Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Otaku.pl

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

7/10
postaci: 6/10 grafika: 5/10
fabuła: 7/10

Ocena redakcji

6/10
Głosów: 4 Zobacz jak ocenili
Średnia: 6,25

Ocena czytelników

5/10
Głosów: 4
Średnia: 4,75
σ=1,48

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Kysz)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Tantei Team KZ: Jiken Note

Rodzaj produkcji: seria TV
Rok wydania: 2015
Czas trwania: 16×9 min
Tytuły alternatywne:
  • 探偵チームKZ[カッズ] 事件ノート
Widownia: Kodomo; Postaci: Uczniowie/studenci; Pierwowzór: Powieść/opowiadanie; Miejsce: Japonia; Czas: Współczesność; Inne: Realizm
zrzutka

Nastoletni bohaterowie po raz kolejny rozwiązują zagadki kryminalne. Krótka, lekka i bardzo przyjemna seria obyczajowa dla młodszych widzów.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: Avellana

Recenzja / Opis

Uczennica podstawówki, Aya Hoshino, to przeciętna, niewyróżniająca się niczym dziewczynka. Ani w domu, ani w szkole zbytnio nie błyszczy, spełniając po prostu rolę dobrej córki/uczennicy, która co prawda nie przysparza problemów, ale też nie daje powodu do dumy. Czy kogokolwiek zdziwi, że nie ma ona przyjaciół? Taki to właśnie typ – nieco nudna samotnica, mająca problemy z kontaktami interpersonalnymi. Wszystko zmienia się, kiedy w szkole uzupełniającej, do której uczęszcza, zostaje przydzielona do specjalnej klasy dla uzdolnionych uczniów. Tak się jakoś dziwnie składa, że chodzi tam także czwórka chłopców z superpopularnej drużyny piłkarskiej KZ. Nie dość, że są przystojni, wysportowani, to jeszcze inteligentni, a każdy specjalizuje się w innej dziedzinie nauki. Aya oczywiście dość szybko zostaje przyjęta do grupy, zdobywając po raz pierwszy w życiu kolegów.

Żeby nie było – nie jest to kolejna seria o szkolnym życiu. Bohaterowie uczęszczają razem tylko do szkoły przygotowawczej, a poza nią są uczniami różnych placówek edukacyjnych. I tu na scenę wkraczają wątki kryminalne. W pierwszym odcinku skradziony zostaje rower Kazuomiego Wakatake, lidera grupy KZ, który zwraca się do Ayi po pomoc w odnalezieniu sprawcy. Jako specjalistka od języków ma ona napisać ogłoszenie o popełnionym przestępstwie. Początkowo niechętnie nastawiona do tego pomysłu Aya zgadza się w końcu dołączyć do chłopców podczas poszukiwań sprawcy. Tak właśnie formuje się Klub Detektywistyczny KZ.

Nastoletni detektywi to motyw niezbyt oryginalny i prezentowany nam do tej pory w różnych, mniej lub bardziej realistycznych, wariacjach. W tej odsłonie mamy do czynienia z bardzo młodymi detektywami, przestępstwami „mniejszego formatu” i całkowitym brakiem sił nadprzyrodzonych. Czy to dobrze, czy źle, zależy od widza, mnie to akurat ucieszyło. Morderstwa to jednak zbyt poważna sprawa jak dla bandy dzieciaków, ale kradzież roweru czy nielegalnie zaprawione mięso? Czemu by nie! Wszystkie prezentowane w serii „sprawy” jak najbardziej pasują do wieku bohaterów, a jednocześnie nie są trywialne i nie dotyczą „szkolnych” zagadek. Na plus zaliczyć muszę także fakt, że Aya i chłopcy nie chcą na siłę pchać się w niebezpieczne rejony i jeśli sytuacja tego wymaga – udają się na policję.

Mimo wszystko nie nazwałabym tego anime czystej wody kryminałem, a raczej skłaniałabym się ku opcji „okruchy życia z wątkami kryminalnymi”. Wyjątkowo wiele miejsca poświęca się na rozwijanie relacji między postaciami, pomiędzy kolejne zagadki wciskają się także codzienne kłopoty i różnorakie problemy osobiste postaci. Gdy zobaczyłam, jak właściwie ma wyglądać ta seria, od razu przypomniała mi się Hyouka. I faktycznie, oba te tytuły oparte są na podobnym koncepcie, z tą różnicą, iż Tantei Team KZ Jiken Note wyraźnie skierowano do młodszych widzów. Do tego jest to anime o wiele mniej rozbudowane, na co wypływ ma przede wszystkim niewielka długość odcinków. Być może wydłużenie czasu trwania każdego z nich do standardowych dwudziestu kilku minut pozytywnie wypłynęłoby na kompozycję serii, zwłaszcza że w obecnym wydaniu każdy z epizodów został rozciągnięty na cztery odcinki, czyli łącznie dostaliśmy tylko cztery historie. Zabrakło za to czasu na puentę, przez co zostaliśmy pozostawieni z totalnie urwanym zakończeniem i sporym uczuciem niedosytu. Z drugiej strony, z własnego doświadczenia wiem, że łatwiej zabrać się za coś, co nie trwa zbyt długo, gdyż jeśli ma się już dość danego stylu, prościej jest przerwać seans i wrócić do niego dopiero po stosownej przerwie. Wracać zaś warto chociażby dla samych postaci – może i niezbyt złożonych, ale bez trudu potrafiących zaskarbić sobie sympatię widza.

Najważniejsza rola przypadła zdecydowanie Ayi i gdyby wykreowano ją na kolejną irytującą, nieśmiałą dziewuszkę, seria straciłaby połowę swego uroku. Nasza bohaterka co prawda nie jest zbyt charyzmatyczna, ale umie się odciąć „kąśliwym” komentarzem, jeśli tego wymaga sytuacja. Natomiast gdy nie ma po temu możliwości, poprzestaje na monologach wewnętrznych, co pokazuje, że siedzi w niej, jak w każdej kobiecie, prawdziwa diablica! O chłopakach mogę napisać już znacznie mniej, lecz i oni należą do podobnej kategorii bohaterów „po prostu łatwych do polubienia”. Na szczególne wyróżnienie zasługuje z pewnością Kazuomi, gdyż to jemu poświęcono najwięcej czasu z tej grupki. Wszędzie go pełno, zawsze jest w centrum uwagi i często zdarza mu się palnąć jakieś głupstwo, zresztą nie ma on problemu z wyrażeniem tego, co myśli. Z tego też powodu to właśnie między Ayą a nim najczęściej dochodzi o utarczek słownych, nadających serii większej wyrazistości. Osobiście nie mogę powiedzieć złego słowa o którymkolwiek z bohaterów i tylko żal mi nieco, że zrezygnowano z jakiegokolwiek wątku romantycznego przy równoczesnym wrzucaniu wielu aluzyjnych scenek, jasno nawiązujących do takowego. Wydaje mi się, że lepiej by wyszło, gdyby zdecydowano się albo zrezygnować z takich podtekstów, albo je bardziej rozwinąć. Wersja „niedopracowana” się zwyczajnie nie sprawdza.

Trochę szkoda, że jakościowo jest to anime z wyraźnie niższej półki. Pod względem stylistycznym nie ma co narzekać. Projekty postaci wyszły w porządku, a ich chibi formy wyglądały słodziutko. Zastosowanie pastelowych barw wraz z miękką kreską i delikatnymi tłami, wyglądającymi niczym akwarelowe obrazki, nadało całości uroczego klimatu. W zasadzie wystarczyłoby dołożyć do tego animację na przeciętnym poziomie i wyszłaby seria może nie rzucająca na kolana, ale przynajmniej poprawna wizualnie. Pech, czy też raczej niski budżet, chciał, że dostaliśmy kolejny przykład animacyjnego koszmarku, w którym jakakolwiek dynamika jest rzeczą wielce niepożądaną. Postaci ruszają się tylko tyle, ile muszą, co częstokroć sprowadza się jedynie do animacji warg. Kiedy akcja wymaga większej dynamiki, problem zostaje rozwiązany głównie za pomocą statycznych plansz i odpowiedniego udźwiękowienia (odgłosy uderzeń, kroków itp.). Cieszy mnie jedynie, że jakoś starano się zamaskować owe niedoróbki, choćby poprzez wykorzystanie ciekawych, nieszablonowych kadrów, znacząco poprawiających efekt ogólny.

Być może Tantei Team KZ Jiken Note nie zasługuje na tak wysoką ocenę, jaką ode mnie dostało. Ba, jestem wręcz pewna, że w zestawieniu z podobnymi tytułami wypada średnio. Czemu zatem zdecydowałam się mu wystawić aż siedem na dziesięć oczek? Odpowiedź jest prosta – z powodu krótkich odcinków. Dziewięć minut poświęcone na jeden to, w porównaniu do standardowych dwudziestu kilku, naprawdę niewiele, przez co idealnie nadają się one jako przerywniki pomiędzy poważniejszymi seriami. Jednocześnie w tak krótkim czasie udało się zmieścić spójną, nierażącą z powodu większych błędów, czy to logicznych, czy fabularnych, historię o bardzo sympatycznym wydźwięku. Wbrew pozorom nie jest to łatwa sztuka i niewiele potrafiłabym wymienić tytułów, którym się ona udała tak dobrze, jak tutaj. Jeśli zatem macie ochotę obejrzeć coś nieskomplikowanego i przyjemnego, a nie dysponujecie większą ilością wolnego czasu, będzie to propozycja w sam raz dla was. Weźcie jednak pod uwagę, że jest to anime przeznaczone raczej dla młodszej widowni, co automatycznie implikuje zastosowanie pewnych uproszczeń, m.in. w kreacji bohaterów czy konstrukcji zagadek.

Kysz, 6 marca 2016

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Signal MD
Autor: Hitomi Fujimoto, Ryou Sumitaki
Projekt: Komagata
Reżyser: Kazuya Ichikawa
Scenariusz: Yuka Yamada

Odnośniki

Tytuł strony Rodzaj Języki
Tantei Team KZ: Jiken Note - wrażenia z pierwszych odcinków Nieoficjalny pl