Komentarze
Kuragehime
- błagam! : bluee : 27.01.2012 22:52:40
- "Ole ole ole oleole!" : amarlagoon : 29.12.2011 22:55:06
- Niesamowite. : Kaizokukuma : 17.12.2011 23:03:28
- Clara! Tequila... : San-san : 9.11.2011 20:44:07
- "Nie ma kobiet brzydkich, są tylko kobiety zaniedbane." - Coco Chanel : Ponyo_Abe : 21.09.2011 16:58:40
- Świetne! : Natsu : 26.08.2011 22:07:26
- Re: Perełka jakich mało. : alicjaniecuruśalerównieładna : 1.06.2011 15:56:25
- Z kamerą wśród otaku : kako : 21.05.2011 14:42:31
- TO NABPAWDE DOBRE : Wiki-tan : 19.05.2011 14:12:54
- Porządnie zrobiona seria : Lain : 28.04.2011 17:48:10
błagam!
"Ole ole ole oleole!"
A i uczulenie na hipsterów było czymś co zupełnie mnie rozwaliło. Co po niektóre teksty postanowiłam sobie nawet zapisać.
Szkoda tylko, że ta dobra zabawa została tak szybko przerwana (skończona?). Daję mocne 8 i czekam z wielką nadzieją na drugi sezon, a jeśli nie, to wkrótce sięgnę po mangę.
Niesamowite.
Mimo to,iż momentami fabuła była ewidentnie do przewidzenia,to były to tak maleńkie luki,że nie zauważało się ich.Moim zdaniem jest jedyna w swoim rodzaju.Grupa zabawnych Outsiderek 'ratuje świat' i Amamizu‑kan.Główne bohaterki nie dające się nie lubić,zabawne scenki na każdym kroku,oglądać,nie zastanawiać się!
Osobiście z całego wachlarzu bohaterów najbardziej polubiłam Mayayę,Kuranosuke i wujaszka Premiera.Mayaya po prostu rozbrajała swoim zachowaniem i w ogóle swoją postawą.Uwielbiam ją!Kuranosuke,kiedy nie był przebrany za Kurako,stawał się cholernie ładny,zaś wujaszek,jego przebieranki i niektóre teksty powalały na kolana.
Poświęcenie Kuragehime jednego dnia nie poszło na marne.BA!Wspaniale się bawiłam przy tej serii i niezwykle zżyłam z niektórymi charakterami w tym Anime.
Seria warta obejrzenia,na prawdę!
Polecam każdemu.:))
Clara! Tequila...
Fabuła jest prosta (ale nie prostacka!). Przewidywalna i powielona historia kopciuszka/brzyduli/brzydkiego kaczątka… Ale oprawa jest cudna, a rozwiązania nie są takie znów banalne.
Bohaterowie są wyraziści i każdy ma swoje pięć minut. pseudo‑spojler:
kliknij: ukryte Fanka miłych starszych panów xD, magiczne zdolności szyjerskie chieko, mięsko i pociągi! Kierowca i jego mania samochodowa ^^, jego kumpel detektyw (który wygląda jak mój promotor ;D), nieśmiały Shu, Fryzury Kuranoske, piękne rysunki meduz, wujek‑pyon, „i następny kwiatek ma mieć więcej płatków”... Za to pokochałam tę serię.
Oglądać! :)
"Nie ma kobiet brzydkich, są tylko kobiety zaniedbane." - Coco Chanel
Odpowiedź brzmi: chyba tak. Przynajmniej w Kuragehime, które bez tego pojechania nie byłoby tak dobre. Wieczny prawiczek, draq queen, co to mógłby studiować gender, playboy idący w drugą stronę, mercowy zdrajca i pięć 'kamiennych księżniczek' – to idealni towarzysze na parę wieczorów!
Świetne!
Z kamerą wśród otaku
TO NABPAWDE DOBRE
Porządnie zrobiona seria
srednie
6/10
Kuragehime
cross
Ale chyba będzie trzeba poczekać na koniec mangi.
bawi, wzrusza i ciekawi !
Dawno na żadnym się jednocześnie tak dobrze nie uśmiałam i nie zasmuciłam…
Bawiło i wzruszało, a do tego ciekawiło! Niech mi ktoś szczerze powie, że to jest powszechna tendencja w nowych seriach. A figa! :p
Powtarzam więc śmiało za przedmówczynią: Perełka!
Mam tylko nadzieję, że kiedy manga zostanie ukończona wyjdzie druga seria :3 oby
Perełka jakich mało.
Prawie perfect!
Choć nie usłyszałam za dużo muzyki, charakterystyczny, pogodny opening wyróżniał się w tle cukierkowatej tandety ze skaczącymi cyckami i wyjącymi gwiazdkami pop, pełen pozytywnej energii utwór świetnie „dostraja” zszargane nerwy.
Prosta animacja i design postaci to tylko pozory. Zauroczyła mnie kolorystyka, ubrania ( zwłaszcza kreacje Kuranosuke – te na nim i w jego szafie ) oraz dbałość o detale – o ile w najnowszych produkcjach już zaczyna zwracać się uwagę na takie rzeczy, jak lakier na paznokciach czy kolor szminki, o tyle rzadko się one zmieniają jak i.. zachowują naturalnie! Zabrzmi to może śmiesznie, ale widok rozmazanej szminki na papierosie skradł moje serce. Takich detalii jest więcej – często i gęsto różne makijaże, fryzury, kolczyki, pierścionki, rzeczy, na których obecność nie tylko facet ale i część kobiet oglądających po prostu nie zwróci uwagi, mnie oczarowała.
Kuragehime wychodziło jesienią i uważam, że to najlepsza, bo najsmętsza pora roku, aby je oglądać. Czemu? Bo wiosną czy latem można nie zwrócić uwagi na ciepło płynące z tej produkcji. Nie jest mistrzowskie, ale warto dać szansę i wciągnąć się w przygody Tsukimi i przyjaciół ;)
Bardzo przyjemny tytuł
Oczywiście popieram – jak można było tą serię tak urwać?! W takim momencie? kliknij: ukryte A myślałam, że się wyjaśnią uczucia Tsukimi! Tak mnie napędzało oglądanie by poznać na to odpowiedź, a tu taki guzik!
Ale nie wpływa to mimo wszystko na ogólny odbiór serii. Czerpałam przyjemność i radość oglądając „Kuragehime”, polubiłam w tym anime praktycznie wszystko! Bohaterów, muzykę (zwłaszcza ending!), fabułę, humor, grafikę. Tytuł, który dał mi apetyt na wiosnę i optymizm!
Oryginalne, odświeżające i udane.
10/10
To co jest największym atutem całej serii (wg mnie oczywiście) to nietuzinkowy humor. Trzeba przyznać, że tym razem scenarzyści stanęli na wysokości zadania!!! Wydaje się, że bez większego wysiłku, a co ważniejsze, bez szczególnych ambicji udało im się stworzyć naprawdę ciekawe anime! Dialogi aż tętnią życiem, a niewymuszony i momentami absurdalny klimat sprawiał, że z niecierpliwością wyczekiwałem kolejnych odcinków.
Poza tym anime może posłużyć jako ciekawy i moim zdaniem całkiem neutralny (jak na japońską produkcję) opis współczesnego społeczeństwa. Postaci w charakterystyczny dla siebie sposób komentują otaczającą ich rzeczywistość. Bez zbędnego melodramatyzmu, udowadniają, że dla każdego – nawet największego aspołecznego „dziwoląga” znajdzie się miejsce do życia.
Szalone przygody tej zbieraniny indywiduów pozwalają, przynajmniej na chwilę, zapomnieć o szarej rzeczywistości. Dla wszystkich zestresowanych życiem „Kuragehime to pozycja obowiązkowa”^_^
Szkoda tylko, że seria urywa się (trochę bez sensu) przy 11 odcinku…
Cudo!
Anime bardzo przyjemne i co najważniejsze ciekawe! Czekałam na każdy odcinek z niesamowitą ekscytacją chętna przenieść się w zwariowany świat kilkorga niezrównoważonych ludzi. Humor jak dla mnie przedni, nieźle się uśmiałam przy akcjach i dziwnych sytuacjach w jakich znajdowali się bohaterowie. Poza tym każda postać inaczej postrzega świat, co naprawdę wzbudza sympatię względem nich, że aż tylko chce się więcej! Grafika dobra i jeszcze taki fajny plusik, że w każdym odcinku, głównie tylko kliknij: ukryte Kuranosuke, przebiera się w różne, cieszące me oko, stroje. Muzyka podczas seansu dobrze się wtapia w tło, a opening i ending to takie milutkie wprowadzenie do tytułu. Tym bardziej jeżeli ending wykonuje jeden z moich ulubionych zespołów :D
Daję temu anime 10 – tak naprawdę nie wiem czy zasłużone, nie potrafię spojrzeć na to anime zupełnie obiektywnie, kiedy po prostu urzekło mnie swoją, możliwie że prostą, historią. Teraz zostaje mi tylko czekać na dalszą część tego zacnego anime (trzymam kciuki!).
Niestety.
Morg