Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Dango

Komentarze

Goblin Slayer

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 8
    Nikodemsky 17.11.2018 18:34
    ep 7
    Pierwszy odcinek, którym jestem prawdziwie usatysfakcjonowany.

     kliknij: ukryte 

    Był też piękny utwór na zakończenie odcinka wraz z klimatycznym kadrem.

    Miałem wrażenie, jakby w ogóle kto inny był odpowiedzialny za ten odcinek. W porównaniu do poprzednich, to było czyste złoto.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 22
    Człowiek 4.11.2018 20:16
    ?????
    Najgorsze anime w sezonie jest najpopularniejsze.

    Ludziom jednak wiele nie trzeba. Trochę krwi, cycek, tu jakiś gwałcik, tam trochę rasizmu i baja idealna.

    GS porównałbym do ostatnio popularnych patostreamów.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 7
    Nikodemsky 3.11.2018 18:43
    ep 5
    Ciekawi mnie decyzja o zaadaptowaniu fragmentu spin­‑offa(The Brand New Day, rozdział 1) – z jednej strony jest to fajne pokazanie, że nie wszystkie żółtodzioby w uniwersum GS­‑a kończą tragicznie z rąk zielonych, z drugiej to tak beznadziejne(i wykastrowane do granic możliwości) przełożenie na ekran, że aż mi się żal zrobiło(srsly, ta przygoda świeżaków w mandze była naprawdę fajna, pouczająca i momentami nawet zabawna – tutaj odniosłem wrażenie, jakby była wciśnięta na siłę). Przy formie tego odcinka to w sumie była całkiem dobra okazja, żeby połączyć wątki ale brak przy tym jakiejkolwiek finezji.

    Wygląda też na to, że dojdziemy jednak do wątku w mieście ale z kolei pominięto kompletnie bitwę we wiosce :\
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 7
    Xaven 1.11.2018 23:34
    Goblin... Goblin? Goblin?! Goblin! Goblin!!! Goblin arghhh~~
    Dobra baja jak na takie typowe fantasy. Trochę nie rozumiem ludzi, którzy to hejtują, z powodu, że to właśnie jest przeciętne fantasy. Już po pierwszym odcinku widać było, że anime nie ma zamiaru podbijać serc ludzkich i tworzyć cuda animacji. Nawet walnęli sporo CGI, żeby ludziom ostudzić głowy.
    Z konkurencją (fantasy) w tym sezonie GS przegrywa, bo Slime (TenSura) i nowe SAO wypadają naprawdę dobrze  kliknij: ukryte , mimo to Goblin Slayer nadal dużo lepszy niż zapychacze z dolnej półki (jak na przykład Conception czy Ulysses)  kliknij: ukryte 
    Btw. Lubię Orcbolga, szczędzi słowa, a jak wiadomo milczenie jest złotem.  kliknij: ukryte 
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 49
    Maxromem 31.10.2018 22:16
    Niestety, nawet przy dobrych chęciach szkoda na to czasu. Okazuje się, że seria jednak kompletnie nie potrafi trzymać w napięciu i pierwszy odcinek był po prostu mylący. Już nawet nie ma porządnej sieczki. A całości dopełniła kretyńska scena ze zwojem, która nie dość, że nie trzyma się żadnych praw fizyki, to jeszcze łamie podstawową zasadę tzw. „Vancian Magic”, czyli systemu na którym bazuje magia w świecie GS. Jak już kalkować z erpegów to po całości….
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 27.10.2018 19:31
    4 ep
    Odcinek całkiem fajny – spodziewałem się bardziej pomysłowego wyreżyserowania  kliknij: ukryte  ale to i tak była niezła przygoda.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    Nikodemsky 27.10.2018 17:32
    Potwierdza się w końcu moja teoria, że autor czerpał inspirację z gier fabularnych: [link] [link] [link]
    - zrzuty z 5 rozdziału GS: Brand New Day, jakby kogoś interesowało.

    Przy okazji warto wspomnieć, że to bardzo fajny spin­‑off pokazujący, że uniwersum GS to nie tylko goby i ginący awanturnicy ale również ludzie, którzy próbują jak najlepiej żyć w świecie opanowanym przez potwory.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    Weiter 22.10.2018 19:09
    Nadinterpretacja
    Nikodemsky – ty czytałeś, to pewnie wiesz :D

     kliknij: ukryte 
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    Maxromem 21.10.2018 23:12
    Czyli jest tak, jak się spodziewaliśmy – schemat goni schemat, postaci są żałośnie miałkie, a przy braku rzezi jest niesamowicie nudno. Powinszować.

    NB: Opening brzmiał jak marna podróba ALI Project.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Saber 21.10.2018 12:18
    Kocham opening.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 4
    Impos 20.10.2018 22:02
    Jakie te nowe postacie są… oryginalne. I jeszcze te kostki na początku. Jestem pod wrażeniem jakie to się nudne robi, kiedy nie ma mordowania goblinów.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 4
    Nikodemsky 20.10.2018 19:52
    3 ep
    Drażni mnie jak potraktowano Panią Czarodziej – nie dość, że zdecydowanie nie jest to ta sama postać, co w mandze(ogólny feel), to jeszcze seiyu kompletnie nie rozumiała swojej postaci. Brzmiało to sztucznie(te pauzy nie były „naturalne”) – głos miała odpowiedni ale nie czułem tutaj żadnego przygotowania do roli. Wiem, że to postać epizodyczna ale nie robi się tak z waifu.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    xyz 20.10.2018 07:58
    Dobrze, że wyczuwam bullshit na miesiące przed premierą, bo widzę, że opinie skrajnie negatywne.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 11
    TomE 19.10.2018 08:43
    To może być fajne anime dla ludzi, którzy wcześniej nie mieli do czynienia z mroczniejszym fantasy i oglądali tylko słodkie serie typu SAO albo Danmachi. Ale, jeśli ktoś czytał Berserk, to Goblin Slayer wyda się w sumie taki lamerski.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 5
    Otak 16.10.2018 13:10
    Nie oglądam tego bo słabe, próbuje być jak Berserk i Wiedźmin w jednym ale mu nie wychodzi bo nie ogarnia że samo gore i erotyka nie wystarczy.

    Śmieszy mnie za to szok u ludzi co ewidentnie dla nich gore i erotyka w anime to nowość. Co oni? Przespali Berserka, Hellsinga, Elfen Leidy i inne higuraszi czy inne tokio gule?
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    Maxromem 15.10.2018 01:42
    O Boże, im dalej w las tym gorzej. Założenia świata przedstawionego tak bardzo nie trzymają si kupy, że wystarczy momentalnie się zastanowić i nie ma on najmniejszego sensu. Do tego, jest to takie… nudne. Główny bohater nie ma sobą absolutnie nic do zaoferowania, fabuły na razie w zasadzie nie ma, a perspektyw ni widu, ni słychu. Nawet nie wygląda to już chociaż aż tak dobrze jak pierwszy odcinek, a niezłe metalowe riffy zostały zastąpione… nawet nie pamiętam czym.

    Potwierdzają się początkowe domysły – oprócz gornu, ta seria nie ma nic. Na razie jest to po prostu Elfen Lied 2018 roku, a nikt tej serii nie oglądał z jakiegokolwiek innego powodu niż dla cycków i latających kończyn.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 6
    Impos 14.10.2018 12:06
    Chyba niepotrzebnie się tak wcześniej rozpisywałam na temat ubrań. Wygląda na to, że w zależności od potrzeb pojawiać się będą stroje stylizowane na dawne, rodem z japońskiego rpga albo całkiem współczesne; trzeba przywyknąć, zamiast doszukiwać się w tym sensu. Trochę dziwnie brzmiały komentarze na temat słabej jakości ekwipunku głównego bohatera, który wciąż wygląda najlepiej na tle pozostałych postaci…
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Ulmo 14.10.2018 04:43
    Psiapsióła GS miała okropnie przesłodzony głos – spodziewałem się jakiejś bardziej żywej dziewczynki, a nie kawaii moebloba. A jej oczy mnie przerażały. Przynajmniej nie będziemy nią za często katowani. A elficzka w kolorze tak bardzo wydała mi sinonowata z wyglądu, głosu i charakteru, że aż się zdziwiłem, że podkłada ją Kongo des.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    Nikodemsky 13.10.2018 19:52
    Drugi odcinek to przede wszystkim potwierdzenie 4 rzeczy:

    1. Bajka każe nam się przyzwyczaić do badziewnego CGI – będzie nieodzownym jej elementem, nawet w scenach nie zawierających zbyt wiele ruchu. Gardzę tym jak potraktowano samego Orcbolga.

    2. Twórcy nie mieli zielonego pojęcia jak wykreować gobliny – skaczące wkoło małpy są słabym obrazem tego jakie zagrożenie stanowią w grupach. Tutaj naprawdę nie trzeba było daleko szukać, żeby zrobić rozeznanie.

    3. Bajka nie jest wzięta do końca na poważnie – pojawiło się kilka tak głupich, statycznych scen, że zastanawiałem się przez chwilę, czy to faktycznie robili ludzie z doświadczeniem.

    4. Całość zostanie na siłę ugrzeczniona. Pominięto w ogóle przykrą przygodę awanturników w ruinach. Nie, żebym specjalnie za nią tęsknił(bo zwłaszcza w nowelce była przesadnie brutalna) ale rzucanie 2 kadrów na biedne dziewczyny jest zupełnie odmienne od tego, co zaprezentowano w pierwszym odcinku.

    OP był niezły ale prawdę mówiąc spodziewałem się czegoś w twardych dźwiękach metalu i z większą ilością krwi/groteski. ED za to raczej słaby, do tego ponownie z obleśnym cgi.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Kamen 13.10.2018 19:21
    Quality engrisz w openingu…
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 4
    Arbel 9.10.2018 08:48
    Zawiązanie fabuły głupie. W Hai to Gensou no Grimgar bohaterowie zostali przeniesieni ze współczesności (nie jest to wprost powiedziane, ale sugestii jest dość) do świata fantasy i jeszcze doznali amnezji, to wyjaśnia ich początkowe problemy. A tu, skoro poszukiwacze przygód byli od urodzenia wychowani i wyszkoleni w tym świecie, powinni być przygotowani. Ktoś w stołecznej akademii powinien wyjaśnić magiczce, jak niebezpieczne są gobliny i jak z nimi walczyć. No ale rzadko spotyka się spójne logicznie fantasy, więc niech tam.
    Scena mordowania młodych goblinów była… na miejscu, chociaż trudno powiedzieć, że się podobała. Wojna ludzi z innymi gatunkami rozumnymi jest wojną o biologiczne przetrwanie. Fantasy zwykle tego unika, ale taka jest natura. Kiedy lwy znajdą młode hieny, załatwiają sprawę szybko i krwawo.
    Tytułowy Goblin Slayer spodobał mi się. Zawsze słuchał młodej kapłanki i odpowiadał jej spokojnie i rzeczowo, uzasadniał swoje działania. Nie pozostawił wątpliwości, kto jest szefem. Dziewczyna jest mu posłuszna, ale nie czuje się krzywdzona czy zmuszana do czegoś.
    Myślę, że osią fabuły będzie relacja między zimnym draniem, znaczy: doświadczonym weteranem, a młodą i uroczą kapłanką, która powoli będzie zmiękczać jego serce. Czekam, aż Slayer zdejmie hełm. No przecież będą w czasie dłuższej wyprawy jedli kolację przy ognisku?
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Alt_TruIsta 8.10.2018 14:21
    Odcinek pierwszy – Ciekawe, pierwszy raz widzę goblinów lepiej zorganizowanych od poszukiwaczy przygód. Co prawda z poziomem trudności dla poszukiwaczy coś tam pochrzanili, ale trudno. Podoba mi się ten cały główny bohater tytułowy „Goblin Slayer”. Fajnie się prezentuje w tej swojej zbroi, no i widać też, że w tym co robi jest naprawdę autentyczny. A co do tej kapłanki, to w tym swoim wdzianku bardziej by pasowało do serii ARIA The ORIGINATION. Ogólnie dam tej serii plusa za Hobgoblinów, bo nie pamiętam kiedy je ostatnio w serii fantasy widziałem ;p.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Weiter 7.10.2018 21:39
    Orientuje się ktoś, jak to mniej więcej będzie wyglądać później? Gdzieś mi się o uszy obiło, że seria nie będzie tak krwawa, jak to było w pierwszym odcinku i tylko ten pierwszy odcinek tworzy taką złudną wizje brutalnej serii.

    Można liczyć na podobne sceny czy też zaraz zamieni się okruchy życia i nudę?
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 6
    Koogie 7.10.2018 13:55
    Może być spoko rzeźnia z krwią, cyckami i motywami z gier. Nie, nie widzę tej serii jako dark fantasy czy czego tam. Typy grają w młotka i to jeszcze do tego ze słabym MG.
    Nie no serio, nie można mieć świata gdzie często się zdarza iż nowe drużyny są mordowane kiedy próbują oczyścić jaskinię goblinów i jednocześnie mieć drużynę której wydaje się że nic nie może pójść nie tak. Albo gobliny mordują, zdarza się to i nowe drużyny powinny o tym wiedzieć, albo to się po prostu zdarza super rzadko. Głupie to to i tyle.

    Dla jatki samej będzie pewnie się to całkiem nieźle oglądać. Lubię jak postaci w animcach spotykają różne nieszczęścia, więc liczę na więcej. Chociaż powiem, że Panienki monk trochę szkoda, widać że miała być taką starszą siostrą no i była chyba najmniej nierozsądna.
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime