Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kregulcowe Dni: Studencka Intryga

Komentarze

Boku dake ga Inai Machi

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    lana123 27.12.2017 16:52
    Polecam kazdemu
    Najlepsze anime jakie oglądałam od naprawdę długiego czasu. Świetnie poprowadzona narracja, dokładnie przemyślana i spójna fabuła i po prostu ma to coś, co angażuje widza. Na początku nic nie wiedząc o tej historii, myślałam że t będą jakieś miłe okruchy życia o chłopaku „skaczącym przez czas” i jaka bylam zaskoczona kiedy okazało sie ze to zupelnie inna bajka. Tak, jak ktos napisal jest to kryminal/thriler ale nietypowy. I za to ogromny plus. Również, uważam ze zakonczonie moglo zostac inaczej poprowadzone, bardziej w klimacie całej serii, ale i tak całościowo anime świetne. Badzo sie ciesze, ze obejrzalam tę serię:)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Nanami 30.11.2017 11:27
    Wrażenia po ponownym obejrzeniu
    Co jakiś czas lubię sobie odświeżać dobre serie, więc i na Erased nadeszła pora.
    I nadal utrzymuje bardzo dobry poziom. Znaczy początek jest przeciętny – znając tożsamość zabójcy, nie da się wytworzyć takiego napięcia, takiego nastroju i tutaj trzeba przyznać, że bez tej radości odkrywania, kto to może być, sporo traci na klimacie. Niemniej w zamian dostaje się widzenie jak na dłoni gdzie były wskazówki… co jednak nadal nie dorównuje napięciu, towarzyszącemu uczuciu „co będzie dalej”. Tak naprawdę ponowny seans rozkręcił się w pełni dopiero podczas ostatniej konfrontacji w „revivalu” oraz tym, co było potem. Nadal potrafi solidnie zagrać na uczuciach. I nadal dzięki temu ogląda się bardzo dobrze.
    Jak dla mnie nadal mocne, zasłużone 8,5/10.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    chou 13.07.2017 22:19
    Najlepsze anime ostatnich lat (klasyk)
    Polecam goraco – doceniam ten tytul za oryginalne wykorzystanie pomyslu zabawy czasem (w przeciwienstwie do np. nieudolnego Steins;Gate) i przemyslana, dopracowana w szczegolach fabule niczym w Death Note. Erased wciaga w ekran jak czarna dziura przez ciagla, ambitnie prowadzona akcje, wiec nie da sie zasnac z nudow jak przy dajmy na to Mushishi.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Sogi 27.06.2017 03:01
    Boku Dake ga Inai Machi
    W końcu skończyłem tę serię. Zabierałem się do niej od dawna ale dopiero teraz styknęło czasu. Anime warte polecenia każdemu szukającego w pozycjach anime czegoś poważniejszego w tematyce. Szkoda że podobne serie zdarzają się tak ......... rzadko. Seria porównywalna do Another , Steins Gate ,Shiki czy Mirai Niki. Niestety czasem trzeba czekać długo na tak zacny rodzynek w skali tak wielu pozycji danego roku. Jako niewątpliwy plus i wyróżnienie tego anime muszę uznać zakończenie które ma sens jest zaskakujące i do tego pozytywne. To po prostu świetne. Tak unikalne zjawisko że aż przykro że inne serie częściej nie czerpią przykładu. Jak sięgnę pamięcią niewiele serii anime a widziałem już tego od zatrzęsienia ma jakieś sensowne logiczne a do tego miłe zakończenia. Sam pomysł i scenariusz zaciekawił mnie już na starcie ale po łyknięciu serii dopiero załapywałem z jak wartościową pozycją miałęm przyjemność się zapoznać. Cóż jak dla mnie 9,5/10 bo zawsze mam nadzieję na coś jeszcze bardziej wypaśnego. Oby podobnych serii powstawało jak najwięcej choć dziwne i przykre jak ostatnio takie rzadko się pojawiają.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    Razeroth 25.04.2017 07:06
    Pewna gra i film w wersji anime
    SPOILER!
     kliknij: ukryte 
    Ładna kreska, przyjemna i delikatna muzyka, ciekawe postacie. Ogólne wrażenie bardzo dobre, stąd 9/10 :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    chi4ko 16.12.2016 01:40
    Seria powinna dostać tag shounen­‑ai/yaoi. Ale jak nie, to nie.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Lenneth 21.10.2016 03:04
    Pochłonięte jednym tchem
    Hype szczęśliwie przegapiłam i dopiero teraz widzę, że oceny i opinie na temat tego anime są mocno spolaryzowane. Jeśli o mnie chodzi – podobało mi się, i to bardzo. Dawno już nie trafiłam na rzecz, która w podobnym stopniu by mnie wciągnęła. Nie obejrzałam wszystkiego jednym cięgiem tylko i wyłącznie dlatego, że było to fizycznie niemożliwe – musiałam jednak spać i wychodzić z domu.

    Pytanie, czy, jak i kiedy główny bohater zdoła uratować siebie i kogokolwiek innego, przez cały czas trzymało mnie w przyjemnym napięciu. Ale, w moim odczuciu, w tej serii nie chodzi tylko i wyłącznie o to, kto jest mordercą albo czy uda się ocalić poszczególne osoby. Oprócz wyniku zagadki kryminalnej liczy się droga do celu: motywacje głównego bohatera, zachodzące w nim zmiany, jego relacje z otoczeniem i to, jak inni ludzie zmieniają się pod wpływem jego działania, bezpośrednio lub nie (mam tu na myśli chociażby rozwój relacji między Kayo a resztą jego kolegów). Samo śledzenie codziennego życia Satoru było bardzo miłe, przybliżało po raz kolejny japońskie realia i wywoływało we mnie nostalgię za czasami własnej podstawówki.

    Jasne, anime miejscami bywa mocno nielogiczne albo wybiórcze. Motyw dorosłego, który nagle znalazł się w ciele dziecka, został potraktowany po macoszemu; w dużej mierze wykorzystano go instrumentalnie, tylko po to, by Satoru mógł zmieniać przeszłość. Podobnie  kliknij: ukryte  – wydawać by się mogło, że wszyscy, łącznie z głównym bohaterem, traktują je z minimalną, a wręcz zerową dozą emocji, jako zagadkę/problem do rozwiązania. Automatyczna ucieczka z miejsca przestępstwa też nie należała do najmądrzejszych pomysłów, ale okej, załóżmy, że bohater był w całkowitym szoku. Zgrzytały mi też postawy otoczenia w przypadku Kayo, ale tutaj doczekaliśmy się przynajmniej jakichś fabularnych wyjaśnień  kliknij: ukryte .

    Satoru, choć czasem robił głupoty, okazał się bardzo sympatycznym bohaterem i kibicowałam mu z przyjemnością. Bardzo podobało mi się, jak współgrały w nim części dziecka i dorosłego. Podobało mi się też  kliknij: ukryte  Jego matka była rewelacyjna, choć zdumiewał mnie zakres swobody, jaki zostawiała swojemu synkowi, pozwalając jedenastolatkowi regularnie włóczyć się gdzieś po nocy. Co do kolegów i koleżanek z klasy mam natomiast mieszane uczucia. Z jednej strony, wypadali naturalnie, wiarygodnie, jak prawdziwe, a do tego w większości strasznie sympatyczne dzieci (nawet ta nie do końca sympatyczna dziewczynka z dwoma kucykami była świetna), ale czasem zachowywali się jak dzieciaki dużo starsze, chociażby wtedy, kiedy zaczęli na serio chronić samotne dziewczynki albo pomagali Satoru w jego „miłosnych” wysiłkach. Nie zamierzam się natomiast czepiać tego, że dwudziestodziewięcioletni mężczyzna zachowywał się często jak dzieciak, a już na pewno nie nazwę jego reakcji wobec Kayo „pedofilskimi” (bo czytałam i takie opinie) – na moje oko, to on podczas cofnięcia się do przeszłości naprawdę jest dzieckiem, ze wszystkimi reakcjami dziecka, i tylko wiedzą/świadomością dorosłego doczepioną dodatkowo, ale nie zamiast w jego głowie. Tak się przynajmniej zachowuje. Nawiasem mówiąc, śmieszyły i rozbrajały mnie wszystkie momenty, w których niechcący mówił na głos coś, czego nie powinien. Duża w tym też zasługa aktora, właściwie obojga aktorów dla tej postaci, którzy spisali się naprawdę świetnie, tym bardziej, że był to dopiero ich debiut.

    Jeśli zaś chodzi o zakończenie.. Przyznaję, że nie domyśliłam się od razu tożsamości mordercy, ale to głównie dlatego, że widziałam już wcześniej dość japońskich anime czy gier, by spodziewać się jakiego totalnie przekombinowanego i durnego zakończenia (w pewnym sensie takie było, ale o tym za chwilę). Tak konkretnie, to wcale bym się nie zdziwiła, gdyby mordercą okazał się  kliknij: ukryte  Tak czy inaczej, zakończenie nie było w stanie przekreślić dotychczasowej przyjemności z oglądania, co nie znaczy, że było dobre.  kliknij: ukryte 

    ...Co nie zmienia faktu, że i tak miałam całą masę przyjemności z oglądania tego anime. Żałuję bardzo, że nie mogę wystawić mu dziewiątki, a tylko naciąganą, czysto subiektywną ósemkę.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Zdziwiona 15.10.2016 17:22
    słów nie urywa, ale miłe dla oka.
    Nie zaliczę anime do moich ulubionych do których wróciłabym jeszcze raz, ale oglądało mu się bardzo zacnie i przyjemnie. Jestem pod wrażeniem grafiki, postaci, ich konstrukcji. Cały motów również był ciekawy. Więc w czym problem? Chyba ze mną. Bez mała od początku anime wiedziałam jak ono się potoczy, z drobnymi szczegółami  kliknij: ukryte  To jednak nie wpłynęło na to, że fabuła potoczyła się tak jak oczekiwałam.  kliknij: ukryte  Sprawdziło się. Patrzyłam tylko jak dokładnie to zrobi. Najbardziej zdziwił mnie fakt,  kliknij: ukryte  No cóż. Może nie wiedzieli jak rozwiązać tę kwestię. Niemniej anime daję 7/10, gdyż miło mi się oglądało :) Polecam.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    TheeDudii 12.08.2016 21:57
    99/10
    Zacząłem oglądać anime w styczniu. Dziś nie oglądam, czemu? -zapytasz. Otóż po tytułach takich jak SNK i Death Note zobaczyłem na shindenie jakieś nowe „Boku dake ga Inai machi” No cóż, nikt z grona moich przyjaciół­‑animowców nie obejrzał. jednak mnie przykuło… do sofy.. 6 godzin i po sprawie. Dopiero wtedy zrozumiałem, że jest 4 nad ranem Wciąga niesamowicie. Najlepszy serial jaki kiedykolwiek widziałem… Po obejrzeniu tego anime szukałem czegoś dla siebie, no cóż, obejrzałem znowu parę polecanych przez kolegę tytułów, a potem już nic nie mogłem znaleźć dla siebie i nie wiem co mam ze sobą zrobić.

    10/10

    Dalej nie ma nic co mnie wciągnęło na tym poziomie
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    scharlott 9.08.2016 16:23
    Uwaga! Od tej serii trudno się oderwać!
    Całą serię oglądałam z zapartym tchem. Po nowym, krótkim anime spodziewałam się wielu rzeczy, ale nie takiego uzależnienia! Bardzo ciekawa fabuła, odcinki zakończone „jak należy”, czyli podnoszą ciekawość widza. Anime trzyma w napięciu, a momentami nawet delikatnie wzrusza.
    Bardzo dobra seria, gorąco polecam! Obowiązkowa pozycja dla każdego! :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    mixani 22.07.2016 23:08
    10/10, może nawet jedenaście
    Szczerze? Były inne anime, które działały na mnie podobnie, nie chciałam odchodzić od komputera, z wyczekiwaniem czekałam na nowe odcinki… Tu po prostu obejrzałam. Wiele rzeczy było do domyślenia się, ale lubię jak tak jest. Moimi ulubionymi postaciami byli Kenya i mama Satoru. Śmieszyło mnie w historii wiele rzeczy, ale wiele także wzruszało. Pod koniec historii czułam coś takiego – zaraz się popłaczę, ale może jednak nie. Niby miałam rozwiązanie, ale patrzyłam do samego końca i… nie zawiodłam się. Anime wciągnęło mnie w paradoks – chciałam by seria była jak najdłużej, a równocześnie by szybko poznać zakończenie.

    Polecam.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Turbotrup 2.06.2016 18:26
    6/10

    Anime całkiem całkiem. Postacie nie narzucają się zbytnio swoimi stereotypowymi (dla anime) zachowaniami, tak jak w innych seriach bywa, czyli np. nadpobudliwa postać tutaj nie hałasuje cały czas próbując co chwila zwrócić na siebie uwagę, a typ „mądrali” nie drażni – nie ma się ochoty go trzepnąć w ryjka (i nawet nie nosi on okularów, które mógłby co chwila poprawiać!) :P, a w zasadzie jest on jedną z lepszych postaci tutaj.

    Nastrój/klimat, przez dłuższy czas, jest całkiem spoko. Choć kreska czasami psuje kilka scen, moim zdaniem.
    Podobał mi się głęboki głos głównego bohatera, który dodawał smaczku w trakcie monologów. Ale zaczął mnie wkurzać częstym: „Ups, wypsnęło mi się!”, albo " kliknij: ukryte .

    Zawiodłem się (tu chyba jak każdy) na sprawcy tego całego zamieszania, to było dość oczywiste kto jest mordercą już prawie od samego początku, ale jednak zacząłem się trzymać ciekawszej teorii po pewnym czasie, że  kliknij: ukryte . I to by było ciekawsze od kolesia, którego motywem  kliknij: ukryte  Autor chyba nie miał pomysłu…

    Tak czy siak, pomijając już to, wydarzenia w Erased nie są tak zaskakujące/intensywne/ciekawe jak w Efekcie Motyla, który był znacznie lepszym tworem, jak dla mnie. Jeśli jednak nie macie co robić, a większość ciekawszych serii już obejrzeliście (a przynajmniej tak wam się wydaje, albo po prostu nie chce wam się dalej szukać ;P), to po Boku dake ga Inai Machi możecie sięgnąć. Zawsze jakieś nowe doświadczenie.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    Darkling 15.05.2016 12:50
    Piękne
    Jedno z najlepszych anime jakie oglądałem. To fakt, że w dwóch ostatnich odcinkach jakość drastycznie spadła, ale mimo to je uwielbiam. Poruszyło mnie do głębi, było pełne emocji, uczuć i po prostu piękna. Relacja między Satoru a Kayo, na przykład. To nie miłość, to prawdziwa, głęboka przyjaźń. Może i niektóre rozwiązania fabularne mogą wydawać się głupie, ale nie o to tu naprawdę chodzi. Wszystkie emocje, całe napięcie, pokazanie prostych uczuć w tak niezwykły sposób – mocne 9/10 (gdyby nie  kliknij: ukryte  byłoby 10.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    Zachajv 10.05.2016 13:45
    Wow to jedyna seria w której 2 ostatnie odcinki sprawiły, że moja ocena z 9/10 spadła na 7/10, nic mnie tak nie wkurzyło jak  kliknij: ukryte 
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Yanush 25.04.2016 08:48
    Jak myślicie, powinniśmy to anime zaliczyć do gatunku NTR? ;)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Kaian 7.04.2016 04:11
    Powiem tak.. wiele ludzi narzeka na ostatnie odcinki tego anime. Przyznaję, nie były one tak genialne jak poprzednie, jednakże.. wcale nie były takie złe. Zbyt wiele osób czekało na jakieś epickie zakończenie rodem z Gintamy (nie, nie porównuję tutaj tych dwóch serii xP Takie tam luźne porównanko).
    Ostatni odcinek nie byłdla mnie żadną klęską, czy też czymś na co trzeba narzekać. Znam serie z gorszymi zakończeniami.. o wiele gorszymi.
    Anime, bardzo mnie urzekło pod względem bohaterów, ich kreacji, jak i kreski, animacji, czy też samej fabuły. Co prawda była dość przewidywalna w pewnej sekwencji, mimo wszystko oglądało się to z zapartym tchem i aż czekało się na kolejny odcinek z utęsknieniem. I to jest właśnie coś, czego potrzebuje dobre anime, nie tylko dobra fabuła i świetni bohaterowie, ale też to, żeby człowiek nie mógł się doczekać aż wyjdzie kolejny odcinek. A po jakimś czasie wrócić do tego anime jeszcze raz i oglądać go z takim samym zadowoleniem, jak się to robiło za pierwszym razem. I tak jest w przypadku Boku Dake Ga Inai Machi.

    Ode mnie 9/10
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Taiga 4.04.2016 17:33
    Cudo
    Jedno z najlepszych anime jakie przyszło mi oglądać. Mogę śmiało powiedzieć, że właśnie na to czekałam przez długie miesiące. Krótkie. Fakt. Ale PRZEPIĘKNE. Pochłonęłam je jednym tchem.
    10/10
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    krytyka 30.03.2016 23:56
    Prawie wybitne
    Niestety przez narzuconą formę 12 odcinków po 20 minut, ucierpiała na tym fabuła. 24 mogłoby być za długie, a inaczej chyba ciężko zorganizować się w sezonie. Być może OVA byłaby lepsza? Szkoda, ale ostatnie odcinki były za krótkie by to wszystko zakończyć elegancko. Przesłodzone zakończenie do granic możliwości. Bardzo dobra seria, ale zabrakło wisienki. Poza tym kreska bardzo przeciętna, anime w latach 80 lepiej wyglądały, szczególnie te usta matki głównego bohatera skandaliczne.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    sector152 28.03.2016 11:27
    KLASA
    Znalazłbym parę zastrzeżeń, szczególnie tych dotyczących zakończenia, ale nie oszukujmy się – jest to anime na poziomie mistrzowskim i na palcach u jednej ręki możemy policzyć ile jest jeszcze anime na takim poziomie.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Rinsey 27.03.2016 16:43
    Ocenę wystawiłam w zasadzie już dawno temu. Po emisji ostatniego odcinka nie zmieniła się ona ani trochę, pozostało mi więc jedynie napisać krótki komentarz o serii, która moim zdaniem jest najlepsza w swoim sezonie (oczywiście spomiędzy tych, które oglądałam :) )

    Z ciekawością czytałam liczne komentarze. Pojawiały się tam zarzuty m. in. pod kątem tego, że mordercą był ktoś zbyt oczywisty, przez co seria zawodzi jako kryminał. Po części mogę się z tym zgodzić, co i tak nie wpływa na moją ocenę całości. Dla mnie to przede wszystkim seria o prostej prawdzie życiowej, że człowiek, owszem, może wieść samotny żywot, ale że jest to bardzo smutny i pusty los. Że prawdziwe życie zaczyna się w chwili, w której człowiek otwiera się przed drugą istotą ludzką. A w tej kategorii „Boku dake Ga Ina Machi” sięga absolutnych wyżyn. Przy akompaniamencie przepięknej muzyki oraz po mistrzowsku rozplanowanej animacji, proste sceny potrafiły chwycić za serce i dotrzeć od miejsca, gdzie niewielu seriom się to udaje. I gdy obierze się takie kryterium oceniania, pojedyncze zarzuty zupełnie tracą znaczenie.

    Z czystym sumieniem stawiam 9.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    1 MrOcZny 1 27.03.2016 13:45
    Moje najlepsze ANIME jakie oglądałem !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :D
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Melmothia 26.03.2016 22:04
    Frustrujące to było. Bardzo. Za samą gamę emocji, jakie ta seria wywołała we mnie, oraz za oglądanie jej jak na rozżarzonych węglach oceniam ją bardzo pozytywnie. Mimo tych wszystkich mniej udanych momentów, mimo udawania, że szukamy sprawcy, podczas gdy wszyscy widzowie  kliknij: ukryte , mimo pierwszych odcinków zdecydowanie lepszych od całej reszty… Rany. Rany, rany, rany.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    manami 26.03.2016 19:03
    Po prostu...
    ...epickie.
    Nie mam nic więcej do powiedzenia.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    Mazgiller 26.03.2016 15:57
    Nie chce się rozpisywać więc lecę prosto z mostu:

    Mimo małych potknięć jest to anime sezonu, oraz pretendent do anime roku 2016! ;o Chociaż na to jest za wcześnie ;p W każdym razie na pewno będzie w czołówce :)

    Polecam każdemu, nawet tym którzy nie czują się zbyt pewnie w takich klimatach.

    Mazgiller xd
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Naija1 26.03.2016 14:24
    Słaba końcówka
    Byłaby to świetna seria, gdyby nie ostatnie dwa odcinki. Akcja nagle zwolniła tempa, wszystko się magicznie rozwiązało (w dosyć niedorzeczny sposób). Lekkie rozczarowanie, a mogło być tak dobrze… Zgadzam się całkowicie z komentarzem Techa pode mną.
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime