Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Yatta.pl

Komentarze

Gekijouban Chainsaw Man: Reze Hen

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    R
    odpowiedzi: 2
    Karo 10.06.2026 11:48
    Po pierwsze: jak zawsze bardzo przyjemny tekst. Piękne dzięki :)

    Co do samych wniosków, to rozwinę trochę to, o czym napominałem w recenzji serialu. Wiadomo, że każdy ma inne kompetencje interpretacyjne i idące za tym oczekiwania, niemniej ja komiksowego Chainsaw Mana zaliczam właśnie do utworów, które nie „pozorują głębi”, ale pewną autentyczną „głębię” posiadają. Ze wszystkich motywów najbardziej lubię chyba przełożenie shounenowej formuły zdobywania poziomów mocy na zaliczanie kolejnych szczebli hierarchii potrzeb Maslowa. W połączeniu z horrorowo przerysowanymi wątkami dotyczącymi trudności w nawiązywaniu relacji czy utrzymywaniu ekonomicznej stabilności robi to na mnie druzgocące wrażenie. Nadinterpretacja? Być może, ale to już kwestia indywidualnej wrażliwości. Po prostu w ostatnich latach czytałem niewiele utworów, które równie celnie trafiałyby w jakieś moje prywatne fobie.

    Co do zarzutów strukturalnych, to nie da się ukryć, że narracja Fujimoto bywa grafomańska i często potrafi on olać psychologię bohaterów czy logikę związków przyczynowo­‑skutkowych, po to aby przekazać dany morał lub po prostu pobawić się formą. Szczególnie wyraźnie widać to od 12 tomu mangi, kiedy dał sobie spokój z integralnością opowieści i oddał się radosnemu eksperymentowaniu (a pod sam koniec chyba zwyczajnie się swoim dziełem znudził). Taka konwencja nie każdemu przypadnie do gustu, ale właśnie – brak jej jasnego zakomunikowania stwarza ogromne trudności w przypadku adaptacji.

    Odnośnie filmu mam bowiem te same zarzuty, co odnośnie serialu. Z jednej strony ilość „fabuły w fabule” nie jest tu istotna, bo cały epizod to tylko fragment kontekstowej układanki, której ogólny sens w oryginale klaruje się na etapie 11 tomu. Z drugiej mamy jednak do czynienia z samodzielną produkcją kinową, wymagającą konkretnej struktury dramaturgicznej i puenty. W efekcie te faktycznie ciekawe, ale wymagające szerszej perspektywy wątki są marginalizowane, a za główną atrakcję robi to, co najbardziej czytelne, czyli efektowne pranie się po pyskach. Najlepiej oddają to chyba wrażenia samego Recenzenta (jak rozumiem, nie znającego pierwowzoru).

    Gdybym miał szukać kulturowych analogii, to animowany Chainsaw Man kojarzy mi się filmową adaptacją Watchmen Alana Moore'a i Dave'a Gibbonsa. To podobny przypadek ekranizacji, która niby wiernie trzyma się fabuły pierwowzoru, ale zmiana estetyki, przesunięcie pewnych akcentów i oderwanie całości od komiksowego medium kompletnie wypaczają oryginalny sens. Dobrym przykładem jest przytaczana w recenzji scena wizyty bohaterów w kinie, kiedy nudzą się oni na blockbusterach, a zachwycają się filmami niezależnymi. W komiksie jest to wyjęty z dramaturgicznej narracji metakomentarz odnoszący się zarówno do niekonwencjonalnej formy Chainsaw Mana, jak i do problemów redakcyjnych, jakie miewał Fujimoto w trakcie publikacji swoich prac. W filmie, który wizualnie sam trzyma się formuły bezpiecznego, rozrywkowego kina akcji, przekaz ten jest w najlepszym razie niezrozumiały, a w najgorszym okropnie pretensjonalny. I jasne, adaptacja rządzi się swoimi prawami, ale wymagałoby to jednak zmiany ogólnej koncepcji, a nie biernego powielania kolejnych scen bez przemyślenia ich szerszego kontekstu.

    Mam z tą adaptacją ogromny problem. Niby się cieszę, że tytuł zdobył taką popularność, ale też trochę mnie wkurza, że widzowie często nie sięgają po pierwowzór i w moim snobistycznym mniemaniu nie odczytują tej historii „jak należy” :D. Swoją drogą ciekaw jestem co się stanie, jeśli anime dojdzie kiedyś do tych późniejszych, faktycznie eksperymentalnych motywów. Podejrzewam, że część fanów znających tylko anime może być mocno rozczarowana.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Użytkownik 20.05.2026 08:20
    Opinia po obejrzeniu
    5/10

    Średni. Nawet lubię takie motywy jak to co się dzieje między Denjim i Reze, tu jednak zostało to poprowadzone zupełnie bez polotu.

    A gdy w końcu zaczyna się akcja to mamy jeden wielki chaos. Miliardy wybuchów, rekinado 5, nawalająca muzyka, krew, latające kończyny. Przedobrzyli. W pewnym momencie mózg mi się wyłączył i oglądałem to bezmyślnie, prawdziwych emocji i zaangażowania brak.

    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 4
    Nick 17.12.2025 12:42
    Dla zainteresowanych – kinówka dostępna jest na Polsat Box Go. Dostęp na 48 godzin kosztuje 53 złote.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 9
    Shorexen 13.12.2025 03:16
    Chainsaw Man: Reze-hen - krótka opinia
    Przerost formy nad treścią. Film głównie prezentuje budżet studia, niestety częstymi momentami nie przekłada się to na czytelność i spójność tego co dzieje się na ekranie. Zgodzę się, że animacja w ogólnym rozrachunku jest kreatywna imponująca i przy tym łączy różne style, ale do tego nas Mappa już przyzwyczaiła pierwszym sezonem anime, jednakże podczas kluczowych scen akcji staje się zwyczajnie mętna. Chaotyczna i przesadnie szybka walka Denijego z Reze i Tajfunem, w połączeniu z intensywnymi efektami, tworzy w pewnej chwili istny burdel na ekranie bez ładu i składu. Jest to według mnie niedopuszczalne w filmach tego typu, gdzie akcja i walka to nieodzowna jego część przez większość czasu ekranowego. Natomiast nie był to jedyny problem aspektu technicznego, bo również częstymi momentami bardzo gryzły w oczy elementy CGI, do których niby powinno się już przyzwyczaić, ale nadal wyglądały tandetnie. Muzyka, a raczej ogólnie ścieżka dźwiękowa jest genialna. To niezaprzeczalnie największy plus tej produkcji. Idealnie dobrana do konkretnych scen, dynamiczna, emocjonalna i jest jedynym aspektem dla którego dotrwałem do końca seansu, nawet jeśli miała momenty do przesady zawyżonych decybeli. Wątek z Reze znałem już z komiksu no i stwierdzam, że tak samo tam, tak i tutaj jest niemiłosiernie przeciągnięty, nudny oraz przewidywalny. No i znowu irytuje problem, który już krytykowałem w przypadku mangi jak i pierwszego sezonu. Brak limitów mocy i spójnych zasad świata przedstawionego, a sama akcja szybko przeradza się w nielogiczną i nieprzemyślaną napier…kę. Fabuła tak naprawdę nie istnieje, a wszystko dzieję się „bo tak”, bez wiarygodnych konsekwencji. Reze, która już w komiksie była sympatyczna i po prostu ładna, zyskuje w tym filmie dzięki dobrze dobranej seiyuu, co jest jednym z niewielu plusów filmu. Niestety nic to tak naprawdę nie zmienia, bo Denji ciągnie tą serię w dół od samego początku i nie inaczej jest tutaj. Dla mnie chyba najgorzej skonstruowany protagonista jakiego widziałem. Idiotyczna postać w całej swojej kreacji, ale w sumie to nie jego wina, lecz autora, który ewidentnie popełnił błędy na początkowym etapie tworzenia jego przeszłości, motywacji i charakteru. To wszystko sprawia, że jego rzekoma przemiana jaka zachodzi na przestrzeni całej serii jest niespójna, niewiarygodna, a jego działania często sprzeczne z tym co mówi i jak go malowano na początku opowieści. Reszta postaci nie jest warta nawet wzmianki. Rekin robił tylko za konia, Power nie było, a pozostali to mięsko armatnie. No dobra, Makima była i dobrze że zrobiła show na koniec, bo inaczej film albo i nawet same wydarzenia mogłyby nie istnieć, a tak dostaliśmy przynajmniej piękne w swojej tragiczności zakończenie. Jedyna postać ciągnąca ten tytuł za fraki, lecz do czasu… Ten film to kolejny przykład na to jak studio ratuje przereklamowane i momentami wręcz toksyczne dzieło, dając mu budżet, na który nie zasługuje. Męczyłem się podczas seansu niemiłosiernie, a wytrwałem tylko z uwagi na wspomnianą wcześniej ścieżkę dźwiękową i niektóre sceny świetnej animacji. Uważam, że zostały tutaj przepalone pieniądze, które powinny być lepiej spożytkowane, chociażby na dzieła, które giną w gąszczu przeciętniaków tylko z powodu niskiego budżetu i zbyt małego czasu produkcji. No ale ludzie się jarają, film się sprzedaje i zbiera pochwały, więc zapewne się mylę.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Saber 3.11.2025 21:45
    10/10 po 2 wizytach w kinie
    Wspaniały film, byłam w kinie dwa razy i planuje trzeci.

    Jestem na bieżąco z manga, w mandze arc Reze był dla mnie fajny, ale nie został ze mną na dłużej po przeczytaniu go w formie komiksu, a sama postać nie wzbudziła we mnie aż tak dużej sympatii jak wśród wielu czytelników. Ale w wersji animowanej porwała mnie i dużo bardziej poruszył mnie jej wątek, a po drugim obejrzeniu jeszcze bardziej sie z nią zzylam.

    Postaci to ogólnie dla mnie najmocniejszy element CSM, ale głębsze spojrzenie w moich ulubieńców w formie animowanej dopiero nadejdzie.
    Dobrze widzieć Denjiego w szczęśliwszej części życia.
    Na wspomnienie zasługuje Beam, szalenie sympatyczny i kochany, naharował się jak wół w filmie :)

    Wspaniale wypada tez film od strony dźwiękowej. Piosenki z czołówki i endingu genialne i idealnie pasujące.
    Bawi mnie fakt, że generalnie nie lubię hałasu, ale w tym filmie absolutnie mi nie przeszkadzał, a wręcz przeciwnie, uważam że jest tu na miejscu.

    Ścieżka dźwiękowa świetnie pasująca do wydarzeń na ekranie, w tym w scenach akcji, które szalenie mi się podobały. Dużo pięknych, dynamicznych, kreatywnych walk. Cieszę się, że stanowiły taka a nie mniejsza cześć filmu, cieszyła mnie każda ich sekunda.

    Wbrew komentarzowi poniżej nie widzę tu fanserwisu. CSM operuje seksualnościa w całkowicie inny sposób niż ecchi haremy, nagość w tej serii to nie jest coś co ma podniecać widza, jeśli ktoś widzi to w inny sposób to… Nawet mi się nie chce zaczynać, heh.

    Film szalony, szalenie ładny, szalenie głośny i wzbudzajacy emocje. Taki jak powinien, adaptacja idealna. Zrobiona z sercem i dopracowana w każdym aspekcie.

    Cieszę się, że mogłam to zobaczyć na dużym ekranie. Seans dał mi podobny rodzaj radości co kilka z rzędu przejażdżek ulubionym rollercoasterem :>

    Jako ogromna fanka tej serii jestem bardzo, bardzo usatysfakcjonowana i nie mam absolutnie nic do zarzucenia tej adaptacji. Tego było mi trzeba.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    kircia 3.11.2025 21:00
    Sharknado
    Film był dokładnie taki, jaki się spodziewałam, że będzie.
    Dobry, technicznie na bardzo wysokim poziomie, ciekawy, trochę cringowy.
    I straszliwie głośny. Jak i w serialu, Denji niemiłosiernie drze mordę. Tym razem akurat jest mało Power, ale za to inne rzeczy są głośne, jak nieskończone wybuchy. W pewnym momencie tego było po prostu za dużo. Rozbolała mnie głowa w trakcie seansu i teraz, 24 godziny później, nadal boli.
    Mechanika stojąca za walkami jest żadna, w sensie – postacie robią co chcą i ich moce działają jak chcą.

    Japończycy powinny też dostać bana na wrzucanie w treść języków, których nie znają, bez zatrudnienia kogoś, kto to ogarnie. Ta piosenka po rosyjsku – absolutnie zmasakrowana.

    Ogólnie mój główny zarzut jest taki sam, jak do serialu – za dużo jazgotu i chaosu. Męczące straszliwie.
    Co do bohaterów, ta produkcja mnie niczym nie kupiła od samego początku i film nijak tego nie zmienił. Nadal najlepiej broni się Aki, bo po prostu jest cichszy więc i sceny z nim są dla mnie bardziej estetyczne, ale to tyle.
    Chainsaw Man to jest taki tytuł, podczas oglądania którego mam frajdę i wiem, że jest dobrze zrobiony, ale nie wspominam go w wolnych chwilach.
    O fanserwisie i stronie moralnej nawet nie zaczynam, bo mi się po prostu już nie chce.

    Dużo możemy ostatnio anime w kinie oglądać, co samo w sobie jest super. Emocjonalnie jak dla mnie zdecydowanie Infinity Castle > Chaisnaw Man.
    Następne w kolejce jest Jujutsu Kaisen, ale tu chyba też wiemy, czego się spodziewać.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    GLASS 1.11.2025 17:42
    Przyznam, że 3 akt się niestety dla mnie trochę dłużył (mimo tego, że sam film długi nie jest) – jakby  kliknij: ukryte  skrócić tak o 15­‑20 min to film byłby idealny. ALE to w zasadzie jedyna krytyka z mojej strony; film jest piękny, od strony wizualnej, muzycznej i fabularnej :) Miło spędzony dzień w kinie :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Arek 41tbg 1.11.2025 14:25
    Kino dziś 19:00
    Jadę do Stalowej Helios 19 :00 seans za 2 tyg będzie Nast Anime opisze to Anime bo nie widziałem serii
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime