x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w polityce prywatności.
Nie wiem skąd te zachwyty tym tytułem. To ten sam przypadek co Kabaneri. Tam się ktoś naoglądał AoT i postanowił jechać na jego popularności i zrobić własną autorską wersję wykorzystując motywy AoT, a tutaj ktoś chciał mieć własną Zielarkę. Wyszło o niebo lepiej niż w przypadku Kabaneri ale nie da się uniknąć porównań, a zaczerpnięte elementy widać jak na dłoni.
Poza tym ma swoje mankamenty. Tu też wspomniane jest że bohaterka zajmuje się ziołami, hoduje ziółka lecznicze i prowadzi eksperymenty z lekarstwami tyle że… to tyle. Jest to wspomniane i nie ma żadnego wykorzystania w fabule. Głupia też nie jest, ale domyśla się jednej czy dwóch rzeczy, a tak to nie ma możliwości wykazać się swoją błyskotliwością.
Nie był to zły seans, bohaterka jest sympatyczna, łatwo ją polubić, ale w fotel nie wbiło i trudno mi o tym myśleć inaczej jak o taniej kopii Zielarki.
Poza tym ma swoje mankamenty. Tu też wspomniane jest że bohaterka zajmuje się ziołami, hoduje ziółka lecznicze i prowadzi eksperymenty z lekarstwami tyle że… to tyle. Jest to wspomniane i nie ma żadnego wykorzystania w fabule. Głupia też nie jest, ale domyśla się jednej czy dwóch rzeczy, a tak to nie ma możliwości wykazać się swoją błyskotliwością.
Nie był to zły seans, bohaterka jest sympatyczna, łatwo ją polubić, ale w fotel nie wbiło i trudno mi o tym myśleć inaczej jak o taniej kopii Zielarki.