x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w polityce prywatności.
Po ponad 70 epkach o mechach z wczesnych lat 80' czas na jakiś nastolatków! Z pierwszego sezonu za dużo nie pamiętałem. Kluczowe postacie, ich podstawowe problemy. Liczyłem głównie na dużo muzyki i… dostałem to!
O ile Hibike! wg mnie strasznie się skiepściło z kolejnymi sezonami to Ao no Orchestra fantastycznie się rozwinęło!
Najgorszego typu licealne dramaty już za nami, a jak do nich wracamy to w naprawdę sensowny sposób kliknij: ukryte (relacja z ojcem przepracowana, ale pomaga grać z pasją, brat też poprawia relacje z matką, Haru angażuje się uczuciowo i przypadkowo trafia na prześladowców z gimbazy).
Żeby nie było za słodko: drama z Kayo (liderka sekcji skrzypiec) żywcem skopiowana z Hibike. kliknij: ukryte Zaborcza matka, awantury domowe, dodatkowa szkoła po lekcjach „dla dobra córci” itd. Nawet kończy się tak samo – dogadują się i aż do zawodów może się skupić na graniu. Kwasy odnośnie przykładania się albo obijania się też podobne, ale perspektywa jest tu szersza. Ale jak już kopiować to chociaż od tych dobrych.
Aono dostaje kopa motywacyjnego kliknij: ukryte (pozornie słabe miejsce w orkiestrze krajowej, brak uwag indywidualnych) i zaczyna wymiatać na poważnie.
Co znaczy dużo muzyki?
Koncert/zawody na pełne 8 minut, występ kliknij: ukryte urodzinowy też ~8 minut (przeplatany wspomnieniami), cały ep występów w kościele (świetnie połączenie dwóch „klas” wyszło!), masa fragmentów z kliknij: ukryte Yasushi Akutagawa – Musica per Orchestra Sinfonica (utwór z lat 50'!), no i bardzo obszerne przesłuchania.
Oprócz tego granie w krótszych fragmentach przeróżnych utworów w ramach klubu czy indywidualnego treningu.
Szczególnie konkursowe kliknij: ukryte Bacchanale autorstwa Camille Saint‑Saënsa z opery Samson i Dalila pozamiatało.
Do tego jeszcze trójkąt miłosny się rozwija ( kliknij: ukryte Haru walczy o chłopa!), i dochodzi grupa nowych twarzy z którymi się gra i ćwiczy.
Czy to anime osiąga poziom Hibike!? Zależy.
Graficznie ciągle bardzo daleko, ale nie jest tragicznie. Jak sobie powtarzałem występy muzyczne to mimo ewidentnego 3D takiej sobie jakości ciągle dostajemy sporo szczegółów (kilka rzędów muzyków ma dokładne animacje, cienie) i dobrze się na to patrzy.
A fabularnie? No Ao no Orchestra zdecydowanie lepsze tempo ma to raz. Dwa najważniejsze postacie na ekranie to poważni muzycy aspirujący do zawodostwa – bardzo miła odmiana po Kumiko, która swoimi problemami (naturalnymi mimo wszystko) trochę pod koniec męczyła. Czyli mamy tutaj lepsze tempo i to mimo szerszej obsady, do tego więcej wątków obyczajowych (również takich ciężkawych), a mimo to seria po prawie 50 epkach jest może w połowie albo nawet nie – patrząc na w których klasach są główni bohaterowie.
Dałbym 8/10, ale za taką duża ilość muzyki na ekranie daje 9/10. I chcę więcej! Nie mogę się doczekać ciągu dalszego! Niestety trafiłem na info, że obecnie anime dogoniło mangę (laureat nagród, wysoka sprzedaż), a najnowszy tom jest lutego 2026 i też został pokazany w anime. Oj poczekam sobie :( Przynajmniej zakończenie jest w miarę solidne – koniec roku szkolnego, odejścia z klubu itd. – klasyka licealna.
9/10
O ile Hibike! wg mnie strasznie się skiepściło z kolejnymi sezonami to Ao no Orchestra fantastycznie się rozwinęło!
Najgorszego typu licealne dramaty już za nami, a jak do nich wracamy to w naprawdę sensowny sposób kliknij: ukryte (relacja z ojcem przepracowana, ale pomaga grać z pasją, brat też poprawia relacje z matką, Haru angażuje się uczuciowo i przypadkowo trafia na prześladowców z gimbazy).
Żeby nie było za słodko: drama z Kayo (liderka sekcji skrzypiec) żywcem skopiowana z Hibike. kliknij: ukryte Zaborcza matka, awantury domowe, dodatkowa szkoła po lekcjach „dla dobra córci” itd. Nawet kończy się tak samo – dogadują się i aż do zawodów może się skupić na graniu. Kwasy odnośnie przykładania się albo obijania się też podobne, ale perspektywa jest tu szersza. Ale jak już kopiować to chociaż od tych dobrych.
Aono dostaje kopa motywacyjnego kliknij: ukryte (pozornie słabe miejsce w orkiestrze krajowej, brak uwag indywidualnych) i zaczyna wymiatać na poważnie.
Co znaczy dużo muzyki?
Koncert/zawody na pełne 8 minut, występ kliknij: ukryte urodzinowy też ~8 minut (przeplatany wspomnieniami), cały ep występów w kościele (świetnie połączenie dwóch „klas” wyszło!), masa fragmentów z kliknij: ukryte Yasushi Akutagawa – Musica per Orchestra Sinfonica (utwór z lat 50'!), no i bardzo obszerne przesłuchania.
Oprócz tego granie w krótszych fragmentach przeróżnych utworów w ramach klubu czy indywidualnego treningu.
Szczególnie konkursowe kliknij: ukryte Bacchanale autorstwa Camille Saint‑Saënsa z opery Samson i Dalila pozamiatało.
Do tego jeszcze trójkąt miłosny się rozwija ( kliknij: ukryte Haru walczy o chłopa!), i dochodzi grupa nowych twarzy z którymi się gra i ćwiczy.
Czy to anime osiąga poziom Hibike!? Zależy.
Graficznie ciągle bardzo daleko, ale nie jest tragicznie. Jak sobie powtarzałem występy muzyczne to mimo ewidentnego 3D takiej sobie jakości ciągle dostajemy sporo szczegółów (kilka rzędów muzyków ma dokładne animacje, cienie) i dobrze się na to patrzy.
A fabularnie? No Ao no Orchestra zdecydowanie lepsze tempo ma to raz. Dwa najważniejsze postacie na ekranie to poważni muzycy aspirujący do zawodostwa – bardzo miła odmiana po Kumiko, która swoimi problemami (naturalnymi mimo wszystko) trochę pod koniec męczyła. Czyli mamy tutaj lepsze tempo i to mimo szerszej obsady, do tego więcej wątków obyczajowych (również takich ciężkawych), a mimo to seria po prawie 50 epkach jest może w połowie albo nawet nie – patrząc na w których klasach są główni bohaterowie.
Dałbym 8/10, ale za taką duża ilość muzyki na ekranie daje 9/10. I chcę więcej! Nie mogę się doczekać ciągu dalszego! Niestety trafiłem na info, że obecnie anime dogoniło mangę (laureat nagród, wysoka sprzedaż), a najnowszy tom jest lutego 2026 i też został pokazany w anime. Oj poczekam sobie :( Przynajmniej zakończenie jest w miarę solidne – koniec roku szkolnego, odejścia z klubu itd. – klasyka licealna.
Ciąg dalszy jak kiedyś wyjdzie to na 110% odpalę!