x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w polityce prywatności.
Kurde, muszę przyznać że Subaru jest fatalny w tym arcu. Tak, wiem że są powody ku jego „cofnięciu w rozwoju (postaci)", największe wyzwanie do tej pory testy bla bla, ale ile jeszcze razy ten chop się będzie „zbierał w sobie”. Ciągłe oglądanie jego załamań psychicznych, jęków i „dead endów” już jest mocno męczące, zwłaszcza po poprzednim arcu gdzie jednak naprawdę brylował. Dawno już nie widziałem takiego regresu w żadnym anime. W każdym kolejnym odcinku już niby znajduje w sobie odwagę po czym znowu zderza się ze ścianą – to jego umieranie i jojczenie stało się już takim „gimmickiem” że przestaje to mieć jakąkolwiek wagę emocjonalną. Nie ma tu wogóle progresu, każda rewelacja i minimalne posunięcie fabuły do przodu okupione jest zbyt wielkimi jej meandrowaniem. Mam nadzieje że w końcu się już pozbiera po przebrnięcie przez ten arc zaczyna mi się mocno dłużyć… no i teraz jeszcze wyskoczyli z retrospekcjami jego poprzednich przygód. Noż kur…
Weź że się chopie w końcu w garść, bo jesteś protagonsitą a nie galaretą.
Z jednej strony znowu dostaliśmy żałosnego Subaru, ale z drugiej podoba mi się ta intryga i jego błądzenie na granicy iluzji i szaleństwa kliknij: ukryte podejrzewam że to znowu efekt miazmy. Trochę nie podobało mi się jak szybko się poskładał, ale zawsze powtarzam ze chłop przeżył już tyle że powininien to dla niego być chleb powszedni. Ot otarcie z kurzu i jadę dalej z tym koksem xD Niestety zaspojlerowałem sobie kiedyś co się mniej więcej dzieje w tym arcu z Subaru ( kliknij: ukryte i skąd jego amnezja), ale tylko ogólnie – bez szczegółów. Dzięki temu jest ciekawie bo chętnie zobaczę o co dokładnie chodzi jak Subaru (i widz) poskłada to w końcu wszystko w całość, bo ostatnie dwa odcinki to jazda bez trzymanki i festiwal gore.
PS: Rozumiem że ma inne obiekty westchnień, ale Subaru jest strasznie szorstki wobec Shauli – widocznie nie lubi zaborczych lasek.
Weź że się chopie w końcu w garść, bo jesteś protagonsitą a nie galaretą.
Odc 75
PS: Rozumiem że ma inne obiekty westchnień, ale Subaru jest strasznie szorstki wobec Shauli – widocznie nie lubi zaborczych lasek.