Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Betsumei Anime News - Najnowsze  informacje ze świata M&A

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

Ocena 7/107/10
postaci: 6/10 grafika: 7/10
fabuła: 6/10 muzyka: 5/10

Ocena redakcji

brak

Ocena czytelników

Głosów: 12
Średnia: 7,5
σ=3,04
wystaw ocenę

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Chudi X)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Meitantei Conan: Kid in Trap Island

Rodzaj produkcji: seria OAV
Rok wydania: 2010
Czas trwania: 24 min
Tytuły alternatywne:
  • Detective Conan: Kid in Trap Island
  • Detective Conan OAV 10
  • 名探偵コナン ~KID in TRAP ISLAND~
Tytuły powiązane:
zrzutka

Kaitou Kid podczas jednego z najgorszych wieczorów w jego życiu. Lekka i przyjemna komedia detektywistyczna.

Ogryzek dodany przez: Chudi X

Recenzja / Opis

Na wyspie Koyake leżącej tysiąc kilometrów od Tokio w kierunku południowo­‑wschodnim znajduje się należący do korporacji Nezu hotel, który obchodzi pierwszą rocznicę otwarcia. Z tej okazji prezes firmy, Shinzou Nezu, zorganizował ogromne przyjęcie. Kaitou Kid ogłosił, że pojawi się w trakcie jego trwania. Celem złodzieja jest będący w posiadaniu prezesa diament – Artemis Teardrop. Tradycyjnie już Kidowi udaje się przechytrzyć siły policji i staje się on posiadaczem klejnotu. W wyniku kaprysu losu na wyspie znalazł się również Conan wraz z przyjaciółmi. Młodemu detektywowi nie udaje się co prawda pochwycić złodzieja, Kaitou Kid ma jednak pecha i wpada w zasadzkę przygotowaną przez Ayumi, Gentę i Mitsuhiko, czekających tylko na jego pojawienie się. W międzyczasie Conan spostrzega, że prezes Nezu wcale nie jest zaniepokojony kradzieżą diamentu. Co jest powodem takiego zachowania, jak Kaitou Kid poradzi sobie z trójką małych detektywów oraz jakie sekrety skrywa wyspa najeżona pułapkami?

Dziesiąta OAV­‑ka z cyklu Meitantei Conan należy do bardzo lekkich produkcji. Jej fabuła jest prosta, nie zawiera żadnych niedopowiedzeń ani niczego, co mogłoby zszokować lub zaskoczyć widza. Całość utrzymana jest w bardziej komediowym klimacie, przez co owemu anime bliżej jest do takich tytułów jak Meitantei Conan: Conan VS KID VS Yaiba czy Meitantei Conan: Conan to Kid to Crystal Mother niż do produkcji z ciężką i poważną sprawą detektywistyczną. Niemniej jednak jest to plus, w końcu postać Kaitou Kida została stworzona pierwotnie na potrzeby mangi z elementami humorystycznymi, a w całym cyklu od jakiegoś czasu brakowało tytułu o podobnym zabarwieniu. Pomimo tego wszystkiego, twórcy nie zapomnieli o właściwym zakończeniu głównego wątku tego anime, a ostateczne rozwiązanie sprawy, choć okraszone elementami typowymi dla pozostałych produkcji opowiadających o przygodach Conana, posiada odpowiednią dawkę powagi i napięcia.

Wśród bohaterów występujących w anime główną rolę odgrywa Kaito Kuroba. Chłopak ma tym razem dużego pecha – pozbawiony jest swojego złodziejskiego ekwipunku, a jakby tego było mało, został pomylony przez członków Detective Boys z Shinichim i wciągnięty we wspólne poszukiwania Kaitou Kida. Nie ma w tym nic dziwnego, w końcu dzieci widziały licealnego detektywa tylko kilka razy, a podobna pomyłka przytrafiła się nawet samej Ran. Niemniej jednak musi sobie jakoś z tym radzić i robi to całkiem dobrze. Tuż za Kaito plasują się Genta, Ayumi i Mitsuhiko. Mali detektywi udowodnili, że czasem dość dziecinne metody są najlepszym rozwiązaniem jakiegoś problemu. W końcu to im, a nie policji czy Conanowi udało się pochwycić złodzieja. Na uwagę zasługuje również ich samodzielne działanie oraz zaangażowanie, jakim się wykazują. Młody detektyw w okularach został zepchnięty na dalszy plan, jednak nie całkowicie. Conan tradycyjnie już przyczynia się do rozwiązania fabuły anime. Meitantei Conan: Kid in Trap Island pokazuje, że wraz z Kaitou Kidem są w stanie odrzucić waśnie na bok oraz działać razem dla wspólnego dobra, a ich stosunki nie należą do najgorszych. Inspektor Nakamori jak zwykle daje się wykiwać złodziejowi i wcale nie uczy się na błędach z przeszłości. Oprócz tego, w trakcie seansu można zobaczyć Sonoko (odpowiedzialną za pobyt na wyspie Koyake) oraz jej wierną przyjaciółkę, Ran. Dziewczęta nie wnoszą niczego do fabuły anime i jedynie pojawiają się w kilku nic nieznaczących scenach oraz w zakończeniu anime. Prezes Nezu jest przykładem typowej postaci, która coś ukrywa, przygotowanej na potrzeby zwykłego odcinka lub jakiegoś krótszego dodatku.

Styl graficzny OAV­‑ki nawiązuje do produkcji z cyklu Meitantei Conan, które powstały w podobnym bądź tym samym czasie. Budynki i ich wnętrza, niektóre elementy krajobrazu, a także wybrane przedmioty zostały stworzone całkowicie przy pomocy grafiki komputerowej. Nie można im niczego zarzucić, idealnie komponują się z klasyczną animacją i nie porażają sztucznością. Jedynie scena, w której Conan jedzie na swojej deskorolce, wygląda jakby została wycięta z jakiejś gry, ale nie kłuje ona aż tak bardzo w oczy, aby zaprzątać sobie nią głowę. Choć tła zostały pokolorowane komputerowo, można wyróżnić w nich sporo szczegółów, przez co nie irytują jednolitością i monotonnością. Projekty postaci są nieskomplikowane, jednak trzymają odpowiedni poziom. Nie ma tu jakichś szczególnie poważnych przykładów niedbałości – niekiedy pojawiają się drobne, kilkusekundowe zniekształcenia i uproszczenia, jednak nie są one na tyle drastyczne, żeby nie dało się tego przełknąć. W trakcie oglądania można zauważyć, że barwy wykorzystane w anime są „przyćmione”. Jednak należy zwrócić uwagę na to, że akcja OAV­‑ki rozgrywa się w nocy i dlatego natężenie kolorów różni się nieco od standardowego.

Od strony muzycznej Meitantei Conan: Kid in Trap Island nie różni się niczym od pozostałych tytułów opowiadających o przygodach Conana. Praktycznie całość ścieżki dźwiękowej zajmują stare i dobrze sprawdzone melodie, które od lat można usłyszeć w trakcie oglądania serialu telewizyjnego, kinówek lub innych produkcji z owej serii. Oprócz tego znalazło się miejsce dla kilku lekkich, łagodnych i utrzymanych w radosnej tonacji utworów. Wszystkie melodie dobrane są odpowiednio do sytuacji i nie drażnią uszu. Piosenką kończącą anime jest trzydziesty piąty ending serii telewizyjnej zatytułowany Hello Mr. my yesterday. Łączy w sobie elementy popu i rapu, nie porusza tematyki miłości pomiędzy dwoma osobami (w przeciwieństwie do sporej część endingów serialu), dlatego jej wybór należy do trafnych.

Meitantei Conan: Kid in Trap Island z pewnością trafi do osób, które uważają się za fanów/fanki Kaito Kuroby i jego złodziejskiego wcielenia. Postać ta gra tutaj pierwsze skrzypce, co jest nie lada gratką (biorąc pod uwagę jego nieliczne występy na przełomie wszystkich lat, w których powstawał cykl Meitantei Conan). Fani serii również mogą zasiąść do seansu. Z pewnością bez najmniejszego problemu rozpoznają swoje ulubione postaci i nietrudno będzie im się połapać w tym, co robią i co dzieje się na ekranie. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby po anime sięgnęły osoby szukające lekkiej i niezobowiązującej komedii detektywistycznej. Warunek jest tylko jeden, trzeba przynajmniej w powierzchownym stopniu znać bohaterów. W innym wypadku produkcja ta okaże się być tytułem pełnym zupełnie obcych postaci o nic niemówiących imionach i nazwiskach. Osoby spoza tematycznego kręgu zainteresowań, jak również sceptycy, którzy nie pałają sympatią do przygód Conana, mogą spokojnie zrezygnować z seansu.

Chudi X, 26 października 2010

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: TMS Entertainment
Autor: Goushou Aoyama