Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Komentarze

Demashitaa! Powerpuff Girls Z

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • KalCia 21.02.2016 21:56:59 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    @leksy12 11.04.2012 14:50
    A mi się podobało
    Lubię PPG Z. Może dlatego, że to było jedno z moich pierwszych anime. A manga PPG Z była moją drugą mangą(przeczytałem ją do końca). Anime nie oglądałem do końca, bo jest długie i bardziej dziecinne iż orginał(teraz nie chodzi mi o mangę, tylko wersję amerykańską). W mandze zabrakło mi zakończenia(chociaż w orginale też niby go nie ma, ale wolę kiedy w anime jest wyraźne zakończenie, pokonanie zła, itp). Podobał mi się za to wygląd wrogów. Mojo­‑Jojo(nie wiem jak to się pisze) wyglądał super. Co do Bubbles i Princess się zgadzam. Mimo wszystko lubię to anime, bo przywołuje mi tyle wspomnień. Nie mogę mówić o nim źle. Polecam wszystkim fanom Atomówek, którzy nie mają problemu z tym, że bohaterki się transformują i mają palce. 7/10
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    gurtos91 18.03.2012 22:09
    W wielu miejscach zgadzam się z recenzentką, ale gdzieniegdzie nasze zdania się rozchodzą.
    Po pierwsze potwory. Nie podobało mi się to, że prawie każdy potwór miał jakieś problemy. Princess jest świetnym przykładem. Z wrednej, rozpieszczonej smarkuli, która nie cofnie się przed niczym aby spełnić swoje zachcianki, mamy rozpieszczoną dziewczynkę, która szuka uwagi, bo w domu ta skupia się na jej siostrze.
    O pozostałych przeciwnikach i tym jak wypadają w porównaniu do oryginałów mógłbym pisać długo, ale tutaj wystarczy.
    Dalej mamy dziewczynki. Tutaj też amerykańska wersja wygrywa. Najlepszy przykład: Bubbles.
    Wybrałem ją dlatego, że w oryginale jest genialna. Dziecinna, słodziutka, płaczliwa. W połączeniu z świetnym głosem (nie mówię o polskim dubbingu) dostajemy naprawdę przezabawną postać. Zwłaszcza gdy się złości (jeżeli ktoś nie słyszał jej w oryginale, nie ma pojęcia o czym piszę).
    W anime natomiast jest dużo bardziej nijaka.

    Jednak najważniejszą rzeczą jest dla mnie humor.
    To właśnie humor amerykańskiej wersji sprawił, że ja – dwudziestoletni koleś, wciągnąłem się tę kreskówkę i chętnie oglądałem kolejne odcinki (w pewnym momencie te wprawdzie stają się nudne, ale później serial wraca do norny). Pełno nawiązań i trochę żartów dla dorosłych. Wiele scen po prostu uwielbiam.
    Humor w anime jest słabszy i kierowany raczej do młodszych widzów. Chociaż parę razy udało mi się zaśmiać.

    Mógłbym na ten temat napisać dużo więcej, ale nikt nie lubi czyać zbyt długich komentarzy.
    Odpowiedz
  • Amaya 2.09.2009 23:11:41 - komentarz usunięto
  • riciwind 30.08.2009 17:26:31 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    THeMooN 30.08.2009 17:19
    Buahahaha
    Dzięki tej recenzji przypomniałem sobie jak kiedyś to oglądałem :D To było jedne z pierwszych anime jakie widziałem (jeszcze wtedy nie wiedziałem, że to anime xD). Wtedy miałem po prostu wrażenie, że oglądam parodię parodii. Atomówki do tej pory czasami zdarzy mi się zobaczyć na którymś programie w TV, szkoda że nie puszczają tego, bo to miejscami jest jeszcze lepsze od pierwowzoru :P Fanom Atomówek polecam jak najbardziej.
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime