Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Zapraszamy na Discord!

Komentarze

Gekijouban Chainsaw Man: Reze Hen

  • Avatar
    A
    Nick 17.12.2025 12:42
    Dla zainteresowanych – kinówka dostępna jest na Polsat Box Go. Dostęp na 48 godzin kosztuje 53 złote.
    • Avatar
      GLASS 17.12.2025 13:56
      Ile?! O mój boziu, to kupno na Amazonie filmu kosztuje mniej xD Się cenią skurczybyki xD
      • Avatar
        ZSRRKnight 17.12.2025 14:49
        subkskrypcja amazon prime kosztuje czterdzieści parę złotych za ROK xd
        • Avatar
          GLASS 18.12.2025 09:25
          Wiem, płacę za niego xD Sporo filmów i seriali nadal trzeba płacić dodatkowo (ok. 15 zł za wypożyczenie, 20­‑30 zł za kupno; czasem trochę więcej), ale i tak mają pokaźną bibliotekę xD
          • Avatar
            Nick 18.12.2025 12:56
            No cenią się, co poradzisz.
            Ale na pewno znajdzie się ktoś, kto to kupi. Tak czy siak, podesłałem. Z dobroci serca :D
  • Avatar
    A
    Shorexen 13.12.2025 03:16
    Chainsaw Man: Reze-hen - krótka opinia
    Przerost formy nad treścią. Film głównie prezentuje budżet studia, niestety częstymi momentami nie przekłada się to na czytelność i spójność tego co dzieje się na ekranie. Zgodzę się, że animacja w ogólnym rozrachunku jest kreatywna imponująca i przy tym łączy różne style, ale do tego nas Mappa już przyzwyczaiła pierwszym sezonem anime, jednakże podczas kluczowych scen akcji staje się zwyczajnie mętna. Chaotyczna i przesadnie szybka walka Denijego z Reze i Tajfunem, w połączeniu z intensywnymi efektami, tworzy w pewnej chwili istny burdel na ekranie bez ładu i składu. Jest to według mnie niedopuszczalne w filmach tego typu, gdzie akcja i walka to nieodzowna jego część przez większość czasu ekranowego. Natomiast nie był to jedyny problem aspektu technicznego, bo również częstymi momentami bardzo gryzły w oczy elementy CGI, do których niby powinno się już przyzwyczaić, ale nadal wyglądały tandetnie. Muzyka, a raczej ogólnie ścieżka dźwiękowa jest genialna. To niezaprzeczalnie największy plus tej produkcji. Idealnie dobrana do konkretnych scen, dynamiczna, emocjonalna i jest jedynym aspektem dla którego dotrwałem do końca seansu, nawet jeśli miała momenty do przesady zawyżonych decybeli. Wątek z Reze znałem już z komiksu no i stwierdzam, że tak samo tam, tak i tutaj jest niemiłosiernie przeciągnięty, nudny oraz przewidywalny. No i znowu irytuje problem, który już krytykowałem w przypadku mangi jak i pierwszego sezonu. Brak limitów mocy i spójnych zasad świata przedstawionego, a sama akcja szybko przeradza się w nielogiczną i nieprzemyślaną napier…kę. Fabuła tak naprawdę nie istnieje, a wszystko dzieję się „bo tak”, bez wiarygodnych konsekwencji. Reze, która już w komiksie była sympatyczna i po prostu ładna, zyskuje w tym filmie dzięki dobrze dobranej seiyuu, co jest jednym z niewielu plusów filmu. Niestety nic to tak naprawdę nie zmienia, bo Denji ciągnie tą serię w dół od samego początku i nie inaczej jest tutaj. Dla mnie chyba najgorzej skonstruowany protagonista jakiego widziałem. Idiotyczna postać w całej swojej kreacji, ale w sumie to nie jego wina, lecz autora, który ewidentnie popełnił błędy na początkowym etapie tworzenia jego przeszłości, motywacji i charakteru. To wszystko sprawia, że jego rzekoma przemiana jaka zachodzi na przestrzeni całej serii jest niespójna, niewiarygodna, a jego działania często sprzeczne z tym co mówi i jak go malowano na początku opowieści. Reszta postaci nie jest warta nawet wzmianki. Rekin robił tylko za konia, Power nie było, a pozostali to mięsko armatnie. No dobra, Makima była i dobrze że zrobiła show na koniec, bo inaczej film albo i nawet same wydarzenia mogłyby nie istnieć, a tak dostaliśmy przynajmniej piękne w swojej tragiczności zakończenie. Jedyna postać ciągnąca ten tytuł za fraki, lecz do czasu… Ten film to kolejny przykład na to jak studio ratuje przereklamowane i momentami wręcz toksyczne dzieło, dając mu budżet, na który nie zasługuje. Męczyłem się podczas seansu niemiłosiernie, a wytrwałem tylko z uwagi na wspomnianą wcześniej ścieżkę dźwiękową i niektóre sceny świetnej animacji. Uważam, że zostały tutaj przepalone pieniądze, które powinny być lepiej spożytkowane, chociażby na dzieła, które giną w gąszczu przeciętniaków tylko z powodu niskiego budżetu i zbyt małego czasu produkcji. No ale ludzie się jarają, film się sprzedaje i zbiera pochwały, więc zapewne się mylę.
    • Avatar
      ZSRRKnight 13.12.2025 09:05
      Re: Chainsaw Man: Reze-hen - krótka opinia
      budżet nie ma zbyt wielkiego znaczenia. W zasadzie większość produkcji ma podobne budżety, a ogólnie cały ten mit, że „większy budżet = lepsza animacja” został przeniesiony przez mainstreamowych fanów prosto z hollywoodu (gdzie, swoją drogą, budżet też wcale nie oznacza lepszej jakości) i nijak ma się do realiów produkcji anime. To, co ma wpływ na jakość animacji to przede wszystkim: kto pracuje przy danej produkcji, ile mają czasu, jak wygląda organizacja pracy etc. Także nikt pieniędzy nie przepala – jeśli już to producenci i głównie na marketing i seiyuu, bo nawet najlepsi animatorzy nie zarabiają kokosów, a szeregowi pracownicy to już w ogóle mają bardzo niskie pensje.
      • Avatar
        Shorexen 13.12.2025 22:19
        Odpowiedź na komentarz użytkownika ZSRRKnight
        Z tego co wiem to pieniądze mają wpływ na to, kto pracuje przy danym tytule, ile tych ludzi pracuje, jak dużo czasu mogą poświęcić na tworzenie oraz jak wygląda organizacja pracy w firmie. To wszystko kosztuje. Lepszy pracownik na pewno zarobi więcej, a więcej czasu pracy pochłania więcej pieniędzy. Co ostatecznie sprowadza się do mojego stwierdzenia, że film duży budżet miał i potrafił go odpowiednio spożytkować. Film bez kasy nie zrobi aspektów technicznych na takim poziomie. Budżet według mnie ma ogromne i faktyczne znacznie. Oczywiście nie mam bezpośredniego wglądu w finanse studiów animacji, więc mogę się mylić. Jeśli tak jest to fajnie by było podać mi konkretne dane. Ile ten film miał budżetu na tle innych dzieł (też filmów).
        • Avatar
          Shorexen 13.12.2025 22:24
          Odpowiedź na komentarz użytkownika ZSRRKnight
          Jeszcze dodam odnośnie przepalenia pieniędzy. Tworzenie animacji nie jest darmowe. Musieli posiadać odpowiednią ilość budżetu by stworzyć film. Przepalenie odnosiło się do tego, że powinno się przeznaczyć dobrych pracowników, czas i kasę na inne tytuły, które na to zasługują pod względem kreacji świata oraz postaci. Niedaleko szukając podobne zarzuty mam do SaO i Mieczu Demonów.
        • Avatar
          ZSRRKnight 13.12.2025 22:50
          Re: Odpowiedź na komentarz użytkownika ZSRRKnight
          no ogólnie to cała branża anime działa w tak specyficzny sposób i ma tak wiele różnych problemów, że żadne pieniądze nie mają na to zbyt wielkiego wpływu.
          Z tego co wiem to pieniądze mają wpływ na to, kto pracuje przy danym tytule, ile tych ludzi pracuje, jak dużo czasu mogą poświęcić na tworzenie oraz jak wygląda organizacja pracy w firmie.
           – no niby tak, ale też ci najlepsi twórcy po prostu pracują przy projektach, przy których chcą pracować i nikt im nie oferuje taczek złota, by zmieniali zdanie i pracowali przy tym czy owym.
          Jeśli tak jest to fajnie by było podać mi konkretne dane. Ile ten film miał budżetu na tle innych dzieł (też filmów).
           – nie wiem czy w ogóle gdziekolwiek są udostępniane takie liczby, a nawet jeślibyś znalazł, to i tak za dużo by nie powiedziały o produkcji, bo, jak wyżej, o jakości decyduje głównie to kto przy danym anime pracował i w jakich warunkach. W ogóle nikt nigdy praktycznie nie wspomina budżetów, gdy się dyskutuje, pisze, recenzuje itd. o jakości animacji itd.
          Przepalenie odnosiło się do tego, że powinno się przeznaczyć dobrych pracowników, czas i kasę na inne tytuły, które na to zasługują pod względem kreacji świata oraz postaci.
           – przepraszam, ale to trochę naiwne – znaczy też bym może chciał, żeby tak to działało w idealnym świecie, ale wiadomo co kieruje decyzjami producentów xd
          Ogólnie to najlepiej po prostu zrobić własny research, tj. poczytać mądrych ludzi, wiedzących dużo, dużo więcej ode mnie na przykład, żeby faktycznie sobie mniej więcej zobrazować jak to wygląda za kulisami.
          Tak na szybko podrzucam dwa artykuły: [link]
          [link]

          Jeśli temat cię zainteresuje, to na pewno znajdziesz więcej źródeł w anglojęzycznym internecie.

          Poprawione kodowanie. Moderacja
          • Avatar
            ZSRRKnight 13.12.2025 22:50
            Re: Odpowiedź na komentarz użytkownika ZSRRKnight
            to miały być cytaty, a nie spojlery jakby co xd
            • Avatar
              Shorexen 13.12.2025 23:45
              Odpowiedź na komentarz użytkownika ZSRRKnight
              to miały być cytaty, a nie spojlery jakby co xd
              Nie widzę problemu
              przepraszam, ale to trochę naiwne
              Czy ja wiem… nie jest to utopia, bo jest wiele przykładów, które właśnie robią to czego oczekuję, czyli tworzą piękną animację w tytułach, które na to zasługują. Po prostu ubolewam, że niestety zdarzają się też takie przypadki jak ten film. No ale ostatecznie przyznaję, że pewnie się mylę we wszystkim, bo jak widać warto popmować kasę w tego typu tytuły. Zarabia na siebie, jest bardzo chwalony i popularny. To jawne potwierdzenie, że w ogólnym rozrachunku warto.
              żadne pieniądze nie mają na to zbyt wielkiego wpływu.
              W dalszym ciągu jestem zdania, że pieniądze znaczenie mają. Czy ogromne, nie wiem. Nie mi osądzać. W sumie to można nawet ten argument albo nawet stwierdzenie z mojej opinii wyrzucić, bo to w gruncie rzeczy nie ma znaczenia. Film zrobiony świetnie, jakieś pieniądze musiały tam być, a wolałbym, żeby były gdzie indziej, to wszystko.
              nikt im nie oferuje taczek złota, by zmieniali zdanie i pracowali przy tym czy owym.
              Również nie uważam, że dostają kokosy. Ale nie uwierzę, że nie idą tam gdzie zarobią najwięcej. Przecież często się mówi, że w tej branży płaci się mało – sam to napisałeś i też się z tym zgadzam, co oznacza, że jeśli są utalentowani i chcą zarobić więcej, to pójdą tam gdzie najwięcej tej kasy otrzymają. Problem mój jest z tym, że finalny rezultat widziany na ekranie (nie istotne już za sprawą czego w największym stopniu) jest tam gdzie go według mnie nie powinno być.
              W ogóle nikt nigdy praktycznie nie wspomina budżetów, gdy się dyskutuje, pisze, recenzuje itd. o jakości animacji
              A wielka szkoda. Ja zdaję sobię sprawę, że w największym stopniu o jakości animacji świadczy utalentowanie konkretnych osób i ile czasu im się da aby dopieścić konkretne elementy, ale to kosztuje. Musi kosztować i to musi kosztować więcej niż w innych przypadkach, które ostatecznie wyglądają gorzej.
              Tak na szybko podrzucam dwa artykuły
              Przeczytałem. Wnioski mam takie jakie się spodziewałem. Budżet nie jest naistotniejszy, ale ma znaczenie jak ostatecznie projekt ma wyglądać. A najważniejsze (oczywiście wedle tych artykułów) jest odpowiedni harmonogram i zarządzanie całą produkcją. Tylko moje zdanie w tej kwestii się nie zmienia. Dobry i elastyczny harmonogram kosztuje, tak samo jak zarządzanie produkcją. Możemy zmienić, że budżet ważny nie jest, ale kasa jaka jest popowana w tworzenie danego dzieła już tak. Nie jest to czynnik kluczowy, ale na pewno pomocny i mający wpływ na ostateczny rezultat jaki widzimy na ekranie.

              No ale na koniec zaznaczę. Nie jestem specjalistą. Nie mam wiedzy ani wglądu we wszystko, szczególnie w aspekty finansowe i produkcyjne. Po prostu ów film został w ogólnym rozrachunku wykonany na świetnym poziomie, ale według mnie materiał źródłowy na to nie zasłużył. Sądzę, że za bardzo rozdmuchałem ten argument z mojej opinii. Dla spokoju ducha mogę go wywalić, bo nie ma to wpływu na moją ostateczną opinię i ocenę.
              • Avatar
                ukloim 14.12.2025 09:05
                Re: Odpowiedź na komentarz użytkownika ZSRRKnight
                Film głównie prezentuje budżet studia

                Mity o budżecie były obalane setki, jeśli nie tysiące razy. Mam wrażenie, że gdy pisałeś tu jeszcze pod innym nickiem, to dyskusje na ten temat prowadziłem z tobą wielokrotnie. Nie wiem czemu zataczasz koło w tych wnioskach na temat produkcji anime, ale powielanie bzdur nikomu nie służy, szczególnie, gdy są one jedynie domysłami.

                Film bez kasy nie zrobi aspektów technicznych na takim poziomie.

                Zrobi. Animatorom skilla nie ubywa jak ktoś im mniej zapłaci, za to animacja traci na jakości, jak ci animatorzy nie mają czasu, żeby coś dobrze narysować. A z ogarniętym producentem animacji to nawet czas nie gra aż tak istotnej roli, jak po prostu dobre rozplanowanie prac.

                Musi kosztować i to musi kosztować więcej niż w innych przypadkach, które ostatecznie wyglądają gorzej.

                To też już pewnie wspominałem w którejś wcześniejszej wymianie zdań, ale ratowanie czegoś przed crashem jest czasem bardziej kosztowne, niż zrobienie czegoś jakościowego.

                Przypisywanie logiki z branży filmowej czy growej do branży anime nie ma żadnego sensu. Produkcja anime jest tak skomplikowanym i dziwnym procesem, że sprowadzanie jakości jakiegoś tytułu tylko do prostego i wyświechtanego słowa „budżet!!!” nijak się ma do rzeczywistości. Na całość składa się masa czynników, a każdy projekt to jest w zasadzie case do oddzielnej analizy. To nie tak, że pieniądze nie mają żadnego znaczenia, ale zdecydowanie bardziej liczy się harmonogram prac i, uwaga, znajomości, które dzisiaj są pewnie jeszcze bardziej znaczące niż były jeszcze kilka lat temu, a wszystko przez to, że się po prostu produkuje coraz więcej i coraz trudniej o stałe ekipy.

                Ale nie uwierzę, że nie idą tam gdzie zarobią najwięcej.

                Idą tam, gdzie dobrze im się pracuje i gdzie mogą liczyć na swobodę i wsparcie producentów. Albo tam, gdzie zaprosi ich kolega/koleżanka.

                Najwięcej talentów dzisiaj skupionych jest prawdopodobnie wokół Yuuichirou Fukushiego (Madhouse) i Shouty Umehary (Cloverworks), ich linie produkcyjne się w dużej mierze przeplatają, bo korzystają z tej samej puli osób. A ludzie lubią z nimi pracować, bo obaj po prostu kochają animację, dają debiutować fajnym twórcom i wiedzą, gdzie leży siła tego medium. Keisuke Seshimo (producent animacji CSM) ma zgoła inne podejście – uważa wręcz, że jego rolą jest, żeby animatorzy przypadkiem za bardzo nie odlecieli. U niego nikt raczej nie zrobi nic autorskiego ani wybijające się poza schemat formą ekspresji.

                A najważniejsze (oczywiście wedle tych artykułów) jest odpowiedni harmonogram i zarządzanie całą produkcją. Tylko moje zdanie w tej kwestii się nie zmienia.

                No jeśli nie przekonuje cię fachowy tekst od kogoś, kto tę branżę zna od podszewki, i nadal wysnuwasz błędne wnioski, to polecałbym przeczytać ponownie i jeszcze raz się zastanowić. Ufajmy ekspertom.
                • Avatar
                  Shorexen 14.12.2025 22:23
                  Odpowiedź na komentarz użytkownika ukloim
                  Przeczytałeś całą moją wypowiedź? Wątpię, więc polecam zrobić to raz jeszcze i się zastanowić nad czym czy dobrze interpretujesz moje zarzuty. Szczególnie polecam przeczytać ostatni mój akapit. Mogę tutaj powtórzyć jeśli jest to zbyt ciężkie zadanie. Nie znam się, nie jestem specjalistą, nie siedzę w branży, więc mogę się mylić. Dlatego proszę Cię nie sugeruj że powielam bzdury. Pozs tym jakbyś przeczytał dokładnie wszystko to co napisałem to wiedziałbyś że ten argument nie ma znaczenia w ogólnym rozrachunku, bo to nie problem tej serii. Przyznałem się że jest on nie stosowny i go usunąłem. Polecam czytać ze zrozumieniem, to wszystko. Dodam na koniec, że jeśli każesz mi ufać ekspertom, więc ufać zamierzam im, nie tobie, ponieważ nie dałeś mi dowodów w swojej wypowiedzi że masz bezpośredni wgląd w to co dzieje się w branży, bo w niej nie siedzisz. Nie jesteś z tego co mi wiadomo animatorom czy producentem. Jeżeli uważasz że ufać trzeba tym co mówią publicznie co się dzieje w środku branży jest słuszne to życzę powodzenia, bo jest to naiwne wierzyć we wszystko co powiedzą. Komuś trzeba na pewno, ale dyskusja zeszła na poziom, który nie powinna, bo to nie był kluczowy ani jakkolwiek istotny argument świadczący o problemie jak mam z tym filmem. Powtórzę, nie znam się, więc pewnie się myliłem, ale wątpię że ty masz wiedzę na tyle dużą, że masz prawo mnie oceniać lub cokolwiek mi wytykać. Troszkę szacunku i szerszej perspektywy, a otrzymasz to samo w nagrodę. Pozdrowionka.
                  • Avatar
                    Shorexen 14.12.2025 22:32
                    Re: Odpowiedź na komentarz użytkownika ukloim
                    PS
                    To nie tak, że pieniądze nie mają żadnego znaczenia
                    No i o to mi właśnie chodzi, ale oczywiście piszę bzdury pod zasłoną budżetu. Nazywać możesz to jak chcesz, bo mi chodzi jedynie o to że bez kasy nic nie zrobisz. No, ale skoro twierdzisz że animatorzy idą tam gdzie im dobrze i wygodnie, to robią za darmo? Nie chcę mi się w sumie tego powielać, ale najpierw potwierdzasz moje słowa że kasa jakieś znaczenie ma, a potem że powielam bzdury. No więc jak jest w końcu, bo ja w żadnym miejscu nie napisałem że kasa jest najważniejsza i jest jedynym powodem świadczącym o jakości animacji, prawda? No chyba że tak jest, proszę wtedy o cytat a wtedy przeproszę za swój błąd, bo nigdy nie miałem tego na myśli.
  • Avatar
    A
    Saber 3.11.2025 21:45
    10/10 po 2 wizytach w kinie
    Wspaniały film, byłam w kinie dwa razy i planuje trzeci.

    Jestem na bieżąco z manga, w mandze arc Reze był dla mnie fajny, ale nie został ze mną na dłużej po przeczytaniu go w formie komiksu, a sama postać nie wzbudziła we mnie aż tak dużej sympatii jak wśród wielu czytelników. Ale w wersji animowanej porwała mnie i dużo bardziej poruszył mnie jej wątek, a po drugim obejrzeniu jeszcze bardziej sie z nią zzylam.

    Postaci to ogólnie dla mnie najmocniejszy element CSM, ale głębsze spojrzenie w moich ulubieńców w formie animowanej dopiero nadejdzie.
    Dobrze widzieć Denjiego w szczęśliwszej części życia.
    Na wspomnienie zasługuje Beam, szalenie sympatyczny i kochany, naharował się jak wół w filmie :)

    Wspaniale wypada tez film od strony dźwiękowej. Piosenki z czołówki i endingu genialne i idealnie pasujące.
    Bawi mnie fakt, że generalnie nie lubię hałasu, ale w tym filmie absolutnie mi nie przeszkadzał, a wręcz przeciwnie, uważam że jest tu na miejscu.

    Ścieżka dźwiękowa świetnie pasująca do wydarzeń na ekranie, w tym w scenach akcji, które szalenie mi się podobały. Dużo pięknych, dynamicznych, kreatywnych walk. Cieszę się, że stanowiły taka a nie mniejsza cześć filmu, cieszyła mnie każda ich sekunda.

    Wbrew komentarzowi poniżej nie widzę tu fanserwisu. CSM operuje seksualnościa w całkowicie inny sposób niż ecchi haremy, nagość w tej serii to nie jest coś co ma podniecać widza, jeśli ktoś widzi to w inny sposób to… Nawet mi się nie chce zaczynać, heh.

    Film szalony, szalenie ładny, szalenie głośny i wzbudzajacy emocje. Taki jak powinien, adaptacja idealna. Zrobiona z sercem i dopracowana w każdym aspekcie.

    Cieszę się, że mogłam to zobaczyć na dużym ekranie. Seans dał mi podobny rodzaj radości co kilka z rzędu przejażdżek ulubionym rollercoasterem :>

    Jako ogromna fanka tej serii jestem bardzo, bardzo usatysfakcjonowana i nie mam absolutnie nic do zarzucenia tej adaptacji. Tego było mi trzeba.
    • Avatar
      kircia 4.11.2025 09:10
      Re: 10/10 po 2 wizytach w kinie
      nagość w tej serii to nie jest coś co ma podniecać widza, jeśli ktoś widzi to w inny sposób to…


      …to ma do tego pełne prawo.

      Z mojej strony wrzucanie wszystkiego do worka „fanserwis” było dużym uproszczeniem, i nie było fair, przyznaję.
      Ale już sam fakt, że temat „fanserwis czy nie / nadużycie czy nie” wywołuje wiele dyskusji, powinien dać do myślenia. Nie mamy do czynienia z jedną prawdą i nieprawdą, tylko z punktami widzenia wielu fanów. I że to nie jest wcale jakaś prosta kwestia i nie rozwiąże tego zajrzenie do słownika czy podręcznika biologii, ani czyjaś opinia. Co w sumie oczywiście dobrze, że dyskusje są.
      I pomimo że te elementy mogą mieć głębsze znaczenie i czemuś tu służyć, to nadal nie znaczy, że mają się komuś podobać. Tak samo jak z przemocą.
      Jedyna prawda jest taka, że każda osoba sama decyduje, jak ma się z czymś czuć i co myśleć, i reagować na dany element tak a nie inaczej.
  • Avatar
    A
    kircia 3.11.2025 21:00
    Sharknado
    Film był dokładnie taki, jaki się spodziewałam, że będzie.
    Dobry, technicznie na bardzo wysokim poziomie, ciekawy, trochę cringowy.
    I straszliwie głośny. Jak i w serialu, Denji niemiłosiernie drze mordę. Tym razem akurat jest mało Power, ale za to inne rzeczy są głośne, jak nieskończone wybuchy. W pewnym momencie tego było po prostu za dużo. Rozbolała mnie głowa w trakcie seansu i teraz, 24 godziny później, nadal boli.
    Mechanika stojąca za walkami jest żadna, w sensie – postacie robią co chcą i ich moce działają jak chcą.

    Japończycy powinny też dostać bana na wrzucanie w treść języków, których nie znają, bez zatrudnienia kogoś, kto to ogarnie. Ta piosenka po rosyjsku – absolutnie zmasakrowana.

    Ogólnie mój główny zarzut jest taki sam, jak do serialu – za dużo jazgotu i chaosu. Męczące straszliwie.
    Co do bohaterów, ta produkcja mnie niczym nie kupiła od samego początku i film nijak tego nie zmienił. Nadal najlepiej broni się Aki, bo po prostu jest cichszy więc i sceny z nim są dla mnie bardziej estetyczne, ale to tyle.
    Chainsaw Man to jest taki tytuł, podczas oglądania którego mam frajdę i wiem, że jest dobrze zrobiony, ale nie wspominam go w wolnych chwilach.
    O fanserwisie i stronie moralnej nawet nie zaczynam, bo mi się po prostu już nie chce.

    Dużo możemy ostatnio anime w kinie oglądać, co samo w sobie jest super. Emocjonalnie jak dla mnie zdecydowanie Infinity Castle > Chaisnaw Man.
    Następne w kolejce jest Jujutsu Kaisen, ale tu chyba też wiemy, czego się spodziewać.
  • Avatar
    A
    GLASS 1.11.2025 17:42
    Przyznam, że 3 akt się niestety dla mnie trochę dłużył (mimo tego, że sam film długi nie jest) – jakby  kliknij: ukryte  skrócić tak o 15­‑20 min to film byłby idealny. ALE to w zasadzie jedyna krytyka z mojej strony; film jest piękny, od strony wizualnej, muzycznej i fabularnej :) Miło spędzony dzień w kinie :)
    • Avatar
      Arek 41tbg 2.11.2025 16:23
      Hm
      Lubię Anime nie jest codziennie w kinie akurat że długa walka to nie jest złe, bardziej ktoś by się przyczepił do dawki przemocy, bo jest ponad przeciętna można powiedzieć że motyw Love story jest krótki a reszta to sieka czyli Przemo c i zło horror
  • Avatar
    A
    Arek 41tbg 1.11.2025 14:25
    Kino dziś 19:00
    Jadę do Stalowej Helios 19 :00 seans za 2 tyg będzie Nast Anime opisze to Anime bo nie widziałem serii
    • Avatar
      Arek 41tbg 2.11.2025 16:21
      Re: Kino dziś 19:00

      Spojler , ta fioletowa spoko nie widziałem serii, zacząłem od kinowki w kinie może kiedyś obejrzę serię, za 2 tyg nast Anime może pójdę drugi raz na chainsaw Man, ogólnie Anime jest o tym że walczy ta co się zakochała z tym w którym się zakochała zabiła Ją szefowa tego co się zakochał i było dużo trupów fajna muza fabuła taka se ale wątek miłosny ok pływanie nago na basenie w szkole ( wkońcu Japonia tam w szkołach mają baseny) w tbg jest jeden na całe miasto, rekin też spoko , może pójdę drugi raz polecam ale trochę zryty także kto wrażliwy niech nie idzie do kina dużo trupów, może pójdę drugi raz Nast Anime w kinie za około 2 tyg