Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyaa! - magazyn o animacji, mandze i kulturze japońskiej

Komentarze

11eyes

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    Rachnes 2.02.2012 23:34
    Katastrofa
    Jak dla mnie to największe(...) jakie widziałem. Każde anime oglądam do końca z tym tez tak było. W połowie myślałem ze mnie szlak trafi. Jak dla mnie jedyną pozytywną „cechą” jest muzyka a konkretnie opening „Arrival of Tears – Ayane "
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    rorek 7.12.2011 14:25
    do obejrzenia tej serii zachęciła mnie Shiori a dokładniej moja fascynacja do srebrnowłosych bohaterek w anime,zostało mi to po Nagato :)
    a sam serial jeśli się przymknie oka na wady potrafi wciągnąć
    plusem są ciekawe postacie w prawdzie Yuka działa niemiłosiernie na nerwy(w grze podobno jest normalnie, nie wiem czemu w serialu zrobili z niej taką wariatkę)ale resztę bohaterka da się lubić
    a zatem z sympatii do Shiori i Yukiko zaszaleje i dam 8/10
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    yoro 20.09.2011 19:57
    Bardzo Dobre
    Mimo małych wad podobało mi się. Mogli jednak bardziej rozbudować fabułę gdyż w ostatnich odcinkach wszystko działo się zbyt szybko.
    Odpowiedz
  • somari 20.09.2011 14:55:02 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Satori 20.09.2011 13:27
    dla BARDZO wytrwałych...
    Ciężko było, oj ciężko…. Dobrnęłam do końca tylko dlatego, że nie lubię napoczynać jakiejś serii i porzucać jej niedokończonej.

    Jeśli ktoś szuka tu jakiejś spójnej i interesującej fabuły, zawiedzie się niestety.. To samo tyczy się oryginalnych bohaterów z choćby szczątkową inteligencją. Mimo że kreska jest przyjemna dla oka, to cała reszta to jakieś totalne nieporozumienie! Ja rozumiem, że może 12 odcinków to zbyt mało, by pokazać charaktery postaci, osobowości i motywy ich postępowania, ale to nie znaczy, że należy przez tychże 12 odc ganiać jakiś haremik bez większego sensu po nie do końca wyjaśnionej krainie i kazać im się zachowywać co najmniej irracjonalnie.

    Nie wiem czemu, ale przez całą serię nie byłam w stanie poczuć choć cienia sympatii do któregokolwiek z bohaterów. Dla mnie były to tak nieprzekonujące postaci, o których (mimo kolejnych epizodów) niczego istotnego się nie dowiedziałam. Szczytem szczytów była Yuka, której pełne emfazy wyrażenia „Kakeru‑kun!”, „Tasukete Kakeru‑kun!”, „Shinanaide Kakeru‑kun!, ciągłe krzyki i postękiwania doprowadzały do szewskiej pasji… Tak wkurzającej, jęczącej i irytującej postaci, bez jakiegokolwiek wyrazu i własnej osobowości, nie widziałam chyba nigdy wcześniej! Myślałam, że numer 1 w tej kwestii (w moim prywatnym rankingu) pozostanie  kliknij: ukryte , ale oto mam bezapelacyjnego faworyta tegoż zestawienia. Nic nie wskazuje na to, by ktoś ją zdetronizował :P

    Innymi słowy – wg mnie to seria dla bardzo wytrwałych, których nie rażą płaskie i jednowymiarowe postaci. Pozostali lepiej niech poszukają gdzieś indziej…
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Kanaria. 8.09.2011 17:03
    damedamedame!!!!
    Dla mnie 11 eyes to jakiś totalny gniot.Schematyczni bohaterowie,których spotykamy w prawie wszystkich produkcjach anime: słodka­‑idiotka,która tylko jęczy i jęczy i jęczy…do tego jakaś tsundere,potem milusia i sympatyczna,na dokładkę chłodny boy proklamujący nową ideologię – „tumiwisizm” (czyli nic mnie to nie obchodzi) i na końcu główny bohater – emo.Tą całą bandę powinni zabić w pierwszym odcinku.I to właśnie przez nich,przez całą 6 zakończyłam oglądanie na początku (chyba?) 4 odcinka. Nie mogłam patrzeć szczególnie na Yuke,która strasznie przypominała mi Nagisę z Clannada...po prostu odrzucała (o wyglądzie to nawet nie wspomnę.Wrrr.)
    Ogólnie to bohaterowie (jak dla mnie!) to jakieś same brzydale ( heh czy ktoś widział w anime brzydką postać?!)..dobra,to powiem,że po prostu nie podobał mi się sposób w jaki zostali „narysowani”.Ups,przepraszam,nie wszyscy byli ble.Shiori najbardziej mi się podobała (oczywiście TYLKO pod względem wyglądu) – taką to bym se do domu wzięła…heheh
    Ogólnie rzecz biorąc,to 11 eyes ma ciekawą fabułę ( ale na pewno nie oryginalną!) ale wszystko to niszczą denni bohaterowie ( właśnie dlatego tak tu na nich nadawałam). Ode mnie to nawet 1 nie dostanie.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Sakudoshi 4.09.2011 13:12
    Ogólnie
    Kawałki Ayane są świetne, czego dowodzą openingi gier visual novel pod tym samym tytułem. Zdecydowanie wersja anime jest słabsza od gry. Nie doszedłem tam za daleko, bo na razie jestem dopiero przy drugiej Akai Yoru, ale było dużo ciekawiej. Jeśli ktoś chce zobaczyć prawdziwe11eyes, to niech się bierze za grę. No, trzeba się liczyć z elementami eroge, jeśli nie wybrało się wersji Crossover i jak na razie niepełnym jeszcze tłumaczeniem, ale warto.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    adamsxd 13.08.2011 00:19
    I w górę i w dół... i w górę i w dół!
    Matko, dawno tyle spoilerów i tak obszernych nie wklepałam… NIE OTWIERAĆ PUKI NIE ZOBACZYCIE WSZYSTKIEGO!!!! No chyba, że na samym początku sobie darujecie…

    Jestem świeżo po ostatnim odcinku i czuję się tak jakby twórcy nie umieli się zdecydować w jakiej atmosferze zrobić serię.  kliknij: ukryte  Nie dla mnie coś takiego…

    Anime może miałoby jakiś szczątkowy potencjał, gdyby nie to skakanie z jednego nastroju do drugiego… ale ani to nie było w końcu mroczne, ani nie było to jakieś szczęśliwie natychające duszę… na romans też to w końcu nie wyewoluowało… no nie wiem, nie wiem.

    A postacie jak tak teraz o tym pomyśle, to też raczej nie jakieś wyjątkowe. Wiele wątków dosyć oklepanych…  kliknij: ukryte 

    Przyznam jednak poprzedniczce rację, że muzyka zapiera dech w piersiach – szczególnie początek openingu! Miłość do chóru rozdzierała me serce i zwierała je ponownie.


    Osobiście nie polecam… obejrzałam, bo perfekcjonistka ze mnie i jak już coś zacznę, to szlag mnie bierze jeśli nie skończę… ale wątpię, żeby mi tego perfekcjonizmu na OAV starczyło. Krótko mówiąc: -.-'
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Lile 19.03.2011 22:33
    Zaczęłam oglądać bo spodobał mi się pomysł Czerwonej Nocy i Oka…i skończyłam w połowie, chyba przez Yukę. Ale za to słucham od rana do nocy tej PRZEPIĘKNEJ MUZYKI!!! Zarówno opening i enging, jak i cały soundrack wydaje mi się mistrzowski, jestem zdziwiona, że nie znalazł tak znacznej pochwały u recenzenta :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Saber 2.03.2011 18:23
    Po środku
    Sądziłam, że to będzie coś, kiedy zobaczyłam kilka postaci. Liselotte, Lisette, Shiori, Kukuri. Czyli to, co ładnie wygląda. Ale jak zaczęłam oglądać to się rozczarowałam. Mimo to, daję raczej pozytywną ocenę – trzy gwiazdki. Jakoś zapadło mi to w pamięć, chociaż oglądałam we wrześniu to nadal wspominam to raczej dobrze. Liselotte jest piękną podróbką Suigintou~ Yuka jest tragiczna. Nienawidzę jej. >.> Tylko w jednym z odcinków zachowywała się jak psycholka, trochę ją polubiłam. Chwilowo. Huh. Każdy popełnia błędy. :> Na szczęście w następnym odcinku się nawróciłam i na powrót trafiła na moją czarną listę. Zakończenie to (Zmoderowano wulgaryzm. IKa). Liselotte powinna wygrać. Bo jest ładna.
    XD
    To całe anime było jak dla mnie takie jakieś puste.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    lileo_dark 25.12.2010 23:08
    <.<
    Anime obejrzałam przez przypadek i prosi się o bure. Po pierwsze nienawidziłam Yuki z chęcią bym ja zamordowała. Po drugie główny bohater ogólnie jest spoko, ale w którymś momencie zaczął mnie lekko irytować. Po trzecie zakończenie -co to miało być?! No cóż, to tyle. A może trochę o plusach? Kreska bardzo ładna. Muzyce nie mam nic do zarzucenia. A najlepsza postać to Takahisa, jest boski^^. W ogólnym rozrachunku 7/10. Kazdy ogląda na własną odpowiedzialność.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Toukotsu 18.12.2010 20:44
    Na dwoje babka wróżyła.
    Anime oglądnęłam całkiem przez przypadek i żałuję tego. Może pierwsze 5 odcinków było fajne i nie chciałam rezygnować bo myślałam, że jednak coś się będzie jeszcze dziać. I tu mój błąd nr.2 i nauczka: nudne, porzuć. Bohaterowie banalni, a co do Yuki – może lepiej, żeby nigdy jej nie było w tej serii. Główny bohater nie lepszy, aż chce się wyjąć go z monitora i trzepnąć w głowę. Może tylko na mnie tak działał, ale naprawdę zatłukła bym go z chęcią. Zakończenie błahe, płytkie i tak głupie, że człowiek zaczyna się zastanawiać po co w ogóle tyle zachodu dla tej serii. Nie polecam tego, bo nie ma po co.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Yumiko-Sama 30.11.2010 16:40
    11eyes znalazłam przypadkiem, jako iż tytuł zaczyna się cyfrą.
    Obejrzałam je jednak i bardzo tego żałuję. Jednak „jedenaście oczków” nie ma samych minusów;

    Po pierwsze: Muzyka – w tym przypadku wprost zakochałam się w openingu i endingu, a do soundtracku nie mam nic do zarzucenia.

    Po drugie: Kreska – przyjemna dla oka, anatomicznie raczej ok, chociaż pewna nie jestem bo oglądałam to jakiś czas temu. Walki nie są całkiem przegadane, a to też jakiś plus.

    Po trzecie: Postacie – Uwielbiam Takahishę XD Ogółem prezentują się dobrze, każda jest na swój sposób oryginalna i się wyróżnia na tle innych [nie licząc czarnych rycerzy których już sama dobrze nie pamiętam XD]

    Po czwarte: Fabuła –  kliknij: ukryte  dałam radę przymknąć oko na Yukę totalnie obnoszącą się fanserwisem =.=

    Po piąte i chyba ostatnie: Ogółem anime jest nawet dobre, ale trzeba się przygotować na dużą dawkę ecchi i gdyby tylko to nieco poprawić wyszło by całkiem niezłe anime a tak to bieda totalnie
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 0
    Shizu-nee 24.10.2010 20:54
    Nic.
    Miałam nadzieję na fajne anime, coś z magią i mieczami. A tu ups, porzuciłam to po 3 odcinkach. To smutne, że jest coraz więcej anime o dużym potencjale a kończy się na… ładnej kresce. Ja już nawet nie wiem z czym to się je.

    Aha, ogromny minus: ta niby dziwczyna głównego bohatera co to on będzie ją ochraniał, itede itepe. Ja już po prostu mam dość słbiutkich dziewczynek w okularach, które umieją tylko biadolić.
    Wybaczcie, mam zły dzień.

    Scalono.

    Morg
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Kamil 26 2.09.2010 03:49
    Anime bardzo nierówne.
    Jest w nim trochę z humoru, trochę walki oraz odrobina dramatu. Przez większość czasu miałem wrażenie, że fabuła nijak ma się do całości ale po obejrzeniu ostatniego epka jestem zdania, że seria ta powinna być dwa razy dłuższa a co ciekawsze i ważniejsze dla fabuły wątki powinny zostać należycie rozwinięte. Co do muzyki to nawet wpadła mi w ucho ale nie sądzę by mi na dłużej pozostała w pamięci.
    Anime jest na tyle specyficzne i w wielu miejscach spartolone, że nie mam pomysłu komu mógłbym je polecić.
    Chyba tylko ciekawskim jako przykład jak z fabuły z której można było wycisnąć naprawdę interesującą historię producenci zrobili miałką seryjkę która ledwo broni się w stanach średnich.
    A OVA to już woła o pomstę. Nawet tutaj nie potrafili zagrać z polotem tylko jakieś takie to to sztywne im wyszło.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Ai-chan 23.08.2010 16:41
    Dla każdego coś miłego
    Hm, hm, ależ w tym anime rozmaicie było. I mądrze i bzdurnie, i oryginalnie i banalnie, ciekawie i nudno, wzruszająco i żenująco. Mieszanka ryzykowna, ale – o dziwo – całkiem zjadliwa. Strawiłam i mam się dobrze ;) Cieszę się, że dałam tej serii szansę. 6/10.
    Odpowiedz
  • mareczek65 16.08.2010 14:16:11 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A R
    Sensero 10.06.2010 11:17
    11Eyes jako anime
    Nie wiem dlaczego, ale wydaje mi się, że sama recenzja wypadła marnie, bo autor do końca sam nie wiedział co pisze, miałem także wrażenie, że nie obejrzał anime do końca a posiłkował się jakimiś źródłami w internecie.

    Od tego trzeba zacząć,że wszystko to kwestia gustu. Dodać też trzeba fakt, że istotnym jest to, kto ogląda to anime i dlaczego.

    Na moim przykładzie : nie mam pojęcia co to za gra -na której podstawie zrobili 11Eyes – a anime odkryłem przez przypadek, bo zaczynało się na „11”.

    Mówcie co chcecie, ale oceniając tylko anime (nie obchodzi mnie gra) jest ono w moim top 3, a wierzcie , że obejrzałem już pokaźną ilość różnego rodzaju anime.

    1. Fenomenalny i najlepszy jaki kiedykolwiek widziałem opening (a to olbrzymi plus).
    2. Kreska jak dla mnie bardzo dobra i wystarczająco dobra aby anime stało się godnym zapamiętania.
    3. Fabuła – dla mnie interesująca, nie porównuję do tej z gry, zakończenie naprawdę dziwne i trochę irytująca postać Yuki, która trochę w fabule miesza. Reszta w jak najlepszym porządku.
    4.Postacie – bardzo ciekawie przedstawione, każda jest zdecydowanie jednostką indywidualną ze swoim bagażem cech.
    5.Anime jest wciągające, a bynajmniej dla mnie, obejrzałem całość za jednym razem.
    6. Dla mnie ciekawe walki.

    W skali 1 do 5 dałbym zdecydowanie 5.
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    magi-san 25.04.2010 14:16
    Nieudana recenzja i dziwna ocena
    Recenzent sam nie wie chyba co mu się nie podobało w tym anime, a co podobało. Narzeka po trochu na wierne trzymanie się fabuły gry jak i pisze, że anime jest gorsze od gry.
    Choć jak zobaczyłem, że ocenił wyżej taki gniotek jak Sora no Otoshimono to nawet zastanawiałem się czy warto
    komentować tą recenzję.
    O anime mogę powiedzieć tyle. Czym dalej tym lepsze. Początkowo mi się nie podobało i odpychające były takie dwie postacie czyli Yukiko i Takahisa.

    Recenzent coś pisze również, że dużo było fanserwisu. W tym anime było dużo fanserwisu ? Było go tyle co nic i w dodatku mówi to osoba co widziała Sora no Otoshimono. A tutaj pisze, że się cieszy iż nie był nachalny, a widocznie w Sora no Otoshimono taki bardzo mu się podobał. Ja też oglądałem tamto anime i nawet nie ma co porównywać pod względem fansewisu.
    Poza tym co z tego, że to anime na podstawie eroge ? Czy w świecie fanów anime nadal panuje takie dziwne przekonanie, że we wszystkich grach eroge najważniejsze są scenki erotyczne. Te scenki są tylko dodatkiem do gry bo w wersjach np na PS2 są wycinane i gra wcale nie jest gorsza.
    Więc to nie ma znaczenia czy to eroge czy nie. Jak również nie powoduje to gorszej fabuły.
    W anime zdecydowanie najlepsze były 3 ostatnie odcinki. Mimo, że kilka pierwszych wyglądało przeciętnie to od 9 zaczęło się wreszcie bardzo ciekawie robić, a główny wróg świetnie wyglądał jak ktoś lubi taki styl.

    Oceniam recenzję 2/10, anime 7.5/10. 11 odcinek to fajna alternatywna wersja wydarzeń.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    HRG 30.03.2010 22:35
    Mieszane uczucia
    Anime, które można by określić jako słabe, gdyby nie kilka mocniejszych punktów. Po pierwsze opening. Po drugie bohaterowie, praktycznie wszyscy z wyjątkiem Yuki i Czarnych Rycerzy, ale o tym potem. Oraz grafika, która w niektóch miejscach wyglądała całkiem przyzwoicie. Jak na serię która powstała na podstawie gry eroge – poziom fanserwisu nie razi. Chraktery postaci zostały dopracowane, a głosy seiyuu pasują do ich osobowości. Jako plus można także zaliczyć zakończenie serii. Nie jest może wspaniałe, ale na pewno bardzo zaskakujące.  kliknij: ukryte  A teraz wady – po pierwsze Yuka! Ta dziewczyna to jedno wielkie rozczarowanie!  kliknij: ukryte Po drugie Czarni Rycerze :  kliknij: ukryte  Jedynie Superbia jako tako się z całej tej gromady jakoś prezentuje. Kolejne rozczarowanie to demony. Jeżeli te muchomorowate stwory miały przerażać, to obawiam się, że osiągnęły efekt raczej odwrotny. Wszystkie robione na jedną modłę, wiją się i oprócz pełnienia roli „mięsa do ciachania” nie robią nic. Stanowią dekorację, a uważam, że mogły zostać jakoś wykorzystane. Tak więc trochę plusów, sporo wad. Seria miałą potencjał, ale niestety go zmarnowała.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Cromell 21.03.2010 23:26
    Dobre!
    Definitywnie nie rewolucja, ale oglądało się przyjemnie. Serii udało się mnie wciągnąć w klimat tego dość brutalnego świata, co znacząco wpłynęło na mój odbiór serii. Ze wszystkich postaci najbardziej denerwowała mnie Yuka –  kliknij: ukryte . Pomijam kwestię pairingu, gdyż zazwyczaj nie zaprzątam sobie nim głowy, ale główny bohater mógł wybrać lepiej. xD Co do kreski i animacji… mi się podobała. Projekty postaci były całkiem przyjemne dla oka, a animacja i kreska znośna – widywałem lepszą ale ta nie powodowała odruchu wymiotnego tudzież oczopląsu, więc „works for me”. Z kolei muzyka bardzo mi się podobała – nie są to zapadające w pamięć kawałki, ale wypełniają swoją rolę jak należy. W warstwie fabularnej najwyraźniej widać zmarnowany potencjał, gdyż poszczególne wątki zostały potraktowane powierzchownie…można było nieco lepiej wykorzystać te 12 odcinków. Podobnie jak recenzent, nie mogę z czystym sercem tej serii ani odradzić, ani polecić, gdyż poszczególne, znośnie wykonane elementy mogą na bardziej wymagającym widzu nie zrobić wrażenia. Zwłaszcza jeśli nie przekona go na wstępie wczesniej wspomniany klimat który, nieuchwycony, przepadnie gdzieś i nie wróci.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    monilip 16.03.2010 21:09
    A mi się bardzo podobało. Sceny „majtkowe” m,nie drażniły troszkę ale dało się przeżyć :P Historia naprawdę mi się podobała, bohaterowie różnili się od siebie. Co tydzień siedziałam i czekałam, aż ktoś łaskawie przetłumaczy na ang kolejny odcinek :D
    Polecam, zwłaszcza, że nie jest zbyt długie.
    PS. I naprawdę nie rozumiem, mnie po pierwszym odcinku zaciekawiło, a was odrzuciło…dziwne…
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Misia 16.03.2010 20:19
    Przesada...
    Ja uważam że z tą krytyką to duża przesada. Razem z przyjaciółką oglądamy to anime i podoba nam się. Obie uważamy że jest ciekawe i z chęcią oglądamy odcinki. Czekamy z niecierpliwością na następne odcinki.

    Jeżeli chodzi o muzykę to 8, a o rysowanie to 9 ;D
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    ColoNell-chan 7.03.2010 23:48
    No gdyby nie ona...
    Anie ogólnie takie nawet, nawet. Ma jeden wielgachny minus, czyli ta cała Yuka Minase, nic tylko ryczy, biadoli, majaczy, po prostu mnie wkurza. Gdyby nie ona anime byłoby naprawde w porządku. A wielkim plusem jest dla mnie para Yukiko i Takahisa, szczerze to głównie dla nich oglądałam to anime.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Metriv 7.03.2010 13:04
    Troche przesadzacie z ta krytyka anime. Fakt, nie jest najlepsze, ale najgorsze tez nie jest. Pamietajcie, ze ma TYLKO 12 odcinkow, wiec nie dalo sie wprowadzic do tego anime wszsytkich elementow, nie dalo sie bardziej rozbudowac fabuly, jak i historii bohaterow. Niektore elementy faktycznei mogly byc lepsze, ale bez przesady. Co do recenzenta, to sie w wiekszosci z nim nie zgadzam. Ogladajac anime chyba bardziej nastawil sie na watek romantyczny niz na akcje. Tak samo nie mogl wyczekac do konca serii, by dowiedziec sie o co dokladnie chodzi. Dla mnie, to byla zaleta tego anime. Ja nie wiem o co chodzi, postacie nie wiedza o co chodzi, chaos, nie wiadomo po co/dlaczego walcza. Ogolnie moim zdaniem, gdyby seria mogla miec powiedzmy 26 odcinkow, to anime byloby lepsze, lecz niestety ma 12 odcinkow i za duzo wymagac nie mozna od tak krotkiej serii.
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime