Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

6/10
postaci: 7/10 grafika: 9/10
fabuła: 5/10 muzyka: 9/10

Ocena redakcji

7/10
Głosów: 4 Zobacz jak ocenili
Średnia: 6,50

Ocena czytelników

7/10
Głosów: 47
Średnia: 7,28
σ=1,65

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Avellana)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Brave Story

Rodzaj produkcji: film
Rok wydania: 2006
Czas trwania: 110 min
Tytuły alternatywne:
  • ブレイブ・ストーリー
Tytuły powiązane:
Widownia: Shounen; Miejsce: Świat alternatywny; Inne: Magia
zrzutka

Magiczny świat, niebezpieczne przygody, droga do celu… I – jak zwykle w przypadku studia Gonzo – nieudany scenariusz.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Wbrew pozorom to nie wyprawa z kolegą na opuszczoną budowę w poszukiwaniu duchów staje się w życiu Wataru Mitsuyi momentem przełomowym. Oczywiście, przedziwne, zawieszone w powietrzu drzwi, za którymi znika tajemniczy chłopak, działają na wyobraźnię. Tym bardziej, że owym podróżnikiem okazuje się nowy uczeń ze szkoły, Mitsuru Ashikawa, najwyraźniej skrywający niezwykły sekret – i jeszcze bardziej niezwykłe moce. Ale prawdziwe życie jest o wiele bardziej absorbujące: oto ojciec Wataru wyprowadza się do innej kobiety, a niedługo potem matka trafia do szpitala. Wtedy właśnie zdesperowany chłopiec decyduje się przekroczyć drzwi do innego świata, kierując się tylko enigmatyczną obietnicą Mitsuru, że znajdzie za nimi coś, co pozwoli mu odmienić los.

Wataru staje się kolejnym wędrowcem po magicznym świecie Vision, „podróżnikiem”, jak nazywa się tu przybyszów z Ziemi. Jego celem jest odnalezienie kamieni, dzięki którym będzie mógł dotrzeć do spełniającej życzenia Bogini Przeznaczenia. Oczywiście po drodze zyskuje przyjaciół i sojuszników – ale cały czas krok przed nim jest Ashikawa, który dąży do celu ze zdumiewającą bezwzględnością. Jaki powód może usprawiedliwić takie postępowanie? I czy Wataru będzie mógł wypowiedzieć swoje życzenie?

Oparty na dwutomowej powieści Miyuki Miyabe film skierowany jest raczej do młodszej widowni. Pod względem wizualnym jest to prawdziwy popis fajerwerków graficznych w wykonaniu studia Gonzo – specjalistów od efektownej oprawy technicznej. Oczywiście osoby nietolerujące nadmiarów grafiki komputerowej będą narzekać na popisywanie się trójwymiarowymi animacjami w co drugiej scenie, pozostali widzowie jednak powinni być zachwyceni. Na równie dobrym poziomie jest stylizowana na europejski folklor ścieżka dźwiękowa, która ma szansę zagościć w niejednym odtwarzaczu muzyki.

Problemy jednak zaczynają się, kiedy bliżej przypatrzymy się światu i fabule – w przypadku studia Gonzo powiedziałabym „jak zwykle”. Nie chodzi mi nawet o zwykłe niespójności – większość z nich da się wyjaśnić koniecznością skrócenia wielu wątków książki na potrzeby adaptacji. Od tego typu filmu nie wymagam fabuły budowanej z zegarmistrzowską precyzją, całkowicie zadowala mnie coś, co pozwoli na przyjemne spędzenie czasu przed ekranem. Nie przeszkadzało mi nawet to, że scenariusz nadmiernie przypominał grę komputerową (która zresztą na podstawie tego filmu już powstała). Jednakże nie jestem w stanie przejść do porządku dziennego nad absolutnie i całkowicie popsutym zakończeniem, które zrujnowało ładnie zapowiadającą się punktację, jaką zamierzałam przyznać tej produkcji.

Oczywiście trudno mi tu wejść w szczegóły fabularne, by nie zdradzić zbyt wiele. Wyjaśnię jednak, że nie chodzi mi o przewidywalność, ani nawet o łopatologiczny morał, który, biorąc pod uwagę wiek grupy docelowej, ma całkowicie rację bytu. Zakończenie jest po pierwsze nieznośnie tragiczne i melodramatyczne, po drugie napchane najbardziej schematycznymi schematami jakie zna anime, a po trzecie – mniej więcej ze trzy razy za długie w stosunku do reszty filmu. Dodatkową wadą jest to, że przemoc i krew, wcześniej bardzo stonowane, odgrywają tu nieprzyjemnie istotną rolę i może niekoniecznie są to sceny, które rodzice chcieliby dzieciom pokazywać. Nie mogę też nie wspomnieć, że twórcy po niewczasie przypominają sobie, że robią film dla dzieci, którym może zrobić się przykro i w ostatniej scenie fundują widzom dziurę fabularną, przez którą można by przeprowadzić upasionego mamuta. Nie jestem w stanie określić, na ile była to wada materiału wyjściowego – nie wykluczam, że w książce nawet te same wydarzenia mogły zostać rozegrane z większym sensem, a ww. dziura fabularna zyskała jakieś uzasadnienie. Tu jednak nic nie ratuje scenariusza przed tym, co w niektórych kręgach jest znane jako „klątwa studia Gonzo”.

Grupę docelową Brave Story szacowałabym na 10­‑12 lat. Nie znaczy to, że nie może spodobać się osobom starszym – i zapewne w wielu przypadkach się spodoba. Kolorowe i pełne efektów specjalnych anime przygodowe z dramatycznym finałem, który bardzo powinien przemawiać do dość określonej grupy odbiorców, na pewno znajdzie wielu fanów. Ja jednak nie czuję potrzeby, by je szczególnie polecać.

Avellana, 16 grudnia 2006

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: GONZO
Autor: Miyuki Miyabe
Projekt: Yuriko Chiba
Reżyser: Kouichi Chigira
Scenariusz: Ichirou Ookouchi
Muzyka: Juno Reactor

Odnośniki

Tytuł strony Rodzaj Języki
Brave Story - artykuł na Wikipedii Nieoficjalny pl