Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Dango

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

7/10
postaci: 8/10 grafika: 7/10
fabuła: 8/10 muzyka: 6/10

Ocena redakcji

8/10
Głosów: 9 Zobacz jak ocenili
Średnia: 7,56

Ocena czytelników

8/10
Głosów: 148
Średnia: 7,94
σ=1,01

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Nanami)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

xxxHOLiC: Shunmuki

Rodzaj produkcji: seria OAV
Rok wydania: 2009
Czas trwania: 2×26 min
Tytuły alternatywne:
  • ×××HOLiC 春夢記
  • xxxHOLiC: Spring Dream Chronicle
Postaci: Duchy, Magowie/czarownice; Pierwowzór: Manga; Miejsce: Japonia; Czas: Współczesność; Inne: Magia
zrzutka

Pamiętacie jeszcze, jak skończyło się xxxHOLiC: Kei? Tak? To dobrze, bo mamy dla Was dwa odcinki kontynuujące bezpośrednio tę serię i trzymające równo jej poziom.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Oto ponownie nasz młody bohater – Watanuki Kimihiro – kucharz, sprzątaczka i chłopiec na posyłki w jednym. Minęło już tyle czasu, a on wciąż pracuje w sklepie wiedźmy Yuuko i spłaca jej swój dług za uwolnienie od prześladujących go potworów różnej maści. Czyżby więc nic się nie zmieniło? Nie do końca! Otóż Watanuki dzięki interakcjom z innymi ludźmi oraz przygodom, jakie go spotykają, powolutku acz konsekwentnie się zmienia. I to właśnie na owych zmianach skupiają się te dwa odcinki. Nie bójcie się jednak, nie będzie zwiększonej dawki patosu i rozwlekłych wewnętrznych monologów o naturze wszechświata. Nadal siłą napędową pozostają barwne przygody naszego bohatera i jego przyjaciół, przeplatane wieloma charakterystycznymi dla serii xxxHOLiC scenkami komediowymi oraz klimatami z pogranicza snu i jawy. Watanuki wciąż będzie dużo gotował, denerwował się na swojego przyjaciela Doumekiego, bo ten za głośno chrupie jedząc krakersy, czy padał od strzały Amora, gdy tylko na horyzoncie zamajaczy Himawari. Pojawią się też nowi i starzy znajomi. Zabraknie za to schematu „kolejnej pani, której trzeba pomóc”, ale i bez tego Watanuki wplącze się, jak zwykle, w kłopoty prowadzące do ciekawego zakończenia.

Całość bezpośrednio kontynuuje poprzednią serię telewizyjną i robi to na tyle płynnie, że nawet widz nie znający mangi nie będzie miał większego problemu ze zrozumieniem tego, co się dzieje na ekranie. Trzeba tu jednak zaznaczyć, że może on odnieść wrażenie, że coś się wzięło z powietrza, gdyż zabrakło czasu antenowego na dodatkowe wytłumaczenia, podczas gdy czytelnik mangi różne rzeczy po prostu wie z lektury. W celu stworzenia tych dwóch odcinków wybrano parę rozdziałów, które zgrabnie poskładano, lekko zmieniając chronologię, a także dodając parę wątków, wplecionych na tyle zgrabnie, że nie odnotowuje się specjalnie tego faktu. I muszę tu przyznać, że mimo wycięcia kilku scen, te wybrane sprawią, że czytelnik mangi na pewno się uśmiechnie, widząc je przeniesione na ekran. Trzeba jednak pamiętać, że te dwa odcinki to zdecydowanie za mało, aby choćby pobieżnie zapoznać nowego widza z tym, o co w tym w ogóle chodzi. I moim zdaniem to było dobre posunięcie, bo gdyby jeszcze taki cel sobie postawili twórcy, to z właściwej produkcji nie zostałoby wiele. Muszę też przyznać, że nawet jeśli ktoś nie pamięta ze szczegółami serii telewizyjnej, to na podstawie wtrąceń i retrospekcji ma szansę sobie ważniejsze wydarzenia przypomnieć.

Twórcy stanęli też przed innym wyborem. Skoro jest to bezpośrednia kontynuacja, a mangowego materiału nie brakuje, to dlaczego powstały tylko dwa odcinki? Cóż, trzeba więc dodać, że produkcja ta jest projektem łączonym z równolegle wydawanym OAV Tsubasa Shunraiki. Kolejne odcinki obu produkcji były naprzemiennie wydawane przez okres paru miesięcy jako dodatek do ekskluzywnych wydań tomików swoich mang. Wydarzenia mające miejsce w obu produkcjach dzieją się równolegle, by w pewnym momencie spleść się i ukazać ten sam moment z dwóch różnych perspektyw. Cóż, nie jest to oryginalny pomysł twórców, tylko powrót do korzeni – do mang, na których podstawie powstają obie serie. I o ile wcześniej twórcy starali się obu serii nie łączyć bezpośrednio, o tyle jednak okazało się to niemożliwe i – ku uciesze fanów – wprowadzili powiązania, co jednak wymusiło taki, a nie inny sposób wydawania. Zaznaczam jednak w tym miejscu, że bez znajomości drugiego tytułu można – przynajmniej na razie – spokojnie przysiąść do xxxHOLiC, chociaż trzeba być gotowym na różne „ujednolicenia” i „poprawki”, które zostały wprowadzone. W równoległej OAV można również znaleźć parę odpowiedzi na pytania z xxxHOLiC, jednak zabierając się za nią trzeba mieć świadomość, że najprawdopodobniej poza nimi nic się z tamtej fabuły nie wyłowi, chyba że jest się stałym czytelnikiem mangi Tsubasa -RESERVoir CHRoNiCLE-. Gdy pojawiły się pierwsze zapowiedzi, mówiące o tym, jak te produkcje będą ze sobą ściśle powiązane, pojawiły się również wątpliwości, czy czasem nie dochodzimy do miejsca, w którym xxxHOLiC stanie się po prostu tłem i historią poboczną do wydarzeń w Tsubasa Chronicles, jednak obawy te okazały się na szczęście bezpodstawne, a powiązań jest mało.

W paragrafie wyżej pisałam o „ujednoliceniach”. Cóż, przykładem takiego zabiegu pod kątem graficznym może być to, że Watanuki znów ma jedno oko żółte, a drugie niebieskie, podczas gdy w serii telewizyjnej „przechodził” tak tylko jeden odcinek, po czym zapewne uznał, że zacznie używać soczewek kontaktowych. W OAV najwyraźniej mu się one skończyły. Jednak studio pozostaje to samo, więc i większych zmian w grafice nie uświadczymy. Jednak w sytuacji, w której w dwóch różnych produkcjach tego samego studia widzimy te same ujęcie nie mogę nie napisać, że w Tsubasa Shunraiki o wiele bardziej podobała mi się staranność rysowania tej samej sceny czy postaci biorących w niej udział. Tak jakby xxxHOLiC dostał mimo wszystko niższy budżet na grafikę, a szkoda. Sama grafika jednak prezentuje się w porządku, nie odbiega poziomem od serii telewizyjnej. Przyznam jednak, że mnie średnio przypadł do gustu sposób rysowania mimiki Watanukiego w chwilach jego złości: tym razem jakoś do mnie nie przemówił, a wydał się taki… dziwny. W połączeniu jednak z całkiem przyjemną ścieżką dźwiękową, na której można wychwycić utwory użyte w serii telewizyjnej, całość tworzy dobry klimat. Fani nie powinni być zawiedzeni piosenką rozpoczynającą, gdyż ponownie śpiewa ją Suga Shikao, co też wyraźnie słychać – uważam, że bardzo pasuje do klimatu serii. Jeśli jednak chodzi o piosenkę kończącą, to zarówno graficznie, jak i muzycznie postanowiono trochę odbiec od tego, do czego przyzwyczajono widzów – mnie nie przypadła do gustu.

Cóż, jakie jest więc ogólne wrażenie po seansie? Ja uważam, że bardzo sympatyczne. Twórcom udało się zachować klimat, do jakiego nas przyzwyczaili w serii telewizyjnej. Czyli jest miło, odprężająco i… odrobinę tajemniczo. Fani serii telewizyjnej zdecydowanie nie powinni być zawiedzeni! Wprawdzie te dwa odcinki nie dają odpowiedzi na praktycznie żadne z pytań, ani nawet nie próbują zamknąć historii, ale… to akurat nie jest problem, gdyż już krążą w powietrzu plotki o kontynuacji w formie OAV gdzieś w 2010 roku. Tak że nam, fanom, nie pozostaje nic innego, jak przyzwyczaić się do takiej formy dalszego ciągu i czekać cierpliwie na kolejną porcję przygód Watanukiego. A ja myślę, że warto.

Nanami, 13 października 2009

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Production I.G.
Autor: CLAMP
Projekt: Kazuchika Kise
Reżyser: Tsutomu Mizushima
Scenariusz: Nanase Ookawa
Muzyka: S.E.N.S. Project

Odnośniki

Tytuł strony Rodzaj Języki
Podyskutuj o xxxHOLiC na forum Kotatsu Nieoficjalny pl