Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Copernicon – Karnawał Fantastyki 2018

Komentarze

Koutetsujou no Kabaneri

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    Ysengrinn 9.10.2016 02:44
    Całkiem całkiem
    Steampunkowa apokalipsa zombie w feudalnej Japonii? Ze śliczną grafiką? Z olbrzymimi pociągami pancernymi? Musiałem to obejrzeć. Nawet przy pełnej świadomości, że postaci kiepskie, fabuła idiotyczna, a świat przedstawiony to zrzynka z „Tytanów”.

    Pierwsza zaleta – po ekranie pałęta się tylko jedna loli, zamiast całego stada. Druga – ani śladu haremu. Trzecia – postaci, jakkolwiek płaskie, są jednak autonomiczne i nie kręcą się tylko wokół głównego bohatera. Trzecia – nie ma wepchniętego japońskiego życia szkolnego. Takie anime bez anime, można powiedzieć. Dla mnie to zaleta sama w sobie, bo większa część cech gatunkowych anime niesłychanie mnie drażni.

    Doświadczenie uczy, że dobra grafika, dobra fabuła i steampunk to niemożliwa triada, więc już dawno przestałem oczekiwać, że znajdę wszystkie trzy elementy w jednej produkcji. Patrząc obiektywnie Kabaneri jest kiepskim anime. Patrząc subiektywnie – byłem w stanie je obejrzeć do końca, czego nie mogę powiedzieć o wielu dużo lepszych produkcjach.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Progeusz 25.07.2016 16:18
    Podtrzymuję to co mówiłem kiedyś tam. Absolutna katastrofa. Im dalej w las, tym większe głupoty. Nawet nie było funu z oglądania sieki. Seria jest totalnym syfem i jedyne co będę z niej miło wspominał to No­‑name. Nawet jeśli jest totalnie pusta.

    Hundred było dużo lepsze.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Maxromem 17.07.2016 13:31
    Świetny przykład na to, że rule of cool nie wymaga fabuły, a wręcz wprowadzanie jej może wyjść serii na złe.

    Eh, nie było super, ale przynajmniej było efektownie w pierwszej części. W drugiej… kiła.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 5
    GLASS 13.07.2016 19:22
    Dopiero teraz zdobyłam się na odwagę i obejrzałam ostatni odcinek. Wow. Dziwniejszego finału chyba w życiu nie widziałam. Jak też się zdziwiłam, jak zobaczyłam, że odtwarzacz się zatrzymał – 'Zaraz, to już?!' – pomyślałam. Ostatnia scena w ogóle nie sugerowała, że to koniec. Żadnego epilogu, nic. Bardzo dziwne…
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    odpowiedzi: 2
    Dalfon 13.07.2016 15:37
    Enevi jesteś niekwestionowanym szybciorem! Dwie recenzje z zeszłego sezonu oddane tuż na początku pierwszego. Wow!
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Jester 10.07.2016 21:29
    To anime można podsumować jednym słowem – fuszerka. Szkoda tylko tego świata, bo był znośny i miał potencjał (koncertowo zmarnowany).
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Zachajv 9.07.2016 12:25
    Zapowiadało się bardzo dobrze, ale im bliżej końca tym seria była gorsza, rozczarowanie oczywiście jest, ale anime moim zdaniem złe nie było. Taki przyjemny średniak z dużą ilością akcji na 6/10 ode mnie.
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    J ♣ 9.07.2016 10:15
    Enevi napisał(a):
    jacy to niektórzy są „cool”

    A czy nie lepiej byłoby napisać „jacy to niektórzy są „kakkoii”?
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 5
    blob 5.07.2016 23:52
    Trochę nie rozumiem tego hejtu. Owszem, seria to nic o czym można pisać wiersze, a końcówka wyraźnie rush­‑owana, ale seans był przyjemny. Fajny klimat i jedna z lepszych ścieżek dzwiękowych jakie ostatnio słyszałem. Chyba mamy przykład efektu „SnK”: najpierw dużo hype­‑u a później plucie jakby wymagano od tego typu serii nie wiadomo czego. Trochę dystansu…
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    rool 5.07.2016 20:18
    Nie zła fabuła, natomiast główny bohater mimo że ma jakiś fajny wizerunek to głos i jego krzyki robią z niego fajtłapę. Czyli nic nowego w anime, fajna fabuła a głowny bohater debil skończony.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    c. 5.07.2016 01:36
    Z anime niczego nie można być pewnym, nawet jeśli zarys fabularny trafia w nasze gusta, a początkowe odcinki nastrajają pozytywnie, i tak istnieje ryzyko że ostatnie odcinki będą oglądane na siłę, bo szkoda porzucać anime pod sam koniec.
    Ale tak całkiem szczerze, to od pewnego czasu im mniej oczekuje od anime, tym więcej dostaje. Japończycy potrafią z niczego zrobić coś i niestety na odwrót.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 4
    Ciku 4.07.2016 08:49
    No i nie dałem rady.
    Myślałem że jakoś dotrwam do końca, ale 9 odcinek wbił gwóźdź do trumny. Jak na razie najgorsza bajka 2016.

    2/10 i ten punkcik tylko za pociągi.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Rinsey 3.07.2016 23:16
    Ech... nr 2
    Za muzykę, animację, świat zarysowany w pierwszych odcinkach dałabym 9, ale za fabułę, bohaterów i resztę 4. To nam daje średnią 6,5, jednak za rozczarowanie obniżam do 6. Jakby nie było tak silnego skojarzenia z Tytanami, może rozczarowanie nie byłoby tak ogromne.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    darkster2000 2.07.2016 14:04
    "Zwiększam prędkość!" ~ Yukina podczas zrzucania ubrań.
    Cóż… Myślałem, że zakończenie będzie gwoździem do trumny, lecz mimo głupot fabularnych i spadającego niczym Tu­‑154m poziomu anime, zakończenie jest całkiem oglądalne. Co prawda parę razy łapałem się za głowę dusząc śmiech (fanserwisowe rozbieranie się, oraz strzelanie z rąk laserami?!). Szkoda także że jest ono tak okropnie przewidywalne.

    Ogólnie ciekawy średniak z ciekawym settingiem i ładną kreską, oraz sztampową, dziurawą i nietrzymającą się kupy historią, która swoją idiotycznością potrafi nie raz rozbawić.

    Ode mnie 5,5/10.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    vries 1.07.2016 16:51
    Ech...
    Ech… projekty postaci i grafika (mówcie co chcecie ale cieniowanie ala lata 80­‑e w zbliżeniach to cud japońskiego charadesignu) są bardzo dobre. Ostatecznie Ikoma wygląda idiotycznie (nie wiem po co zrobili mu redesign), więc tylko bardzo dobre.
    Muzyka może być.
    Postaci… o dziwo postaci też nie są kompletnie kretyńskie. Są średnie (nie chce mi się udowadniać dlaczego). Czasami głupsze czasami mądrzejsze.
    Fabuła. Tu trzeba twórcy przyznać, świat przedstawiony jest nawet fajny. Opancerzone pociągi, steampunk i zombiaki – naprawdę nie można narzekać. Za to sama historia jest sztampowa i głupia. Kompletnie do kitu. Co gorsza to taka równia pochyła, gdzie nie zaczynamy z jakiegoś szczególnie wysokiego poziomu, ale z biegiem akcji jest już tylko gorzej i gorzej. Spodziewałem się tego, ale trochę szkoda.
    Podsumowując, nie powiedziałbym, by to było anime złe. Nie. Jest to na pewno anime głupie i sztampowe, ale ma swoje dobre strony, a dokładniej rzecz biorąc niezłą stronę techniczną. I za to między innymi 5/10.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Saarverok 26.06.2016 00:46
    Nie wiem, od czego to zależy, ale chyba znowu powraca „moda na kończenie na siłę” w anime. Był czas, że robili reklamy light novel i sporo produkcji grzęźnie na etapie prezentowania fabuły. Ja za dobrze wyanimowane walki i przyjemne postacie na parę sezonów naprawdę sporo bym dał. Tu mieli pewniaka, serię, która by dostała co najwyżej burę od widzów za brak zakończenia, a jakby to zrobili dobrze, to byłaby kontynuacja. Ale studio idzie upartym torem na zakończenie produkcji (co widać) i nie upchną wątków na te 12 odcinków. W ostatecznym rozrachunku wychodzi średniej klasy animowana wydmuszka, której za rozdmuchane nadzieje dałbym 3/10.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 8
    Grafoman 15.06.2016 23:09
    Po prostu w tym anime brakuje pasji, typowy akcyjniak pisany na kolanie, aby zgarnąć trochę $$ od fanów SnK, są anime które potrafią wciągnąć nas w historię, i takie w których śmierć protagonisty budzi w nas tyle emocji, co mucha latająca w sąsiednim mieście. Chyba nie muszę mówić do którego typu zaliczają się Kabanosy.
    Po co Japońce mają się wysilać i tworzyć majstersztyki jak Mushishi, Shiki czy Monster, skoro widzowie oglądają haremówki na podstawie kiepskich LN autorstwa jakichś samozwańczych pisarzy, którzy stworzyli setki takich „perełek” i chyba wszyscy zasiadali przy tym samym stole i każdy od każdego ściągał.
    Czy można mieć o to żal? Tak, ale jedynie do widowni, że daje sobie wpychać gówno do gardla i krzyczy Gochisōsama deshita.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Lana od tyłu 15.06.2016 22:18
    Odc.9
    Lubie patrzeć jak jakiś bohater z powodu własnej głupoty coś spieprzy, a potem ma poczucie winy.
    Zabawne.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Ciku 14.06.2016 09:23
    Bez ikomy, mumei, biby, takumiego, sukariego, kajiki, korobi, a nawet wszystkich tych marnych bohaterów było by całkiem znośnie. W sumie mogli by zostawić same pociągi, wyszło by ciekawiej ;)

    Dużo ludzi porównuje to do SnK, o ile tamto było mocno średnie, to przynajmniej kilku bohaterów dało się polubić. Tutaj co jeden to głupszy, a ikoma i mumei to już ewenement marności na skalę światową. W sumie oglądam to jedynie dla tych pociągów, bo są fajne.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    darkster2000 12.06.2016 15:12
    Odcinek 9
    Buahahahahahahaha!

     kliknij: ukryte 
    No kuźwa patrzę i się ze śmiechu duszę XD
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Mina 11.06.2016 09:47
    Ech, i mamy kolejne anime, które nie najgorzej się zapowiadało, a skończyło beznadziejnie. Wiele rzeczy w Kabanosach było absurdalnych, ale jeszcze przymykałam na to oko, jednak odcinek 9 przekroczył wszelkie granice. To anime to jest jedna wielka równia pochyła. W dół oczywiście.
    Los bohaterów stał się dla mnie zupełnie obojętny. Obejrzę pewnie pozostałe odcinki, skoro zostały tylko 3, chociaż w sumie nie wiem po co. Chyba po to, żeby zobaczyć jakie jeszcze idiotyzmy twórcy dla nas przygotowali.
    Szkoda że taka ładna oprawa graficzna jest marnowana na taki scenariusz.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Jester 10.06.2016 22:41
    Całkiem zaawansowani technicznie są w tym świecie. Co tam parowozy, pociągi pancerne, wiatrówki, bloczkowe łuki parowe (sic!). Teraz na topie są skutery, gatlingi, artyleria wałowa, moździerze, zestawy do komunikacji głosowej na odległość (mam nadzieję, że sygnał jednak leci po kablu).  kliknij: ukryte  a zombie to już laserami zaczynają strzelać. Zapewne z rozpaczy, że muszą brać udział w tej farsie… Brakuje tylko godzilli.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    Easnadh 10.06.2016 19:23
    Beznadzieja...
    Ilość facepalmów, które zrobiłam podczas odcinka nr 9, była rekordowa. Naprawdę nie kojarzę anime (wliczając w to wszelkie sztampowe adaptacje otome game), które aż tak dobijałoby mnie swoim debilizmem. I nieoryginalnością.
    Co innego szit, o którym od początku wiemy, że będzie szitem, ale „Kabaneri” zapowiadało się nieźle – i właśnie dlatego te wszystkie bzdury i banały wydają się tak jaskrawe. Twórcy chyba naprawdę mają nas za bandę idiotów.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    J ♣ 10.06.2016 15:48
    Ha-ha-ha!
    Normalnie parsknąłem śmiechem widząc jak jakiś koleś, przejeżdżając obok na motorze, jednym ruchem przeciął nożykiem stalową linę mocującą most. A nawet jeśli nie była ze stali (chociaż chyba powinna być stalowa, skoro opuszczano i podnoszono na niej gruby most z litego żelaza), to i tak była grubsza od tego gościa i miała większą średnicę, niż długość klingi noża (przynajmniej tak na oko, bo perspektywa była strasznie dziwna w tej scenie).
    Lenistwo umysłowe tfurców i lekceważenie widza są w przypadku tego dziełka po prostu zatrważające. Nie da się tego oglądać na poważnie, bez narastającej irytacji, a niestety nie jest jednocześnie tak głupie, że aż zabawne. Można się co prawda uśmiechnąć i pokręcić z politowaniem głową, ale na dłuższą metę bardziej drażni, niż bawi.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    The Beatle 10.06.2016 15:10
    odcinek 9 - mieszane odczucia
    Z jednej strony to dobrze, że postanowili w końcu rozrysować główny wątek, bo fabuła, chociaż niespecjalnie ambitna, zaczyna mieć ręce i nogi. Wiadomo mniej więcej, jaki bohaterowie mają cel i wiadomo czego można się spodziewać po następnych odcinkach, przez co nareszcie tworzy się zainteresowanie nimi. No i przy okazji zacząłem dostrzegać szansę na zamkniecie serii w 12 odcinkach – może zakończyć się konkluzją wątku i wtedy anime będzie pod tym względem co najmniej satysfakcjonujące, a drugi sezon zajmujący slot w bloku Noitaminy przestanie być realnym zagrożeniem.

    Druga strona medalu jest taka, że namnożyło się tu sporo dziwactw. Pan Papuga ma ideologię, którą zdecydowano się rozwinąć, a której główną siłą przebicia jest jej kontrowersyjność, a raczej środków do jej realizacji. Nie przekonuje mnie taka  kliknij: ukryte  Do tego olano motywy Mumei, przez co jej działania w odcinku były bardzo dziwne. Nie wiem, czy celem było wyeksponowanie jej skrajnej naiwności, ale tak właśnie się stało. Do tego ponoć steampunkowe uniwersum otrzymało takie kwiatki, jak  kliknij: ukryte 

    Jak widać, nie można mieć wszystkiego. Mogło być lepiej, a jest tak samo.
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime