Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Otaku.pl

Komentarze

Cross Ange: Tenshi to Ryuu no Rondo

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    Raptor 25.08.2017 17:39
    Pozytywnie zaskoczony
    Długo zabierałem się za to anime ze względu na sprzeczne opinie, ale po obejrzeniu stwierdzam że jest to jedno z tych produkcji które mimo kilku mniej lub bardziej znaczących wad pozostawia po sobie pozytywne wrażenia. Akcja jest dynamiczna,fabuła ciekawie poprowadzona, bohaterowie atrakcyjni, mimo że niektórzy potrafią być naprawdę frustrujący, kreska powiedzmy średnia. Autorzy grają uczuciami odbiorcy czasami przekraczając pewne granice, więc nie każdemu się to spodoba. Dla mnie jest to tytuł który nie prędko zniknie z mojej pamięci pośród morza innych produkcji więc wystawiam solidne 8/10
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 8
    XHxH 9.11.2015 22:45
    Jakby stworzyć MH płci męskiej, zrobić z niego Normę i rozwinąć wątek między nim a księżniczką (ona w tej wersji nie byłaby Normą) to byłoby naprawdę ciekawie. A szczególnie jeśli zachowano by niepochlebne zdanie Angelise na temat Norm. Wyszedł by z tego bardzo fajny dramat, szkoda że tak się nie stało.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    Tamago-chan 4.06.2015 01:57
    Ogromny problem mam z tą serią. Niby mi się podobała, ale w niektórych momentach szlag mnie trafiał. Jako całokształt jest naprawdę niezła, ale poważnie miałam momenty, że myślałam iż nie podołam. Fanserwis jakoś bardzo mi nie przeszkadza – przyzwyczaiłam się. Przeszkadzały mi tylko bitewne kombinezony o zerowej praktyczności, mające na celu odsłonienie jak największej ilości ciała (serio?mało było scen w łaźniach, bądź lesbijskiej miłości, że nie można było bohaterkom zakryć majtek podczas walki?) oraz ciągłe wpadanie przez pewnego bohatera w krocze bohaterki, ale tego już chyba nie warto komentować…
    Postaci są różne, jedne dają się lubić, innych się nienawidzi. Główna bohaterka jest niestety postacią dość nierówną, niby silna kobieta z charakterem, a czasami odwala takie akcje, że ma się ją ochotę walnąć w pysk, mam wrażenie, że na siłę starano się ją uwiarygodnić. Są jednak bardziej irytujące dziewoje, jak np. wiecznie potrzebująca akceptacji Salia. Ange, jeżeli chodzi o całokształt jest mimo wszystko całkiem udaną postacią.
    Najgorszym momentem w anime, gdzie moja ocena zdecydowanie i natychmiastowo spadła było  kliknij: ukryte Nie wiem po co, jedynym powodem była chyba chęć zagrania na emocjach widza.
    Tak sobie krytykuję, ale właściwie nieźle się to ogląda. Cały czas coś się dzieje i choć trochę przekombinowano w niektórych momentach wciąga na całego.
    6/10
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Yataman 31.05.2015 11:34
    kolejny raz lepiej czytac komentarze niż recenzje.
    Recenzja z poziomu 5 jakoś nie przemawia do mnie bym oglądał lecz po przeczytaniu komentarzy ludzie jednak oglądnołem i bardzo się z tego cieszę, serie naprawdę polecam.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 5
    Norrc 26.05.2015 20:43
    A mi się podobało. I to bardzo.
    Widać, oceniając standardami recenzenta, muszę jeszcze trochę wydorośleć.

    Ale jest nadzieja! Na jutro planuję rewatch Mushishi. Wystarczy dorzucić Shan Shui Qing i kilka innych alternatywnych/niezależnych/undergroundowych/awangardowych niewiadomoczego i tanukowy lvl­‑up zaliczony ^^
    Wróce po seansie i jako wyrobiony widz trochę pohejtuję na sztampowatość Cross Ange :D
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    odpowiedzi: 6
    Saber 26.05.2015 19:42
    Zawiodła mnie ocena jaką dostało to anime, dobrze, że obejrzałam je zanim zobaczyłam taką recenzję bo jeszcze by mnie zniechęciła i ominęłaby mnie tak fajna seria. To anime nie stara się kryć ze swoimi wadami, celowo jest produktem średnich lotów i jak na twór tej kategorii spisuje się w moich oczach świetnie, dostarczając sporo rozrywki i trzymając przy ekranie bez chwili znużenia. Właśnie przez pryzmat tego, czym seria jest i być chce powinna być moim zdaniem oceniania. Wielu zalet tego serialu nie doceniono. Myślę, że sobie Cross Ange rewatchnę w wakacje i chyba spróbuję wtedy napisać recenzję alternatywną, bo to 5/10 mnie boli.
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    odpowiedzi: 4
    Progeusz 26.05.2015 13:10
    >Sunrise
    >grafika 6/10
    >Nana Mizuki
    >muzyka 7/10
    Już samo to wystarczy <3
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    odpowiedzi: 20
    Cthulhoo 26.05.2015 08:32
    od której dorośli odpadną

    Bo dorośli oglądają tylko powarzne i głembokie serie :P Śmieszne i niepoważne stwierdzenie :P

    *błędy ortagraficzne są zastosowane celowo :P
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    odpowiedzi: 3
    Koogie 26.05.2015 07:13
    Ktoś używa Code Geass jako pozytywnego przykładu i stawia go obok NGE. Łaaaaadnie. Może jeszcze mi powiesz że Elfen Lied dobrze przechodził z komedi w dramat, tak delikatnie jak rozpędzony czołg na lodzie w grupke przeszkolaków.
    Nie lubię troche jak ktoś narzeka na główne założenie serii i mówi by seria była czymś innym. Samo stwierdzenie „niepotrzebnie szokuje widza na siłę” pokazuje kompletny brak zrozumienia uroków filmów klasy B.

    Ale tam, po krótce, nie zgadzam się z recenzją merytorycznie, ale to i tak show dla specyficznego widza, więc nie ma co kręcić nosem na ocene.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 8
    bobik 9.04.2015 10:14
    cycki pupy do wyboru do koloru
    Zastanawiam się czy onli tu chcieli zrobić Hentai czy anime, raczej to drugie ale postanowili ze więcej osób obejrzy jak wcisną cenzure;p Jakby wyciąć wszystkie sceny z fanservisem to by zostało 13 odcinków i tyle to powinno mieć. Bo naprawdę jeśli to miało jakiś przekaz i ciekawa fabułę to ja tego nie zauważyłem jedynie zapamiętam cycki i tyłki co pół minuty… Naprawdę ciężko mi się to oglądało nie wiem jakim cudem skończyłem wiec 1/10
    nie dam hahahahaxD
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Koogie 2.04.2015 20:52
    Anime które za główny cel sobie bierze zaskakiwać widza i szokować go. Jest bardzo zróżnicowane w tym co robi i zmienia często sposoby realizacji tego zadania. Nudne to to napewno nie jest. Twórcy chcieli zrobić coś szalonego i nie przebierali w środkach by swój cel osiągnąć.
    Warto zwrócić uwagę że mimo bardzo luźnego tematu postacie zostały nakreślone naprawde dobrze (no może poza męskimi). Szczególnie główna bohaterka zasługuje na uwagę, bo wyróżnia się charakterem na tle innych protagonistek anime, a także sporo czasu zostało poświęcone by widz mógł ją dokłądnie poznać i zrozumieć jakie przechodzi zmiany.
    Miejscami co prawda anime trochę męczy, ten poziom głupoty widać że jest specjalnie utrzymany, ale ilosc jak tak wielka że ma się troche dość. Fabuła także jest… mało składna, a przez to średnio porywająca, nie dla niej ogląda się show.

    Cycki, smoki i mechy. Było dobrze i ciekawie, lepiej niż Valvrave, a także tutaj pewnie nadepnę paru osob na pięty ale lepiej dla mnie niż Code Geass (CG dla mnie było zbyt poważne na to jak głupie było). To jest anime ekwiwalent czegoś pomiędzy czystym filmem exploitation a typowym filmem akcji z elementami komediowymi. Jeżeli ma się dobre podejście, znajdzie się tu sporo rozrywki.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Saber 31.03.2015 18:29
    To brzydkie animu podbiło moje kokoro!
    Postaci – 10/10. Poważnie. Są świetne, każda jedna mi się podobała. Dziewczyny z Arzenalu są ekstra, najbardziej pokochałam Hildę, uwielbiam ją! Sama Ange też jest super. Nawet początkowo ciapowato wyglądający młodzieniec o wdzięcznym imieniu Tusk przekonał mnie do siebie. Jeśli chodzi o bohaterów to nie zmieniłabym tu absolutnie nic.
    Muzyka 10/10! Przez dłuugi czas będę sobie słuchać piosenek jakie zaserwowano w tej serii. Obydwa endingi są piękne, to samo openingi – zwłaszcza pierwszy, Towagatari też bardzo mi się podoba. Kocham soundtrack, kocham.
    Grafika.. Lepiej nie będę tego oceniać, powiem tylko że mimo wszystko ten brzydki styl pasuje do tej serii idealnie. Dlatego nie postrzegam tego elementu jako negatyw. Choć prawdę mówiąc chwilami postaci na dalszym planie prezentowały się dość groteskowo. :x przyklad: [link] KIM JESTESCIE I CO ZROBILYSCIE Z HILDĄ I ANGE.
    Fabuła… tego w tym anime nie umiałabym ocenić cyferką.. Ale szczerze mówiąc w nosie mam dziury fabularne jeśli jest cała masa akcji, plot twistów, dosłownie cały czas byłam przykuta do ekranu, żaden odcinek mnie nie nudził.
    Pokochałam to anime całym sercem. Na początku w ogóle nie planowałam się za nie zabierać, zaczęłam to oglądać bo parę osób wspominało o podobieństwach Cross Ange do Code Geassa i jako osoba totalnie zakochana w CG odpaliłam pierwszy ep z myślą „ah co mi tam, sprawdzę”. Nie spodziewałam się że tak bardzo mi się spodoba.
    Uwielbiam tą serię za to, że dzieje się w niej co chce, nie ma hamulców (poza tą finezyjną cenzurą XD) i wszystko, co w innych anime mi przeszkadza, tu tworzy całość, wszystko jest traktowane z dystansem i efekt jest imo zarąbisty. Czegoś takiego było mi trzeba. Brawa za odwagę i pomysłowość.
    W tej serii jest dosłownie wszystko. Otrzymaliśmy produkt bardzo specyficzny. Żeby się nim cieszyć radzę wyłączyć tryb krytycznego znawcy anime wyszukującego się dziury w całym i dać się ponieść rollercoasterowi jakim jest seans Cross Ange. :)
    Ode mnie dycha, a co tam!
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Zagadkowy 31.03.2015 00:46
    Po obejrzeniu całości zmieniłem troszeczkę zdanie o tej serii. Z początku jest kiepsko,jednak później z upływem odcinków coś zaczynało się dziać,były plot twisty, można było lepiej zrozumieć bohaterkę oraz jej uczucia.Jednak nie obeszło się bez absurdów i braków zapełnionych fanserwisem aczkolwiek w całości nie jest już tak źle jak się zapowiadało.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    Nanami 29.03.2015 19:59
    Sunrise udało się stworzyć jedną z nielicznych serii, którą strasznie trudno ocenić. Bo ja przez cały sezon dawałam jej 10/10, ale raczej pół­‑serio pół­‑żartem, a teraz po ostatnim odcinku po prostu nie wiem.
    A jeszcze trudniej chyba grupę docelową określić haha.
    Plus za nieprzewidywalność. Plus za mnóstwo wyśmianych motywów. Plus za odwagę. Plus za wyłowywanie skrajnych emocji – od zażenowania, przez obrzydzenie, do wybuchów niepochamowanego śmiechu. Albo wszystko naraz :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Taya 29.03.2015 19:32
    Do mnie ta seria niestety nie przemówiła. Początek był całkiem niezły, same postaci też są dobrze skonstruowane i prowadzone, jednak dla mnie całokształt wypada tak sobie. Oczywiście są gusta i guściki, więc każdy musi sam ocenić, czy anime mu się podobało czy nie. Na pewno nie jest to typowa, sztampowa seria jakich ostatnio wiele i samo to już powinno być powodem do jej obejrzenia. Niesmaku w każdym razie nie pozostawia.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    blob 29.03.2015 13:55
    25 END
    No i sympatyczna konkluzja  kliknij: ukryte .

    Najciekawsza seria ostatnich mięsięcy. Nie w sensu stricto, bo były takie, które bardziej mi się podobały, ale jest to według mnie wizualna definicja słowa „rollercoster” w wydaniu anime. Od szczytów fanserwisu po zaskakująco interesujaco fabułę i zwroty akcji, czy relacje między postaciami. Można by wymieniać bez końca co w Cross Ange jest beznadziejne kontra to co jest udane. Nie jest to seria która zmieni oblicze anime, ale w mojej opinii nie jest to też seria o której łatwo się zapomni…

    Sprawa jest prosta, trzeba obejrzeć i wyrobić sobie własne zdanie, które ja liczbowo określam na 8/10.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 4
    blob 8.03.2015 16:58
    Odc. 22
    Podoba mi się dystans jaki twórcy do siebie mają. Hasło z końcówki  kliknij: ukryte .

    Ale umówmy się, wiadomo było, że tak będzie. Co prawda  kliknij: ukryte . Najważniejsze jednak, że wreszcie  kliknij: ukryte 

    PS:  kliknij: ukryte .
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    blob 15.02.2015 20:18
    Odc. 19
    Ange mnie trochę zawiodła w tym odcinku. Zachowywała się podręcznikowo (robi wielkie oczy, a przecież chyba wie co jest grane np. z Aurą, którego przecież widziała w jednej z wizji), a myślałem, że pokaże pazur (dopiero pod koniec odcinka coś sie tam ruszyło). Nawet nie pomogła  kliknij: ukryte . Swoją drogą fajnie ją olała…

    To jest właśnie wkurzające w tej postaci, jest bardzo nierówna. Raz potrafi pozytywnie zaskoczyć innym razem ma się ochotę wypłacić jej karczycho…
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 17
    Miedzio 21.01.2015 04:26
    Co wy ludzie macie z tym fanserwisem. Zastanawiam się, czy czepiacie się, bo tak wypada czy naprawdę kawałek kobiecego ciała tak bardzo wam przeszkadza. Jeszcze jestem wstanie zrozumień panie ale panów?:)

    A tak na serio to po obejrzeniu 15 odcinków seria bardzo mi się podoba. Przyjęta stylistyka, mocno przerysowanej erotyki cieszy moje oczy. Fabuła pomimo milionów zapożyczeń z innych serii jest ciekawa i momentami zaskakująca. Główna bohaterka nie jest postacią mogącą zostać scharakteryzowaną jednym słowem w stylu tsundere/dandere oraz widać jej rozwój. Zobaczymy jak to się rozwinie dalej.

    Medal należy wręczyć scenarzystom, że przy takim babińcu nie ma haremu. No chyba, że nagle wszystkie dziewoje zapragną uwieść główną bohaterkę lub skubnąć jej mena.

    Poruszając temat odtwórczości, to muszę bronić Sunrise. Oni po prostu mają taką specyfikę pracy. Większość ich anime to historie oryginalne nie oparte na niczym(dlatego można mieć pewność, że zakończone zostaną w miarę szybko i nie trzeba będzie czekać wieczności aż manga łaskawie wyjdzie). Stąd częsty recyckling motywów i archetypów. Czasem im to wychodzi świetnie jak np. w Code Geass, anime do bólu schematycznym, nafaszerowanym każdym możliwym motywem, który już gdzieś był ale dzięki ciekawej głównej postaci(notabene mocno inspirowanej Kirą z Death Note) oraz (czasem na siłę) zakręconej fabule z częstymi zwrotami akcji, seria wypaliła. Aczkolwiek czasem im nie wychodzi jak np. Sacred Seven lub Buddy Complex, które to nie miały nic co mogłoby je wyróżnić. Czym jest Cross Ange? Serią zlepioną z różnych kawałków w odważnej stylistyce z nawet ciekawą fabułą. Może być hit i radzę serii nie skreślać z powodu cyckofobi.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 6
    YeybeY 10.01.2015 05:25
    deja-vu
    Ot takie cycate Code Geass 2.0…  kliknij: ukryte 
    Dla wszystkich którzy zastanawiali się jakby lelouch wyglądał z cyckami. Może przesadzam bo perspektywa jest przesunięta na tego jego przydupasa od wzniosłych gadek ale i tak…
    Sunrise niestety zżera włąsny ogon, aż dziw że ci państwo są odpowiedzialni za Bebopa ;(
    Odpowiedz
  • rool 26.12.2014 17:36:19 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 11
    blob 21.12.2014 12:49
    Kurcze, gdyby nie nachalny fanserwis i debilność niektórych scen, ta seria byłaby naprawdę dobra. Dawno już nie oglądałem anime, przy którym miałbym taką huśtawkę nastrojów (nie mylić z rozstrojeniem emocjonalnym :P). Od facepalmów po szczere zaintrygowanie. Dopiero pod koniec będzie można wydać ostateczny werdykt, ale Sunrise prawdopodobnie zaserwowało nam największą zagwozdkę sezonu…
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    spider_jerusalem 14.12.2014 21:32
    Kelner! W moim ecchi jest fabuła!
    wow. tyle można powiedzieć o Cross Ange – niewiarygodne ile tu sprzeczności. z jednej strony można dostrzegać tylko fetysze i elementy ecchi z drugiej… no właśnie, ta druga strona jest ciekawsza i powinna być lepiej rozwinięta, a mowa tu oczywiście o historii księżniczki strąconej na samo dno i próba jej przetrwania w tych warunkach. zdumiewające, jak dobrą fabułą i postaciami może się poszczycić to anime i jednocześnie musieć się posiłkować tanimi chwytami. hm. mimo to, ogląda się z przyjemnością. a teraz jeszcze mamy niezły zwrocik akcji… oby tego nie schrzaniono…

    BTW:
    przyjrzyjcie się uzbrojeniu mechów wiszącemu na wystawce w odcinku piątym (mniej więcej w połowie odcinka). wygląda na to, że zarówno  kliknij: ukryte , jak i  kliknij: ukryte  musiały śle wylądować… XD
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 9
    Zagadkowy 23.11.2014 13:16
    Zastanawiam się dlaczego takie serie dostają 25 odcinków,a anime które na to zasługują po 12 i nie raz trzeba czekać długo na kontynuację.Cóż mogę powiedzieć o tym tworze.Dużo dziewczynek,zabijanie,smoki i inne pierdoły.Nic konkretnego,braki starają się zapełnić nagością,obejrzę do końca bo jak coś się zaczęło to trzeba skończyć,ale niezdecydowanym nie polecam.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    God Himself 13.11.2014 17:41
    po 6 odcinku
    Zastanawiam się, czy ktokolwiek w studio bierze tą serię w ogóle na poważnie.

    Ktoś (jakiś nadnaturalny byt może?) wymyślił poważną historię o księżniczce mocarstwa, która popadła w niełaskę, o drugiej, brutalnej, nieznanej stronie świata, o przystosowaniu się do nowych warunków i odnalezieniu w kompletnie odmiennej sytuacji życiowej.

    A potem przyszli producenci (pewnie pijani po spotkaniu firmowym) i zaczęli krzyczeć: „Mechy! Dupa! Cycki! Smoki! Camel toe!" i pfuuuu, tak powstało Cross Ange.

    :|

    Jak ktokolwiek ma tą serie traktować poważnie, skoro sami producenci na zapowiedziach następnych odcinków wyśmiewają swoje dzieło, rzucając tekstami typu: „Reżyser uznał, że wrzucenie sceny w łaźni wystarczy zamiast fabuły”?
    I byłoby to śmieszne, gdyby nie to, ŻE TO NAJWYRAŹNIEJ TAK WŁAŚNIE WYGLĄDAŁO.

    Nie zrozumcie mnie źle, ja to oglądam, bo mi się, nie wiedzieć czemu, podoba, tylko muszę oczy zamykać* jak się lasie wypinają i mi przez to pół seansu ucieka. No, trzy czwarte.


    * Nie żebym się wstydził/brzydził, ale zbliżenia są tak duże, że damskie wdzięki na ekranie swoją potencjalną masą wytwarzają własne pole grawitacyjne i wyciągają moje gałki oczne z oczodołów. Do takich rzeczy są zdolne 23 calowe damskie POŚLADY.
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime