bardzo kocham tę serię.

    Z każdym kolejnym maratonem odnajduję coś innego w twórczości Arakawy, ale cały czas utwierdzam się tylko w tym, że warto marzyć. Nawet jeżeli to wydaje się nierealne – i tak warto, bo po drodze można przeżyć niezapomnianą przygodę!

    Cóż, pewnie jeszcze powrócę do tej serii. Pośmieję się i popłaczę na sam koniec. Pewnie dlatego wolę FMAB od FMA – zakończenie zgodne z mangą mnie satysfakcjonuje.

    Kto jeszcze nie oglądał – niechaj nadrabia. I niech wie, że mu zazdroszczę. Bo chyba chciałabym na nowo przeżyć to pierwsze zakochanie :)
  • Avatar
    A
    Marta001 17.12.2018 14:40
    A pamiętam, jak się wzbraniałam
    Komentarz do recenzji "Gin no Saji [2014]"
    Chyba każdy tak ma, że jak się pokocha jakiś tytuł, to zaraz ma się nadzieję, że ten autor/ka następnym razem też stworzy coś równie dobrego. Innymi słowy po FMA (które wielbię, kocham, szanuję) szukałam czegoś równie dobrego… no i znalazłam!

    Nie że tak od razu. Nie, nie. Początkowo podchodziłam do Silver Spoon niepewnie, sceptycznie. Od razu wyłączyłam po jednym odcinku. Jak to? Niby kreska podobna, ale historia nie ta! Łeee…

    Musiała upłynąć dłuższa chwila, bym zapomniała o braciach Elric i mogła poznać innych bohaterów… no i się opłaciło być cierpliwym.

    Silver Spoon nie przewyższy FMA i nie zdobędzie takiej samej popularności. Nie ma wielkiej, nieziemskiej przygody. Brak tutaj ratowania świata i ogólnie magii. Za to jest duża dawka codzienności, przed którą przecież człowiek chce uciec. Do czasu na szczęście. Bo kiedy przestanie uciekać, zasłuży na serial nietuzinkowy, wciągający i prawdziwy aż do bólu.

    Arakawa jest niesamowita. Szkoda, że tak mało pisze historii, ale chwała jej za to, że stworzyła takie perełki. Mam nadzieję, że dokończy historię Technikum Rolniczego :)
  • Avatar
    Marta001 17.12.2018 14:30
    Re: Gorsza od serii Z
    Komentarz do recenzji "Dragon Ball"
    Wydaje mi się, że to wszystko zależy od tego, czego oczekujesz po danym tytule i na jakim etapie życia się znajdujesz.
    Doskonale rozumiem wszystkie twoje argumenty. Do niedawna – jak byłam młodsza – szczerze nie znosiłam DB, za to wielbiłam DBZ mimo jej rozwleczności.
    Teraz jednak mi się odmieniło i najchętniej właśnie powracam do początkowych odcinków, kiedy jeszcze nie było tak strasznie na tym świecie. Kiedy bohaterowie podróżowali, bawili się, trenowali. Czuć w tym luz, przygodę i spokój, którego potem w DBZ nie było ;)
    Mnie teraz nawet lektor bawi – dodaje to klimatu początku XX wieku ;)
  • Avatar
    Marta001 4.05.2018 22:19
    Re: Najlepsze przedstawienie historii z trzech możliwych
    Komentarz do recenzji "Itazura na Kiss [2010]"
    To znaczy nie bierz tego za dosłownie! :D
    Bo faktycznie są momenty, że ten rozum jej się wyłącza, ale jak przyrównam ją sobie do bohaterki anime albo j­‑dramy… to tak i powiem więcej – ona go co i raz nawet używa! Jakoś tak zakryli tępotę i głupotę Kotoko i dali Oh Ha Ni trochę normalnego zachowania, dzięki czemu to nie razi! Alleluja!

    Ale zdarzały się k­‑dramy, w których bohaterka ma rozum! Inna kwestia, że z jakiegoś absurdalnego powodu rzadko kiedy potrafią go wykorzystać, ale np. w King of Drama co i raz ktoś jest mądrzejszy, w Goblinie (choć poddałam się po 8. odcinkach), Pinocchio, Queen for seven days (zdarza się)... no nie ma jakiejś wielkiej tragedii. A przynajmniej dla mnie, gdy przerzuciłam się z japońskich dram, więc te koreańskie panienki wypadają całkiem spoko:D

    W sumie masz rację – w k­‑dramach raczej na ogół wszyscy ładni i wystylizowani :D
  • Avatar
    A
    Marta001 4.05.2018 17:37
    Takie sobie
    Komentarz do recenzji "Atashinchi no Danshi"
    Serio można znaleźć lepsze komedie w tym temacie…
    Ogólnie raczej mało się pośmiałam. I to nie jest tak, że humor japoński do mnie nie przemawia, po prostu w za dużych ilościach przytłacza. I tutaj właśnie przytłacza.
    Absurd pogania absurd. Jeżeli ktoś to lubi, to spoko, ale ja znam lepsze tytuły ;)
  • Avatar
    A
    Marta001 4.05.2018 17:35
    Najlepsze przedstawienie historii z trzech możliwych
    Komentarz do recenzji "Itazura na Kiss [2010]"
    Jasne, że niewybitna, ale gdybym miała wskazywać, co jest lepsze: anime, j­‑drama czy k­‑drama (mangi nie czytałam i nie przeczytam, bo kreska przytłacza), od razu wskazałbym na k­‑dramę. W końcu ktoś mądry dał rozum głównej bohaterce, a drugi mądry sprawił, że główny bohater ma serce, uśmiecha się i w ogóle można go polubić (no szok!). I mimo że znałam tę historię (ostatecznie obejrzałam ją w różnych wersjach), to i tak dałam się wciągnąć, pośmiałam się… no i główny pan jest ładny, ładny ;) Więc jest na co oko zawiesić.

    Jeżeli ktoś chce polubić „Itazura na kiss” (a jako k­‑drama ma tytuł: Playful Kiss) to polecam :)
  • Avatar
    A
    Marta001 25.04.2018 17:20
    50 odcinków potem...
    Komentarz do recenzji "Boruto -Naruto Next Generation-"
    Od kilku lat nie jest na bieżąco z najnowszymi seriami. Zamiast poznawać najnowsze hity, poświęcam czas starym, znanym historiom, które szczerze uwielbiam. Po latach zauważam zmiany i na swój sposób bawię się lepiej, niż jak byłam młodsza o dziesięć lat.

    Krótki wstęp – gdy poznałam Naruto na Jetixie początkowo sceptycznie, ale za namową całkowicie dałam się pochłonąć. Pierwsza seria naprawdę trzyma poziom, jest ciekawa i kolorowa. Wiele postaci, dużo humoru i jeszcze więcej łez. Obejrzałam na jednym wydechu. Z Shippudenem było już gorzej – powracałam raz na jakiś czas, a gdy się cała seria skończyła, dopiero wtedy obejrzałam poszczególne odcinki związane z mangą. Dopiero teraz powracam co do niektórych z nich, ale całości nigdy nie obejrzę bez przewijania.

    A Boruto… Na swój sposób przypomina mi to, za co lubiłam Naruto. Taka przyjemna, kolorowa opowieść o przyjaźni i marzeniach. Przyznam szczerze, że to uwielbiam. Każdy odcinek mnie relaksuje i choć nie oglądam wszystkich jak leci (bo mnie po prostu nudzą) to pierwsze dwadzieścia odcinków obejrzałam z uśmiechem na ustach. Nie wiem, jak to się dalej potoczy, ale wszystko wskazuje na to, że będę powracała do Boruto, tak jak powracam do Naruto. I nie zdziwię się, jeżeli nowe pokolenie będzie preferowało syna blondasa ;)

    Na ten moment (+/- 50 odcinków) seria naprawdę ma swój urok i mogę polecić ;) Mnie poprawia humor :D
  • Avatar
    Marta001 21.04.2018 11:30
    Re: Moja pierwsza drama!
    Komentarz do recenzji "Hana Yori Dango [2005]"
    Również należę do tej grupy, która początki z dramami zaczynała właśnie od tej historii. Początek nie zachwycał, ale z czasem (chociażby ze względu na fakt, że nie zna się jeszcze schematów dram) HYD zachwycało! Mega mi się podobało! :D Pośmiałam się… i ile łez z siebie wylałam!
    Polecam!
  • Avatar
    A
    Marta001 28.03.2018 08:36
    Bardzo, bardzo dobre
    Komentarz do recenzji "Gin no Saji"
    Gdy pierwszy raz podeszłam do tego tytułu, raczej nie byłam zachwycona. Jakaś taka normalna była ta historia (szczególnie w porównaniu do FMA). Ale gdy po jakimś czasie do niej powróciłam – zakochałam się! I obejrzałam dwa sezony pod rząd!

    To takie prawdziwe okruchy życia, a autorka doskonale wie, jak kreować pełnokrwistych bohaterów, żeby ci dali się lubić. Bardzo lubię także humor tej serii, ale kocham ten dramat, który przecież dramatem nie jest – to życie.

    Wyjątkowa manga i anime – polecam!
  • Avatar
    A
    Marta001 17.03.2018 18:12
    Jestem na tak!
    Komentarz do recenzji "NANA"
    I takie historie to ja rozumiem!
    Ubolewam tylko nad tym, że historia jest niedokończona. Nie ma chyba nic gorszego dla widza :(