Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Komentarze

Melmothia

  • Avatar
    A
    Melmothia 20.08.2019 19:02
    Jestem mile zaskoczona
    Komentarz do recenzji "BEM"
    Ależ to ma sympatyczne postaci. Widać, że siedzi w nich więcej emocji i charakteru, niż do tej pory pokazano. A po pierwszym odcinku anime wydawało mi się takie sztywne – oglądalne, ale krzywe i źle rozplanowane, zastanawiałam się nawet, czy kontynuować oglądanie. Nadal uważam, że jest trochę toporne, jakby płynność narracji szwankowała, ale kibicuję głównej trójce z całego serca.
  • Avatar
    A
    Melmothia 4.05.2019 19:51
    Komentarz do recenzji "Carole & Tuesday"
    Pierwszy odcinek był dobry, drugi świetny, ale trzeci i czwarty… Co to w ogóle było? Po co? Fabuła zaraz wytupta pod sobą dziurę, tak długo nie rusza się z miejsca. Nie można nawet powiedzieć, że chodzi o pokazanie interakcji między postaciami, bo od trzeciego odcinka w żaden sposób nie zmienia się status quo, a nieliczne nowe informacje, jakie zyskujemy, niczego nie zmieniają. W trzecim odcinku wręcz pokazali całkiem zbędną scenę, powtarzającą nam to, co już wiedzieliśmy (Tao ponownie eksperymentujący na Angeli). Czuję się jakbym oglądała serię, w której każdy odcinek to inny „potwór”, po pokonaniu którego wszystko wraca do stanu sprzed „walki” (Ertegun, AI). Właśnie, jeszcze ta zapita sztuczna inteligencja, nie wspominając o całym wątku z nią związanym, który był do bólu przewidywalny… Myślałam, że to będzie, hmm… nieco ambitniejsze, że będzie miało jakąś spójną fabułę. Co prawda jeszcze jest jakaś nadzieja, w końcu anime nadal wychodzi, ale chyba muszę znacząco obniżyć moje oczekiwania wobec tej serii >.>
  • Avatar
    Melmothia 18.04.2019 21:24
    Komentarz do recenzji "Seishun Buta Yarou wa Bunny Girl Senpai no Yume o Minai"
    I korektor też mógłby nie przysypiać, bo walicie większe byki niż Waneko w swoich wydaniach.


    Korektorka sprawdza hobbystycznie po ośmiu godzinach i często sześciodniowym tygodniu pracy i będzie przysypiać, ile potrzebuje. Jest przyzwyczajona, że jeśli ktoś jakiś błąd znajdzie, to to zgłasza, poprawić zawsze można. Zwykle jednak to zgłoszenie błędu jest priorytetem piszącego, a nie wyzłośliwianie się. Zwracać uwagę na błędy można, ale jeśli czujesz potrzebę wywyższania się przy okazji zwracania komuś uwagi, idź gdzie indziej.

    1) Poprawione
    2) Znalazłam jeden, przecinka nie musi być, nie szukałam dalej
    3) Jw.
  • Avatar
    A
    Melmothia 6.04.2019 22:33
    Komentarz do recenzji "Fruits Basket [2019]"
    O, nie kombinują, powtarzają dokładnie to, co już było – dosłownie całe ujęcia – tylko wszystko z lepszą animacją oraz paskudniejszymi, nijakimi projektami postaci. Chociaż te ostatnie nie wydają się psuć klimatu aż tak bardzo, jak się bałam, że będą – udało im się go oddać mimo tych byle jakich twarzy… Co innego głos nowej wersji Yukiego – starą wersję oglądałam wiele lat temu, ale Aya Hisakawa tak mi się zrosła z tą postacią – nawet gdy czytałam mangę, Yuki miał dla mnie jej głos – że teraz bardzo trudno będzie mi się przestawić na pana. Ostatecznie jednak wygląda na to, że mogę się już przestać bać, chyba większej krzywdy temu nie zrobią.
  • Avatar
    Melmothia 31.07.2018 14:53
    Re: do recenzji...
    Komentarz do recenzji "Kono Sekai no Katasumi ni"
    Nie widzę powodu do zmiany. Dlaczego uważasz, że „ku temu” będzie lepsze?
  • Avatar
    A
    Melmothia 8.04.2018 17:05
    Komentarz do recenzji "Akkun to Kanojo"
    Ommm… Panienka uważa, że pan, który ją obrzuca werbalnym kałem jest słodki. Nie mam pojęcia, do kogo, poza fetyszystkami, masochistkami oraz sfrustrowanymi panami jest skierowana ta seria. A może to ma być prześmiewcze, tylko do elementu ujawniającego tę prześmiewczość jeszcze nie dotarli? Coś jest bardzo niepokojącego w tej relacji, coś więcej niż tsundere pan, bo tacy już byli, takie panie również, ale z jakiegoś powodu ich relacja wydaje mi się po pierwszym odcinku bardziej patologiczna od innych podobnych.
  • Avatar
    A
    Melmothia 8.04.2018 16:48
    Komentarz do recenzji "Uchuu Senkan Tiramisu"
    Meh. Tak bardzo meh, że nawet nie chce mi się sprawdzać, czy drugi odcinek będzie ciekawszy. Żartom brakuje jakiejś pointy, tak jakby był element boke, ale zabrakło tsukkomi.
  • Avatar
    A
    Melmothia 8.04.2018 16:41
    Komentarz do recenzji "Omae wa Mada Gunma o Shiranai"
    Ups, nie mieszkam w Gunmie. A to oznacza, że większość żartów mnie nie śmieszy, nawet jeśli je rozumiem, bu. Dość hermetyczne toto.
  • Avatar
    Melmothia 6.04.2018 21:12
    Komentarz do recenzji "Yuuri!!! on Ice"
    Jeśli będziesz widzieć w tym shounen­‑ai, to będzie shounen­‑ai, jeśli nie będziesz widzieć, to nie będzie. Ja jestem w grupie niewidzących w Yuri on Ice shounen­‑ai, ino shounen­‑aicowy fanserwis :D
  • Avatar
    Melmothia 3.02.2018 21:44
    Komentarz do recenzji "Boruto -Naruto Next Generation-"
    Poprawione.
  • Avatar
    Melmothia 10.08.2017 10:44
    Komentarz do recenzji "Gate: Jieitai Kanochi nite, Kaku Tatakaeri [2016]"
    Serio musisz tyle narzekać, Melmothia?


    Nie muszę, mogę. Przecież po to są komentarze… Dlaczego Ci to przeszkadza?

    A jeśli chciałbyś porozmawiać o serii, to przepraszam, to komentarz sprzed ponad roku, nie potrafię przywołać na powrót tych wrażeń :D
  • Avatar
    Melmothia 25.11.2016 13:57
    Re: 16, nie 15 osób
    Komentarz do recenzji "Cheer Danshi!!"
    Poprawione :)
  • Avatar
    Melmothia 16.07.2016 19:14
    Re: Modowe babole :|
    Komentarz do recenzji "91 Days"
    Ale moda w tamtych latach była naprawdę charakterystyczna...
  • Avatar
    A
    Melmothia 15.05.2016 12:56
    Komentarz do recenzji "Gate: Jieitai Kanochi nite, Kaku Tatakaeri [2016]"
    Mam wrażenie, że obejrzałam sprint przez fabułę. Gdzieś tak w okolicach połowy serii z odcinka na odcinek zaczęło się to oglądać coraz gorzej, momentami wydawało się, że jakieś fragmenty zostały wycięte, a reszta posklejana na szybko. Wszystko, co prawda, było w pełni zrozumiałe, ale ściśnięcie do granic możliwości (przede wszystkim spraw politycznych, chociaż mam wątpliwości, czy w przypadku tej marionetki Tyuule słowo „polityka” w ogóle ma prawo funkcjonować) sprawiało wrażenie zanimowanego na odwal się, a obrazu na koniec dopełniły nowe pary (ale gdzie, ale kiedy?). I co się stało z tym dziennikarzem? Po co w ogóle go tam wsadzili? Żeby pokazać, że Siły Samoobrony są cały czas obserwowane (plus sceny z panem o podłużnej twarzy i martwym wzroku) i nie mogą sobie pozwolić na nieprzemyślane decyzje? Tylko dlaczego ten wątek został potem zamieciony pod dywan? Nie zrobił praktycznie różnicy swoją obecnością…
  • Avatar
    Melmothia 5.05.2016 20:03
    Komentarz do recenzji "Hai to Gensou no Grimgar"
    Zignoruję to „łopatologicznie” i uznam, że ta chamska odzywka tylko przypadkiem Ci się wymknęła, bo masz gorszy dzień, a nie dlatego, że jesteś bucem.

    Rozumiem doskonale, o czym piszesz – i tak, specjalnie wybrałam tylko ten fragment, ponieważ używasz w nim ogólnego stwierdzenia, jak najbardziej mogę z nim dyskutować.

    nie mówiłem o jakości samego produktu, lecz jego jakości wykonania, czyli stronie technicznej

    W jaki sposób zbija to to, co ja napisałam? A o tym, że na „jakość produktu” składa się wiele elementów, w tym strona techniczna (a tą w przypadku książek jest język, który u Katarzyny Michalak leży i kwiczy zarzynany) nawet nie będę wspominać.

    Drugie:
    I znowu nie zrozumiałaś wypowiedzi, w któej chodziło o to, że skoro adaptacja nie cieszyła się zainteresowaniem, to nie zachęci do książki, czyli nie spełni swojej roli.

    Nie odnosiłam się do tego, bo to jest tak oczywiste, że chyba bardziej się nie da… To w ogóle nie jest kwestia do dyskutowania, po diabła to piszesz po raz kolejny? Przecież temu nie zaprzeczam.

    Jeden z Twoich argumentów brzmiał
    A jeżeli pomija wiele istotnych kwestii, to raczej kiepsko spełnia swoją rolę

    Odnosiłam się tylko do tej części. Czego nie zrozumiałam? Czy pod „kwestiami” miałeś coś innego na myśli niż wątki/sceny z light novel? Jakim cudem, skoro wyszło od cięcia materiałów? O, od tego:
    Poza tym, po co mieli kupować serię, która bezlitośnie cięła materiał źródłowy i zamiast fabuły wrzucała pokazy slajdów do muzyki?

  • Avatar
    Melmothia 5.05.2016 19:18
    Komentarz do recenzji "Hai to Gensou no Grimgar"
    nikt nie będzie płacił za kiepsko wykonany produkt

    <przypomina sobie książki Katarzyny Michalak na listach najlepiej się sprzedających>
    <takoż przypomina sobie E.L. James>
    <krztusi się>

    Widzę, że jesteś idealistą :)

    I z wcześniejszego Twojego postu:
    Mamy do czynienia z 4­‑godzinną reklamą pierwowzoru, która ma zachęcić do czytania. A jeżeli pomija wiele istotnych kwestii, to raczej kiepsko spełnia swoją rolę.

    Nah, większą zachętą do sięgnięcia po książkę/mangę (dla mnie przynajmniej) byłby fakt, że jest w niej o wiele więcej, bo wszystkiego nie zanimowali. Ale też wolałabym, żeby Grimgar był dłuższy, bo małe prawdopodobieństwo, że wyjdzie w Polsce light novel.

    Żeby nie było całkiem poza tematem. Grimgar uważam za udany. Nie zapierał tchu, nie miał szczególnie ciekawej akcji, olał całkiem przedstawiany świat i jego prawa, ale nie to było w nim istotne. Był ładny graficznie (i tak, zauważyłam wpadki, ale kilka takich nie wpłynie znacząco na ocenę całości, najwyżej jednego elementu), kładł duży nacisk na docieranie się relacji między postaciami oraz odnajdywanie się przez nie w całkiem nowej sytuacji – i trafiły do mnie właśnie te aspekty socjologiczne, a na dokładkę – spokojny klimat wspierany przez tła.
  • Avatar
    Melmothia 3.05.2016 18:06
    Re: Do recenzji
    Komentarz do recenzji "Dagashi Kashi"
    Dziękuję, poprawione.
  • Avatar
    Melmothia 3.05.2016 16:25
    Komentarz do recenzji "Hai to Gensou no Grimgar"
    Poprawione, dzięki za zwrócenie uwagi.
  • Avatar
    A
    Melmothia 3.04.2016 19:16
    Komentarz do recenzji "Endride"
    To jest tak głupie, że aż śmieszne. Ale sama chyba nie dam rady tego dalej oglądać, drewniane postaci to dla mnie jednak trochę za dużo, nie pomoże tutaj nawet wysparkliwanie z siebie kolorowych broni. Ale nie powiem, seans grupowy mógłby być całkiem udany.
  • Avatar
    Melmothia 26.03.2016 22:06
    Re: Dobre~
    Komentarz do recenzji "Haikyuu!! Second Season"
    Well, właśnie w tym tkwi haczyk – to nie są randomy :D
  • Avatar
    A
    Melmothia 26.03.2016 22:04
    Komentarz do recenzji "Miasto beze mnie"
    Frustrujące to było. Bardzo. Za samą gamę emocji, jakie ta seria wywołała we mnie, oraz za oglądanie jej jak na rozżarzonych węglach oceniam ją bardzo pozytywnie. Mimo tych wszystkich mniej udanych momentów, mimo udawania, że szukamy sprawcy, podczas gdy wszyscy widzowie  kliknij: ukryte , mimo pierwszych odcinków zdecydowanie lepszych od całej reszty… Rany. Rany, rany, rany.
  • Avatar
    Melmothia 19.03.2016 20:32
    Re: Zniesmaczonam :|
    Komentarz do recenzji "Valkyrie Drive -Mermaid-"
    Niestety, jeśli tekst został zaakceptowany, to ja mogę sprawdzić go tylko językowo, nie mogę zaś cenzurować lub łagodzić tekstu, nawet jeśli jest wulgarny. To już sprawa autora, że będą go mieć za takiego a takiego (to nie do tego konkretnego tekstu, a ogólnie). Przyznam też szczerze, że już na tyle dziwnych zwrotów i opinii natrafiałam w recenzjach, że chyba się uodporniłam i po tej „mleczarni” zwyczajnie prześlizgnęłam, nie zauważając jej obraźliwego wydźwięku… Jeśli autor poprosi o zmianę, to zostanie to zmienione.
  • Avatar
    Melmothia 1.03.2016 19:17
    Komentarz do recenzji "Digimon Xros Wars: Toki o Kakeru Shounen Hunter-tachi"
    Dziękuję za zwrócenie uwagi, poprawione.
  • Avatar
    A
    Melmothia 23.01.2016 18:37
    Komentarz do recenzji "Dance with Devils"
    Męskie unisono w kółeczku „kochamy cię!”... Jeszcze się nie nauczyłam, że nawet jeśli seria o panience otoczonej stadem panów zaczyna się – jak na ten rodzaj anime – w miarę obiecująco i nie szoruje od razu po dnie, zagrzebując się w błocie po czubek, to kolejne odcinki na pewno to nadrobią. Głupia, miałam nadzieję, że skoro panienka wydawała się na początku w miarę rozgarnięta, to i cała seria będzie znośna. Ale pal licho panienkę i to, że – tak jak większość przed nią – zatacza się w tę stronę, w którą popchnie ją dany pan, można było się przecież tego spodziewać. Tylko dlaczego ci panowie byli tacy nijacy? Czy widz docelowy pogubiłby się w postaciach i relacjach, gdyby panowie mieli więcej cech, poza zainteresowaniem główną bohaterką (i może jeszcze brakiem talentu wokalnego)? No, wiem, wiem, że to typowe dla tych serii, ale powinny być chyba jakieś granice? Jakiekolwiek? Nawet liczne fazowo głupie fragmenty (z różową piosenką głównej pary lecącej przez niebo na czele) nie są w stanie naprawić tego, jakie to było nudne. I, omg, ta jakże skomplikowana fabuła! To przeszło poza poziom totalnego odmóżdżacza i wskoczyło na „przewij…um, oglądam dla oczków Urie i pierwszych trzech sekund endingu”. Jedyne, co w tej serii jest, to potencjał fazowy, ale mnie jakoś nie złapało.

     kliknij: ukryte 
    Czy scenariusz miał tyle zdań?
  • Avatar
    Melmothia 11.01.2016 17:22
    Re: A ja raczej podziękuję
    Komentarz do recenzji "Sekkou Boys"
    Prawda, prawda? Szczególnie Tomokazu Sugitę z tym cudnym łypem spod zmarszczonego czoła, idealnie mu dobrali, eee… rzeźbę XD