x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w polityce prywatności.
Ocena o oczko niżej, nie jest to na pewno odgrzewany kotlet, ale zabrakło jednak tego powiewu świeżości co w pierwszym sezonie. Do tego po ekranie snuje się kilka wcześniej poznanych postaci z mniej więcej tymi samymi żartami. To, że coś zadziałało raz nie znaczy, że zadziała znowu.
Momo i Okarun zaczynają coraz poważniej mieć się ku sobie, ale póki co nie dzieje się pod tym względem nic interesującego. Ona wstydliwa, on jeszcze bardziej, a do tego tworzy się jakiś mini harem wokół niego. Jest nawet odcinek z kawiarnią z pokojówkami. Naprawdę nic ciekawego. Niby twórcy tacy pomysłowi, ale romans zapowiada się przeciętnie.
Do tego jakość poszczególnych historii też trochę spadła, żadna mnie naprawdę nie wciągnęła. Wolałby żeby twórcy skupili się bardziej na fabule i relacji między głównymi bohaterami, a mniej na dodawaniu kolejnych bohaterów do drużyny.
Już minęło jakiś czas od momentu kiedy słyszałem tak dobry kawałek w anime i nie op. czy end. głowa sama zaczyna się kiwać, przypomniały mi się czasy słuchania X Japan po prostu świetny kawałek za który dam ocenę wyrzej. Reszta jest bardzo podobna do zeszłego sezonu. Przedstawiono nowe postacie to chyba będzie kontynuacja i czekam z niecierpliwością. Ocenił bym serie na 8 ale hayashii wymiata. Stawiam 9/10
Uwielbiam sposób prowadzenia narracji, cwane sztuczki, by nieco przyoszczędzić pracy (wspomniane sekwencje, które nie bez powodu przerobiono na czarno‑białe (...)
Nie rozumiem skąd bierze się przeświadczenie, że zrobienie czegoś w czerni i bieli przyoszczędza cokolwiek (w domyśle pewnie czas i pieniądze). I nie piję tylko do tego zdania z recenzji, ale do ogółu postrzegania tego typu zabiegów – przy okazji Uzumaki pół internetu huczało, że seria jest czarno‑biała, bo zapewne twórcy „oszczędzają”. Pytanie tylko co – bo przecież nie farby :)
xx
25.12.2025 08:52
Chyba musisz poczytać więcej o procesach postprodukcji i color gradingu
Wydaje mi się, że wiem wystarczająco dużo, ale jeśli masz jakieś konkretne artykuły, to prosiłbym o ich zalinkowanie.
Jeśli natomiast chodzi o grę kolorami, to owszem, można na tym zaoszczędzić czas, ale to nie ma nic wspólnego z konkretnie czernią i bielą. Zresztą, przykład jest w samym Dandadanie, w produkcji którego szybko zrezygnowano z realizacji estetyki/compositingu na podstawie colour scriptów (bo ambicje były zbyt duże, a deadline'y zbyt krótkie) i wszystko zaczęto robić w odcieniach jednego koloru za pomocą prostych filtrów. Stąd odcinki, które są w całości (lub w większości) żółte, zielone i, uwaga, czarno‑białe. Konkretne barwy nie mają tu żadnego znaczenia.
barwy mają znaczenie i w zależnosci od ich użycia twórcy mogą chcieć miedzy innymi zredukowac czas produkcji do minimum jesli tego wymaga sytuacja. Czesto tez są to zabiegi celowe by uzyskac konkretne efekty, wiec czern i biel nie oznacza od razu, że tną koszty, ale z tego co wiem to w przypadku dandandan color designer przyznawał w wywiadach, że używali czerni i bieli w konkretnych scenach zeby nie musiec renderowac skomplikowanych teł, aby nadgonic terminy i czytelniej zaprezentowac animacje. Czerń i biel sa bardzo czesto używane w branży produkcji anime jako narzędzie do cięcia kosztów, unikaja w ten sposob chociazby etapu color matchingu czyli bardzo czasochlonnych zadań postprodukcji
dziwne że nie potrafisz sam sobie wyszukwiać informacji, bywa
To, że poprosiłem o linki, nie znaczy, że nie potrafię szukać informacji – robię to regularnie, nie tylko w czeluściach internetu, ale również rozmawiając z ludźmi mądrzejszymi ode mnie. Zupełnie nie rozumiem skąd taki wyzywający ton twojej wypowiedzi. Za linki dziękuję.
xx ta co zwykle
25.12.2025 12:31
Ktoś tu że mną nick dzieli, chyba muszę zacząć z konta pisać =_=
Na oko, poziom techniczny co najmniej tak samo wysoki jak w pierwszym sezonie.
Pod względem szaleństwa, pomysłowości i „Zasady Zajebistości”, jest IMO znacznie lepiej.
Tonacja całości jest też bardziej wyważona, nie znajdziemy casusu 7 odcinka.
Co ciekawe, seria pozbyła się fanserwisu, na całe 12 odcinków może były ze trzy takie akcje? Na chyba, że wliczamy Złe Oko…
Zasadniczo tak, ale jednak widać samorozwój postaci. Jeżeli miałbym wymienić coś co wyraźnie poszło do przodu w tym sezonie do relacja Momo i Okaruna. Końcówka sezonu najwyraźniej wrzuci w te relacje poważny zgrzyt :)
czy lepsze od sezonu pierwszego? Nie wiem, ciężko powiedzieć na gorąco, ale jest to z pewnością kawał świetnej, pomysłowej rozrywki. No i osobiście jestem wielkim fanem Okaruna i Momo oraz ich relacji, a i reszta bohaterów to też niezwykle sympatyczna zgraja.
Oczywiście zapowiedziano już trzeci sezon, więc nic, tylko cierpliwie czekać na kontynuację
Navigator
21.09.2025 10:36 Re: 12
takie same odczucia, chcociaż czasami za dużo gadania lub moje niecierpliwość wskoczyła na scene i lekko przewijałem.
no i wygląda na to, że Jiji kliknij: ukryte też skończy z supermocami… Oczywiście bardzo solidny początek sezonu – fajnie tak od razu zacząć z wysokiego „c”
Opinia po obejrzeniu
Ocena o oczko niżej, nie jest to na pewno odgrzewany kotlet, ale zabrakło jednak tego powiewu świeżości co w pierwszym sezonie. Do tego po ekranie snuje się kilka wcześniej poznanych postaci z mniej więcej tymi samymi żartami. To, że coś zadziałało raz nie znaczy, że zadziała znowu.
Momo i Okarun zaczynają coraz poważniej mieć się ku sobie, ale póki co nie dzieje się pod tym względem nic interesującego. Ona wstydliwa, on jeszcze bardziej, a do tego tworzy się jakiś mini harem wokół niego. Jest nawet odcinek z kawiarnią z pokojówkami. Naprawdę nic ciekawego. Niby twórcy tacy pomysłowi, ale romans zapowiada się przeciętnie.
Do tego jakość poszczególnych historii też trochę spadła, żadna mnie naprawdę nie wciągnęła. Wolałby żeby twórcy skupili się bardziej na fabule i relacji między głównymi bohaterami, a mniej na dodawaniu kolejnych bohaterów do drużyny.
szyja mnie boli
Nie rozumiem skąd bierze się przeświadczenie, że zrobienie czegoś w czerni i bieli przyoszczędza cokolwiek (w domyśle pewnie czas i pieniądze). I nie piję tylko do tego zdania z recenzji, ale do ogółu postrzegania tego typu zabiegów – przy okazji Uzumaki pół internetu huczało, że seria jest czarno‑biała, bo zapewne twórcy „oszczędzają”. Pytanie tylko co – bo przecież nie farby :)
Jeśli natomiast chodzi o grę kolorami, to owszem, można na tym zaoszczędzić czas, ale to nie ma nic wspólnego z konkretnie czernią i bielą. Zresztą, przykład jest w samym Dandadanie, w produkcji którego szybko zrezygnowano z realizacji estetyki/compositingu na podstawie colour scriptów (bo ambicje były zbyt duże, a deadline'y zbyt krótkie) i wszystko zaczęto robić w odcieniach jednego koloru za pomocą prostych filtrów. Stąd odcinki, które są w całości (lub w większości) żółte, zielone i, uwaga, czarno‑białe. Konkretne barwy nie mają tu żadnego znaczenia.
Skoro wydaje ci sie, to raczej sam nie jestes pewny tego co piszesz
dziwne że nie potrafisz sam sobie wyszukwiać informacji, bywa [link] [link] [link] [link] [link] [link]
barwy mają znaczenie i w zależnosci od ich użycia twórcy mogą chcieć miedzy innymi zredukowac czas produkcji do minimum jesli tego wymaga sytuacja. Czesto tez są to zabiegi celowe by uzyskac konkretne efekty, wiec czern i biel nie oznacza od razu, że tną koszty, ale z tego co wiem to w przypadku dandandan color designer przyznawał w wywiadach, że używali czerni i bieli w konkretnych scenach zeby nie musiec renderowac skomplikowanych teł, aby nadgonic terminy i czytelniej zaprezentowac animacje. Czerń i biel sa bardzo czesto używane w branży produkcji anime jako narzędzie do cięcia kosztów, unikaja w ten sposob chociazby etapu color matchingu czyli bardzo czasochlonnych zadań postprodukcji
a tutaj cos ekstra [link] [link]
To, że poprosiłem o linki, nie znaczy, że nie potrafię szukać informacji – robię to regularnie, nie tylko w czeluściach internetu, ale również rozmawiając z ludźmi mądrzejszymi ode mnie. Zupełnie nie rozumiem skąd taki wyzywający ton twojej wypowiedzi. Za linki dziękuję.
Na oko, poziom techniczny co najmniej tak samo wysoki jak w pierwszym sezonie.
Pod względem szaleństwa, pomysłowości i „Zasady Zajebistości”, jest IMO znacznie lepiej.
Tonacja całości jest też bardziej wyważona, nie znajdziemy casusu 7 odcinka.
Co ciekawe, seria pozbyła się fanserwisu, na całe 12 odcinków może były ze trzy takie akcje? Na chyba, że wliczamy Złe Oko…
I za nawiązanie do Tengena zawsze +1
8/10
Re: 8/10
12
Oczywiście zapowiedziano już trzeci sezon, więc nic, tylko cierpliwie czekać na kontynuację
Re: 12
2