Komentarze
Loveless
- komentarz : Marta : 21.09.2011 20:36:26
- OMG : tenten97 : 8.09.2011 16:40:47
- Zachęta do przeczytania mangi : Mikan : 20.08.2011 19:50:28
- zdziwienie : storm : 10.07.2011 23:28:33
- całkiem dobre : Nzn : 4.07.2011 22:37:34
- Małe "ale"? : lastwhisper : 24.02.2011 21:09:19
- Bez zachwytów : Ayako*** : 29.12.2010 11:16:59
- Neko Mimi Mode : Yumi Mizuno : 25.11.2010 14:37:08
- Lubię ogórki. : Lulureczka : 23.10.2010 21:49:35
- komentarz : ritsuka : 5.10.2010 12:01:49
loveless
:)
slabe
Dobre
Opening jest cudowny.
Szkoda, że ocena w recenzji jest taka słaba, trochę to krzywdzące.
hmmmm...
=].
...
Nic ciekawego…
Beznadziejne bitwy wyjęte niczym ze słodziutkich kreskóweczek, których 9/10 nie trawię.
Cienko.
kawaii^^
Luv...
Pedofilski związek?
Co do sceny z przekłuwaniem uszu, to również jest ona jedną z moich ulubionych. Może różnimy się z Autorką recenzji, ale gdybym ja była Ritsuką, wykonanie tak drobnej (acz bolesnej) czynności dla Soubiego byłoby ponad moje siły. Z jednej strony obawiałabym się reakcji nieobliczalnego faceta, jeśli coś sknocę. Z drugiej – nie chciałabym zrobić tego tak, aby go zabolało – mimo wszystko. No i po trzecie – byłabym tak zaskoczona całą sytuacją, ze nie wiedziałabym właściwie, co powinnam robići czy powinnam coś robić.
Według mnie Autorka obejrzała anime „po łebkach” i nie chodzi o to, że anime jej się nie podobało – w końcu każdy ma inny gust. Chodzi o potraktowanie serialu zupełnie powierzchownie, zbyt dosłowne odebranie go. Widać, że serial został obejrzany tylko po to, aby obejrzeć i żeby było o czym pisać.
Pokłon !!!
mi się podobało
Loveless
Fabuła – 5/10 (ponieważ oglądając całą serię miałam nadzieję, że wszystko zostanie wyjaśnione. Niestety, ewidentne dziury w fabule. Niestety – bo seria zapowiadała się niezwykle ciekawie. W końcu niedowiedziałam się paru istotnych rzeczy, więc pół na pół)
Postaci – 7/10 (Ritsuka jest idealnie wykreowany, natomiast Soubi nieco obniża ocenę za swoje mechaniczne „Kocham cię, Ritsuka”. To nie znaczy, ż go nie polubiłam ^^)
Grafika – 9/10 (Nic dodać, nic ująć. Trochę na siłę zostały wepchnięte rzadkie chibi‑kreacje bohaterów podczas komediowych scen, co nie pasuje do całej serii.)
Muzyka – 9/10 (pięknie wkomponowana, delikatna i nieco melancholijna. Perfect.)
Ogólna ocena: 6/10 (niestety, niestety… nie można wybaczyć tych niedomówień w fabule, bo rzeczywiście, seria została chyba stworzona jako reklama dla mangi. Albo po prostu zabrakło funduszy albo pomysłu na kolejne odcinki. Co nie znaczy, że Loveless mi się nie podobało.)
Hm hm
Ogólnie anime bardzo fajne i sympatyczne, chociaż najdziwniejsze jakie kiedykolwiek widziałam xD
<masuje oczy>
Myless
Loveless
Kreska GENIALNA! Bardzo mi się spodobała. Oprócz tego, że Ritsuka mnie momentami naprawdę denerwował, a i Soubi ze swoimi miłosnymi wyznaniami w pierwszym odcinku, anime miło się oglądało. Opening i ending bardzo ładne, muzyka również. Polecam! :D
titled
Hmm...
Nie mam zamiaru przerywać ogladania.
moglabym dlugo pisac...
na tym konczy sie zgodnosc naszych opinii. kiedy czytalam recenzje bianki w pewnym momencie poczulam sie jakby mnie obrazala‑mam bardzo „osobisty” stosunek do loveless. moim zdaniem (wracajac) -anime konczy sie idealnie. nie wiem ale ja wprost epidemicznie nie znosze sytuacji w ktorych wszystko jest dopowiedziane…czy w zyciu czy w anime. moim zdaniem loveless doskonale odrywa od codziennosci i plycizny zycia‑mnie nawet za bardzo.wydaje mi sie ze autorka czuje sie swietnie tylko slizgajac sie po powierzchni zycia‑ale to moje zdanie.a scena z kolczykami jest jedna z moich ulubionych.jestem smieszna melodramatyczna i przesadzona az mozna spasc z krzesla (ze zacytuje)-ale nie chce być inna!„some people will never understand…”
loveless
;-*
usunięto rzeczy niezwiązane z samym anime. Patrz niżej.
-Tyrański Moderator
jedno z najlepszych...
Braki w fabule nadrabiane efektami specjalnymi. Ale trzeba przyznać - wciąga.
Co do fabuły, uważam, że wplecenie magicznego świata w całą opowieść nie było dobrym posunięciem. „Loveless” o wiele lepiej prezentowałoby się jako serial psychologiczny, szczególnie, że autorzy bardzo dobrze oddali zarys psychiki Ritsuki, czyli typowego nastolatka po tzw. „szoku pourazowym” (w tym przypadku – śmierci brata). A i Soubi wyglądałby ciekawiej jako, po prostu, mężczyzna, który ma „nierówno pod sufitem”. Bez ubrania tego w całe magiczne piórka.
Ogólnie oceniam anime bardzo, bardzo wysoko. Braki w fabule naprawia mi obraz i muzyka płynąca z głośników. No i sam design postaci – oryginalny, rozpoznawalny na każdym kroku.
Recenzent-bardzo mądry człowiek:D
Jak to w shounen‑ai bywa, coś musi być naciągane, wielkie LAW, wyznania etcetera.
Ale niektóre elementy były wpychane na siłę…Mroczne historie mnie nie przerażają, ale w tym anime wydało mi się to nienaturalne i zbyt przytłaczające(czy jest jakieś anime, w którym chociaż jeden bohater nie ma straszliwej przeszłości, która sprała mu mózg w białą kaszkę?). Jeżeli chodzi o zakończenie- to byłam zdziwiona. Albo ktoś zapomniał napisać scenariusz na kolejne 12 odcinków, albo manga szybciutko straciła na popularności(czy to możliwe?). Mnóstwo wątków niewyjaśnionych i wiele okazji do następnej akcji, a ktoś to walnął w chorobę.
Mimo tego, że byłam strasznie zawiedziona, lubię to anime, przyjemnie patrzy się w te kawaii oczka bohaterów*,*...
Pozdrawiam.