Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Komentarze

Yani Neko

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    Użytkownik 19.10.2026 22:28
    Opinia po obejrzeniu
    7/10


    Codzienne życie kilku patologicznych kotodziewczynek z nizin społecznych. Coś jakby nakręcić serię o Sebiksach i Karynach z jakiegoś blokowiska, ale tak na wesoło. Chlanie, sikanie, defekowanie, plucie komuś na głowę, rzyganie, ćpanie, masturbowanie, wyłudzanie fajek, siedzenie na bezrobociu. Nie są to rzeczy których można by oczekiwać po kotodziewczynach, ale między innymi dlatego nawet fajnie to wyszło, taki kontrast między słodkością a pokazywaną w szczegółach obrzydliwością.

    Podkreślam, humor jest czarny niczym przyszłość głównej bohaterki. Wszystko jest totalnie przerysowane i bardzo mocne. To anime nie bierze jeńców, a my śmiejemy się z rzeczy oczywiście przerażających i nieskończenie żałosnych.

    Nadziei nie ma, ale są pewne pozytywy. Nasi degeneraci tworzą wspólnotę i to ich jakoś trzyma przy życiu i stosunkowo zdrowych zmysłach.

    Ja za to miałem nadzieję, nadzieję która umarła przy drugim odcinku, że pójdzie to w trochę innym kierunku. Spodziewałem się, że główna bohaterka będzie próbowała coś zmienić w swoim życiu, że będzie to wątkiem głównym i zapewni trochę okazji do wprowadzenia większej ilości nieco poważniejszych i nieokraszonych już groteską momentów. Trochę tego było, zwłaszcza gdy na ekranie pojawiała się Ćpunka, ale bardzo mało. Szkoda, bo podobały mi się te bardzo rzadkie chwile w których robiło się smutniej i poważniej.

    Zamiast tego mamy jednak kamerę wśród zwierząt, epizodyczną fabułę która toczy się powoli i nie wiadomo dokąd. Z tego właśnie powodu jestem pewien, że gdyby to była dłuższa seria to by mi się zaczęła trochę nudzić, ale dwanaście odcinków było w sam raz.

    Podobało mi się też jak delikatnie prześlizgiwano się po kwestiach związanych z dyskryminacją. Gdyby mocniej podkreślano te elementy to mielibyśmy do czynienia z kolejnym nudnym i nie wywołującym większych emocji moralizatorstwem, tutaj jednak widzimy to tylko pod warunkiem, że oglądamy uważnie i nie umykają nam szczegóły. Bohaterowie raczej nie zastanawiają się nad tym, są częścią tego świata i przyjmują pewne rzeczy jako naturalne.

    Pisząc o szczegółach, podobały mi się też te króciutkie przerywniki w których różne głosy powtarzały na różne sposoby 'Yani Neko!'. Przedstawiały one osobne historie, często związane z postaciami pobocznymi. Drobnostka, ale fajnie to wyszło.

    Do gustu przypadła mi też grafika, kolorystyka właściwie.


    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Bortak42 8.10.2026 12:16
    Yani Neko
    Seria mocno obrzydliwa, ale pomijając ten aspekt to całkiem udana i nieźle się ją ogląda. No i oprócz tego bardzo też udana pod względem wizualnym.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    blob 25.09.2026 17:04
    Trochę śmieszno, trochę straszno (bo zakładam że jest tu jakieś moralizatorskie przesłanie, typu np. „don't do drugs, mkay?”. Co nie? Co nie?). Czasem uroczo (piosenka Kansai wygrywa), ale z reguły niepoprawnie. To zdecydowanie nie seria dla dzieci, bo w dużym skrócie jest o human (a raczej cat :P) trash. Ale na pewno jest to najbardziej memowana seria sezonu :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 4
    ZSRRKnight 6.07.2026 08:09
    1
    ekhm, no… z pewnością jest to anime, które może przetestować wrażliwość i tolerancję widza na wszelkiego rodzaju obrzydliwości. Gorzej, że poza szokowaniem za dużo tu nie ma – cóż, z pewnością dla niektórych to wystarczająco, by to oglądać (w końcu jest to anime, które wygląda naprawdę dobrze), ale ja jednak liczę, że chociażby główna bohaterka pokaże jakieś inne cechy charakteru poza byciem beznadziejnym przypadkiem nałogowej palaczki. Bo póki co ciężko nawet współczuć, bo nic poza przerysowaniem tu za bardzo nie ma.
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime