x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w polityce prywatności.
W zasadzie jedyny zarzut, jaki mam do tej serii, to że czuję ogromny niedosyt! Wiem, że anime zaadaptowało jakieś 80% mangi, więc nawet do czytania nie zostało za dużo… Chciałabym, żeby rozwinięto wątki kliknij: ukryte tego chłopaka z drużyny baseballowej, bo w zasadzie nie wiem, czemu on tam był, skoro był dosłownie tłem; Emiri i jej związek z Shoko (np. jakiś coming out, reakcja Asy itd.); ogólnie wszystkich znajomych Asy... Za bardzo ich wszystkich polubiłam i czuję, że zmarnowano duży potencjał na ciekawe historie :( Ale ogólnie świetne okruchy życia, podróż Asy przez żałobę jest naprawdę poruszająca, więc ostatecznie polecam.
Pomyślałem sobie, że wrzucę krótki komentarz odnośnie serii, gdzie mam już za sobą pierwsze trzy odcinki. Może komuś taka zajawka pomoże.
O ile bardzo szanuję próbę podjęcia tematu, o tyle z wykonaniem jest już moim zdaniem gorzej. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że rodzice Asy są po prostu figurą i pretekstem, by wszystko mogło się wydarzyć. Skoro o tym mowa, to pierwszy odcinek sprawia wrażenie bardzo zainscenizowanego, trochę jak w teatrze, bez naturalności, której bardzo tu potrzeba. Do tego ciotka Makio kliknij: ukryte zachowuje się jak dzikie, agresywne stworzenie w pierwszym odcinku (bardzo fajne, bardzo świeże podejście), by w drugim stać się najlepszą psiapsi Asy (przez pierwsze kilka minut zastanawiałem się, czy Crunchyroll aby nie wrzucił przez pomyłkę odcinka 5‑6) i by w trzecim być gdzieś pośrodku. Krótko mówiąc, wydaję mi się, że nie mogą się zdecydować co zrobić z bohaterką.
Na trzy typy not (drop/kontynuuję, ale z dawką ostrożności/kontynuuję z entuzjazmem) – ocena środkowa. Na duży plus doliczę jeszcze odcinek trzeci; może nie idealny, ale jak dla mnie zdecydowanie najlepszy z dotychczasowych.
Bardzo dobre przedstawienie żałoby, te przeskoki czasowe między scenami oraz metafora pustyni zdecydowanie na plus. Na pewno będę oglądać, pytanie czy mnie emocjonalnie zniszczy, czy pokrzepi ;)
Mam mieszane uczucia. Z jednej strony pierwszy odcinek to straszny przerost formy nad treścią, ale z drugiej, w tych postaciach jest coś, co można polubić. Nie wiem jak to określić, natomiast ewidentnie coś tutaj powoli łapie i wydaje mi się, że nie będzie chciało puścić.
Odcinki 1-3 - komentarz
O ile bardzo szanuję próbę podjęcia tematu, o tyle z wykonaniem jest już moim zdaniem gorzej. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że rodzice Asy są po prostu figurą i pretekstem, by wszystko mogło się wydarzyć. Skoro o tym mowa, to pierwszy odcinek sprawia wrażenie bardzo zainscenizowanego, trochę jak w teatrze, bez naturalności, której bardzo tu potrzeba. Do tego ciotka Makio kliknij: ukryte zachowuje się jak dzikie, agresywne stworzenie w pierwszym odcinku (bardzo fajne, bardzo świeże podejście), by w drugim stać się najlepszą psiapsi Asy (przez pierwsze kilka minut zastanawiałem się, czy Crunchyroll aby nie wrzucił przez pomyłkę odcinka 5‑6) i by w trzecim być gdzieś pośrodku. Krótko mówiąc, wydaję mi się, że nie mogą się zdecydować co zrobić z bohaterką.
Na trzy typy not (drop/kontynuuję, ale z dawką ostrożności/kontynuuję z entuzjazmem) – ocena środkowa. Na duży plus doliczę jeszcze odcinek trzeci; może nie idealny, ale jak dla mnie zdecydowanie najlepszy z dotychczasowych.