Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Otaku.pl

Komentarze

Musaigen no Phantom World

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    Ruka 7.08.2016 19:40
    miałam ochotę to rzucic już na samym początku ale chciałam poczekac do dwóch ostatnich odcinków. Może to tylko ja ale jakoś nie ruszyły mnie one wcale.
    Przez całe anime zastanawiałam się co to w ogóle jest. Te ich dziwne długie zaklęcia(czy co to tam było)i obmacywanie -.-
    Ode mnie naprawdę słaba 5
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    darkster2000 22.05.2016 20:33
    Nieoglądalne
    Cóż tutaj trza mówić…
    Przeciętna seria, technicznie nie najgorsza, lecz zdecydowanie nieoglądalna.
    Zbyt dziecinna dla zwykłych widzów, lecz jednocześnie mająca ciut zbyt dużo fanserwisu.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Kysz 21.05.2016 15:14
    Nie można w żadnym razie nazwać Muisagen no Phantom World haremówką, choć na pierwszy rzut oka ma po temu idealne warunki, mamy bowiem w roli głównej chłopaka otoczonego przez gromadkę dziewczyn.

    Akurat więcej w tym tytule haremówki niż w opisywanym niedawno przez tego samego autora Shoujo­‑tachi wa Kouya o Mezasu. Tu wyraźnie widać, że wszystkie dziewczyny są w jakimś stopniu zauroczone bohaterem (są nawet pewne scenki, w których starano się to pokazać, niby nieco z humorem), tam tylko dwie wykazywały zainteresowanie protagonistą…
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    odpowiedzi: 14
    Ichiryuu 21.05.2016 13:10
    Recenzja niestety niezgodna z moim wysublimowanym gustem, a więc słabiutka.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Playboy 14.04.2016 22:28
    Seria przeciętna, boheterowie nic, Koito, Reina, ta mała dziewczynka z misiem, o Mai trochę więcej, ale za mało czasu antenowego bo musiał być pojedynek z głównym złym w 13 odcinkowej serii, muzyka podobnie ani ending ani opening nie wpadają w ucho ani żaden utwór z st. Epizodyczna fabuła może nie była by wadą gdyby to miało ręce i nogi. Po projektach postaci od razu można było poznać co to za studio, ale ogólnie animacja nie zapiera tchu w piersi.

    Nie oczekiwałbym niczego specjalnego nawet gdyby druga seria powstała, ewentualnie jakiś film albo ova tak jak z innymi seriami. Chociaż po blamażu z Chuunibyou S2 niczego ambitnego bym się nie spodziewał.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    Progeusz 12.04.2016 14:44
    Pffft.
    Zapowiada się, że będzie to najgorzej sprzedająca się seria TV od KyoAni.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 4
    blob 30.03.2016 21:30
    Kurcze powiem wam, nie był to taki syf jak się wydawało. Oczywiście była to schematyczna seria typu „potwór tygodnia” ale ten dwuodcinkowy finał miał wszystko czego można chcieć od serii akcji: fajnego bossa, widowiskową walkę, „moment” dla każdego z bohaterów (zwłaszcza ta nasza łajza błysła :)) i nawet łezka się mogła zakręcić (motyw z mamą). I wyszło na to, że seria została domknięta zgrabniej niż niejedna „lepsza” seria, człowiek nie ma wogóle poczucia że anime zostało urwane w trakcie czy sklecone na siłę. Nie wiem czy w tym momencie nie kieruje się jakąś błędną logiką, ale ta seria mi się podobała!
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    The Beatle 24.02.2016 22:15
    odcinek 8
    Musaigen to taki typowy wujek Staszek. Przychodzi na imprezę rodzinną elegancko ubrany, uczesany, choć wydaje się, że zajeżdża od niego wódką. Na początku się integruje, rzuca dowcipami – może trochę prostackimi, może trochę sprośnymi, ale wszyscy się uśmiechają, bo to w końcu rodzina. Zaczynają się jakieś toasty i tu wujek Staszek odnajduje swoje powołanie. Nieważne czy za zdrowie, czy za Świętego Mikołaja, kieliszek nie może być pusty, a potem nie może być pełny i tak w kółko. Wujcio zaczyna zarywać do obecnych przy stole młodszych przedstawicielek płci przeciwnej, co powoduje ogólny niesmak, ale nikt jeszcze nie robi awantury; może to tylko mało wyszukane żarty i zaraz się opanuje. Staszek bawi się przy tym w najlepsze, ale chyba tylko on. Kiedy kończy się alkohol przewidziany na przyjęcie utrzymane w granicach przyzwoitości, wyjmuje zza pazuchy swoją butelkę, pociąga z niej zdrowo i wchodzi na stół, by w rytmie tylko przez niego słyszanej muzyki naśladować striptizera. Miejmy nadzieję, że ktoś go stamtąd ściągnie, bo dzieci patrzą.

    Po dzisiejszym odcinku brakuje mi słów, którymi mógłbym wyrazić coś bardziej konkretnego. A nie, wiem:  kliknij: ukryte 
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Klemens 18.02.2016 21:56
    Co do najnowszego odcinka, to...
    .... koty nie miauczą, żeby się porozumieć. Miauczą tylko do ludzi, a porozumiewają się sykami, piskami, pomrukami i innymi dźwiękami. Jak kot do kota miauknie, to tylko w okresie godowym. Ale czego ja się czepiam, przecież to anime to jest jakiś żart ze strony KyoAni :x
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    MrHybryda 14.02.2016 12:23
    Seria dla namłodszych
    To anime dla dzieci. Tylko one przejdą w sposób naturalny obok  kliknij: ukryte 
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Farathriel 14.01.2016 17:41
    Ech... Tak to już jest.
    Japończycy i to ich marketingowe podejście do wszystkiego. Już nawet z filozofii Kanta musieli zrobić podkładkę pod fabułę, co się kupy zupełnie nie trzyma bo sama filozofia Kanta nie traktowała tyle o rzeczywistości samej w sobie (gdyż takową Kant negował – jak zresztą całą metafizykę), a więcej o ludzkim poznaniu właśnie.

    W sumie, kolorowe to, ładne, świeci się, błyszczy, eleganckie projekty postaci. Pomijając bazarowy wręcz styl doboru elementów uniwersum – całość ma nawet niczego sobie potencjał. Ciężko określić po 2 odcinkach jacy są bohaterowie. Póki co radośnie twierdzę, że męski protagonista to miękka fajeczka z domieszką żywego temperamentu oraz jakiegoś nie do końca określonego intelektualizmu, który świeci w tle tak, że tyle o ile tą postać ubogaca.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Saber 8.01.2016 20:25
    Mam mieszane uczucia co do tego póki co. Jakieś takie zbyt nudne żeby naprawdę chciało mi się to oglądać dalej, ale jednocześnie też na tyle spoko że nie chcę porzucać… Raczej przy tym zostanę ale nie spodziewam się niczego specjalnego.
    A tańczące słupy zawsze spoko.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 7
    JJ 7.01.2016 22:52
    Jeden odcinek o niczym interesującym i już mamy 50 komentarzy z ludźmi kłócacymi się, czy Keion był kierowany do dziewczynek.

    Ach, magia KyoAni.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Xaven 7.01.2016 22:45
    Wszyscy razem tańczmy limbo!
     kliknij: ukryte 
    ____________________________________________________________________________________________________
    A tak ogólnie to całkiem przyjemny pierwszy odcinek o.0 Ciekawi mnie co tam dziać się będzie dalej. Jeśli każdy kolejny odcinek byłby na miarę tego, to wtedy na długo zapamiętam to anime x.X
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Cieślak 7.01.2016 17:52
    Szanuję, raz­‑dwa­‑trzy.
    [link]
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Impos 6.01.2016 22:39
    Tańczące słupy energetyczne były całkiem fajne, ale chyba się nie skuszę na dalszy ciąg…
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 4
    Koogie 6.01.2016 22:25
    Pierwszy odcinek
    Cycki… Jestem za!

    A na powaznie, wyglada to bardzo radosnie. Malo ambitnie, ale jezeli poziom bedzie jak z pierwszego odcinka to bedzie to wspanialy umilacz czasu.
    Fanservice jest dosyc bezposredni, ale nie czuc by byl cyniczny. Wizualnie jest ladnie i ciekawie (Kyoani w koncu), a wszystko ma klimat przygody. Kyoukai no Kanata byl strasznie dramatyczny, Amagi Park dla mnie zle balansowal cynizmem. Tutaj czuje najzwyklejsza w swiecie zabawe, troche fanservicu, troche akcji, troche „walk” z „groznymi” duchami, troche dziwactw i niespodziewanego. Oby tak dalej.

    Nic wielkiego z tego nie bedzie, ale po pierwszym odcinku jestem naprawde pozytywnie nastawiony do tej serii. Dawaj Kyoani, nie schrzan tego.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 40
    Slova 6.01.2016 21:56
    ANIME NA MIARĘ NASZYCH CZASÓW, TEGO POTRZEBOWALIŚMY, ZOSTALIŚMY URATOWANI, KYOANI ZNALAZŁO DROGĘ.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Kysz 6.01.2016 20:01
    Pierwsze wrażenie
    Pierwszy ep był bardzo fanserwiśny – te wszystkie sceny z cyckami blondyny, a na dokładkę jeszcze akcja z tyłkiem tej drugiej… ech… Poza tym już w pierwszym epku użyli kilku dość wyświechtanych klisz.
    Ale ogólnie przyjemnie mi się to oglądało nawet pomimo tego. Takie to typowo w stylu nowego KyoAni było, co mnie osobiście odpowiada. Oczywiście całość jest bardzo widowiskowa i dobrze się na to patrzy… no ale jakże by mogło być inaczej przy tym studiu ;p Inna sprawa, że nie wiedzieć czemu, Reina z wyglądu bardzo mi przypominała siostrzyczkę z Charlotte xd
    Nie mam względem tej serii wysokich wymagań, liczę na przyjemny, nie ogłupiający seans. Fajnie, jeśli to okaże się lepsze od Kyoukai no Kanata. Zwłaszcza mam nadzieję, że pozbawią nas głupiutkiego finału i niepotrzebnej dramy. Taki jej poziom jak w tym epku będzie w sam raz xd
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime