Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Aicon

Komentarze

Zankyou no Terror

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    Charlottexie 11.07.2017 13:50
    Niby okej, ALE
    ... cóż powiedzieć, anime trudne do skomentowania. Wiele osób uważa (lub uważało) to za następcę Death Note'a osadzonego bardziej realistycznie. Obejrzałam już dużo anime i powiem szczerze: nie natrafiłam jeszcze na tytuł dorównujący DN i obawiam się, że nie natrafię.
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    gosc 4.01.2017 00:12
    brawo
    Wyjątkowo dobra, erudycyjna recenzja Iskry.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    anmael 27.02.2016 12:42
    8/10
    Zankyou no Terror zabierze was za kulisy władzy i spisków, gdzie zwykły zjadacz chleba nie ma szans dotrzeć.

    Bohaterowie tego anime szybko przypadają do gustu, świetnie wywarzone charaktery głównych postaci nie pozwolą widzowi się męczyć przy oglądaniu. Inne postacie towarzyszące naszym bohaterom przez całą serię również bardzo dobrze odgrywają swoją rolę i znaczenie. Nie ma żadnych rozwrzeszczanych bachorów stającymi się superbohaterami czy innego zbytecznego badziewia.

    Świetnie poprowadzona fabuła, sam zamysł i ideologia wspaniałe.
    Znajdziemy tu bardzo dużo wątków które nie są przesadzone ani nie są ciągnięte na siłę. Mamy bardzo dobrą akcję z teorią spiskową. Bardzo dobre momenty dramaturgii bohaterów jak i codzienne postawy ludzi które są lepsze i gorsze (tak to ująłem bo jak wcześniej napisałem nie ma tu wymuszonych łez czy przesadnych zachowań).

    Bardzo dobre rzeczowe dialogi, prowadzące fabułe do przodu jak i rozwój bohaterów.

    Muzyka, ok – nie bedę się rozpisywał, bo chyba przechodze metamorfozę muzyczną i zmieniają mi się gusta.
    Napewno jedno jest pewne – była bardzo dobrze dobrana do produkcji.

    Grafika też fajna, dobrze poprowadzona kreska, chociaż czasami miałem wrażenie braku szczegółów na twarzy u postaci jak i kształty głów były…hmmm, coś na wzór amerykańskich kreskówek. No ale to może tylko ja.

    Ogólnie produkcja bardzo dobra, tylko nie mogę odnaleźć tego czegoś co sprawiło by że dał bym 10/10.


    Końcówka świetna, lekka, rzeczowa, smutna a zarazem pokrzepiająca.

    Pozdrawiam i zachęcam do oglądania.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    ane 6.02.2016 00:02
    Anime pozostawiło bardzo dobre wrażenie. Wciągająca akcja, dość ciekawy motyw z terroryzmem. Za to motyw z okrutnym sierocińcem trochę oklepany – jednak do przełknięcia. Muzyka git, grafika śliczna. Postacie w sumie nie wzbudziły we mnie mocnych emocji. Klasyczny motyw „jeden bohater małomówny, a drugi nadpobudliwy/śmieszek”. Nine był czasami denerwujący tym, jaki był niemiły. W Twelve spodobało mi się, że z początku był taki niby miły, ale z tym uśmieszkiem powiedział Lisie  kliknij: ukryte  Lisa? Postać z dużym potencjałem, lubię takie postacie w stylu: zwyczajna dziewczyna wspólniczką kryminalistów itp. Ale trochę za bardzo niezdecydowana i ciapowata, co już było czasami denerwujące :/ A Five to szkoda gadać, nie ogarniam o co jej chodziło, a wygląd miała beznadziejny.  kliknij: ukryte  Daję 8/10.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Til 15.11.2015 02:45
    Muzyka
    Tak z ciekawości
    Czy jeszcze ktoś zauważył/ zaszłyszał głos Ólafur'a Arnalds'a ;)

    Pojawia się w utworach z ostatnich odcinków. Wydaje mi się, że wszędzie rozpoznam jego głos ale może się mylę?
    Jeżeli to rzeczywiście on to wielki "+" za ten akcent muzyczny :)
    Pozdro :>
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Yuki Asakawa 8.05.2015 20:17
    Połknęłam tę serię za jednym razem, choć nigdy mi się to nie zdarza. No ale cóż, skoro to był świetny seans i wprost nie mogłam się oderwać. Emocjonująca fabuła, nie nudzi, dość oryginalna. Postacie może pozbawione głębi, ale sympatyczne (Nine jest genialny, a Lisa i Five nie były takie złe, może z wyjątkiem wyglądu tej drugiej). Zakończenie niemal wycisnęło mi łzy z oczu! Coś niesamowitego. Mimo wszechobecnej krytyki i różnicy w opiniach, uważam, że to kawał dobrego anime.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    VHVH 26.04.2015 02:15
    Dziwi mnie jak niektórzy dobrze oceniają to anime
    Dziwi mnie jak niektórzy dobrze oceniają to anime. Dla mnie wypada dość źle, choć do tragedii jednak trochę mu brakuje. Bohaterowie byli irytujący i przez całą serię nie mogłem przetrawić ich, ani ich motywów. Dla mnie zachowywali się jak banda za przeproszeniem gówniarzy, którzy chcą karać cały naród (Wyobraziłem sobie te straty gospodarcze z powodu zaniku prądu, nie wspominając już o ofiarach cywilnych przez brak zasilania w szpitalach) za grzechy jakichś nacjonalistów. Lisa faktycznie była trochę bezsensowna, ale nie przeszkadzała mi jakoś szczególnie choć może dlatego że mało czasu spędzała na ekranie. Następny element czyli muzyka, choć to raczej kwestia gustu to nie była jakoś szczególnie zapadająca w pamięć. Openingu można było jakoś przesłuchać, ending wyłączałem a tej lecącej w tle w ogóle nie słyszałem. Grafika wydawała się być OK, szczególnie oczy więc przynajmniej ten element jest na plus. Fabuła… Jak wyżej wspominałem w ogóle nie rozumiem motywacji głównych bohaterów. OK, life is brutal, zostali źle potraktowani ale co z tego? Kogo to obchodzi? Skazali paru ludzi, ale to nie zmieni zachowania polityków na najwyższych szczeblach, bo oni po prostu muszą tak postępować. Taka ludzka natura i przykro mi – trzeba się z nią pogodzić. W dodatku śmieszyły mnie absurdy pokroju ludzi swobodnie, bez okularów obserwujących wybuch bomby atomowej, który w normalnych warunkach powinien wypalić im wzrok. No trochę ponarzekałem, więc mam nadzieję że ktoś przeczyta i skomentuje te moje wypociny ;p. Ogółem anime oceniam na 4/10.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    alice 5.02.2015 11:52
    bardzo ciekawe
    Jedno z lepszych anime,jakie moglam zobaczyc w 2014r. Powyzej sredniej , nie rewelacja,ale jadnak ma co COS.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Collision 25.12.2014 18:45
    Pryzmatyczny terror
    Jedno z „dobrych” anime nieco powyżej średniaków.
    Nie było doskonałe, ale miało w sobie to „coś”.
    Czasem czułem „miodek” i napięcie.
    Ale jest kilka zgrzytów:
    - Lisa nie potrafi gotować…no masz babo placek
    - Irytująca 5 która czitowała!
     kliknij: ukryte 
    Naprawdę nie lubię „dobrych geniuszy” którzy przeszkadzają naszym „złym” bohaterom *tak, nie chpiekło pochłonie L i mu podobnych!!!)
    Ale były też zabawne: „hihihi hahaha hehehehe” – od tej od hasła oraz „b­‑bomb?”
    Śmiałem się jak dziecko kiedy były wybuchy (uwielbiam to – lepiej od mordobicia czy nudnych strzelanin)
    A co do bombki to uświadomcie sobie trepy że istnieją ARTYLERYJSKIE POCISKI JĄDROWE !!! (taka Katie miała ~20kt)
    Wybaczcie ostry ton, ale mam dość waszej głupoty.
    Dałbym może 9 lub 10,ale totalnie skopali zakończenie.
    (w myślach strącałem te helikoptery przeklętych hamerykan rakietami z RPG). I naprawdę wolałbym good end czy taki Clannad/Kanon.
    Moja ocena? Mocna ósemka.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    bobik 16.12.2014 21:28
    Świetne do 5 epka „10/10” gdyby nie Five ... Popsuła mi cały seans ale i tak było warto, rzadko się take dobre anime trafia.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Windir 23.11.2014 16:12
    9-/10, ale za "VON" i "Dare ka, Umi wo": 11/10
    SPOILERY CZYTAĆ TYLKO PO OBEJRZENIU CAŁOŚCI!

    Krótko: Świetny mix polityki, kina sensacyjnego i dziwnych rządowych układów z domieszką akcji.

    Plusy:

    + Grafika. Piękne tła i detale twarzy np: podczas odprawy czy takie pierdoły jak zegarki i bransoletki. To zawsze cieszy oczy!
    + Duży naciska położony właśnie na dialogi, a nie akcję.
    + Świetny mix mitologicznych przypowieści z obecną techologią (youtube, tor, twitter, wirtualna waluta, emaile).
    + Brak czarno­‑białych postaci!  kliknij: ukryte 
    + Całość się świetnie zazębia.  kliknij: ukryte 
    + Mukasa. Bo tak.
    + Nie wiem czy to tylko moje osobiste antypatie, ale anime ma wydźwięk antyamerykański.
    + MUZYKA! Od początku po koniec!
    + BEZ­‑k**wa­‑APELACYJNIE „VON” by Yoko Kanno
    + Zakończenie. w przypadku krótkich serii (tutaj raptem 11 epków) ciężko o coś zgrabnego. Tutaj czułem się usatysfakcjonowany.
    + Malutki plus:  kliknij: ukryte 

    Minusy:

    - Ogólnie brak realizmu rodem z kina sensacyjnego. Jak duży to minus, to zależy tylko i wyłącznie od osobistych preferencji. Ja przy kilku zimnych bawiłem się wybornie.
    - Może Five ?  kliknij: ukryte 
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    odpowiedzi: 1
    Mopsik 11.11.2014 14:52
    Yoko Kanno
    Fani Yoko Kanno mogli usłyszeć ją ostatnio w Space Dandy, więc nie w 2012, a 2014 roku :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Tamago-chan 28.10.2014 23:25
    Jestem właściwie zadowolona po seansie, ale nie potrafię czerpać większej przyjemności z oglądania serii, w której aż tak bardzo irytuje mnie jakiś bohater/bohaterowie. Tutaj nie będę oryginalna, bo chodzi oczywiście o Five oraz Lisę. W tej serii nie ma po prostu żadnej sensownej postaci żeńskiej i oceniłabym ją wyżej gdyby ta dwójka w ogóle się nie pojawiła. Zwłaszcza Lisy nie mogłam zdzierżyć. Miałam wrażenie, że jest tylko po to żeby pokrzyżować plany pozostałej dwójce głównych bohaterów. Bo nie rozumiem dlaczego mieliby oni tracić czas na taką bezpłciową i nieprzydatną dziewuchę. Może w innego rodzaju serii taki charakter by się sprawdził, ale nie można zapomnieć, że chodzi tutaj o terrorystów (i nieważne jaki cel im przyświeca). Nie twierdzę natomiast, że postać Lisy jest niepotrzebna, bo najzwyczajniej w świecie akcja musiałaby się potoczyć innym torem, gdyby nie pewne wydarzenia z nią związane. Mogła jednak być nieco mniej irytująca, a jej rola ograniczona do niezbędnego minimum…
    Graficznie i muzycznie jest bardzo ładnie, chociaż jeżeli o muzykę chodzi zwróciłam uwagę tylko na opening i ending. Jakaś inna muzyka pewnie była, ale nie zwróciłam uwagi.
    Ogólnie jest to niezła seria i jeżeli kogoś nie irytują pewne rzeczy może się podobać. Ja wystawiłam naciągane 7/10. Oczko wyżej niż planowałam pierwotnie za dość dobre zakończenie.  kliknij: ukryte 
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Lory 22.10.2014 22:59
    Przy zapowiedzi sezonu letniego po przeczytaniu krótkiej notki na temat tego anime dodałam je na moją listę, jednak raczej jako „coś, co ewentualnie można obejrzeć”. Po obejrzeniu kilku innych anime (Kuroshitsuji III, Kokoro Connect i kilka innych) doszłam do wniosku, że dobrze by było zobaczyć teraz coś w innym klimacie. Przypomniałam sobie o tym tytule i postanowiłam sprawdzić, jakie są o nim opinie. Nie powiem, zawiodłam się widzą negatywne oceny. Bądź co bądź samo anime wydawało się być jednym z tych bardziej ambitnych serii. Ale cóż, „raz się żyje, i gorsze serie oglądałam” i z lekko zdystansowanym nastawieniem zabrałam się za Zankyou no Terror.
    Szczerze? Zaskoczyło mnie. Pozytywnie. Nawet bardzo.
    Pierwszy odcinek: piękne wybuchy, ciekawa, niebanalna fabuła, interesujący bohaterowie… oczarowało mnie. I ten czar trwał nieprzerwanie aż do 5 odcinka, bowiem wraz z pojawieniem się Five, ów czar po prostu prysł. Nie jestem pewna, czy to przez jej charakter, czy wątki fabularne z nią związane, ale moim zdaniem ta postać osłabiła serię. Jednak to nie przeszkodziło mi w oglądaniu, i, o dziwo, po kilku odcinkach wcześniejsze miłe doznania z seansu zaczęły wracać, chociaż miejscami było kilka słabszych momentów. Jeśli chodzi o postaci, to pierwsze miejsce zajmuje u mnie Nine, na drugim zaś plasuje się Shibazaki. Lisa, chociaż momentami była irytująca nie jest aż tak złą postacią (przetrwałam Inoue Orihime, Lisa to przy niej nic xD). Relacje między bohaterami są, krótko mówiąc, niejasne. Zamknięty w sobie Nine rzadko kiedy okazuje jakieś uczucia wobec innych, jednak kilka scen wskazuje jasno na to, że był bardzo zżyty w Twelve. Z kolei jego łączy jakaś relacja z Lisą – jaka? No cóż, w scenariuszu wyjaśnień takich nie udzielili (co osobiście uważam za duży plus). Pozostaje jeszcze dość dziwny związek Nine z Five i choć wydał mi się on co najmniej dziwny, to szczególnie mnie nie zaskoczył, nie był też również tak niezrozumiały, jak niektórzy twierdzą (ponownie odzywa się „trening” z Bleachem wzbogacony nieco o Mirai Nikki)
    Nie mogłabym po prostu nie wspomnieć o stronie technicznej tej serii: grafika oraz animacja prezentowały naprawdę wysoki poziom, ale to, co naprawdę mnie w tej serii urzekło to mużyka (opening, ending oraz ost, która jest po prostu genialna. Nie mogę nazwać jej arcydziełem, jednak nie zmienia to faktu, że jest to jednak z najlepszych ścieżek dźwiękowych jakie dane mi było zasłyszeć w anime.

    Podsumowując:
    Moim zdaniem seria jest dobra, a nawet bardzo dobra. Należy jednak do anime dość specyficznych i nie nadaje się dla każdego.
    Ja daję mu 8/10

    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Roke105 19.10.2014 19:12
    Cóż, właściwie ja wiązałam ogromne nadzieje z tą serią już od samego początku jednak z przykrością muszę stwierdzić, że niezwykle mnie rozczarowała. Przyczyniło się do tego po części parę czynników:
    po pierwsze bohaterowie:
    na początku dostajemy 2: Nine i Twelve to geniusze są terrorystami, potrafią sami zbudować bomby, przewidzieć każdy następny ruch przeciwnika. Five to też geniusz : niby to ''ten zły''który na końcu ma być pokonany ,ale i tak wszystko przewidzi, wszystko wie. Shibazaki to także geniusz: jako najlepszy policjant potrafi rozwiązać każdą sprawę i nawet zagadki Sfinksów ,które miały być rzekomo super trudne on rozwiązuje w mgnieniu oka. I patrząc na zestawienie tej czwórki naprawdę nie wiem po co w tym wszystkim była Lisa? Pośród inteligentnych bohaterów ona miała być tą głupią? szczególnie, że nawet gdyby jej zabrakło nic by się nie zmieniło, no a może nawet pomogło. Do tego także dochodzą relacje bohaterów względem siebie: Cóż Five była zła wiec właściwie niczego po niej nie oczekiwałam ale kiedy już wyjaśniły się jej prawdziwe intencje to naprawdę wydało mi się to głupie. Coś w stylu 'zabiję cię bo cię kocham ,albo jak już z się nie uda to nie mam po co żyć' powiało straszną tandetą.
    następnie relacje Nine x Twelve x Lisa co było strasznie nie jasne bo oni właściwie w ogóle się do siebie nie odnosili: Nine był skryty, ogólnie nie lubiał mówić, a gdy już to robił to mało a w stosunku do Lisy to szczegołnie mało w zasadzie nic ( chyba że zaliczamy teksty w stylu 'nie powinno cie tu być, tylko zawadzasz''
    Twelve był włściwie na początku sympatyczny , ale twórcy na siłę chcieli wcisnąć połączenie jego i Lisy co także zakńczyło sie fiaskiem bo poświęcili im stanowczo za mało czasu.
    Po drugie fabuła:
    Niby na początku na coś ciekawego się zapowiadało, niby coś o terrorystach, niby coś o policji, a jednak końcowy efekt co racja to racja był zaskakujący, ale nie tak jak można było spodziewać się po wcześniejszej akcji i wydarzeniach.
    po trzecie no właściwie napisałabym muzyka, ale tu raczej nie mam się do czego przyczepić. Oba Op i Ed podobały mi się ,a reszta soundtracków także była w porządku
    Grafika? to właściwie jedyny fenomen tej serii bo była ona naprawde śliczna. Postacie poruszały się naturalnie, animacja i grafika: perfekt, jednak w tym całym nakładzie akcji, muzyki, dynamiki zabrakło fabuły, która niewątpliwie by tą serie uratowała.
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    odpowiedzi: 4
    The Beatle 19.10.2014 17:20
    O jaki poważny błąd w animacji (dziesiąty akapit) chodziło recenzentce? Domyślam się, co to może być, ale proszę nie zostawiać czytającego w niepewności. :P
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Tenessy 15.10.2014 22:50
    Zankyou no Terror
    Widzę, że zdania są mocno podzielone… Specjalnie nie sprawdzałam przed seansem jakie oceny dali inni użytkownicy, by wydać w pełni swoją opinię i widzę, że wyszło mi to na dobre.
    Przed chwilą przeczytałam kilka komentarzy i niektórym nie mogę się wprost nadziwić.
    Ja rozumiem, że nie wszystkim mogła przypaść do gustu fabuła, że postacie mogły irytować, ok. Ale jedno mnie naprawdę szokuje. Jak można twierdzić, że muzyka w tej serii jest przeciętna lub co gorsza – zła?!
    Od dawna, naprawdę od bardzo dawna nie słyszałam lepszego soundtracku. Nie przewijałam ani openingu ani endingu, a uwierzcie, że naprawdę szkoda mi czasu na takie pierdoły i już wolę od razu pobrać sobie dany utwór, niż poświęcać te 1.30 min z każdym nowym odcinkiem.
    Miało to w sobie coś, co pasowało do serii i nadawało klimat.
    Muzyka „w tle” też była świetna (w końcu to Yoko Kanno!), na pewno poszukam kilku utworów.

    Fabuła była oryginalna, chociaż pare elementów mi nie pasowało. No niestety zawsze musi być COŚ.  kliknij: ukryte 

    Teraz czas na postacie.
    Uwielbiam Nine, to mówię na wstępie. Miał cel i konsekwentnie do niego dążył, co bardzo cenie sobie w bohaterach. Myślę, że jakby to było konieczne, to poświęciłby także i Lise. I za to go lubię.  kliknij: ukryte Przynajmniej ja tak to odebrałam.
    Lisa wbrew pozorom była bardzo potrzebna. Na początku serii może nie odgrywała ważnej roli, ale później była niezbędna.
    Sam pan Shibazaki wydał mi się nierealnie inteligentny, ale ogólnie podobała mi się jego kreacja. Był ok.

    Grafikę sobie odpuszczę, bo to raczej kwestia gustu. Mnie się podobała w każdym bądź razie.

    Mam specyficzny gust i raczej jak coś mi się spodoba, to na amen.
    Pomimo pewnych wad, które dostrzegam daję 9/10.
    Zakończenie wzbudziło we mnie tyle emocji, że chyba nie miałabym sumienia dawać niższej oceny. Było do bólu przewidywalne, ale akcja została tak ładnie poprowadzona, że udało się wydobyć z tego uczucia.

    Polecam! Anime nie jest długie, a warto się zapoznać chociażby ze względu na muzykę.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    kubaldf 15.10.2014 01:54
    Niesamowite anime
    To anime zrobiło na mnie niesamowite wrażenie. Zakończyło się tak jak powinno, chociaż to przykre
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    kuno844 3.10.2014 18:50
    Dobre
    Kreska ładna, muzyka ładna, fabuła ciekawa, wiadomo, niektóre postacie irytujące, ale nie do bólu. Mnie się podobało. Przypominało mi nieco ideę Death Note.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Jokobo 30.09.2014 22:48
    Miało być hitem, wyszło jak zawsze
    Kilka słów od siebie. Jeszcze przed sezonem wytypowałem tą serię jako jedną z dwóch moich faworytów i wiązałem z nią me nadzieje na jakąś ciekawszą, „cięższą” serię. Tak niestety się nie stało. Zacznę od kwestii technicznych, bo te mi najszybciej opisać. Grafika wyszła… przeciętnie. No po prostu, niczym nie zaskoczyło, ale tez nie raziło. Opening, Ending, OST – ten drugi wyszedł, o dziwo, lepiej od pierwszego. Wszystko spełniało swoją rolę, budowało odpowiedni klimat, z czasem napięcie, ale to tyle. Raczej nie zapamiętam żadnej z tych nutek… w sumie to już ich nie pamiętam, tehe. No i przechodzimy do najważniejszego, fabuła i postacie. Fabularnie zapowiadało się ciekawie, ale siadło wykonanie. Pierwsze dwa odcinki i ostatnie dwa są najlepsze. Cały środek, czyli generalnie to co najważniejsza, gdzie dzieje się najwięcej… z tym było już gorzej. Może zacznijmy od kwestii samych zagadek, te były niezbalansowane. Czasem ciekawe, czasem mocno naciągane. Oglądając odcinek z jedną z nich miałem po prostu wyraz twarzy mówiący „ALE JAKIM CUDEM ON TO WYDEDUKOWAŁ, SKORO NIE MIAŁ Z CZEGO I JAK.”. Niestety, na dobre, „kryminalne” zagadki nie reaguję w ten sposób. Wątek na lotnisku, zwłaszcza z tą szachownicą, był o dziwo nudny (o dziwo, bo działo się wtedy sporo), przynajmniej ja to tak odczułem. Zakończenie było zdecydowanie najlepszym odcinkiem całej serii, i nie, nie dlatego, że to było zakończenie i mogłem odetchnąć z ulgą, a ze względu na spektakularny koniec.
     kliknij: ukryte 
    W sumie to ten ostatni odcinek, zamykający anime, podniósł u mnie ocenę. Wracając do bohaterów, każdy z nich miał określoną rolę do spełnienia i to im wyszło.
     kliknij: ukryte 
    Niestety, zawiodło wykonanie. Mam na myśli głównie fabułę, ale też to, że niektóre postacie zostały rozwinięte w małym, nieznaczącym stopniu. Mowa tu np. o Lisie, która wprawdzie zmieniła się, ale jej zachowania były zbyt „mdłe”. No i piątka była beznadziejnie wykonana i nadal nie rozumiem, czemu  kliknij: ukryte . Takie słabe 7/10, w sumie gdyby nie zakończenie, to byłaby szósteczka.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    pp 30.09.2014 21:47
    świetne
    Cóż mogę powiedzieć. Anime przekroczyło moje oczekiwania. Spodziewałam się melodramatu, a otrzymałam świetny thriller psychologiczny.
    Animacja, jak i ścieżka dźwiękowa – piękna. Z zawodu jestem animatorem i jak widzę takie cudo to po prostu jaram się.
    Co do niektórych uwag poprzedników. Przyznaje rację, że  kliknij: ukryte 
    Jeżeli chodzi o Lise  kliknij: ukryte 
    Pozostałe postacie nie były sztampowe, a wręcz przeciwnie.
    Zakończenie genialne, ostatnie dwa odcinki nadrobiły obecność Piątej.
    Przyznam, że w końcowej scenie z głównymi bohaterami pociekła mi łza.
    9/10 (fryzura/głowa Piątej….)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Spellsinger 29.09.2014 22:57
    Ocena 7-10 :)
    Muzyka była w porządku(duży plus), graficznie też fabuła trochę spadła chyba na 4 odcinku ale i tak jest u mnie w pierwszej trójce tego sezonu, nic ciekawszego nie wyszło co mnie bardzo smuci. Nie wiem czy w tym sezonie co był znajdziecie coś lepszego. Tutaj jak zawsze chodzi o fabułę bo z anime co nie ma w ogóle kreski można wyciągnąć hit(Kill la kill jak dla mnie świetne, zabawne i zaskakujące), a to anime miało spory potencjał po pierwszych odcinkach jednak skończyło się jak zawsze… Dla mnie to hit tego sezonu ale na tle starszych produkcji wypada blado.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Czajuś 29.09.2014 00:43
    Dziwi mnie aż tak niskie ocenianie tej serii, a już w szczególności atakowanie samego zwieńczenia. Oczywiście, tak jak większość również uważam, że potencjał został zmarnowany w dużym stopniu, a potknięć jest bez liku, to niskie noty są zdecydowanie zbyt surowe. Fabuła bowiem mimo wszystko była interesująca, a do oprawy audio­‑wizualnej (szczególnie audio!) nie można kompletnie się przyczepić. Najbardziej kulał środek  kliknij: ukryte , jednak ostatni odcinek spowodował, że w moim gardle coś stanęło a do oka coś wpadło (prawdziwi mężczyźni NIGDY nie płaczą!). Ostatecznie 7 jest chyba sprawiedliwą oceną.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Antychrystka 28.09.2014 17:43
    Choć czuję się zawiedziona (oczekiwania były wyższe), czuję się usatysfakcjonowana. Choćbym nie wiem jak próbowała, nie potrafię spojrzeć na to anime aż tak krytycznie jak się tutaj czyta.
    Rzeczywiście zgodzić muszę się co do ogólnej postaci Piątki. Cała seria wyszłaby dużo lepiej gdyby odpuścić sobie tę charyzmatyczną­‑inaczej bohaterkę. Co do Lisy mam jednak nieco inne zdanie. Choć nie działała stricte na korzyść serii (bo z charakteru to taka sierota niczym z reverse haremowej sieczki), była całkiem naturalna w swych działaniach. Ponadto daleka byłabym od umniejszania jej roli jedynie do „odsunięcia dwunastki od dziewiątki” – chyba, że musimy być aż tak przyziemni. Bądź co bądź dla mnie to idealnie lustrowało, iż ludzie się od siebie różnią i podczas gdy jedno uparcie dąży do zemsty, inny pragą zasmakować „normalności”.
    Scena  kliknij: ukryte  w zasadzie nawet mnie wzruszyła. Wszystko zgasło i wreszcie można było ujrzeć to co ukryte pod tą warstwą zakłamanej, sztucznej rzeczywistości.
    Zakończenie akurat również uważam na plus. kliknij: ukryte 
    Suma summarum wystawiam 7. Za mało poświęcono faktycznej ich „krzywdzie” i skopano środek. Całą resztę jednak (z uwzględnieniem muzyki i grafiki) oceniam pozytywnie i jak najbardziej polecam!
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 4
    Twelve 28.09.2014 12:39
    Świetna grafik i muzyka, ale nic poza tym. Po pojawieniu się piątki, fabuła staje się przewidywalna i nudna. Nie rozumiem po co dodawać na siłę takie postacie jak Lisa. Większość odcinków użala się nad sobą i przeszkadza dwójce protagonistów.

    Wciąż śmieje się z tego co zobaczyłem w 11 odcinku.  kliknij: ukryte 
    Niestety tak się nie stało, a wszyscy zapomnieli o wyczynach Sfinksów. Żadnej przestrogi, żadnego morału, nie tego się spodziewałem. Ze swojej strony daje 6/10.
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime