x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w polityce prywatności.
Pomyślałem sobie, że wrzucę krótki komentarz odnośnie serii, gdzie mam już za sobą pierwsze trzy odcinki. Może komuś taka zajawka pomoże.
O ile bardzo szanuję próbę podjęcia tematu, o tyle z wykonaniem jest już moim zdaniem gorzej. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że rodzice Asy są po prostu figurą i pretekstem, by wszystko mogło się wydarzyć. Skoro o tym mowa, to pierwszy odcinek sprawia wrażenie bardzo zainscenizowanego, trochę jak w teatrze, bez naturalności, której bardzo tu potrzeba. Do tego ciotka Makio kliknij: ukryte zachowuje się jak dzikie, agresywne stworzenie w pierwszym odcinku (bardzo fajne, bardzo świeże podejście), by w drugim stać się najlepszą psiapsi Asy (przez pierwsze kilka minut zastanawiałem się, czy Crunchyroll aby nie wrzucił przez pomyłkę odcinka 5‑6) i by w trzecim być gdzieś pośrodku. Krótko mówiąc, wydaję mi się, że nie mogą się zdecydować co zrobić z bohaterką.
Na trzy typy not (drop/kontynuuję, ale z dawką ostrożności/kontynuuję z entuzjazmem) – ocena środkowa. Na duży plus doliczę jeszcze odcinek trzeci; może nie idealny, ale jak dla mnie zdecydowanie najlepszy z dotychczasowych.
Bardzo dobre przedstawienie żałoby, te przeskoki czasowe między scenami oraz metafora pustyni zdecydowanie na plus. Na pewno będę oglądać, pytanie czy mnie emocjonalnie zniszczy, czy pokrzepi ;)
Mam mieszane uczucia. Z jednej strony pierwszy odcinek to straszny przerost formy nad treścią, ale z drugiej, w tych postaciach jest coś, co można polubić. Nie wiem jak to określić, natomiast ewidentnie coś tutaj powoli łapie i wydaje mi się, że nie będzie chciało puścić.
Odcinki 1-3 - komentarz
O ile bardzo szanuję próbę podjęcia tematu, o tyle z wykonaniem jest już moim zdaniem gorzej. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że rodzice Asy są po prostu figurą i pretekstem, by wszystko mogło się wydarzyć. Skoro o tym mowa, to pierwszy odcinek sprawia wrażenie bardzo zainscenizowanego, trochę jak w teatrze, bez naturalności, której bardzo tu potrzeba. Do tego ciotka Makio kliknij: ukryte zachowuje się jak dzikie, agresywne stworzenie w pierwszym odcinku (bardzo fajne, bardzo świeże podejście), by w drugim stać się najlepszą psiapsi Asy (przez pierwsze kilka minut zastanawiałem się, czy Crunchyroll aby nie wrzucił przez pomyłkę odcinka 5‑6) i by w trzecim być gdzieś pośrodku. Krótko mówiąc, wydaję mi się, że nie mogą się zdecydować co zrobić z bohaterką.
Na trzy typy not (drop/kontynuuję, ale z dawką ostrożności/kontynuuję z entuzjazmem) – ocena środkowa. Na duży plus doliczę jeszcze odcinek trzeci; może nie idealny, ale jak dla mnie zdecydowanie najlepszy z dotychczasowych.