Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Forum Kotatsu

Komentarze

Awajima Hyakkei

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    weteran246 17.07.2026 19:52
    Podczas oglądania wielokrotnie nawiedzała mnie myśl, że ze względu na ciągłe zmiany czasu akcji i bohaterów nie jestem w stanie ogarnąć wszystkich powiązań między nimi, a co za tym idzie zrozumieć wszystkich intencji twórców. Nieocenione były schematy postaci aktualizowane po każdym odcinku, chociaż i one czasami nie wystarczały. Pomimo, że pozornie wygląda to na złe prowadzenie akcji rozumiem zabieg autorów, którzy chcieli w ten sposób zaprezentować różnorodność wspomnień i przeżyć uczennic szkoły, a także ich przyjaciół i rodzin. Trafniejszym tłumaczeniem tytuły byłoby ,,100 spojrzeń na Awajimę” czy ,,100 migawek z Awajimy” niż ,,scen”, które kojarzą się ze starannie rozpisaną fabułą ze wstępem, rozwinięciem i podsumowaniem.
    Rozpoczęcie nauki w szkole takiej jak tytułowa Awajima kojarzą nam się z ważnym etapem w życiu, w którym opuszczamy znajome miejsca i krąg rodziny i jesteśmy zmuszeni ukształtować się jako dorośli w sytuacji ciągłego przebywania z nowo poznanymi ludźmi. Dodatkowo osoby aplikujące do tej szkoły marzą o byciu artystkami, byciu sławnymi czyli ogólnie wystawionymi na ocenę. Trudno byłoby spodziewać się takiej emocjonalności w szkole kształcącej zwyczajne profesje. I tutaj widzę największy atut serialu, czyli zaprezentowanie ogromnego spektrum emocji, postaw czy konfrontacji marzeń z rzeczywistością. Jak w świetnym odcinku o duchach, gdzie mury szkoły są pokazane jako świadek wielu burzliwych chwil, które zostaną długo zapamiętane. W pewnym momencie postanowiłem, że nie będę analizował wszystkich powiązań tylko spróbuję popatrzyć na bohaterki danego odcinka jako samodzielne byty starając się odgadnąć ich emocje i bardzo pomogło mi to w oglądaniu. Zdarzały się bardzo emocjonalne sceny, gdzie jedno zdanie potrafiło utkwić na długo.
    Styl graficzny jest bardzo stonowany i ,,akwarelowy”, we mnie wywoływał często melancholię. Broni się pomysł na tworzenie podobnie wyglądających uczennic w mundurkach, który nie ułatwia identyfikacji postaci, ale przypomina nam, że przez szkoły przewijają się tysiące uczennic oraz uczniów i pomimo że każdej wydaje się, że przeżywa coś wyjątkowego to ludzkie doświadczenie są uniwersalne.
    Po 10 odcinkach prezentowania różnorodnych bohaterek (i nielicznych mężczyzn) w 11. odcinku wszystko łączy się w całość nagradzając za trud składania poszarpanej fabuły, a ostatni odcinek daje nadzieję, że przyszłe pokolenia nie popełnią części błędów poprzedniczek.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    GLASS 26.06.2026 12:04
    Dla zainteresowanych uprzedzam – Seria nie skupia się na występach, a na relacjach między uczennicami i ich rozterkami związanymi z taką, a nie inną drogą życiową (artystyczną). Czasem trudno się połapać kto jest kim i kto ma z kim jakie relacje (twórcy anime nieco z tym pomogli aktualizując „drzewko” relacji między postaciami: [link] ), zwłaszcza, że seria skacze między różnymi rocznikami z bardzo różnych lat, ALE proszę się nie zrazić :)

    Jako okruchy życia seria jest bardzo dobra, a momentami mocno porusza za serce.

    Dla wielbicieli Takako Shimury z kolei to tytuł obowiązkowy, bo nadal utrzymuję opinię, że jest to najlepiej zaadaptowana jej manga pod kątem wizualnym!
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Sulpice9 24.04.2026 21:19
    Po trzech odcinkach
    Mam bardzo mieszane uczucia. Pierwszą nieprzyjemną konkluzją było niedotrzymanie obietnicy – niby historia kręci się wokół konserwatorium, a liczba wątków operowych i około operowych jest taka sama jak w „Girls und Panzer” (tak, tego anime o czołgach. Ba, tam może nawet było tego więcej). Druga rzecz – nie spodziewałem się serialu aż tak bez fabuły. To znaczy, zakładałem, że będzie lirycznie i o emocjach, ale nie spodziewałem się aż takiej skali.

    No i trzecia rzecz – problemy strukturalne. Pierwszy odcinek to nawet przyzwoity koncept: dwie części, jedna „współczesna”, druga to retrospekcja, ale taka, która składa obietnicę bycia istotną dla wydarzeń. Po czym w drugim odcinku zaczyna się festiwal retrospekcji nad którym niełatwo zapanować. Szczerze mówiąc, byłem bliski porzucenia serii, mimo tak mi drogiej tematyki.

    Na szczęście trzeci odcinek sprawia wrażenie najbardziej spójnego i odnoszę wrażenie, że wreszcie ekipa wie o czym chce opowiedzieć. No i jest to od strony produkcyjnej wspaniałe.

    Zatem będę kontynuować, choć daleko mi do szaleńczego entuzjazmu.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    GLASS 24.04.2026 16:16
    Czy to najlepiej wyglądająca adaptacją mangi Takako Shimury? Mam na myśli, że najlepiej oddaje jej kreskę, kolory i styl kadrowania. Po 3 odcinku jestem kupiona w 100%, wspaniała seria z wyjątkowym klimatem.
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime