x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w polityce prywatności.
Premiera miała w sobie coś fajnego, przez co minęła mi bardzo miło. Podoba mi się para głównych bohaterów i ich tok myślenia. Koichi uważa, że jest najlepszy w szkolę, dzięki czemu z łatwością zostanie projektantem, a dla Eren wszystkie rysunki/malowidła są do kitu, co zapewne spowodowane jest jakąś traumą (wydaje mi się, że wiem jaką, zostało to nakreślone w pewien sposób). Sposób wyrażania tej niechęci przy użyciu graffiti jest ciekawy (chyba nie było lub nie pamiętam anime, w którym street art będzie odgrywać jakąś większą rolę). Nie wydaje mi się, żeby poszło to w romans, a ich raczej ich relacja będzie opierać się na solidnej, „męskiej” przyjaźni, wzajemnym szacunku i wyciąganiu siebie z artystycznego dołka, kiedy zajdzie taka potrzeba. To może być porządny motor napędowy dla tej serii.
Animacja jest w porządku. Małą ciekawostką jest to, że nawet mangaka dorzucił się do produkcji anime i jeśli okaże się klapą, to może nawet zbankrutować. Muzycznie też jest fajnie. Podobał mi się opening (Ali wreszcie stworzył coś podobnego do openingu Beastars; od tamtej pory gdy go słyszałem, bolały mnie zęby), ending również był miły. Dam szansę tej serii, bo liczę, że może wyjść z tego fajna rozrywka.
Animacja jest w porządku. Małą ciekawostką jest to, że nawet mangaka dorzucił się do produkcji anime i jeśli okaże się klapą, to może nawet zbankrutować. Muzycznie też jest fajnie. Podobał mi się opening (Ali wreszcie stworzył coś podobnego do openingu Beastars; od tamtej pory gdy go słyszałem, bolały mnie zęby), ending również był miły. Dam szansę tej serii, bo liczę, że może wyjść z tego fajna rozrywka.