Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyaa! - magazyn o animacji, mandze i kulturze japońskiej

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

7/10
postaci: 7/10 grafika: 8/10
fabuła: 7/10 muzyka: 8/10

Ocena redakcji

8/10
Głosów: 5 Zobacz jak ocenili
Średnia: 7,60

Ocena czytelników

8/10
Głosów: 99
Średnia: 7,52
σ=1,32

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (komilll)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Tsukimonogatari

Rodzaj produkcji: odcinek specjalny
Rok wydania: 2014
Czas trwania: 4×24 min
Tytuły alternatywne:
  • 憑物語
Widownia: Seinen; Postaci: Uczniowie/studenci, Youkai; Pierwowzór: Powieść/opowiadanie; Miejsce: Japonia; Czas: Współczesność
zrzutka

Araragi i jego zboczone zapędy w kolejnej odsłonie serii… Cytując główną bohaterkę tej części: „Yeah”.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: Xaven

Recenzja / Opis

Nowe dzieło studia SHAFT jest jak lalka – piękna, interesująca, ale pusta w środku – zabrakło mi głębszej historii. Po średnim Hanamonogatari liczyłem na wybuchy, emocje i rewolucje w serii, a skończyło się na podobnym do poprzedniczki poziomie. Budowa fabuły Tsukimonogatari różni się od innych produkcji z tego cyklu. Zamiast stosunkowo szybkiego zawiązania akcji, jesteśmy karmieni przydługim wstępem z dobrymi gagami, a fabuła pojawia się dopiero w połowie seansu.

Głównym bohaterem ponownie jest Araragi, który ani na chwilę nie znika z ekranu. Akcja rozgrywa się przed wydarzeniami ukazanymi w Hanamonogatari, miesiąc przed ukończeniem szkoły przez naszego bohatera. Okazuje się, że przechodzi on przemianę i może niebawem osiągnąć pełnię swoich dawnych mocy, jednak tym razem nie jest to proces odwracalny. Szukając pomocy, trafia do Yotsugi Ononoki, znanej z poprzednich części shikigami, należącej do Yozuru Kagenui. Fabuła opiera się przede wszystkim na dialogu pomiędzy tą dwójką, w trakcie którego Araragi dowiaduje się więcej o swojej przypadłości oraz o sposobie radzenia sobie z nią. O samej Ononoki na początku nie wiemy zupełnie nic, ale z czasem odkrywamy, kim, a raczej czym jest, i czego pragnie.

Tsukimonogatari to adaptacja pojedynczego tomu light novel, przez co fabuła skupia się na pojedynczym wątku. Cała historia rozpoczyna się i zamyka w ramach czterech odcinków. Nie ma tu pobocznych wątków, zbędnych postaci – jest tylko Araragi i jego problem. Główny bohater jest dokładnie taki sam, jak w poprzednich częściach. Próbuje ratować wszystkich, otacza się oryginalnymi znajomymi i wciąż jest tak samo zboczony. W to wszystko wplatana jest opowieść o przeszłości i uczuciach Ononoki, osoby tajemniczej i dziwnej nawet jak na standardy cyklu Monogatari. Wiemy o niej tyle, że jako istota nadprzyrodzona służy Kagenui, razem z nią zwalczając nieśmiertelne osobliwości, takie jak wampiry.

Na drugim planie przewija się wspomniana potężna i oschła łowczyni, którą da się jednak polubić. Kilkukrotnie pojawia się także Shinobu, ale jej obecność nie wnosi nic do historii. Pulę postaci dopełnia jednorazowy występ Ougi oraz siostrzyczek głównego bohatera – Karen i Tsukihi.

To właśnie tej ostatniej dwójce zostały poświęcone pierwsze minuty serii. Wstęp wypełniają genialne żarty z udziałem Ognistych Sióstr. Ich niezdrowe relacje z Araragim wywołują szeroki uśmiech, ponieważ SHAFT doskonale wie, jak dostarczyć paliwa wyobraźni widzów, nie przekraczając dopuszczalnych granic. W części właściwej jest już zdecydowanie mniej gagów, ponieważ twórcy mają do opowiedzenia konkretną historię. Nie znaczy to, że nie było ich wcale – co jakiś czas z ekranu sypią się żarciki, które wywołają przynajmniej niewielki uśmiech na twarzy.

Seria nie może obejść się bez charakterystycznej grafiki. Tym razem było zdecydowanie mniej pustych przestrzeni, koparek, kolorowych kwadratów czy spadających krabów. Tła wypełnione zostały pięknymi zimowymi krajobrazami: zamarznięte akweny, leżący tu i ówdzie śnieg oraz nagie korony drzew na górskim tle. Mniejsza ilość udziwnień ze strony SHAFT­‑u odbiła się pozytywnie na szacie graficznej. Oczywiście nie zabrakło dziwów, których nie sposób opisać, a które twórcy uwielbiają serwować w swoich produkcjach. Chociaż scenografia różniła się od poprzedniej części, efekt końcowy był podobny. Zimowe sceny, uśpiona przyroda i pustka, w której znajdowali się Araragi i Ononoki, oddawały podobne uczucia, jak puste przestrzenie w Hanamonogatari. Grafika stoi na tym samym wysokim poziomie, co w poprzedniej części, chociaż przez brak walk zabrakło pola do popisu dla speców od animacji. Oprawę wizualną dopełniają spokojne, stonowane utwory służące jako idealne tło dla wydarzeń na ekranie. Nie zabrakło też poprawnego operowania ciszą oraz genialnych seiyuu.

Fani cyklu Monogatari powinni być zadowoleni z nowej ekranizacji w wykonaniu SHAFT­‑u, zwłaszcza ze względu na genialne tła oraz udane żarty. Nie zobaczymy tu walk oraz kilku lubianych postaci, jednak z początku nieciekawa osoba Ononogi rekompensuje te niedostatki. W całej historii brakowało dynamiki, chociaż mnie akurat to nie przeszkadzało. Pozycja obowiązkowa dla wszystkich fanów opowieści o osobliwościach.

komilll, 13 stycznia 2015

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: SHAFT
Autor: Ishin Nishio
Projekt: Akio Watanabe, Nobuyuki Takeuchi, Vofan
Reżyser: Akiyuki Shinbou, Tomoyuki Itamura
Scenariusz: Akiyuki Shinbou, Fuyashi Tou
Muzyka: Kei Haneoka