x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w polityce prywatności.
Ta historia już jest bardzo dobra, a adaptacja wynosi ją na jeszcze wyższy poziom – np. punkty zwrotne w owej historii są mega dobrze zrealizowane (te płynne przejścia z końcowych scen/cliffhangerów w ED!), z odpowiednim dramatyzmem, muzyką czy animacją. Sceny z mangi stają się jeszcze bardziej widowiskowe, a to przecież „tylko” dramat (no dobra, z elementami thrilleru i nadprzyrodzonymi, ale wciąż). Lepsze niż w niejednym akcyjniaku :) To chyba jedna z najlepszych adaptacji jakie znam. Po prostu znakomita seria – ale to wie chyba każdy kto ja ogląda, ja tylko śpieszę donieść że w sezonie 3 dalej trzyma to poziom.
A ja bym się kłócił z tymi stwierdzeniami – zarówno o bardzo dobrej historii (w sensie, piszesz o adaptacji, więc zapewne całą historię z mangi znasz), jak i adaptacji. Mam parę zarzutów co do tego, jak scenarzyści postanowili pokierować całą historią, bo szczerze, niektóre elementy kupy mi się nie trzymają.
Nie no historia jest dobra. Przemyślana w tym sensie że wie dokąd zmierza (nie spojlerując mangi, bo zakończenie jest szokujące) – ale przede wszystkim (i tu nie wiem czy są podobne dzieła) – próbuje ukazać branże rozrywkową „od kuchni”. Może nie jest to wiedza encyklopedyczna, ale myślę że autor odrobił lekcje – to nie jest pisane na kolanie jak 90% isekajów gdzie autorzy biorą się za „ekonomię” czy „geopolitykę” w swoim świecie a wychodzą jakies bzdety. Wydaje się że tutaj autor przynajmniej jakiś risercz robił – może robił wywiady, a może po prostu obserwuje showbiznes w Japoni i to dodaje tej historii autentyczności…
Miałem wrażenie, że historia była dobra do momentu, aż autorowi ewidentnie odechciało się ciągnąć tytuł dalej, przez co wiele elementów było całkowicie sprzecznych ze sobą, a całe wątki straciły na znaczeniu, bądź nigdy go nie zyskały. Sam zamysł na historię uważam za super i tego nie można odebrać Akasace, ale zakończenie było… Meh.
Ale, nie o mandze mowa.
Mój problem z anime jest taki, że zdarzenia z poprzednich 2‑3 odcinków nie bardzo wynikają z tego, co autor chciał wtedy w historii przekazać (tj. ciąg przyczynowo skutkowy typu kliknij: ukryte Aqua popada w szaleństwo -> zrywa z Akane wykorzystując ją -> widzi, że może coś ugrać na pomocy Kannie -> zdradza sekret), a myślę, że z ingerencji scenarzystów, którzy będą chcieli albo zmienić zakończenie, albo je bardziej zracjonalizować i zrobienie z Aquy postaci „miłosiernej” ma w tym jakoś pomóc.
Czy się mylę? Pewnie tak. Czy szukam dziury w całym? Pewnie tak.
Pozostaje czekać na zakończenie sezonu i obserwować, czy tutaj też dostaniemy kliknij: ukryte incest bait i jak historia się potoczy.
Ja jestem daleki od takich interpretacji… ale dobrze, cała zabawa w tym żeby wynosić z historii swoje spojrzenie i dyskutować.
Niee ja bym się nie doszukiwał kliknij: ukryte usprawiedliwiania Aquy, w tym jak poprowadzili wątki historii względem mangi. Sens historii jest taki że gość (Aqua) poszedł w zemstę, bo uważał że dostał szansę której nie chciał zmarnować – nawet kosztem innych, bo ci inni byli dla niego „przeszkadzajkami”. Woli ich „wykorzystywać” i trzymać na dystans (mimo że nie raz kłóci się to z nim samym – tu wchodzi też wątek że jednak jest „młody” ciałem). Kiedy tylko „odpływa” za bardzo od celu – czyli płynie w kierunku własnego szczęścia – stwierdza że szczęście „nie dla niego” – liczy się cel. I wydaje mu się że to wszystko dla celu ostatecznego – jego osobistego. Ale pod koniec historii dochodzi do realizacji że tak naprawdę nie chodziło o AI i niego, a o Ruby/Sarinę – był jej „aniołem stróżem” i to dla niej się ostatecznie poświęca, nie dla własnych celów .
Shorexen
25.02.2026 22:33 Odpowiedź na komentarz użytkownika blob
A ja tam z tobą Blob'ik się zgadzam. Pod względem realizacyjnym dla mnie mistrzostwo.
Rinsey
26.02.2026 18:38 Re: Odpowiedź na komentarz użytkownika blob
Też się zgadzam :). Mangę czytałam na bieżąco, a wciąż adaptację oglądam z zapartym tchem w oparach zachwytu :).
A
kamil88
3.02.2026 00:37 Jedna rzecz mnie zdziwiła w odcinku 3
kliknij: ukryte Asystent nazwał reżysera niepoprawnym politycznie, moim zdaniem to było po prostu bycie bucem. I serio? Uprawiasz sex w cosplayu? Z drugiej strony, patrząc na nasze podwórko, 99% celebrytów czy opiniotwórczych mediów to takie persona
Pomyślałem sobie, że wrzucę krótki komentarz odnośnie serii, gdzie mam już za sobą pierwsze trzy odcinki. Może komuś taka zajawka pomoże.
Od samego początku dostajemy „pół roku później” i podoba mi się, że ten upływ czasu ewidentnie działa. Są lekkie przemiany wśród bohaterów, ta branża nie lubi na zmiany i układ relacji poszczególnych postaci nieco przetasowano. W poprzednim sezonie narzekałem na kliknij: ukryte niewielką rolę Ruby, bardzo mnie cieszy, że to się zmieniło. Oprawa jest bardzo dobra, na czele z wyśmienitą czołówką, zaś fabularnie… Dalej jest mrocznie i obyczajowo, ja jestem zdecydowanie na tak.
Na trzy typy not (drop/kontynuuję, ale z dawką ostrożności/kontynuuję z entuzjazmem) – kontynuuję z entuzjazmem. Z tym, że jeśli kogoś nie przekonały dwa poprzednie sezony, to ten też raczej Was nie przekona.
Po odcinku 7
Re: Po odcinku 7
Re: Po odcinku 7
Re: Po odcinku 7
Ale, nie o mandze mowa.
Mój problem z anime jest taki, że zdarzenia z poprzednich 2‑3 odcinków nie bardzo wynikają z tego, co autor chciał wtedy w historii przekazać (tj. ciąg przyczynowo skutkowy typu kliknij: ukryte Aqua popada w szaleństwo -> zrywa z Akane wykorzystując ją -> widzi, że może coś ugrać na pomocy Kannie -> zdradza sekret), a myślę, że z ingerencji scenarzystów, którzy będą chcieli albo zmienić zakończenie, albo je bardziej zracjonalizować i zrobienie z Aquy postaci „miłosiernej” ma w tym jakoś pomóc.
Czy się mylę? Pewnie tak. Czy szukam dziury w całym? Pewnie tak.
Pozostaje czekać na zakończenie sezonu i obserwować, czy tutaj też dostaniemy kliknij: ukryte incest bait i jak historia się potoczy.
Re: Po odcinku 7
Niee ja bym się nie doszukiwał kliknij: ukryte usprawiedliwiania Aquy, w tym jak poprowadzili wątki historii względem mangi. Sens historii jest taki że gość (Aqua) poszedł w zemstę, bo uważał że dostał szansę której nie chciał zmarnować – nawet kosztem innych, bo ci inni byli dla niego „przeszkadzajkami”. Woli ich „wykorzystywać” i trzymać na dystans (mimo że nie raz kłóci się to z nim samym – tu wchodzi też wątek że jednak jest „młody” ciałem). Kiedy tylko „odpływa” za bardzo od celu – czyli płynie w kierunku własnego szczęścia – stwierdza że szczęście „nie dla niego” – liczy się cel. I wydaje mu się że to wszystko dla celu ostatecznego – jego osobistego. Ale pod koniec historii dochodzi do realizacji że tak naprawdę nie chodziło o AI i niego, a o Ruby/Sarinę – był jej „aniołem stróżem” i to dla niej się ostatecznie poświęca, nie dla własnych celów .
Odpowiedź na komentarz użytkownika blob
Re: Odpowiedź na komentarz użytkownika blob
Jedna rzecz mnie zdziwiła w odcinku 3
Odcinki 1-3 - komentarz
Od samego początku dostajemy „pół roku później” i podoba mi się, że ten upływ czasu ewidentnie działa. Są lekkie przemiany wśród bohaterów, ta branża nie lubi na zmiany i układ relacji poszczególnych postaci nieco przetasowano. W poprzednim sezonie narzekałem na kliknij: ukryte niewielką rolę Ruby, bardzo mnie cieszy, że to się zmieniło. Oprawa jest bardzo dobra, na czele z wyśmienitą czołówką, zaś fabularnie… Dalej jest mrocznie i obyczajowo, ja jestem zdecydowanie na tak.
Na trzy typy not (drop/kontynuuję, ale z dawką ostrożności/kontynuuję z entuzjazmem) – kontynuuję z entuzjazmem. Z tym, że jeśli kogoś nie przekonały dwa poprzednie sezony, to ten też raczej Was nie przekona.