Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyaa! - magazyn o animacji, mandze i kulturze japońskiej

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

7/10
postaci: 6/10 grafika: 7/10
fabuła: 6/10 muzyka: 7/10

Ocena redakcji

8/10
Głosów: 2 Zobacz jak ocenili
Średnia: 7,50

Ocena czytelników

7/10
Głosów: 5
Średnia: 7,4
σ=1,36

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Chudi X)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Meitantei Conan: Tengoku e no Count Down

Rodzaj produkcji: film
Rok wydania: 2001
Czas trwania: 99 min
Tytuły alternatywne:
  • Detective Conan: Countdown To Heaven
  • Detective Conan Movie 5
  • 名探偵コナン 天国へのカウントダウン
Tytuły powiązane:
zrzutka

Kryminał z elementami kina katastroficznego i irytującym finałem. Detektyw Conan po raz piąty na dużym ekranie.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

W drodze powrotnej z campingu Conan, Ai, Ayumi, Mitsuhiko, Genta i profesor Agasa odwiedzają nowo powstałe bliźniacze wieże Nishitamashi. Na miejscu spotykają detektywa Kogorou, Ran i Sonoko. Okazuje się, że właścicielka budynków, Mio Tokiwa, jest starą znajomą Mouriego i zaprosiła go na zwiedzanie kompleksu na tydzień przed oficjalnym otwarciem. Niebawem jednak osoby z najbliższego otoczenia Mio stają się ofiarami nieznanego sprawcy. Jakby tego było mało, drapaczami chmur od pewnego czasu interesują się Gin i Vodka – członkowie Black Organization. Gdy dowiadują się, że Ai (Sherry) pojawi się na bankiecie z okazji otwarcia kompleksu, postanawiają ją zlikwidować. Kto stoi za serią morderstw? Czy są w nie zamieszani członkowie mafijnej organizacji? Co się stanie z Ai? Czy Conanowi uda się odkryć tożsamość mordercy?

Twórcy kinówki nie zapomnieli o nowych widzach i na samym początku filmu umieścili streszczenie najważniejszych wydarzeń serii telewizyjnej. Fabuła Meitantei Conan: Tengoku e no Count Down nie należy do najoryginalniejszych, jednak kilka elementów sprawia, że recenzowane anime ogląda się z przyjemnością. Doskonale wykorzystano obecność członków Black Organization (jest to jednocześnie ich debiut na dużym ekranie), która w połączeniu z morderstwami tworzy gęsty klimat niepewności. Twórcy umiejętnie manipulują widzem błądzącym pomiędzy kilkoma prawdopodobnymi rozwiązaniami zagadki kryminalnej, pozostawiając go z wątpliwościami względem tożsamości przestępcy i pytaniem, czy za zabójstwami stoją Gin i Vodka, czy może inna osoba. Zresztą, sama obecność członków mafijnej organizacji sprawia, że film ma nieco cięższy klimat niż poprzednie. Wiadomo, że Gin i Vodka nie przebierają w środkach, jeśli chodzi o likwidację niewygodnych osób, a śmierć Ai jest dla nich jednym z priorytetów. Odbiorca ponownie zostaje skazany na niepewność i tak naprawdę do końca nie wie, co może przytrafić się koleżance głównego bohatera. W Tengoku e no Count Down pojawiają się elementy rodem z filmów katastroficznych o płonących wieżowcach. Jest to ciekawe rozwiązanie, wnoszące nieco świeżości do pełnometrażowych produkcji z Conanem. Niestety, ma ono wielki minus w postaci niezwykle naciąganej finałowej sceny rodem z najbardziej nielogicznych filmów akcji. Latającemu samochodowi napędzanemu wybuchami bomb mówię stanowcze nie.

W filmie zobaczymy wszystkich najważniejszych bohaterów serii telewizyjnej, a ich charaktery nie uległy żadnym zmianom. Znalazło się miejsce dla Conana, profesora Agasy, Ai, członków Detective Boys, Ran i jej ojca, Sonoko, czy w końcu znanych i lubianych funkcjonariuszy Tokijskiej Policji Metropolitalnej. W tym ostatnim przypadku dziwi jedynie brak Miwako Satou, która zazwyczaj współpracuje z pojawiającym się w filmie Takagim. Choć pierwsze skrzypce standardowo gra Conan, twórcy pozwolili wykazać się Ran i Detective Boys. W poprzednich filmach przyjaciółka głównego bohatera (tu wyjątek stanowią Hitomi no Naka no Ansatsusha i częściowo Tokei Jikake no Matenrou), Ayumi, Mitsuhiko i Genta otrzymali naprawdę nieistotne role. Tengoku e no Count Down pokazuje, że Ran pomimo ciągłego rozmyślania o Shinichim umie zachować zimną krew i doskonale radzi sobie w trudnych sytuacjach, a młodzi detektywi dysponują dużymi pokładami odwagi oraz charyzmy. Trochę czasu poświęcono również na rozwinięcie pokazanych w serialu problemów uczuciowych członków Detective Boys oraz wyeksponowanie cierpienia Ai związanego ze śmiercią jej siostry i ucieczką z szeregów Black Organization. Role pozostałych bohaterów, jak również postaci stworzonych na potrzeby filmu, są czysto epizodyczne.

Pod względem graficznym recenzowane anime prezentuje się solidnie. Animatorom udało się utrzymać poziom poprzednich kinówek. Projekty postaci zostały narysowane starannie i z niezwykłą dokładnością. Podobnie mają się sprawy z bogatymi w detale tłami, krajobrazami i wnętrzami budynków. Nie zauważyłem żadnych potknięć w oprawie graficznej, a jeśli nawet się przytrafiły, to z pewnością zostały bardzo dobrze zamaskowane. W kilku scenach ukazujących drapacze chmur wykorzystano grafikę komputerową, która jest praktycznie niezauważalna i nie psuje pozytywnego odbioru całości.

Na ścieżkę dźwiękową Tengoku e no Count Down składa się czterdzieści osiem kompozycji – zupełnie nowych utworów, przygotowanych specjalnie na potrzeby kinówki. Jedyny wyjątek stanowi Meitantei Conan Main Theme, pojawiające się w zmienionej aranżacji zatytułowanej Tengoku Version. W trakcie seansu nie można oprzeć się wrażeniu, że wykorzystano również sprawdzone melodie pochodzące z serialu, które nie znalazły się na płycie CD ze ścieżką dźwiękową kinówki. Tradycyjnie, całość doskonale komponuje się z wydarzeniami na ekranie, nie drażni i nie irytuje. Film zamyka utwór always w wykonaniu Mai Kuraki, piosenka o miłości łącząca elementy popu i R&B. Niespełna miesiąc po premierze kinówki always zostało wykorzystane ponownie, jako dwunasty ending serii telewizyjnej.

Film jaki jest, każdy widzi. W tym przypadku mamy do czynienia z udanym przedstawicielem swojego gatunku, który potrafi zainteresować. Twórcom Meitantei Conan: Tengoku e no Count Down należą się pochwały za umiejętne stworzenie klimatu i obsadzenie postaci, które do tej pory były wpychane nieco na siłę, w bardziej wymagających rolach. Chociaż kinówka ma istotną wadę w postaci finału, ogląda się ją z przyjemnością, dlatego miłośnicy kryminałów, fani Conana, a nawet osoby nienależące do żadnej z tych grup, powinni być zadowoleni z seansu.

Chudi X, 6 lipca 2013

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: TMS Entertainment
Autor: Goushou Aoyama
Projekt: Masatomo Sudou
Reżyser: Kenji Kodama
Scenariusz: Kazunari Kouchi
Muzyka: Katsuo Oono