Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Dango

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

5/10
postaci: 6/10 grafika: 7/10
fabuła: 4/10 muzyka: 7/10

Ocena redakcji

6/10
Głosów: 7 Zobacz jak ocenili
Średnia: 6,29

Ocena czytelników

8/10
Głosów: 158
Średnia: 7,93
σ=1,15

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Shenai)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Trigun: Badlands Rumble

Rodzaj produkcji: film
Rok wydania: 2010
Czas trwania: 90 min
Tytuły alternatywne:
  • 劇場版TRIGUN(トライガン) -Badlands Rumble-
Tytuły powiązane:
zrzutka

Powrót do świata Triguna po czternastu latach, ale czy potrzebny? A jeśli potrzebny, to komu?

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: Antanaru

Recenzja / Opis

Gdy zobaczyłem wieść o planowanym filmie kinowym z uniwersum Triguna, szczerze się ucieszyłem. W pierwszej chwili, ponieważ później dotarło do mnie, że pewnie zobaczę kolejny posklejany z serii telewizyjnej film, który nic nowego nie wnosi. Na szczęście myliłem się, ale to nie oznacza też, że podskakiwałem z zachwytu podczas seansu. Powrót po czternastu latach okazał się pomysłem średnio trafionym.

Trigun: Badlands Rumble jest rodzajem spin­‑offu, można też go traktować jako hołd dla klasycznej już dziś serii i pożegnanie z jej bohaterami. Czym by ten film nie był, jestem pewien, że właściwie po wyrzuceniu paru elementów mógłby być odcinkiem serii z 1997 roku. To jest główny zarzut dotyczący fabuły, od filmu kinowego oczekuję jednak bardziej przemyślanej opowieści. Do rzeczy jednak. Vash the Stampede, rewolwerowiec przemierzający świat stylizowany na Dziki Zachód z licznymi elementami science­‑fiction, pewnego dnia ratuje Gasbacka, złodzieja zdradzonego przez swoich towarzyszy podczas napadu na bank. To krótkie zdarzenie staje się bazą dla opowiedzianej w dalszej części historii. Akcja przeskakuje dwadzieścia lat do przodu. Jak nietrudno się domyślić, Gasback postanawia wziąć odwet na swym wspólniku, a Vash dokończyć to, co zapoczątkował przed laty. Ogólnie mówiąc, fabuła jest mocno sztampowa, ci dobrzy ganiają tych złych, wszystko zgodnie ze standardami. Ale z drugiej strony należy jednak przyznać, że główny wątek poprowadzony został bez wpadek, bardzo sprawnie, choć dążąc do przewidywalnego zakończenia.

Na ekranie widzimy wszystkich ważniejszych bohaterów z wcześniejszych przygód Triguna. Są więc Meryl i Milly – zwariowane agentki ubezpieczeniowe dodające trochę na siłę komizmu do filmu. Jest Wolfwood, nadal siejący zniszczenie swoją bronią w kształcie krzyża. Mamy też nową postać, Amelię, która poza wątkiem romantycznym z Vashem okazuje się też ważną dla fabuły osobą. I na końcu sam Vash the Stampede, mimo upływu lat nadal niezmienny i nadal w takiej samej formie, gotów celnym strzałem wytrącić każdemu broń z ręki. Nadal tak samo zabawny i tak samo nienawidzący przemocy, jak kiedyś. Czarny charakter filmu – Gasback – sprawia wrażenie osoby, która, delikatnie mówiąc, nie ma bogatego życia wewnętrznego.

W stosunku do serii telewizyjnej charaktery postaci zostały znacznie wyostrzone. Miałem wrażenie, że twórcy chcieli zmieścić w jednym filmie wszystkie charakterystyczne cechy bohaterów, podać skondensowaną wersję ich osobowości. Niestety mimo tych starań bardzo wątpię czy ktoś zaczynający wędrówkę po tym dziwnym Dzikim Zachodzie zrozumie motywacje bohaterów: niby dostajemy wskazówki, jakieś aluzje, ale wszystko to jest przytłoczone dosłownie tonami akcji. To właśnie mój kolejny zarzut, dosłownie połowa filmu składa się z potyczek, strzelanin i pościgów. Zrealizowano to wszystko z rozmachem i bardzo widowiskowo, ale jednak jest ich w moim odczuciu nadmiar, gubi się trochę to, co w Trigunie było ważne, czyli poszanowanie dla życia czy pytania, czym właściwie jest zło. Niby nadal są obecne, ale w dużo płytszej formie niż wcześniej.

Graficznie film sytuuje się bardzo blisko serii telewizyjnej, postaci pozostały praktycznie niezmienne, kolory tak samo wyraźne, stylizacja świata identyczna. Tylko nieliczne i dyskretne animacje komputerowe zdradzają, że jest to nowa produkcja. Mimo to wizualnie jest to bardzo miła wędrówka w przeszłość. Tła są dopracowane i po prostu miło się na nie patrzy, budzą szczere zainteresowanie. Widać budżet włożony w produkcję, nie ma tu niechlujstwa, jakie było widoczne w animacji serii telewizyjnej, postacie poruszają się płynnie, a walki Vasha i Gasbacka są bardzo widowiskowe. Jednakże fanów grafiki obecnej w dzisiejszych seriach grafika nowego Triguna może trochę odstraszać.

Zastanawiam się, czy i komu można polecić ten film. Fani starego Triguna nową „kinówką” będą raczej zawiedzeni, a w najlepszym przypadku skończą seans bez większych emocji. Nowi nie zrozumieją, skąd i po co się wzięli niektórzy bohaterowie, ani czemu Vash działa tak, a nie inaczej. Całość spodobać się może fanom kina sensacyjnego, jeśli przeczekają pierwszą (zwyczajnie nudną i miejscami zbędną) połowę widowiska.

Ten film pojawił się za późno – gdyby ujrzał światło dzienne gdzieś na początku nowego milenium, jego odbiór i sens istnienia na rynku byłyby inne. Teraz jednak uważam, że mimo wszystko jest zwyczajnie zbędny. Chociaż nostalgia pozostaje.

Shenai, 31 lipca 2011

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Madhouse Studios
Autor: Yasuhiro Nightow
Projekt: Takahiro Yoshimatsu
Reżyser: Satoshi Nishimura
Scenariusz: Yasuko Kobayashi
Muzyka: Tsuneo Imahori