Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

6/10
postaci: 7/10 grafika: 5/10
fabuła: 6/10 muzyka: 7/10

Ocena redakcji

5/10
Głosów: 7 Zobacz jak ocenili
Średnia: 5,00

Ocena czytelników

6/10
Głosów: 35
Średnia: 5,89
σ=1,82

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (IKa)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Weiß Kreuz

Rodzaj produkcji: seria TV
Rok wydania: 1997
Czas trwania: 25×25 min
Tytuły alternatywne:
  • ヴァイス クロイツ
  • Knight Hunters
  • White Cross
Postaci: Łowcy nagród, Przestępcy; Rating: Przemoc; Pierwowzór: Powieść/opowiadanie; Miejsce: Japonia; Czas: Współczesność; Inne: Realizm
zrzutka

Grupa przystojnych, młodych mężczyzn, za dnia prowadzących kwiaciarnię i cieszących się nieustającym zainteresowaniem klientek, w nocy zmienia się w drużynę bezlitosnych morderców.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

„Nocni Łowcy, pozbawcie Ciemne Bestie ich przyszłości”.

Tymi słowami kończy się odprawa przed kolejną misją. Łowcy wyruszają na polowanie… Polowanie na tych, wobec których prawo jest bezsilne, na morderców, degeneratów i ludzi, którzy ze względu na swoją pozycję myślą, iż są poza zasięgiem sprawiedliwości. Ale sprawiedliwość jest bezlitosna i ma postać czterech mężczyzn, którzy zleconą misję wykonają za wszelką, czasem bardzo wysoką, cenę…

Aya Fujimiya, Youji Kudo, Ken Hidaka i Omi Tsukiyono tworzą grupę o nazwie Weiss – Nocni Łowcy (swoją drogą, jak to ktoś wspomniał, jest to chyba jedyne anime, gdzie „dobrzy” i „źli” noszą tak charakterystyczne przydomki: Weiss i Schwarz). Ich zleceniodawcą jest organizacja Kritiker, a bezpośrednim przełożonym człowiek nazywany Persia. Każdym z bohaterów kierowały inne motywy w momencie, gdy przyłączył się do grupy: zemsta, konieczność czy też brak innego wyboru. Każdy z nich skrywa także mniej lub bardziej tragiczną przeszłość, będącą ważną (choć czasem nie jedyną) przyczyną, dla której nadal znajdują się w Weiss.

Na pierwszy rzut oka można pomyśleć, że ich przeciwnikami (a raczej ofiarami) są zwykle mordercy i psychopaci. Szybko jednak okazuje się, że istnieje rodzina odpowiedzialna za większość przestępczych wydarzeń w mieście: od brutalnych mordów, przez handel ludzkimi organami, po porywanie dzieci do eksperymentów medycznych. Jest to klan Takatori, z którego członkami lub działaniami Weiss mieli do czynienia w ten czy inny sposób w przeszłości. Dodatkowo w mieście pojawia się czteroosobowa grupa zabójców – Schwarz, pełniąca rolę ochroniarzy głowy klanu Takatori, Reijiego. Są oni pośrednio zamieszani w niektóre wydarzenia i śmiertelnie niebezpieczni ze względu na nadnaturalne zdolności. Należy też wspomnieć o jeszcze jednej grupie zabójców, a raczej zabójczyń – Schreient – fanatycznie oddanych Masafumiemu Takatori, synowi Reijiego i typowemu szalonemu naukowcowi, marzącemu o nieśmiertelności. Jak nietrudno się domyślić, drogi członków wszystkich trzech grup będą się często krzyżować, a działalność klanu Takatori napsuje Weissom i Kritikerowi wiele krwi. Co więcej, okaże się, iż istnieje ktoś jeszcze potężniejszy od Reijiego, grupa osób, których cele są o wiele bardziej dalekosiężne niż absolutna władza nad Japonią.

Seria Weiß Kreuz powstała w 1997 roku i od tego czasu cieszy się dosyć dużą popularnością, szczególnie wśród przedstawicielek płci pięknej. I nie ma się czemu dziwić – stado bishounenów z Tragiczną Przeszłością, pod których w dodatku podkładają głos jedni z najbardziej znanych i lubianych męskich seiyuu: Takehito Koyasu, Tomokazu Seki, Shinichiro Miki i Midorikawa Hikaru – ma swoje niewątpliwe zalety. Ale niestety, ma też wady i to dosyć poważne. Należą do nich przede wszystkim Tragiczne Przeszłości i Traumatyczne Wydarzenia, które rzutują na zachowanie głównych bohaterów i mają pokazywać ich rozterki i często trudne wybory. Jednak to, co zafundowano Omiemu, kojarzy się raczej z brazylijską telenowelą – dramatycznych przeżyć, których doświadczył w trzech odcinkach, spokojnie wystarczyłoby do obdzielenia co najmniej kilku innych osób. Irytujące jest także ciągłe powtarzanie przez głównych bohaterów: „Jestem zwykłym mordercą, nie mam prawa do szczęścia…”, mające najwidoczniej ukazywać miotające nimi rozterki, ale w którymś momencie po prostu stające się nudne. Dyskomfort wprowadzają również nagle pojawiające mutanty i potwory, tudzież wyskakujące znienacka wątki paranormalne, bez których z powodzeniem mogłaby się obyć końcówka serii. Mimo wszystko w miarę równomiernie rozwijająca się fabuła częściowo wynagradza te niedogodności.

Grafika pozostawia sporo do życzenia. Mimo iż panowie są narysowani ładną kreską, traci ona jednak na dokładności przy ujęciach dalszego planu, a często także pierwszego – bardzo razi niestaranność wykonania w niektórych sekwencjach. Tak samo projekty postaci tła – miejski tłum składa się z anonimowych sylwetek, poruszających się bez celu. Jedynie te postacie, które mają coś do powiedzenia lub biorą udział w wydarzeniach są lepiej dopracowane, choć i tak nie najlepiej. Tła są utrzymane w ciemnych kolorach (w końcu akcja dzieje się zwykle w nocy) i nie zawierają zbyt wielu szczegółów – do pokazania otoczenia wykorzystywana jest technika lazy animation, co często sprawia sztuczne wrażenie. Podobnie nienaturalna bywa animacja postaci – razi sztywność ruchów lub też czasem całkowity ich brak przy poruszającym się tle. Ponadto, co jest dosyć ciekawe, mimo brutalnych metod używanych przez Weiss, nie widać rozbryzgów krwi, a same walki są rozwiązane w stylu: cięcie – błysk – martwy przeciwnik.

Osobne słowo należy się muzyce, a szczególnie dobrym openingom (Velvet Underworld i Piece of Heaven) oraz endingom (Beautiful Alone i It's too Late) wykonywanym przez głównych seiyuu serii. Co ciekawe, sami panowie stworzyli swego czasu zespół o nazwie Weiss, który wydał kilka albumów wokalnych i niestety zakończył swój żywot po skończeniu emisji serii. Tło muzyczne w trakcie odcinków nie zapada zbytnio w pamięć, no, może z wyjątkiem dwóch czy trzech tematów instrumentalnych.

Komu można polecić Weiß Kreuz... Spodoba się na pewno fankom bishounenów oraz mrocznych klimatów. Ci, którzy szukają akcji także się nie zawiodą. Jednak ze względu na brutalność niektórych scen oraz chwilami skomplikowaną akcję, nie poleciłabym go młodszym widzom.

IKa, 15 września 2005

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Studio DEEN
Autor: Takehito Koyasu
Projekt: Tetsuya Yanagisawa
Reżyser: Kiyoshi Egami
Scenariusz: Isao Shizuya
Muzyka: Kishow Yamanaka, Norimasa Yamanaka

Odnośniki

Tytuł strony Rodzaj Języki
Weiß Kreuz — recenzja na Anime Forever Nieoficjalny pl