Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Komentarze

Violet Evergarden

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    Akawashi 14.01.2018 16:39
    Mnie „hajp” ominął, ale odpowiada za to Kyoto Animation do których mam niejako słabość (jeszcze bardziej do obyczajówek), więc no :P Pierwszy odcinek imo bardzo dobrze poprowadzony. Poczta daje dobry zarys na kolejne odcinki (aczkolwiek wiadomo jak to z tym bywa), subtelny humor też mi przypadł do gustu. Lubię też takie smaczki jak własny alfabet, chociaż podobieństwo 3 do 9 imo nielogiczne. Graficznie to najbogatsze studio, mnie już przyzwyczaili do dbałej oprawy. Póki co przeszkadzało mi tylko, że seiyuu głównej bohaterki to Ishikawa, której głos niestety zapadł mi jako niezmiernie irytujący (tak, mówię o Mikasie). Mam nadzieję, że z kolejnymi odcinkami się przyzwyczaję, że nie będzie teraz wzywała imienia majora przez połowę jej kwestii (twoja szansa na odkupienie w moich oczach, a raczej uszach), i że historia postaci nie będzie przedramatyzowana, bo pasowałyby mi tu lekkie okruchy.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Impos 14.01.2018 06:09
    Czekam na wyjaśnienia, co główna bohaterka robiła na wojnie. Migawki z pola walki pokazywały, że była tam jedynym dzieckiem, żadnych specjalnych zdolności na razie też nie wykazuje.
    Mam nadzieję, że to nie jest historia w stylu „dziewczynka lepiej się sprzeda w roli weterana wojennego przepracowującego swoje traumy po wojnie”, bo poza tym wygląda obiecująco…
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Saarverok 13.01.2018 12:07
    Coś w tym jest, że to anime może być mocno ograne, zobaczymy po kolejnych odcinkach. Jest ładne, to mogę powiedzieć z czystym sumieniem, wkurzają mnie tylko refleksy na włosach, jakoś to dziwnie wygląda. Ale jak na cały hype jaki został rozkręcony wokół VE spodziewałem się troszkę więcej.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Diffi Hellman 12.01.2018 20:14
    eh...
    Nie, to był zdecydowanie za ambitny temat by to anime wypaliło. Potrzeba by do tej historii podejść inaczej niż do klasycznej chińskiej bajki, a Kyoani po prostu odcina pięknie narysowane kupony.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    Maxromem 12.01.2018 09:55
    Typowa „cyberpunkowa” historia ubrana w wiktorianskie szaty… nie wiem, nie porwalo mnie jakos specjalnie, a juz jako projekt, na ktory hajp byl juz od paru lat to w ogole. Oczywiscie wykonanie jest bardzo dobre, ale mam wrazenie, ze nie bedzie w tym zbyt wiele do opowiedzenia.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Koogie 12.01.2018 09:21
    1 ep
    Trochę przydługie jak na prolog, lecz ostatnie sceny stanowczo rekompensują ślamazarny początek. Anime wyraźnie chce pójść w trochę bardziej zachodnią stronę, przynajmniej jeżeli chodzi o kinematografię. Prawdę mówiąc ten pierwszy odcinek mógłby spokojnie być serialem z żywymi aktorami, no ale cóż.

    Nie zrzuciło mnie z krzesła, bo sam motyw „odkrywam uczucia i jak to być człowiekiem” jest mocno ograny. Szczególnie mnie konfunduje cała sytuacja, bo nie do końca wiemy czym/kim jest główna bohaterka. Tak naprawdę nie mamy też żadnych informacji o świecie po tym pierwszym odcinku. Tak szczerze, ten prolog był cholernie mierny w dostarczaniu informacji, a bez informacji to te emocjonalne sytuacje które rzucili na start po prostu stają się puste. Designy postaci też jakoś nie zapadały mi w pamięć… Wyglądają jakby były zrobione w studiu Kyoani i to jest jedyne co mogę o nich powiedzieć. Smutne.

    Nie skreśla to produkcji, bo końcówka odratowała całą sprawę. Jak nie interesuje mnie w ogóle jak bardzo skrzywdzona jest główna bohaterka, tak interesuje mnie praca na poczcie i to jak po wojnie może to reflektować na ludzi tam pracujących. Jakby traktować bohaterkę po prostu jako dziecięcego żołnierza z PTSD, który będzie się uczył życia poprzez listy innych i emocje w nich zawarte. Tak, to jest stanowczo historia którą chcę zobaczyć.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    blob 12.01.2018 00:44
    Robi wrażenie. Poziom jak z kinówki, niesamowita dbałość o detale. Mimo, że mamy fikcyjne krainy, to realizm świata wydaje się spory.

    Pytanie tylko o czym będzie seria? Wojna się skończyła, bohaterce pozostały wspomnienia. No i teraz pytanie, bo nawet jeśli oglądanie serii wydaje się być póki co czystą przyjemnością to jeżeli nie będzie się w niej nic działo, to może się ona znudzić. Nie oczekuje tu wartkiej akcji, ale same okruchy życia mogą nie wystarczyć.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    GLASS 11.01.2018 18:44
    Jedno z najbardziej wyczekiwanych i najlepiej zapowiadających się anime tego sezonu, które mogę legalnie oglądać na Netflixie – niech mnie ktoś uszczypnie, bo chyba śnię <3 Pierwszy odcinek bardzo klimatyczny, do tego ta animacja na poziomie filmu kinowego… Zapowiada się co najmniej dobrze! Czekam na dalszy rozwój wydarzeń :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 6
    Rekt 11.01.2018 16:31
    Pamiętajcie, że seria jest do obejrzenia na polskim Netflixie w każdy czwartek. Nie ma po co oglądać pirackich wersji.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 6
    Nikodemsky 11.01.2018 05:20
    Piękne… wiele produkcji mogłoby czerpać garściami z VE.

    Kreska pozostaje na bardzo wysokim poziomie, oprawa muzyczna również doskonale komponuje się z tym(słychać zaangażowaną orkiestrę), co się dzieje na ekranie oraz seiyu też dali z siebie bardzo wiele. Zwrócono uwagę na bardzo wiele szczegółów(takie choćby jak zbierający się kurz na butach, czy różne kolory siodełek na motorowerach – to oczywiście tylko losowe przykłady), zresztą po rzucanych kadrach w czasie seansu doskonale to widać.

    Nie wiem, jak będą wyglądać dalsze odcinki(a ma być ich ponoć 14 – informacja niepotwierdzona) ale póki co wygląda to na realizację stworzoną z pasją i nieograniczaną niskim/średnim budżetem, co jest naprawdę rzadkością.

    Jeśli chodzi o postacie – więcej na razie pojawiło się tych pobocznych i ciężko mówić coś więcej, choć nie sprawiają wrażenia „sztucznych”, każdy ma z nich swój charakter, nawet przypadkowy klient poczty. Natomiast sama Violet cechuje się bardzo prostym myśleniem typu „wykonuję rozkazy, a jeśli nie jestem w stanie, to nadaję się do wyrzucenia”; początkowo zapewne może się wydać postawą irytującą ale podejrzewam, że uczy się ona dopiero ludzkich odczuć i pewnego taktu w dialogu, na wojnie ich nie potrzebowała(no i mówimy tutaj w końcu o sztucznym człowieku).

    Co tu więcej mówić – nie ma naprawdę co się dużo zastanawiać nad oglądaniem, tylko od razu sięgać po VE, jeśli jest taka możliwość; dawno nie było tak atrakcyjnej wizualnie i dźwiękowo adaptacji okruch życia w wersji TV. Czekam na więcej.
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime