Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Azunime

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

Ocena 5/105/10
postaci: 4/10 grafika: 6/10
fabuła: 4/10 muzyka: 7/10

Ocena redakcji

brak

Ocena czytelników

Głosów: 18
Średnia: 4,67
σ=2,94
wystaw ocenę

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Chudi X)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Digimon Savers The Movie: Kyuukyoku Power! Burst Mode Hatsudou!!

zrzutka

Digimony pozbawione wsparcia ludzi, walczące w obronie Realnego Świata. Lekki powiew świeżości w anime z Cyfrowymi Stworkami.

Recenzja / Opis

Świat Realny został zaatakowany przez nieznaną siłę. Ludzie za sprawą ogromnych cierni, które pojawiły się na ulicach, zostali wprowadzeni w stan „wiecznego snu”. Tragedia ta nie ominęła również członków DATS. Załamany Agumon wraz z Gaomonem i Raramon zastanawiają się nad wzięciem sprawy w swoje ręce, gdy nagle dostrzegają dziewczynkę uciekającą przed bandą Goburimonów. Stworki postanawiają pomóc nieznajomej. Wraz z rozwojem wydarzeń digimony dowiadują się, że sprawcą nieszczęścia jest Argomon, który przybył z Digital World w celu zniszczenia świata. Agumon, Gaomon i Raramon w towarzystwie nowo poznanej Rhythm ruszają do walki z przeciwnikiem.

Fabuła filmu nie odbiega w żaden sposób od innych produkcji tego typu. Pojawia się przeciwnik, który zaczyna siać chaos, a główni bohaterowie starają się go pokonać. W tym wypadku powody, dla których Argomon atakuje Świat Realny, w bardzo małym stopniu przypominają motywy działania Yggdrasil i Royal Knights z końcowych odcinków Digimon Savers. Ludzie nie dbają o naturę, niszczą ją, sprzedają grunty dla szybkiego zarobku, co doprowadzi w przyszłości do całkowitej zagłady Ziemi. Argomon jest przekonany, że wszystko to zacznie odbijać się na Digital World i dlatego przeprowadza atak na Świat Realny. W tym momencie na scenie powinna pojawić się gromadka postaci sprowadzająca się do utartego schematu człowiek + digimon, jednak tak się nie stało. Stworki muszą poradzić sobie z pokonaniem przeciwnika bez wsparcia swoich partnerów. Pomysł sam w sobie jest dość ciekawy i innowacyjny, lecz z wykonaniem jest już gorzej. Akcja filmu rozgrywa się w bardzo szybkim tempie, bohaterowie praktycznie bez przerwy rzucani są w wir kolejnych walk aż do momentu spotkania z wrogiem. W ten sposób zabrakło czasu na choćby pobieżne wyjaśnienie kilku dość istotnych kwestii dotyczących postaci Rhythm i Argomona.

Same walki, pomijając tę z początku filmu, również nie są ani ciekawe, ani zaskakujące. Standardowo już dostajemy potyczki w stylu „dobry digimon kontra większa ilość przeciwników”. Na pierwszy rzut oka mogą one wyglądać dość poważnie, jednak – jak to już bywa – bez większych problemów wygrywa stworek stojący po stronie ludzi. Film prezentuje również nowy sposób ewolucji, który około dwa tygodnie po jego premierze kinowej został przeniesiony do serii telewizyjnej. Jest to tytułowe Burst Mode, będące specjalnym trybem przemiany. Człowiek przez maksymalne wyzwolenie swoich emocji i uczuć oraz całkowite ich zrozumienie sprawia, że digimon zmienia się w nową formę sięgającą limitów jego możliwości. Szkoda, że ten temat również został potraktowany po macoszemu i dopiero seria telewizyjna wyjaśniła, na czym polega aktywacja tego trybu i ile wysiłku należy włożyć w jego opanowanie.

Rhythm i Argomon są postaciami stworzonymi na potrzebę filmu. Dziewczynka przybywa do Realnego Świata za złym digimonem, jednak jest dość słabowita i nieporadna. Zmienia się dopiero pod wpływem działań Agumona i spółki. Wiadomo, że coś łączy ją z przeciwnikiem, lecz producenci nie rozwinęli tego wątku. Podobnie nie wyjaśniono do jakiego „gatunku” należy Rhythm. Pomimo tego, że z wyglądu przypomina człowieka, pochodzi z Digital World, a po jej rozmowie z Raramon można stwierdzić, że jest digimonem. Nie ma w tym nic zaskakującego, wszak od dawien dawna w produkcjach wliczających się do uniwersum świata Digimon można było spotkać postaci, które z wyglądu przypominały ludzi, a fakty dotyczące ich pochodzenia były zupełnie inne. Argomon jest przeciwnikiem o płaskim charakterze, który ślepo trzyma się swoich racji i nie zamierza zastanawiać się nad tym, czy aby na pewno postępuje słusznie. Agumon i Gaomon zachowują się zgodnie z tym, jak zostali ukazani w serii telewizyjnej. Pierwszy z nich – waleczny i oddany Masaru nawet w najgorszych momentach – postępuje zgodnie z zasadami, jakie przekazał mu partner, natomiast drugi jest spokojny, skupiony i opanowany. Największe zmiany zaszły w przypadku Raramon. Z dość słabowitego i nieporadnego stworka zrobiono z niej wojowniczą i wytrzymałą postać, która poziomem swych zdolności może bez żadnego problemu dorównać towarzyszom. Pojawia się również Masaru, który początkowo jest pod wpływem mocy Argomona, jednak później włącza się do walki i pozwala Agumonowi na osiągnięcie Burst Mode. Touma i Yoshino znajdują się w stanie uśpienia i zostali ukazani tylko na kilka sekund. Szkoda, że producenci filmu ograniczyli się jedynie do kilku postaci pochodzących z Digimon Savers. W końcu w DATS znajdowały się jeszcze cztery inne osoby wraz ze swoimi digimonami, a głównymi bohaterami serii telewizyjnej są również Ikuto i Falcomon. Nawet drobna scena ukazująca ich ewentualny los po ataku Argomona byłaby lepsza od całkowitego pominięcia tych postaci.

Strona graficzna filmu znacząco różni się od tej, którą można było zobaczyć w trakcie oglądania serii telewizyjnej. Projekty digimonów zostały poprawione i są bardziej szczegółowe, dzięki czemu Agumon wreszcie przypomina dinozaura z krwi i kości, a Gaomon nie wygląda jak puchata maskotka tudzież dziwna mutacja psa i królika. Z drugiej strony Raramon praktycznie się nie zmieniła. Oczywiście, zdarzają się deformacje. Na te z nich, które zostały stworzone na potrzebę scen humorystycznych, można przymknąć oko, aczkolwiek pojawiają się trzy albo cztery momenty, gdzie poziom niedoskonałości woła o pomstę do nieba. Widać, że animatorzy mieli problem z dobrym narysowaniem oczu Gaomona. O ile jeszcze w serii telewizyjnej nie było z nimi problemu, to tutaj jest zupełnie inaczej. Więcej potknięć nie zauważyłem, a uproszczenia w poszczególnych scenach nie są na tyle rażące, aby o nich wspominać. Stanowi to niewątpliwie jeden z plusów filmu, zwłaszcza że Digimon Savers wypadło pod tym względem o wiele gorzej. Projekt postaci Masaru również uległ zmianom – chłopak wygląda na starszego niż w serii telewizyjnej i ma nieco ostrzejsze rysy. Animacja ewolucji została stworzona na nowo, wliczając w to tło w scenie z umieszczeniem DigiSoul w Digivice Burst. Przebiegu przemiany nie ukazano w postaci standardowej „prezentacji”, ponieważ tym razem stworek otaczany jest przez kolejne warstwy ogromnego jajka, z którego wykluwa się następna forma. Projekt Rhythm w niczym nie zaskakuje, wręcz sprawia wrażenie prostego i nieskomplikowanego. Argomon na poziomie Perfect nie prezentuje się jeszcze najgorzej – jest spowity pnączami, z ni to liśćmi, ni to oczami – natomiast w formie na poziomie Ultimate przypomniał mi o istnieniu czegoś takiego jak Power Rangers.

Ścieżka dźwiękowa praktycznie w całości składa się z utworów, które można było usłyszeć w trakcie oglądania Digimon Savers. Szybkie tempo i „silne” brzmienie melodii idealnie komponuje się z prędkością rozwoju wydarzeń ukazanych w filmie. Zupełnie nowym utworem, który później został przeniesiony do serii telewizyjnej, jest Burst Mode Theme, znany w środowisku fanów jako Latin Opera. To najlepsza z melodii stylizowanych na muzykę klasyczną oraz sakralną, które zostały stworzone na potrzeby Digimonów. Jej podniosłość i głębia sprawia, że scena walki, w której została użyta, nabiera powagi i dramatyzmu. Jako ending filmu wykorzystano drugi opening serii telewizyjnej w wykonaniu Koujiego Wady zatytułowany Hirari.

Digimon Savers THE MOVIE: Kyuukyoku Power! Burst Mode Hatsudou!! jest filmem przeciętnym z oklepaną i standardową fabułą, niezbyt ciekawymi walkami oraz niedomówieniami. Ze względu na pomysł, że tym razem stworki muszą same uporać się z przeciwnikiem (co jest nowością w anime z cyklu Digimon), poprawę wizerunku Raramon oraz ze względu na zmiany w grafice jest on dobrą alternatywą lub ewentualnym uzupełnieniem dla Digimon Savers. Dlatego w pierwszej kolejności powinny sięgnąć po niego osoby, które ukończyły oglądanie serii telewizyjnej. Jest to dość istotne, ponieważ świat przedstawiony w Digimon Savers różni się od tego z poprzednich serii. W drugiej kolejności mogą sięgnąć po niego fani, którzy mieli przelotny kontakt z serią bądź w jakiś sposób orientują się w postaciach oraz w prawach, jakimi się rządzi. Osobom spoza kręgu zainteresowań seans tradycyjnie już odradzam.

Chudi X, 18 maja 2010

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Toei Animation
Autor: Akiyoshi Hongou
Reżyser: Tatsuya Nagamine
Scenariusz: Ryouta Yamaguchi

Odnośniki

Tytuł strony Rodzaj Języki
Digimon.com.pl - Bokura no Digital World Nieoficjalny ja pl
Podyskutuj o Digimon na forum Kotatsu Nieoficjalny pl