Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Komentarze

Hunter X Hunter [2011]

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 8
    Lolek 4.07.2019 18:50
    Wielkie rozczarowanie
    Kompletnie nie rozumiem zachwytów nad tą serią. Zachęciła mnie wysoka pozycja na filmwebie , wyższa nawet od pierwszego Dragon Balla. Autor recenzji ma rację. Seria obiecują przygodę ,a w zamian daje nic. Autor mangi bardzo szybko się wypalił i stracił zapał do pracy i powinien ją dawno zakończyć. Przestaszewskim widać , że poza arkiem o egzaminie łowcy nie ma kompletnie pojęcia jak pokierować historią. Z kolejnymi odcinkami oglądamy jak autor wysila się coś wymyślić (nie udolnie z resztą). Autor recenzji pochwalił ark o mrówkach. Moim zdaniem jest kompletnie totalnie beznadziejny. Jeszcze gorszy od kiepskiego Greed Island gdzie głównym antagonista jest jakiś pożal boże bomber.
    Odpowiedz
  • WiertarkaDoRobieniaCiast 22.12.2018 12:45:28 - komentarz usunięto
  • Comet 21.12.2018 21:09:32 - komentarz usunięto
  • Avatar
    R
    odpowiedzi: 1
    ChaosMaker 16.10.2018 01:03
    Śmiech na sali
    Wystawienie 5 oceny za fabułę, dla tej serii to śmiech na sali, pokazuje tylko kompetencję, recenzentów na tej stronie xD, zakładam że jakby główni bohaterowie występowali w okruchach życia, klepali się ranieniach i wypłakiwali do rękawów to nagle fabuła miałaby 8/10. xD
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Gbaii114 9.06.2018 19:18
    :)
    Jeśli chodzi o mnie to uważam, że seria jest napradę przemyślana. Bohaterowie są unikatowi, barwni, każdy jest klejnotem jedynym w swoim rodzaju, jakby to ujęła Biscuit:D
    Muzyka po prostu idealnie odzwierciedla wydarzenia, postacie, czy wątki- openingu słucham do teraz, bardzo pozytywnie mi się kojarzy i sama treśc utworu jest podnjosząca na duchu. :) Dotego mocno wpada w ucho.
    Akcja jest ukazana w sposób płynny i miły dla oka, zwłaszcza sceny walki. W odpowiednich momentach jest zwalniana i skupiana na jednej istotnej rzeczy. Tępo walk jest prowadzone tak, by widz mógł się delektować tym co widzi na ekranie. Wszystko połączone razem daje petardę. :D
    Co do fabuły to każdy wątek jest unikatowy. Wyróżnia się na tle innych anime tego rodzaju pod wieloma względami. Uważam, że częśći do ChimeraArc nie mają sobie nic do zarzucenia, niestety ten przed ostatni i ostani już są odrobine gorsze, nie tyle pod względem pomysłu na wydarzenia, co przesyceniem związanym z przedłużąjącymi się walkami i wątkami bohaterów epizodycznych. Liczyłam też pocichu na to, że (uwaga spoiler) Killua pokaże coś więcej jeśli chodzi o swoje umiejętności związane z Nenem.
    Humor w anime jest powalający, w niketórych momentach płakałam ze śmiechu, w innych płakałam ze smutku, czy denerwowałam się niesprawiedliwością. Anime mocno wpływa na emocje i skłania do przemyśleń związanych z życiem.
    Liczę na to, że autor powróci do tworzenia i pokarze wątki związane z Kurapiką, Trupą Fantomu, czy Leoriem oraz mam nadzieję, że utrzyma taki sam poziom jak było to na początku.
    Polecam Anime jako CAŁOŚĆ jedynie podałabym instrukcję obsługi ChimeraArc i dalej, momenty które wydają się być przedłużone po prostu przewinąć, bo każdy wątek jako całośc wnosi coś do całości.
    Dla mnie anime 8/10. Gdyby nie było przedłużania w ostatnich dwóch wątkach dałabym 100000% 10/10. :D
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    XRysss 31.05.2018 15:34
    Inspiracja do wszystkiego
    Cała seria zajęła mi może trzy tygodnie. Przyciąga niebanalnymi postaciami, porywającą fabułą i niepowtarzalną kreską. Historie przedstawione są zarazem proste i niepowtarzalne. Wiele utartych motywów zostało przedstawionych w zupełnie nowy, świeży sposób.
    Wspomnę również, że jestem wielką fanką wszystkich openingów i endingów. Idealnie pasują do akcji i od razu wpadają w ucho, co w moim przypadku zdarza się bardzo rzadko – zwykle mnie drażnią i od razu je przewijam, nie chcąc tracić czasu.
    Przyczepić można się do dwóch rzeczy: Za mało Trupy, Leoria i Kurapiki, zbyt wiele nudnawych momentami treningów Gona i Killui, jak to było w arcu Greed Island.

    Swoją drogą, zainteresowanych zapraszam na bloga fanfiction o Hunterze: [link]
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Konucci 9.07.2017 02:08
    Udana seria
    Obejrzałem w krótkim czasie. To, co rzuca się w oczy to nacisk psychologiczny na postacie – nie są bezbarwne, każdy ma indywidualny charakter. Fabuła jest fajna, wciągająca, kreska też niczego sobie. Walki mają w sobie to coś, że trudno o nich zapomnieć. Mimo, że przeciwnicy mogli różnić się od siebie siłą to słabszy mógł pokonać lepszego. Najbardziej jednak doceniam w tym anime to, że strategia, taktyka i silny charakter (nieustępliwość, pewność siebie, zaradność, odnalezienie się w sytuacji, możliwość podjęcia szybkiej decyzji, ocena ryzyka i jego podjęcie) odgrywały kluczową rolę w pojedynkach.  kliknij: ukryte  – coś pięknego.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Nabee 6.07.2017 18:31
    shiperski raj
    Jako fujoshi, którą jestem i nie wstydzę się być, nie mogę nie wspomnieć jak wiele dobrego znajdziemy w świecie HxH

    Gon/Killua – Jasne po pierwsze są dziećmi, a po drugie przyjaciółmi, nie ma co się doszukiwać podtekstów. A jednak!  kliknij: ukryte  Urzekająca para. ^^

    Hisoka/Illumi – Czyli para dwóch niebezpiecznych facetów, którzy do siebie ciągną.  kliknij: ukryte 

    Feitan/Kalluto lub Feitan/Phinks – Generalnie skłaniałam się bardziej do drugiej pary, kliknij: ukryte ^^

    Słyszałam, że można shipować tam wszystko w różnych konfiguracjach i większość się sprawdza. ;) Swoją drogą, czy to nie dziwne, że w jednej rodzinie  kliknij: ukryte  Co autor chciał nam przekazać?
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Nabee 6.07.2017 14:29
    Bohaterowie, których pokochałam.
    Największą zaletą tego anime są bohaterowie, ciekawie i realistycznie skonstruowani, którzy rozwijają się i zmieniają podczas nowych przygód.

    Gon, który jest głównym bohaterem wyjątkowo mało wkurza, ma wszystkie niezbędne cechy, które powinien mieć główny bohater takiego tasiemca, czyli jest odważnym idealistą o dobrym sercu, naiwnie wierzącym w ludzką (i mrówczą xD) dobroć. Jednak warto wspomnieć, że cały czas jest dzieckiem, dlatego wiele mu można wybaczyć, a przy tym nie jest hałaśliwym koksem bez mózgu (chociaż nie zna matematyki).

    Killua Zoldyck to moja ulubiona postać (ślicznie narysowana). Wychowany został w sławnej na cały świat rodzinie zabójców, od dziecka był trenowany, hartowany w okrutny sposób. Od Gona dostaje akceptacje i przyjaźń, która od początku staje się główną motywacją i siłą napędową tej postaci. Możemy zobaczyć jak do ostatniego odcinka zmaga się z demonami przeszłości i próbuje uwolnić od ciągnących się za nim wpływów rodzinnych. Pięknie pokazana jest w tej postaci dziecinna niewinność oraz okrucieństwo i fach w którym został wyszkolony. W dodatku w tej parze (Gon i Killua) to on jest mózgiem, jest piekielnie inteligentny i zdolny.

    Hisoka jawi się nam jako pierwszy badguy tego anime, jest perwersyjny, potężny i okrutny, a mimo to swoją ekscentrycznością w jakiś sposób zdobywa moją sympatię. Kiedy się pojawia czujemy się nieswojo, nie można przewidzieć co zrobi, bo nie ma jakiegoś konkretnego celu, nie chce zniszczyć świata, czy podbić kraj, on robi wszystkie złe rzeczy dla rozrywki, co robi go jeszcze upiorniejszym. Hisoka czuje podniecenie, kiedy zabija kogoś potężnego.  kliknij: ukryte 

    Mogłabym tak opisać każdą postać, ale kto by to czytał? ;)

    Zwrócę tylko uwagę na świetnie wykreowane społeczności, które nie zlewają się w jedną masę, a raczej błyszczą jednostkami.

    Trupa Fantomu to grupa bardzo silnych złoczyńców/zabójców, która w swoim rozdziale powoduje ciarki na plecach, jednak kiedy poznamy ich bliżej, odkrywamy ich przeszłość i dowiadujemy się kim tak naprawdę są, nie sposób ich nie polubić. Czasami wydają się infantylni i słodcy, żeby zaraz wymordować ludzi, bo taki mają kaprys. Aż szkoda, że nie możemy się dowiedzieć o nich więcej.

    Rodzina Zoldycków w której panuje ciągła atmosfera zdrady, zagrożenia, połączona z niebezpiecznym treningiem dzieci, daje się też poznać jako rodzina w której panują zwykłe zasady i emocje jak miłość rodziców do dzieci, czy troska brata o brata (może nie do końca normalna).


    Jest to moje ulubione anime, co nie znaczy, że nie widzę w nim wad. :) Zostały już wspomniane w recenzji i innych komentarzach.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Naija1 22.05.2017 16:32
    Dobre!
    Na początku wydawało mi się strasznie infantylne, jednak warto było przemęczyć pierwsze odcinki. Jest to kawał porządnego anime, nie koniecznie dla fanów shounenów. Z biegiem czasu staje się bardziej poważne i mroczne, ma parę naprawdę świetnych momentów i postaci. Arc o mrówkach chimerach przypadł mi najbardziej do gustu przez swoją brutalność i przez wątek gry, jednak paręnaście ostatnich odcinków musiałam przewinąć. Nie wiedziałam, że aż tak da się przegadać (a raczej przemyśleć) kilka ciosów. Samo zakończenie również pozostawia wiele do życzenia. Niemniej bardzo polecam to anime wszystkim niezdecydowanym :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Suiji 26.04.2017 22:49
    A gdzie można kupić taki Nen?
    Pokochałam to anime. Tu nie trzeba nic więcej dodawać.
    Zniechęciło mnie np. Naruto, oglądam bo oglądam licząc na ciekawe wątki które czasem się zdarzają. Z ym tasiemcem tak nie było.

    Jest to typowa przygodówka ale autorowi udało się w niej zawrzeć przepiękny morał. Trudno porównywać nasz świat z tym wykreowanym ale czasem bohaterowie mięli wcale nie takie odległe od nas cele.

    Niektórzy narzekają że wątki stawały się coraz gorsze. Jak dla mnie bujda. To że bohaterowie stawali się coraz silniejsi aż doszło do momentu w którym nawet najsilniejsi wojownicy nie umieli pokonać wroga miała sens. Argumentacja tego co tu piszę wiąże się z dużym spojlerem.
     kliknij: ukryte  Jak dla mnie to swoista metafora tego że ludzie są w stanie zniszczyć wszystko.

    Marzenie Ginga  kliknij: ukryte .

    Oczywiście można podejść do tego w sposób prosty i płytki. Przygodówka- walki. (Nie to żebym obrażała taki sposób myślenia bo o gustach się nie dyskutuje) Wydaje mi się jednak że duża część twórców chce aby ludzie wyciągali coś z ich dzieła. Dlatego według mnie trzeba patrzeć na wszystko przez różne pryzmaty. Wszystko ma swoje drugie dno. (No chyba ze jest to opowiadanie na Wattpad)

    Mogłabym tu wypisywać różne metafory ale kto chce i umie dojdzie do tego sam. Może mu się spodoba, może nie. Ja należę do tego pierwszego typu.

    Pozostanie z tyłu głowy, na dnie pamięci.

    Mimo wszystkich niewyjaśnionych wątków co bardzo mnie boli.  kliknij: ukryte 

    Szkoda że nie ma u nas mangi. Wyjaśniło by to wiele.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Turbotrup 24.04.2016 17:48
    Pojedynki, stanowiące przecież jeden z najważniejszych elementów Hunter X Hunter, stopniowo coraz mniej bazują na sprycie i błyskotliwości bohaterów, a bardziej na tym, kto ma większą „moc” i będzie ją potrafił szybciej wykorzystać.


    A w Naruto Shippuuden nikt nie potrafi tego zauważyć poza nielicznymi osobnikami :P

    Co do serii, to jest zbyt „lekka” jak dla mnie. Hm, może inaczej, główny bohater jest taki. Do tego jeszcze głupio wygląda i używa wędki jak broni (choć wiem, że z czasem się to zmienia… Chyba). Tak czy siak, patrząc po recenzji, nie popełniam grzechu porzucając to anime.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Ao desu 14.04.2016 00:00
    Chimery Desu
    Lynx lynx napisał(a):
    Jak dla mnie Hunter X Hunter przechodzi bolesną drogę od solidnej ósemki do czwórki.


    Nie ma krótszej i bardziej adekwatnej recenzji Huntera. Z każdym kolejnym wątkiem to anime stawało się coraz gorsze, przy czym Chimera Arc to była po prostu katastrofa, pod niemal każdym względem.

    Poza oceną muzyki Huntera zgadzam się z tą recenzją na 100%
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Perełka 30.12.2015 22:35
    25.08.2015r. - 30.12.2015r.
    Jedna z lepszych serii jakie udało mi się do tej pory obejrzeć. Istnieją tytuły z bardziej złożoną fabułą, jednak świetne bawienie się utartymi schematami i podanie je w taki sposób czyni z HunterxHunter tak niesamowitą serię, że długo pozostaje w pamięci. Odcinki niemal się pochłania, a świetni bohaterowie i klimat przygody niemal więzi widza i nie pozwala oderwać się od ekranu. Strasznie urzekł mnie motyw przyjaźni w HxH, która obala zasadę, gdzie zawarta w pierwszych odcinkach relacja sprawia, że bohaterowie stają się już nierozłączną drużyną do końca serii. Autor nie zapomina, że postacie miały swoje cele i pozwala im realizować je po swojemu, tworząc dla każdego osobne ścieżki. To, że bohaterowie później i tak się spotykają w niektórych wątkach, jest często wynikiem zbiegu okoliczności. Wspomniane wyżej schematy, którymi seria celowo na początku podąża, po to by za chwilę z nich zjechać i pokazać, że istnieją jeszcze inne wyjścia z sytuacji, niż te do których wyrobiony widz się przyzwyczaił. Tak samo postąpiono z pozoru błahymi tematami, aby udowodnić, że można z nich zrobić świetne widowisko. Jestem również zachwycona delikatnym romansem, który autor wplótł w historię i poprowadził oraz zamknął z taką delikatnością i wyczuciem, że potrafił naprawdę chwycić za serce. Jedyny błąd, który raził w oczy i utrudniał oglądanie był niepotrzebny narrator w jednym wątku, ale jest to wada, którą trzeba niestety ścierpieć jedynie przez jakiś czas, a seria jest tego warta. HunterxHunter dobrze przechodzi z wątku na wątek, gdzie z każdym kolejnym jest coraz mroczniej i brutalniej. Autor nie boi się zabijać swoich postaci, co bardzo doceniam. Należy jednak pamiętać, ale i najbardziej docenić, że HxH to właśnie przygoda, przy której świetnie się bawiłam, chociaż były i momenty, które wzruszały. Seria porządnie wciąga w swój świat i mimo jednego wyraźnego potknięcia nadal pozostaje czymś niesamowitym i wartym polecenia.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Uba 21.11.2015 01:18
    Z tym anime jest jak z LOL Heroes, im dalej tym gorzej.
    Niemniej walka prezesa jest w mojej topce pojedynków.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 4
    Chmura 20.11.2015 13:51
    narratora taczkami
    Obejrzałam jakiś czas temu i przede wszystkim chcę powiedzieć, że walka z królem mrówek, była najnudniejszą i najgorszą walką jaką widziałam w anime. Oglądałam ją na przewijaniu:\ Tak, wszyscy wiemy jakie to było szybkie i, że akcja dziesięciu odcinków to w rzeczywistości cztery minuty! Po co powtarzać to co chwilę? To ja jeszcze poproszę stoper w rogu ekranu. Użycie narratora to wielka pomyłka, facet w tle opisuje nie tylko tą wielce ekscytującą walkę, ale też uczucia bohaterów, ba ich najmniejsze westchnienia! Myślałam, że padnę. Trzeba było powieść napisać. Dla mnie ten zabieg to był największy błąd i odebrał mi całą przyjemność ze śledzenia akcji, w dodatku poczułam się potraktowana jak kretynka, jak by mi trzeba było tłumaczyć co oglądam. Scenarzysta i narrator powinni dostać wypowiedzenie. W anime widać było dużo inspiracji Dragon Ballem, szczególnie na początku, ale to jak niebo i ziemia. Nie podobała mi się nadmierna brutalność w tej serii, nie chodzi mi o widok jelit rozwleczonych, tylko o to, że wszystko było takie na śmierć i życie, np. bezsensowne dziesiątki ofiar egzaminu na łowcę, przy czym główni bohaterowie to jeszcze małe dzieci. A nie było to przecież anime o kontrastach. Miało też jednak kilka fajnych fabularnie pomysłów, szczególnie podobał mi się ten o mięsożernych, mutujących mrówkach. Co do postaci, to niestety nie polubiłam głównego bohatera – Gona, rozumiem ideę, ale mnie nie poruszył. Jego koledzy wypadli trochę lepiej, jakoś tak mięli więcej krwi i ciała w sobie. Najlepsza postać to moim zdaniem król mrówek: interesujący, inteligentny i do tego przystojny – wyglądał jak Cell Junior. Poza tym seria jakoś nie wzbudziła we mnie większych emocji. Właściwie wynudziłam się trochę. Dla mnie chyba już na zawsze Dragon Ball pozostanie jedynym wartościowym shounenem, chociaż ciągle szukam.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 41
    Uratugo 14.09.2015 14:10
    Szok i niedowierzanie
    „Hunter X Hunter” zaliczam do czołówki swoich ulubionych anime tego gatunku. Nie udaję jednak, że nie widzę wad tej serii. Nie ze wszystkim w recenzji się zgadzam, ale jej całokształt jest jak najbardziej adekwatny do stanu rzeczy. Skąd ten hejt??????


    Uniwersum- mechanika świata, zasady nenu, konstrukcje polityczno­‑prawne, to wszystko jest na naprawdę wysokim poziomie i widać, że autor się postarał i włożył w stworzenie tego świata bardzo dużo czasu.

    Sam nen jest pomysłem ciekawym, złożonym i kreatywnym, jednak miałem wrażenie, że momentami niektóre moce/umiejętności są zbyt przekombinowane, jeśli oprzemy je właśnie o zasady samej natury nenu. To jednak nie jest jakaś tam wielka wada.

    Bohaterowie, to chyba najlepszy punkt tej serii. Mamy świetnych protagonistów, intrygujących antagonistów, ciekawe postaci. Każdy jest wiarygodny, każdy jest złożony i ma „to coś”. Każdy bohater ma jakąś przeszłość, jego działania/poglądy nie są puste i przejaskrawione (tutaj czasami tylko nazbyt raził mnie Kurapika). Gon, pomimo swej prostej natury i raczej przeciętnej bystrości, jest osobą niezwykle skomplikowaną i wielowymiarową. Killua nie ustępuje tutaj Gonowi nawet odrobinę. Jego mroczna strona i często brutalno­‑porywczy charakter doskonale komponuje się z jego wrażliwością i poczuciem przyjaźni, honoru. Wcześniej nie sądziłem, że dwie tak różne strony osobowości można by ze sobą tak dobrze i płynnie połączyć.

    Antagoniści są w „Hunter x Hunter” równie ciekawi, co ci dobrzy. Przodują tutaj zdecydowanie mroczny i przerażający Illumi oraz perwersyjny i przebiegły Hisoka. Obaj ekscentryczni i obaj piekielnie inteligentni. Osobno są świetni, ale kiedy są razem, to tworzą duet wręcz idealny, niepozbawiony czarnego humoru, ale i groźnego napięcia.

    Trzeba też pamiętać, że rozwój postaci (mam tu na myśli raczej osobowościowy, nie siłę i umiejętności) jest bardzo dobrze skonstruowany. Bohaterowie dojrzewają, dorastają i sie zmieniają, ale nie jest to zrobione sztucznie czy bez namysłu.

    Teraz sprawa fabuły…

    Ta jest stosunkowo prosta i przewidywalna. Gon poszukuje ojca, a żeby go znaleźć musi stać się silniejszy. Aby zdobyć siłę i znaleźć ojca musi przeżyć wiele przygód, często groźnych i trudnych. Napotyka wielu wrogów, ale poznaje również wielu przyjaciół.

    Najgorzej przeszedł zdecydowanie arc Chimera Ant. Byłem nastawiony do niego z wielkim oczekiwaniem i fabularnie był zdecydowanie najbardziej złożony i ciekawy. Jednak pojawiło się tutaj tyle faili, że obecnie postrzegam tę część „Hunter x Hunter”, jako jedną z najgorszych.

    W recenzji wszystko zostało bardzo dobrze opisane, więc tutaj nie mam nic do dodania.

    Grafikę i animację uważam za naprawdę na wysokim poziomie, biorąc pod uwagę, że seria ta jest tasiemcem. Soundtrack jest bardzo dobry i klimatyczny.

    Z wad mogę wymienić zbytnią narrację, brak płynnego przechodzenia z arcu do arcu (miałem momentami wrażenie, że HxH jest jakąś grą, a główni bohaterowie zdobywają kolejne levele), w niektórych momentach przerost formy nad treścią, uproszczenie, bądź niepokazanie niektórych walk, które byłyby niezwykle emocjonujące. No i oczywiście ten Plot Armor, który obejmuje wszystkich głównych i drugoplanowych bohaterów. Dalej w fabule mamy jednak trochę śmierci, ale jednak o tych bliżej poznanych martwić sie nie musimy.
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    odpowiedzi: 2
    123123123 23.08.2015 21:50
    W recenzji pojawia się dużo ogólników, niepotwierdzonych przykładami. Np. przeciągnięte pojedynki, statyczna animacja, gdzie to było? Może jestem zaślepiona serią, ale naprawdę tego nie widziałam.

    „Pod względem dźwiękowym jest poprawnie…” – tutaj poważnie zastanawiam się czy oglądaliśmy tę samą serię. Muzyka w tej serii grała dużą rolę w budowaniu napięcia. Polecam jeszcze raz przesłuchać: [link][link][/link], bo na muzykę w anime nie składają się tylko openingi i endingi.
    Odpowiedz
  • ytyty 23.08.2015 19:14:26 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 16
    o 21.08.2015 11:55
    Nie ma to, jak czepiać się fanów huntera, kiedy wszyscy w tym temacie, którzy bronią rękami i nogami recenzji nawet nie obejrzeli tej serii do końca…..........

    „Nie widziałem/widziałam do końca serii, ale i tak się wypowiem, bo tak.” – młodzież 2015
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    Orzi 20.08.2015 15:49
    Top kek
    Szczerze powiedziawszy ból tyłka urażonych przeciętną (nie słabą, przeciętną) oceną HxH dostarcza mi więcej rozrywki niż sama seria. Sam bardzo lubię HxH i wystawiłbym mu 9/10, ale widok rozpaczających psychofanów każe mi się zastanowić, czy dobrze się do tego przyznawać.
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    odpowiedzi: 3
    yu 20.08.2015 13:32
    Widać, że autor tej słabej recenzji nie ma odwagi, by się tu udzielić i odpowiedzieć na zarzutu, które ludzie zarzucają mu, albo Ryuki się pod niego podszywa…. ktoś w ogóle bierze jeszcze tę stronę na poważnie? XD
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    odpowiedzi: 4
    TheMoon1235 18.08.2015 12:57
    Zawsze mnie bawi, kiedy amatorzy wolą na siłę napisać negatywną recenzję, zamiast obejrzeć twór uważnie i spróbować zrozumieć, dlaczego ogarnięta część fandomu ocenia go tak wysoko.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 41
    pewupe 16.08.2015 06:55
    Ocena
    To prowokacja?
    Taką ocenę mają naprawdę słabe produkcje..
    Może nie jest to jakieś wybitne, ale jest to kawał porządnego shounen na równi lub wyrastającego ponad poprzednika, który ma przyzwoitą ocenę..

    Serio? =.=
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    odpowiedzi: 1
    pl 15.08.2015 12:08
    kpina
    Recenzja beznadziejna. Widać, że ta strona zeszła na psy i wszyscy się z was śmieją.
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime