Komentarze
Yani Neko
- Opinia po obejrzeniu : Użytkownik : 19.10.2026 22:28:45
- Yani Neko : Bortak42 : 8.10.2026 12:16:46
- komentarz : blob : 25.09.2026 17:04:19
- Re: 1 : Kurubuntu : 6.07.2026 10:17:36
- Re: 1 : ZSRRKnight : 6.07.2026 10:05:50
- Re: 1 : Kurubuntu : 6.07.2026 09:55:44
- Re: 1 : xx : 6.07.2026 09:21:26
- 1 : ZSRRKnight : 6.07.2026 08:09:16
Opinia po obejrzeniu
Codzienne życie kilku patologicznych kotodziewczynek z nizin społecznych. Coś jakby nakręcić serię o Sebiksach i Karynach z jakiegoś blokowiska, ale tak na wesoło. Chlanie, sikanie, defekowanie, plucie komuś na głowę, rzyganie, ćpanie, masturbowanie, wyłudzanie fajek, siedzenie na bezrobociu. Nie są to rzeczy których można by oczekiwać po kotodziewczynach, ale między innymi dlatego nawet fajnie to wyszło, taki kontrast między słodkością a pokazywaną w szczegółach obrzydliwością.
Podkreślam, humor jest czarny niczym przyszłość głównej bohaterki. Wszystko jest totalnie przerysowane i bardzo mocne. To anime nie bierze jeńców, a my śmiejemy się z rzeczy oczywiście przerażających i nieskończenie żałosnych.
Nadziei nie ma, ale są pewne pozytywy. Nasi degeneraci tworzą wspólnotę i to ich jakoś trzyma przy życiu i stosunkowo zdrowych zmysłach.
Ja za to miałem nadzieję, nadzieję która umarła przy drugim odcinku, że pójdzie to w trochę innym kierunku. Spodziewałem się, że główna bohaterka będzie próbowała coś zmienić w swoim życiu, że będzie to wątkiem głównym i zapewni trochę okazji do wprowadzenia większej ilości nieco poważniejszych i nieokraszonych już groteską momentów. Trochę tego było, zwłaszcza gdy na ekranie pojawiała się Ćpunka, ale bardzo mało. Szkoda, bo podobały mi się te bardzo rzadkie chwile w których robiło się smutniej i poważniej.
Zamiast tego mamy jednak kamerę wśród zwierząt, epizodyczną fabułę która toczy się powoli i nie wiadomo dokąd. Z tego właśnie powodu jestem pewien, że gdyby to była dłuższa seria to by mi się zaczęła trochę nudzić, ale dwanaście odcinków było w sam raz.
Podobało mi się też jak delikatnie prześlizgiwano się po kwestiach związanych z dyskryminacją. Gdyby mocniej podkreślano te elementy to mielibyśmy do czynienia z kolejnym nudnym i nie wywołującym większych emocji moralizatorstwem, tutaj jednak widzimy to tylko pod warunkiem, że oglądamy uważnie i nie umykają nam szczegóły. Bohaterowie raczej nie zastanawiają się nad tym, są częścią tego świata i przyjmują pewne rzeczy jako naturalne.
Pisząc o szczegółach, podobały mi się też te króciutkie przerywniki w których różne głosy powtarzały na różne sposoby 'Yani Neko!'. Przedstawiały one osobne historie, często związane z postaciami pobocznymi. Drobnostka, ale fajnie to wyszło.
Do gustu przypadła mi też grafika, kolorystyka właściwie.
Yani Neko
1