x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w polityce prywatności.
O ile jako kontynuację oglądało się dobrze to seria wychodzi raz lepiej raz gorzej. Początek solidny później kliknij: ukryte jak zapoznawał się z klanem Hayase i z jej nokerem aż do kliknij: ukryte uwięzienia Bonanudziło mnie i ogólnie ostać Bona w ogóle nie przypadł mi do gustu z resztą Kohaku to samo ale w późniejszych odcinkach Bon się rehabilituje ale Kohaku nie. Cała walka w mieście była fajnie poprowadzona a zwłaszcza rozwój Fushiego. Nie podobało mi się jednak wszystko co działo się przed walką takie jakieś dziwne wrażenie odnosiłem, te monologi, zachowanie ludzi, zawiechy Fushiego a na końcu kliknij: ukryte postradanie zmysłów Kohaku przez działania nokera który okazał się na końcu zdrajcą co mnie bardzo z resztą podobało. Teraz co mnie irytowało to kliknij: ukryte przywracanie do życia zmarłych postaci, tego obawiałem się w sezonie pierwszym ale nie było tego i myślałem że już taki pomysł nie zaistnieje jednak zaistniał, jest to głupie i nigdy tego nie zaakcentuję, śmierć kogokolwiek traci znaczenie i powagę. Muzyka znowu badziewiast a grafika i animacja tak samo jak w pierwszy sezonie czyli ok. Ocena to dalej 7/10
mam tu pewne ale
8/10