Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Dango

Komentarze

Girls und Panzer

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    rocklee 30.08.2016 16:58
    Jestem po kolejnym obejrzeniu tego serialu XD
    Heja wszystkim :D

    Zacznijmy od tego, ze moze tutaj w serialu nie mozna okreslic, czy Miho sie z sexi Mamuska pogodzila, ale w filmie widac, ze sporo druzynie mlodszej corki pomogla. Gdyby miala Ja gdzies to by zaprotestowala przy „tymczasowym” zwiekszeniu ilosci czolgow i czolgistek z innych druzyn. Tak przy okazji spytam skad Miho znala „finska” druzyne, z ktora przeciez nie walczyly, bo one zostaly pokonane przez Jej starsza siostre w polfinale albo cwiercfinale? Owszem czolgistki z Oorai wielokrotnie lamily :P Przypominam, ze duzo graczy WoTa tez lami, a ma np.: przekroczone 5000 bitew tzn. ma np.: niszczyciel czolgow jagdpanthere a kieruje nim jak zwyklym czolgiem na szarze (cos jak Chi Cha Tan, czy jak im tam [te co sa w filmie i widac je jako pierwsze przeciwniczki w 6 odcinku Maho]). Nie wiem, czy wiecie, ale pierwszym przeciwnikiem Pravdy byla „polska szkola” :D i miala tez kilka sekund jak Chi Cha Tan, czy jak im tam XD). Seans jak seans milo sie oglada (ale do filmu oczywiscie sie nie umywa, bo tam to idealne kino w stylu „amelykanskym” :V). Gdyby byla druga seria to z checia bym ogladal :D, ale nigdy nic nie wiadomo (zawsze cos moga wymyslic na fabule :D). Tak przy okazji spytam ktore Dziolchy zdobyly Wasze serca, by byc Waszymi Waifu? U mnie z druzyny Miho to oczywiscie Ona, Yukari i Saori, z wrogow to Darjeeling, Kay, Orange Pekoe, Anchovy and ofk Maho :D Tak wiem, ze macie to gdzies, ze to moje Waifu T_T XD A u Was jak wyglada z wyborem Waifu :D. Tak przy okazji sie ciesze, ze Seiyuu meinen 1 z 6 Waifu z Kancolle tj. Kagi jest tez tutaj w osobie Mako Reizei. Domyslam sie, ze ta informacja zmienila Wasze zycia o 360 stopnii (wiem, ze 360 rowna sie pelen obrot, ale ci…..) Uszanowanko i pozdrowienia XD
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 20
    nakizakura_kaisou 17.01.2015 20:42
    Moja pasja umarła śmiercią tragiczną, żal mi patrzeć na jej szczątki.
    Nie wiem, jak można tak koncertowo spartaczyć dobrze zaczynającą serię. Pierwszy odcinek mnie ubawił, drugi wybroniłam jakoś, przy trzecim zwątpiłam w ludzkość. Jestem teraz w połowie i kończy mi się tlen.
    Kij, że autorzy poczytali o tych czołgach tyle tylko, żeby je poprawnie narysować. Nie wiem, jak sobie wyobrażają, że czołg będzie tak skręcał, jak na co niektórych kadrach. Mój miejski samochodzik nie może zrobić takiego kółka, bo fizycznie niemożliwym jest wykonanie okręgu o dwa razy krótszym promieniu niż sama maszyna.
    Ale serio, kij z tym. Lubię te dziwaczne czołgi i, na moje, dziewczyny mogłyby nawet siedzieć im „na masce” – nie robiłoby to na mnie wrażenia, a może byłoby zabawnie.
    Przeraża mnie natomiast, że logiczne myślenie to obecnie towar ekskluzywny. Pierwsza walka dziewcząt była okej, bo absurdy kończyły się na poziomie wyżej wymienionych czołgów­‑gimnastyków. Ale dwie kolejne poraziły mnie mądrością tak wysublimowaną, że niedługo z facepalma zejdę do poziomu tarzania się po podłodze.  kliknij: ukryte  Najgorsze jest w tym wszystkim, że takie bzdury dałoby się niewielkim nakładem pracy przełożyć na coś, co zachowywałoby przynajmniej szczątki logiki. Ludzie, macie czołgi, które rozpędzają się niczym samochód! Czemu tego nie wykorzystujecie do niesamowitych akcji? ...I nagle zakręcił, strzelić – pach! Trafił! W momencie, gdy lepsze rozwiązanie nasuwa mi się w sekundę po zrozumieniu, że wcale nie śpię i te kretynki naprawdę to zrobiły, nie jestem w stanie nawet tego usprawiedliwiać. A moje chęci były ogromne.
    Druga rzecz, która dręczy mnie nawet bardziej niż brak logiki: dawno już nie widziałam anime z taką pasją do powielania schematów. Po co bohaterkom charaktery skoro mają Tragiczne Historie. Ile razy można wałkować te same tematy:  kliknij: ukryte  Serio? Naprawdę nie da się już zrobić ciekawszej historii? Naprawdę nie da się już zrobić dziewczynki, która byłaby interesująca przez to co SAMA robi TERAZ, a nie jaką ma „tragiczną przeszłość”, albo jak kopnięta jest jej rodzina? Innych elementów charakteru się tu nie dopatrzyłam.
    Jestem zawiedziona. A wystarczyłoby pomyśleć przez pół minuty zanim się wymyśli deus ex machina i kolejne dwie minuty nad bohaterkami, które nie będą tylko bandą kopiuj­‑wklej typowych postaci z dowolnego anime. I zamknąć TV Tropes, to po pierwsze.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Apokalips 16.08.2014 23:39
    Spoko, i tyle.
    Sympatyczne Anime. I tyle, poza czołgami niczym się nie wyróżnia.

    Ogląda się miło, nie jest to stracony czas.
    Ale raczej wymagać nie ma czego. Najlepiej podejść z przymrużeniem oka.
    Realizmu nie oczekiwać.
    Potrafi zaciekawić militariami. Parę razy szukało się informacji o czołgach, np. o małej myszce.
    W sumie jedyny czołg na który czekałem to Tygrys.


    Anime 7/10.

    Oglądać jak ma się ochotę na słodkie dziewczynki w różowych czołgach, które strzelają bez cela (we wszystko tylko nie w czołgi), bardziej zajęte piciem herbatki do ciastek. Za to wystrój wnętrz mają opanowany do perfekcji!
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    Keeper 16.01.2014 18:25
    więcej :D uwaga będą spoilery!!
    Ha! :D Cóż tu gadać?! Po pierwsze i najważniejsze, anime jest [moim zdaniem] tylko dla MANIAKÓW DEWIACJI MILITARNEJ :) poważnie, nie wiem jak inaczej to określić.

    Gdy pokazałem koledze [wielki miłośnik czołgów] co zrobili ze Stug3 i reszta :) bezcenne.

    Ale przejdźmy do rzeczy, jak dla mnie bardzo fajne, bardzo super anime, nie wiem czemu ale oglądałem jak zaczarowany, mimo że liczba błędów jest spora to jednak twórcom udało się to 'ukryć'.

    Co mnie boli najbardziej, kreska dziewczyn, a dokładniej ich głów. Są OGROMNE! Więc jeśli dodać do tego bezmyślność głównej bohaterki gdy wychyla się z włazu dowódcy, aż kusi żeby celować w nią a nie w maszynę ;)[nawiązując do World of Tanks, strzelanie do włazu dowódcy jest najczęstszym manewrem z racji na mały pancerz i… małą realność gry] Myślę także że ten zabieg, wychylonego dowódcy to chwyt marketingowy, jeśli spojrzy się na pudełka modeli, to chyba zawsze dowódca 'wystaje' z wieży ze słuchawkami lub lornetką. Ale po za tym kreska nie jest zła, patrzy się miło.
    Muzyka jest jak na mój gust przeciętna, jakoś nic mnie nie porwało ani też nie zniechęciło [a naprawdę chętnie pochłaniałem każdy odcinek] Opening ma faktycznie lepszą jakość niż reszta i chce się go słuchać, lecz nie za dużo.

    Fabuła, tu się odrobinę czepię recenzenta, albowiem w tekście jest coś w stylu 'zdobywanie doświadczenia od zera' no niestety nie :P załoga pz4 mimo wszystko jest o wiele 'lepsza jakościowo' dowódca wszak ma ogromne doświadczenie, rzekłbym nawet że we krwi dany sport, a radiooperatorka maniaczką wiedzy o stalowych bryczkach. Moim zdaniem to poważna przewaga, nawet w tak lipnym czołgu jak pz4. Och nie nie żebym nie lubił tej maszyny, wręcz przeciwnie kocham tę bestię, to symbol 2WŚ! Jednak w porównaniu do rywali to jeżdżą szrotem :(
    I tu rodzi się moim zdaniem coś jak 'fenomen' tego anime. Dziewczyny dają radę w tych pierwszowojennych wręcz rumplach, dzięki… no właśnie :D szczęściu, wiedzy, akrobacji [o tak niektóre numery, zwłaszcza z 'Myszką' to są cuda jakich mało ;D] i mocy wyższej. Ale to nie szkodzi, bo ta super ściema była po prostu słodka! Ich przygody mimo wyrazu 'fantasy' są super :D Hańba każdemu kto skarży się na różowy czołg [ to on mnie ściągnął do tego anime :) ] ten kto się skarży jest dziwny! Prawdziwe siły pancerne Japonii były niemal podobne do anime, po prostu śmiechowe :) Przepraszam jak kogoś urażę, ale pancerze, działa i użycie.. to po prostu marność, ale przynajmniej podeszli do tego na lajcie i pośmiali się z siebie! I nie gadać mi tu wielcy fani militariów że nigdy nie chcieliście własnego czołgu umazanego w najgłupszy sposób!? Gołe panienki to tak, ale hipcia już nie wolno? Ale halo! załoga to panny! Nie namalują przecież nic zbereźnego itd, naprawdę ich zabiegi były nawet normalne :D Ok nie powiem, pół dnia plastrem brew blokowałem żeby nie szła do góry gdy widziałem co ze Stug3 zrobiły panny, no ale w końcu to zniosłem. [hej, naprawdę jak można udziubać 'snajpera' w czerwień i dać mu ogromne flagi! cechą jego była niewykrywalność i kamuflaż xD]
    Ale pójdźmy dalej, walki.
    Super, ściema straszna ale super :D Nie wiem czemu tak mnie one cieszyły i wciągały ale tak było, mimo kiczu do kwadratu. Po pierwsze zawsze liczebnie pogrążone, chyba tylko pierwszy sparing był uczciwy. Po drugie jakość czołgów, co walka to rywal lepszy [i liczniejszy]
    <Tu mała odskocznia, chwała twórcom za nie pokazanie żadnej żabiej jednostki, francuskie czołgi to mit, to nie istniało nigdy i nie cierpię tych tworów> Po trzecie doświadczenie.
    Ja rozumiem pokazanie przewagi zwinności pojazdu, ale bez przesady. M3 Lee alias 'lodówa' nie był ani szybki ani zwrotny, nie miał nawet ruchomej wieży! Naprawdę podziwiam dopakowanie tego pojazdu w tym anime. Te dwa małe czołgi w tym japońska Chi­‑cha [poprawić mnie proszę jak się pomyliłem] ok, pasowały, zwrotne i szybkie, ale pancerz… haha mokry papier! :D silnik powinien sam odjechać. pz4 w tej wersji był legendą więc jako jedyny miał prawo utrzymywać się w walce [to nawet historycznie jest zapisane że dawał radę w boju aż do końca wojny] stug3 w sumie również, miał prędkość ale wskazana tu manewrowość… 3 rzesza trwałaby do dziś gdyby mieli takie niszczyciele :D, dopiero później dziewczyny dostały poważną bestię, pz6P [polecam prezentację tej maszyny, 'łatwo palny silni, zakopywał się' śmiech do łez :) ]
    I co najlepsze jego 200mm z przodu oraz działo 88 naprawdę pasowało do ostatniego odcinka!
    No i właśnie to szczególnie polecam, fantastyczne akrobacje i numery z pojazdami! Drift po betonie xD, grupowe holowanie, wyskoki [dosłownie!] najazdy, taranowania itd. piękno! coś czego nie dali nam czterej pancerni. [swoją drogą czemu nikt tego serialu nie beszta za brednie w nim pokazane, t34/85 rozbijające strzałem tygrysa… ]
    To do czego każdy się przyczepi to upośledzenie załóg rywali, ich % trafień krąży gdzieś obok 0, mimo że niemal wszyscy mają lepsze działa, mimo to walą jakby strzelali z katapult. Sporym nadużyciem są także wszelakie penetracje ze strony bohaterek, nie z tymi działami, sory :) zwłaszcza w ostatnie walce gdzie są głównie niemieckie maszyny z końcowej fazy wojny. Sama scena z myszą to czysty kabaret :D realnie, cała drużyna [po za Porsche] powinna być rozerwana odłamkami od pocisku burzącego. Ale, autor miał lepszy pomysł xD [dorzućmy jeszcze informację że pancerz Mausa był na tyle duży że potrzebne byłoby lotnictwo, a nie te wykałaczki którymi strzelały nasze tankierki] Jednak to chyba dzięki tej magii absurdu chciałem oglądać dalej! :) Naprawdę czekałem aż pancerne laski zarzucą lasso na lufę wroga i będą ją ciągnąć w druga stronę, tak żeby załoga stug3 lub Porszaka mogła tłuc we właz z tyłu.

    Anime jest w sumie biedne, muza i kreska jest przeciętna, ani brzydka ani wybitna, poziom absurdu jest świetny, ponieważ cieszy ale nie wkurza [jak w SnK] i nie dam mu więcej jak 7/10 [ i to jak będę mieć dobry dzień, więc raczej 6] Ale ma w sobie to coś czego nie było i za to coś dałbym 10, ale niestety całokształt nie może być tak oceniony. Gdyby np. podobne motywy wystąpiły w CodeGeass… [tylko nieco na poważniej] no wiecie jakoś to zmieszać, to mogła to by być naprawdę świetna rzecz, a tak to tylko dla fanów deprawacji świętości dnia 8 kiedy to Pan stworzył czołgi :) [Dziewczyny w czołgach… matko co ja bym dał za prawdziwą taką jednostkę…]

    Zatem PANZER VOR!
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Naija1 10.01.2014 21:15
    Wow!
    Aż się zdziwiłam, że taka seria o licealistkach zawróci mi w głowie. Osobiście pokochałam to anime -za postaci, za czołgi (to jest chyba najważniejsze) i za swoiste ciepło. To właśnie przez to ciepło i urok nie mogłam się oderwać od kolejnych odcinków. No i te czołgi -podanych w taki sposób, nie widziałam w żadnym anime. Militarna otoczka nadaje wyjątkowy klimat serii. I nawet mimo licznych nielogiczności i wyjątkowo dłuuugich skoków głównej bohaterki, kompletnie straciłam głowę. Jak dla mnie cudo.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Skrufi 20.11.2013 22:53
    Ok
    Całkiem miło się ogląda, ale bez szału. Brak realizmu sięga zenitu, ale seria nadrabia ładnymi scenami batalistycznymi i dobrym udźwiękowieniem. Odprężające, przyjemne i ogólnie sympatyczne.
    Na podstawie Girls und Panzer wydaje mi się też, że Anime ogólnie ma spory potencjał jeśli chodzi o bitwy pancerne…
    Odpowiedz
  • Micho 5.10.2013 11:01:35 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Diablo 29.06.2013 22:05
    Cudeńko
    Seria jest absolutnie świetna, i zaoferowała mi mnóstwo radosnego rechotu, poczynając od materiału propagandowego z pierwszego odcinka po cuda jakie odstawiały w swoich czołgach bohaterki (ach te drifty, szybkie skręty i inne cuda niewidy! Biedny Guderian z Rommlem się w grobach przewracają…). Choć i tak moim faworytami są tutaj taniec bohaterek z odcinka 9, i „Myszka”. Ta ostatnia to już wogóle wisienka na torcie… Nie bawiłem się tak dobrze od czasów Hidan no Aria.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    MrKrzychu 20.06.2013 16:18
    Girls und Panzer
    Bardzo dobra seria. Graficznie, oraz efekty akcji wyszły twórcą świetnie. Nienaganna, prosta fabuła. Pod względem muzyki nie wypadło źle. Całość oceniam na 9/10. Seria lekka i przyjemna na wieczór. Polecam.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    MrKrzychu 20.06.2013 10:58
    Girls und Panzer
    Bardzo dobra seria. Graficznie, oraz efekty akcji wyszły twórcą świetnie. Nienaganna, prosta fabuła. Pod względem muzyki nie wypadło źle. Całość oceniam na 9/10. Seria lekka i przyjemna na wieczór.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 4
    Agni666 29.05.2013 18:39
    Lol. Obejrzałem i bardzo mi się podobało… A teraz wracam obejrzeć macros frontier po raz 4 :P Recenzja dobiła mnie tymi czołgami z 2­‑światowej bo cały czas miałem nadzieję że ktoś z fanfiction.net tam baneblade z Wh 40k wciepnie…. jaki curbstomp by był.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Subaru 29.05.2013 14:29

    Mocno przereklamowane.

    Rozumiem zwariowaną konwencję dziewczynek w czołgach, jest to jakiś tam pomysł, bardzo moe i niezbyt wysokich lotów, ale jest i taki miał być. Natomiast realizacja…

    Trudno ocenić tę serię, gdyż z jednej strony stara się ona być bardzo wiarygodna, realistyczna, a z drugiej to czysta rozrywka, dla której nagina się wiele zasad.

    Nie znam się na militariach, w ogóle mnie to nie kręci, ale dużo nieścisłości i głupot wyłapałem nawet ja. Dziewczyny wsiadają do czołgów w mundurkach szkolnych, spódniczkach, bez hełmów nawet. Po coś jednak odzież ochronną wymyślono, w końcu tam niesamowicie trzęsie. Porozumiewają się po prostu mówiąc do siebie, nawet nie krzycząc. Z tego, co wiem, jest to absolutnie niemożliwe… w czołgu panuje okropny hałas, dlatego też używa się radia do komunikowania się. A one nawet beztrosko gadają przez… telefon. Niesłychane.
    Liderka wychyla się przez właz, jest praktycznie cała widoczna jak na dłoni podczas walki, bo uważa się za tak małą, że i tak w nią nie trafią. Ciekawe podejście.

    Tyle że pociski są jak najbardziej prawdziwe, z całą pewnością szkody czynią duże, ale jakoś zupełnie nie czuje się niebezpieczeństwa trafienia. Może to jakaś wersja light? Nie wiem. W każdym razie takie chuchra JEDNĄ RĘKĄ, jakby plecaczek podnosiły, ładują działo wielkim pociskiem. Nie zakrywają też uszu w chwili strzału i nie mają żadnych problemów ze słuchem w związku z tym. Takich głupot jest całe mnóstwo i nie trzeba być znawcą, by to zauważyć.

    Z jednej strony twórcy bardzo dokładnie przedstawiają te czołgi, detale są liczne, maszyny różnią się od siebie, a z drugiej strony zupełnie olewają rzeczy bardziej podstawowe, czyli wymienione powyżej. Albo to, albo to. Duch realizmu przeplata się z totalnymi absurdami i niedopracowaniem szczegółów, a tego nie da się pogodzić. I nie bardzo trafia do mnie argument, że to taka uniwersalna rozrywka i tyle, skoro tak duży nacisk położono na wizerunki czołgów i manewry. Bo dlaczego nie zadbano o wszystko, skoro już tyle zrobiono? Ewidentnie niewypał na tym polu.

    Same bohaterki są nudne jak flaki z olejem, niczym się między sobą nie różnią, są pozbawione charakterów. Mnie irytowały, często się też nudziłem.

    Piosenki wojenne mnie nie podniecają. Ale grafika staranna.

    5/10, bo jednak sam pomysł dość nietypowy.


    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    BMVR 5.05.2013 11:16
    Girls Und Panzer to jednak wyjatkowe anime. Nawet NHK sie zainteresowala tym zjawiskiem. Jak w tym sloganie – „tym zyje miasto”
    [link]
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 6
    Slova 29.04.2013 07:54
    [link]
    Anime dostanie FILM i Serie OAV

    OH YES.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    harpagon 15.04.2013 14:08
    Komentarz po 12 odcinkach
    No i prosze, udało się obejrzeć 12 odcinków tej genialnej anime :) No dobrze, jest przeciętnie, ale jednak po obejrzeniu całości musze trochę poluzować napinkę w związku z surowością jaką wykazałem się w poprzednich komentarzach. Choć dalej uważam, że walka na taczkach byłaby nie mniej ujmująca całości :D Tak czy inaczej seria pomimo pewnej drażliwości w rozumach bohaterek, ma w sobie coś pozytywnego. Przekonałem się o tym, jak panie z ruskiego pobozu zaczeły się śpiewac pod koniec odcinkach rosyjską pieśń ludową. Faktycznie całość trzeba traktowac z dużym przymrużeniem oka, a sprawy militarne są tutaj tylko zaczepką na oderwanie się od typowego szkolnego schematu. Także jest to całkiem udana seria, do której można się przekonać z biegiem odcinków. To coś jak Madoka – straszydełko z początku, ale całośc uwita dość sensnownie.

    Za GuP dałbym 6/10. Z tych lepszych średniaków w trochę świeższej formie.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 20
    War'yun 9.04.2013 03:16
    Sama seria; jakkolwiek głupi koncept by nie był; zła nie jest, ale jest za to winna trzem niewybaczalnym zarzutom.
    1. „Ultimatum” – stawiając przed bohaterkami cel typu „być albo nie być” psuje cały suspens i powoduje, że wynik każdej walki, każdego starcia staje się w takiej serii oczywisty.
    2. „Plot Device” – celne trafienia w gąsienice przy pełnym gazie, unikanie pocisków w locie. No rany, bez przesady.
    3. „Stormtrooper Syndrom” – najgorsze z możliwych. Scenarzyści za to powinni być odstrzeliwani. Sprawianie że główny bohater/terka wydaje się silniejszy, mądrzejszy czy bardziej uzdolniony od swojego przeciwnika, tylko dlatego, że scenarzysta postanowił upośledzić go psychicznie i fizycznie jest niedopuszczalne.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Mizu 7.04.2013 01:11
    Hmm...
    Witam.

    A Ja pozwolę sobie na początku odbiec odrobinę od tematu, każde „popularne” anime poznaje się ostatnio po tym, że jeszcze przed końcem emisji posiada już duże grono zarówno „hejterów” jak i „lajkerów” (brrr strasznie mi jakoś te neologizmy brzmią).

    Nie inaczej jest i w tym przypadku, GuP powiem szczerze od samego początku uznałem za pomysł nieszczególny, a w zasadzie głupi, ewentualnie skrajnie niszowy, no bo proszę Was. Jak? pytam się, jak taka średniego wzrostu japońska piętnastolatka (146cm wzrostu ze 38kg- myślę że tu nawet przesadziłem;) poradzi sobie z funkcją ładowniczego na wcale nie dużym T34. Sam pocisk to ma metr i koło 16kg waży!

    No ale z nadmiaru wolnego czasu ;) a może bryndzy innych serii obejrzałem ep 1 potem 2 (wówczas wychodził bodajże już 7ep.). I co?
    Ano los tak sprawił że doglądałem do końca.

    Właściwie nie do końca wiem dlaczego spodobało mi się to anime. Absurdów czysto technicznych jest wiele, twórców odrobinę zaślepionych WoT nie raz poniosło troszkę za daleko, a główna bohaterka jako dowódca charyzmy tyle co przenoszony gumiak. Ostatnim gwoździem do trumny powinna być jeszcze ta nieszczęsna przerwa w emisji.

    Tyle że nawet te wady nie zdołały jakoś zepsuć pozytywnego odbioru całokształtu.
    Oglądałem trochę jak „Czterech Pancernych” niby wiem że kit, ale i tak miło się na to patrzy.
    Bohaterki naprawdę starają się w swojej drodze „from zero to hero”, twórcy w zasadzie też się starają odwzorowując naprawdę istniejące maszyny, ich wady i zalety (przynajmniej w większości i nie będziemy teraz spojlerować o „myszach” itp.).
    Grafika – tu jestem odrobinę rozdarty bo z jednej strony naprawdę ładnie rysowane tła, miasta, pejzaże, wszystko takie delikatnie pastelowe i nie puste, za to przy 3D o ile do czołgów nie mam wiele zastrzeżeń to płaski teren po którym jeżdżą (normalnie brak słów: mogli by coś wyrenderować jaką trawę czy krzaki)
    Muzyka – odpowiednia na swoim miejscu klimatyczna. Bo w tym anime chyba najważniejszy jest właśnie ten klimat pseudo narodowych formacji pancernych. Nawiązania do filmów wojennych – też miło, człowiek myśli: „Chwila ja już gdzieś widziałem ten most!”
    I jeszcze zupełnie skrajnie subiektywna zaleta, mianowicie: absurdalnie wielkie, o delikatnie postsocjalistycznym charakterze, miasta okręty, a jeszcze zacumowane w jakimś śmiesznie małym miasteczku na tle mieniącego się morza – duży plus!

    Podsumowując pomyliłem się po pierwsze nie doceniłem ilości fanów WoT­‑a (a ja naiwny myślałem ze to jakiś produkt niszowy). Po drugie okazało się że mimo idiotycznego założenia, seria wyszła pozytywna.
    Po trzecie anime nie musi być Arcydziełem i o tym widzę niektórzy też zapominają.

    Ps. Wracając do pierwszej myśli: Tych naprawdę złych serii ludzie, szczególnie na drugim końcu świata, po prosu nie oglądają, nie wspominając o pisaniu setek bardziej bądź mniej pochlebnych komentarzy (może ktoś w przypływie miłosierdzia dla potencjalnych odbiorców napisze wielce znaczące „Kupa!”).

    Ja daję +
    Dobranoc.


    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Ulmo 6.04.2013 22:48
    Dobra seria
    Anime przyjemnie się ogląda, zaś moja nie za duża wiedza na temat czołgów nie ograniczała mnie. Więcej nawet: zacząłem rozumieć, o co chodzi z jadgtigerami, stugami i innymi pojazdami „czołgopodobnymi”. do tego tylko raz moja wiedza się przydała,  kliknij: ukryte . Wykorzystanie zaś marszów jako ścieżkę dźwiękową było naprawdę ciekawym i odpowiednim pomysłem. Szkoda tylko, że podczas walk z Pravdą nie wykorzystano z „Kalinki”. 8 na 10, taka jest moja ocena.
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    odpowiedzi: 4
    Erio 5.04.2013 17:21
    Widzę wielkie poruszenie oceną Slovy i pomijając już to jak sam autor podchodzi do ocen, nie wiem czemu większość ma takie przeświadczenie, że na ocenę powyżej 8 zasługują tylko tytuły ambitne. Najlepiej wystawić wszystkim filmom Ghibli 10/10, a pozostały moe chłam ocenić na 4 albo gorzej.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 50
    harpagon 4.04.2013 15:50
    Po co czołgi? Nie lepsze taczki?
    Równie dobrze mogliby się ścigac na taczkach, albo kto szybciej zgrabi liście. twórcy wymyślili sobie czołgi, ale to kompletnie bez znaczenia. owe czołgi są beznadziejnie zaprojektowane. poruszają się nadzwyczaj nierealistycznie (czasem wrecz jak oderwane od ziemi, kółka kręca się powoli, a czołg zasuwa… etc). Udźwiekowienie tendecyjne, oklepane, wręcz po taniości aby tylko stworzyć trochę tego kiczowatego wojskowego klimatu. Po prostu dawno nie widziałem tak słabej anime, wykonanej byle jak, z postaciami które drażnią od pierwszych chwil, z akcją pełną kiczu… Graficznie byle jakie, dźwiękowo tanie i nudne, motyw sportowy z udziałem czołgów to głupota ot co. Dla mnie ta seria zasługuje maksymalnie na 2 gwiazdki z 5. A czemu 2? Są gorsze tytuły, nawet bardzo wiele.
    Odpowiedz
  • Orzi 4.04.2013 11:37:43 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 15
    harpagon 4.04.2013 00:28
    Dobra ja już kumam o co chodziło twórcom tego anime. Zrobili sobie jaja z państwa Kim Dzong Una, jako, że tam kobiety są regularnie werbowane do działań wojskowych. istnieje też szansa, że sa tak pacyfistyczni, ze robią sobie z tego tematu polewkę. I trzecia opcja – są zdrowo powaleni na umyśle i tylko patrzec jak wyskoczą z kolorowymi panienkami upchanymi w wagonach do Auschwitz.

    A tak poza tym anime jest niezmiernie głupie. To nie jest pomysłowe, tylko durne do bólu. Główna bohaterka (ta co wychyla non stop łeb) wie sporo o czołgach, a gdy tylko o nich nie mówi nagle staje się nieznośnie nierozumna. Jeżeli chcieli zrobić z tego zajefajne moe i poszerzyć przy okazji młodym japończykom wiedze z zakresu militairów, to trzeba przyznać, że zawalili po całości. Szkoda, ze jeszcze tych odłamkowych nie montowali do lufy cyckami – wcale bym się nie zdziwił, a jedynie utwierdził w przekonaniu, że o co własnie chodziło twórcom. Dlaczego nie stworzono dojrzałych żeńskich postaci, które faktycznie sprawowałyby funkcję człogistek, takich w moro, jak sie należy – silnych i zdecydowanych kobiet, a nie grupki niedorozwojów dla spaczonego wszechobecną moefikacją widza.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Chaos&Masakra 3.04.2013 05:35
    OK.... Spokojnie....
    Po obejrzeniu ok 6 minut pierwszego odcinka myślałem , że przekręcę się na tamten świat ze śmiechu. Ktokolwiek tłumaczył dialogi na pewnym portalu musiał być pijany, ewentualnie dla podkręcenia akcji dorzucał rozmówki po niemiecku. Brakowało mi tylko mundurów Panzerwaffe i „Sieg Heil!” na powitanie. Ale teraz na poważnie – Japończycy mają nierówno w głowach ma temat drugiej wojny światowej… ciekawość mnie zżera co wymyślą dalej :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    harpagon 2.04.2013 20:04
    Okey, udało mi się obejrzec pierwszy odcinek i dam szansę temu czemuś. Ale Slova, ajk Boga kocham, jeśli to będzie wyglądać w ten sposób do końca, to jaja Ci urwe oszuście za te oceny. hie hie :E
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Chudi X 2.04.2013 19:13
    Tak, dobrze czytacie, seria sportowa. Girls und Panzer wykorzystuje typowy schemat krótkiego anime sportowego, którego przedstawicielem w Polsce był m.in. [i]Bayblade[/i].


    Drobna literówka, nie „Bayblade” tylko „Beyblade”
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime