x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w polityce prywatności.
Ja przepraszam, wiem że ze mnie wychodzi przedstawiciel barbarzyńskiego gatunku z niskimi instynktami itd., ale kliknij: ukryte na miejscu głównego bohatera chyba spuściłabym pannie kosmitce solidny łomot, a nie cieszyła się urokami miłości fizycznej… Ja wiem, ja rozumiem, prastara istota itd., ale jej pełne wyższości komentarze o „szanowaniu zasad innego społeczeństwa” (czyt. nie przeszkadzaniu w bezsensownym oddawaniu ludzi w ofierze), przywiązaniu do wspomnień i rozmaitych innych problemach przy jednoczesnym ignorowaniu smutnego faktu, że bez udziału jej gatunku te problemy po prostu by nie istniały – działały mi na nerwy straszliwie. A jeszcze dochodzi do tego sugestia, że to pozbawienie pamięci to mało sensowne posunięcie było i sama Sophia nie jest pewna, co chciano w ten sposób osiągnąć. A jeszcze jej ciągłe szczucie zwróceniem wspomnień, z którego aż do końca nic nie wynika. Ogólnie mam wrażenie, że film mógłby być lepszy i bardziej „filozoficzny”, gdyby nie wyjaśniono kwestii amnezji ludzkości i skupiono się wyłącznie na jej skutkach.
Wizualnie Amnezja jest śliczna. I projekty postaci, i sceneria robią wrażenie. Szkoda tylko, że fabuła…
N marginesie, z filmu płynie cenny wniosek – kliknij: ukryte w razie globalnej katastrofy zawsze możemy liczyć na to, że amerykańskie eksperymenty prowadzone w lepszym lub gorszym celu cośtam nam uratują :D
Wizualnie Amnezja jest śliczna. I projekty postaci, i sceneria robią wrażenie. Szkoda tylko, że fabuła…
N marginesie, z filmu płynie cenny wniosek – kliknij: ukryte w razie globalnej katastrofy zawsze możemy liczyć na to, że amerykańskie eksperymenty prowadzone w lepszym lub gorszym celu cośtam nam uratują :D
A wind named Amnesia
A przynajmniej nie straciła sensu wizja świata przedstawionego w pokazanej rzeczywistości postapokaliptycznej.
Mam takie wrażenie, że inspiracji było sporo. Terminator, Madmax, Terra E i Ucieczka z Nowego Jorku.
Jednak spokojne tempo, przyjemne krajobrazy, indywidualne podejście, oraz dialogi głównych bohaterów sprawiły, że obejrzałam z zainteresowaniem.
Tematyka (według mnie) raczej nie dla młodszych odbiorców.
Kreska przyjemna i nawet animacja jak na tamte lata też w miarę.
Polecam dla wielbicieli starszych produkcji.