x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w polityce prywatności.
Pomyślałem sobie, że wrzucę krótki komentarz odnośnie serii, gdzie mam już za sobą pierwsze trzy odcinki. Może komuś taka zajawka pomoże.
Cóż, mamy tu relację młodej skrzywdzonej niewiasty w wiktoriańskim anturażu, której w krytycznym momencie życia pomaga kliknij: ukryte duch seksownej czarownicy. Ta w zamian za przysługę prosi ją o pomoc w śledztwie dotyczącym jej zgonu i wyjaśnieniu paru innych zagadek w gotyckim stylu.
Nie licząc niewiarygodnie fanserwisowego projektu czarownicy Scarlett, całość sprawia wrażenie gry „nowożytnego kryminału shoujo” – mała, biedna istotka w świecie wiktoriańsko‑wersalskiego przepychu z odpowiednią ilością przystojnych facetów i zadzierających nosa ślicznotek. Czy to źle? Noo… na pewno nie jestem naturalnym odbiorcą takich serii. Na plus relacja między bohaterkami i jeden przystojniak, który zdaje się myśleć dość racjonalnie. Jednak całość sprawia wrażenie gry w której trzeba odnaleźć właściwe przedmioty by fabuła otworzyła nam łaskawie kolejny akt. Średnio to angażujące, bohaterowie nudzą, niektóre elementy świata przedstawionego wywołują ciarki żenady (jeden z hrabiów pił czerwone wino z kieliszków do szampana, brrr…).
Na trzy typy not (drop/kontynuuję, ale z dawką ostrożności/kontynuuję z entuzjazmem) – drop. Z tym, że akurat to po prostu seria nie dla mnie.
Odcinki 1-3 - komentarz
Cóż, mamy tu relację młodej skrzywdzonej niewiasty w wiktoriańskim anturażu, której w krytycznym momencie życia pomaga kliknij: ukryte duch seksownej czarownicy. Ta w zamian za przysługę prosi ją o pomoc w śledztwie dotyczącym jej zgonu i wyjaśnieniu paru innych zagadek w gotyckim stylu.
Nie licząc niewiarygodnie fanserwisowego projektu czarownicy Scarlett, całość sprawia wrażenie gry „nowożytnego kryminału shoujo” – mała, biedna istotka w świecie wiktoriańsko‑wersalskiego przepychu z odpowiednią ilością przystojnych facetów i zadzierających nosa ślicznotek. Czy to źle? Noo… na pewno nie jestem naturalnym odbiorcą takich serii. Na plus relacja między bohaterkami i jeden przystojniak, który zdaje się myśleć dość racjonalnie. Jednak całość sprawia wrażenie gry w której trzeba odnaleźć właściwe przedmioty by fabuła otworzyła nam łaskawie kolejny akt. Średnio to angażujące, bohaterowie nudzą, niektóre elementy świata przedstawionego wywołują ciarki żenady (jeden z hrabiów pił czerwone wino z kieliszków do szampana, brrr…).
Na trzy typy not (drop/kontynuuję, ale z dawką ostrożności/kontynuuję z entuzjazmem) – drop. Z tym, że akurat to po prostu seria nie dla mnie.