x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w polityce prywatności.
Był faktycznie dobry, choć miejscami średnio- dziwnie skomponowany z resztą kliknij: ukryte np. opowieść o przeszłości przybranej matki bohaterów została bardzo fajnie zrobiona, ale trochę mi się kłóci z tym co dowiedzieliśmy się o niej w pierwszym odcinku pierwszego sezonu.. Ogolnie jeśli anime będzie takie jak manga to czwarty sezon uratuje tylko twórczość własna scenarzysty. Na co po cichu mam nadzieję.
Czy mi się wydaje, czy ten odcinek to jedna wielka zwrotnica i improwizacja?
Ze zwrotnicą chodzi mi o to, że próbują przekierować fabułę tak, aby pociąg o nazwie Oshi no Ko nie wykoleił się totalnie na pysk.
A poczucie improwizacji natomiast, wynika z powyższego a dokładniej z plot twistów, które są absurdalnie IDIOTYCZNE!
Ja dobrze rozumiem? kliknij: ukryte CAŁA teoria Aqua'y poszła psu w dupę, BO NIE SPRAWDZIŁ DATY?! CO?! Chłop się przez półtora sezonu na detektywa kreował, kurna IQ 200, a go janusz‑fanatyk wędkarstwa jednym zdaniem wyjaśnił? jprd
A żeby już w ogóle stracić nadzieję na sensowne zakończenie tej historii. kliknij: ukryte Akane. Przez zasranego jutuba. Znajduje starego Aqua'y. O JPRD,
kliknij: ukryte Woda ty debilu trącany, 10 lat pieprzysz się szukając zabójcę, bawisz się jakieś badania genetyczne, jakieś pety jak żul urwa zbierasz, a ci żal trzech dni było na obejrzenie FILMIKÓW NA YT?
Ja odmawiam faktu, że ktoś to, uważając za świetny pomysł, klepnął. Przecież to musi być rozwiązanie ad hoc, przykrywające jeszcze większy bzdet.
Podsumowując, póki co:
Wątki czysto showbizowe są na medal. Wątek zabójstwa, imo nie został udźwignięty. A ten cały motyw reinkarnacji jest kompletnie po luj. Nie wiem, autor chciał pójść na skróty w rozwoju bohaterów? A może wpisać się w trend isekajów? Chciałbym takie Oshi, ale będące zwykłym, showbizowym dramatem.
Mam nadzieje, że ktoś mnie wyjaśni (albo zrobi to samo anime), bo ja serio chcę wierzyć, że to dobrze poprowadzona historia.
Nic tutaj nie jest improwizowane, wszystko jest spod ręki Akasaki. Scenarzyści jedynie pozmieniali kolejność paru rozdziałów, żeby zmienić nieco motywy postaci i to tyle.
Wątki czysto showbizowe są na medal. Wątek zabójstwa, imo nie został udźwignięty.
Zgadzam się w 100%. Akasaka umie napisać komedię i rzeczy, które zapewne sam doświadczył/ktoś mu opowiedział (do dzisiaj uważam, że cały sezon 2 z wątkiem o adaptacji mangi jest szczytowym osiągnięciem tej historii). Jeżeli chodzi o pisanie innych rzecz, np. dramatu czy kryminału, jest w tym beznadziejny i widać to w każdym jego tytule.
A ten cały motyw reinkarnacji jest kompletnie po luj.
Spokojnie, kliknij: ukryte będzie gorzej.
autor chciał pójść na skróty w rozwoju bohaterów
Autorowi znudziło się pisanie/miał problemy życiowe ( kliknij: ukryte przegrał turniej w Apex Legends) w pewnym momencie i to widać.
chcę wierzyć, że to dobrze poprowadzona historia
Jeżeli nie chcesz sugerować się opiniami ludźmi z internetu, to nie pozostaje Ci nic innego jak czekać na kolejny sezon anime. Możesz chwycić również mangę, ale istnieje niezerowa szansa na to, że anime skończy się inaczej. Jeżeli natomiast opinia ludzi z internetu ma dla Ciebie znaczenie, na przeróżnych forach/stronach jest masa wątków tycząca się, dlaczego Oshi no Ko ma fatalne zakończenie.
Emmm… Szczerze, to nie pamiętam szczegółów mangi, więc nie jestem w stanie Ci na to pytanie odpowiedzieć. Ale kliknij: ukryte stosunek dramy do „szołbizu”, jeżeli mnie pamięć nie myli, będzie się zdecydowanie chylił w kierunku tego pierwszego.
Ta historia już jest bardzo dobra, a adaptacja wynosi ją na jeszcze wyższy poziom – np. punkty zwrotne w owej historii są mega dobrze zrealizowane (te płynne przejścia z końcowych scen/cliffhangerów w ED!), z odpowiednim dramatyzmem, muzyką czy animacją. Sceny z mangi stają się jeszcze bardziej widowiskowe, a to przecież „tylko” dramat (no dobra, z elementami thrilleru i nadprzyrodzonymi, ale wciąż). Lepsze niż w niejednym akcyjniaku :) To chyba jedna z najlepszych adaptacji jakie znam. Po prostu znakomita seria – ale to wie chyba każdy kto ja ogląda, ja tylko śpieszę donieść że w sezonie 3 dalej trzyma to poziom.
A ja bym się kłócił z tymi stwierdzeniami – zarówno o bardzo dobrej historii (w sensie, piszesz o adaptacji, więc zapewne całą historię z mangi znasz), jak i adaptacji. Mam parę zarzutów co do tego, jak scenarzyści postanowili pokierować całą historią, bo szczerze, niektóre elementy kupy mi się nie trzymają.
Nie no historia jest dobra. Przemyślana w tym sensie że wie dokąd zmierza (nie spojlerując mangi, bo zakończenie jest szokujące) – ale przede wszystkim (i tu nie wiem czy są podobne dzieła) – próbuje ukazać branże rozrywkową „od kuchni”. Może nie jest to wiedza encyklopedyczna, ale myślę że autor odrobił lekcje – to nie jest pisane na kolanie jak 90% isekajów gdzie autorzy biorą się za „ekonomię” czy „geopolitykę” w swoim świecie a wychodzą jakies bzdety. Wydaje się że tutaj autor przynajmniej jakiś risercz robił – może robił wywiady, a może po prostu obserwuje showbiznes w Japoni i to dodaje tej historii autentyczności…
Miałem wrażenie, że historia była dobra do momentu, aż autorowi ewidentnie odechciało się ciągnąć tytuł dalej, przez co wiele elementów było całkowicie sprzecznych ze sobą, a całe wątki straciły na znaczeniu, bądź nigdy go nie zyskały. Sam zamysł na historię uważam za super i tego nie można odebrać Akasace, ale zakończenie było… Meh.
Ale, nie o mandze mowa.
Mój problem z anime jest taki, że zdarzenia z poprzednich 2‑3 odcinków nie bardzo wynikają z tego, co autor chciał wtedy w historii przekazać (tj. ciąg przyczynowo skutkowy typu kliknij: ukryte Aqua popada w szaleństwo -> zrywa z Akane wykorzystując ją -> widzi, że może coś ugrać na pomocy Kannie -> zdradza sekret), a myślę, że z ingerencji scenarzystów, którzy będą chcieli albo zmienić zakończenie, albo je bardziej zracjonalizować i zrobienie z Aquy postaci „miłosiernej” ma w tym jakoś pomóc.
Czy się mylę? Pewnie tak. Czy szukam dziury w całym? Pewnie tak.
Pozostaje czekać na zakończenie sezonu i obserwować, czy tutaj też dostaniemy kliknij: ukryte incest bait i jak historia się potoczy.
Ja jestem daleki od takich interpretacji… ale dobrze, cała zabawa w tym żeby wynosić z historii swoje spojrzenie i dyskutować.
Niee ja bym się nie doszukiwał kliknij: ukryte usprawiedliwiania Aquy, w tym jak poprowadzili wątki historii względem mangi. Sens historii jest taki że gość (Aqua) poszedł w zemstę, bo uważał że dostał szansę której nie chciał zmarnować – nawet kosztem innych, bo ci inni byli dla niego „przeszkadzajkami”. Woli ich „wykorzystywać” i trzymać na dystans (mimo że nie raz kłóci się to z nim samym – tu wchodzi też wątek że jednak jest „młody” ciałem). Kiedy tylko „odpływa” za bardzo od celu – czyli płynie w kierunku własnego szczęścia – stwierdza że szczęście „nie dla niego” – liczy się cel. I wydaje mu się że to wszystko dla celu ostatecznego – jego osobistego. Ale pod koniec historii dochodzi do realizacji że tak naprawdę nie chodziło o AI i niego, a o Ruby/Sarinę – był jej „aniołem stróżem” i to dla niej się ostatecznie poświęca, nie dla własnych celów .
Shorexen
25.02.2026 22:33 Odpowiedź na komentarz użytkownika blob
A ja tam z tobą Blob'ik się zgadzam. Pod względem realizacyjnym dla mnie mistrzostwo.
Rinsey
26.02.2026 18:38 Re: Odpowiedź na komentarz użytkownika blob
Też się zgadzam :). Mangę czytałam na bieżąco, a wciąż adaptację oglądam z zapartym tchem w oparach zachwytu :).
Sulpice9
7.03.2026 10:32 Re: Odpowiedź na komentarz użytkownika blob
To ja powiem szczerze jestem gdzieś pośrodku – do czwartego odcinka seans był wspaniały. Później jednak po scenie w parku pojawiło się tyle głupot fabularnych na raz, że aż zastanawiałem się nad porzuceniem serii.
Natomiast z odcinka na odcinek pojawiają się zmiany w stosunku do mangi, które o ile wiem, o tyle próbują przebudować na lepsze wątek główny. Czy to oznacza, że znów jest tak dobrze jak było? Nie. Scenarzysta jest na pewno lepszy od mangaki na tym etapie opowieści, ale nie trzyma poziomu autora z jego artystycznego szczytu. Pojawia się dużo niepotrzebnych retrospekcji i ekspozycji, których wcześniej nie było, nie podoba mi się jak zbudowano kliknij: ukryte w odcinku 9 morderstwo tej gwiazdy filmowej – w ogóle nie czułem podbudowy, że ma nam być w jakikolwiek sposób jej żal, bo wcale nie poznaliśmy. Natomiast podoba mi się, że Aqua jest o wiele mniejszym bucem niż w mandze i trochę jednak ma współczucia i zrozumienia dla pozostałych. Technicznie jest dalej super (też jestem fanem, że tytuł odcinka pojawia się zawsze na końcu), muzyka prezentuje się wyśmienicie i seiyuu są fantastyczni.
Zgadzam się z Klemensem i żywię szczerą nadzieję, że Aqua bardziej niż kliknij: ukryte jednowymiarowym zapatrzonym w zemstę bucem pozostanie kimś lepszym, bo okoliczności dają mu taką szansę. Poza tym, kłóciłoby mi się to dość mocno z estetyką całej reszty serialu, utrzymaną w tonie kryminału noir. Tu jest źle i ludzie nie są tacy fajni jak na plakatach, jednak nie brakuje miejsca dla człowieczeństwa i dobroci (albo przynajmniej zachowaniu resztek przyzwoitości).
Ale dobra, pewnie więcej będzie w recenzji. Póki co, serialowi udała się bez dwóch zdań jedna rzecz – faktycznie, czekam niecierpliwie na każdy następny odcinek. :D
PS – i fajnie, że jest jakaś dyskusja pod serialem, akurat dzielą się rzeczy na tyle kontrowersyjne, że dobrze to przegadać.
A
kamil88
3.02.2026 00:37 Jedna rzecz mnie zdziwiła w odcinku 3
kliknij: ukryte Asystent nazwał reżysera niepoprawnym politycznie, moim zdaniem to było po prostu bycie bucem. I serio? Uprawiasz sex w cosplayu? Z drugiej strony, patrząc na nasze podwórko, 99% celebrytów czy opiniotwórczych mediów to takie persona
Pomyślałem sobie, że wrzucę krótki komentarz odnośnie serii, gdzie mam już za sobą pierwsze trzy odcinki. Może komuś taka zajawka pomoże.
Od samego początku dostajemy „pół roku później” i podoba mi się, że ten upływ czasu ewidentnie działa. Są lekkie przemiany wśród bohaterów, ta branża nie lubi na zmiany i układ relacji poszczególnych postaci nieco przetasowano. W poprzednim sezonie narzekałem na kliknij: ukryte niewielką rolę Ruby, bardzo mnie cieszy, że to się zmieniło. Oprawa jest bardzo dobra, na czele z wyśmienitą czołówką, zaś fabularnie… Dalej jest mrocznie i obyczajowo, ja jestem zdecydowanie na tak.
Na trzy typy not (drop/kontynuuję, ale z dawką ostrożności/kontynuuję z entuzjazmem) – kontynuuję z entuzjazmem. Z tym, że jeśli kogoś nie przekonały dwa poprzednie sezony, to ten też raczej Was nie przekona.
4 epek
Ze zwrotnicą chodzi mi o to, że próbują przekierować fabułę tak, aby pociąg o nazwie Oshi no Ko nie wykoleił się totalnie na pysk.
A poczucie improwizacji natomiast, wynika z powyższego a dokładniej z plot twistów, które są absurdalnie IDIOTYCZNE!
Ja dobrze rozumiem? kliknij: ukryte CAŁA teoria Aqua'y poszła psu w dupę, BO NIE SPRAWDZIŁ DATY?! CO?! Chłop się przez półtora sezonu na detektywa kreował, kurna IQ 200, a go janusz‑fanatyk wędkarstwa jednym zdaniem wyjaśnił? jprd
A żeby już w ogóle stracić nadzieję na sensowne zakończenie tej historii. kliknij: ukryte Akane. Przez zasranego jutuba. Znajduje starego Aqua'y.
O JPRD,
kliknij: ukryte Woda ty debilu trącany, 10 lat pieprzysz się szukając zabójcę, bawisz się jakieś badania genetyczne, jakieś pety jak żul urwa zbierasz, a ci żal trzech dni było na obejrzenie FILMIKÓW NA YT?
Ja odmawiam faktu, że ktoś to, uważając za świetny pomysł, klepnął. Przecież to musi być rozwiązanie ad hoc, przykrywające jeszcze większy bzdet.
Podsumowując, póki co:
Wątki czysto showbizowe są na medal. Wątek zabójstwa, imo nie został udźwignięty. A ten cały motyw reinkarnacji jest kompletnie po luj. Nie wiem, autor chciał pójść na skróty w rozwoju bohaterów? A może wpisać się w trend isekajów? Chciałbym takie Oshi, ale będące zwykłym, showbizowym dramatem.
Mam nadzieje, że ktoś mnie wyjaśni (albo zrobi to samo anime), bo ja serio chcę wierzyć, że to dobrze poprowadzona historia.
Re: 4 epek
Zgadzam się w 100%. Akasaka umie napisać komedię i rzeczy, które zapewne sam doświadczył/ktoś mu opowiedział (do dzisiaj uważam, że cały sezon 2 z wątkiem o adaptacji mangi jest szczytowym osiągnięciem tej historii). Jeżeli chodzi o pisanie innych rzecz, np. dramatu czy kryminału, jest w tym beznadziejny i widać to w każdym jego tytule.
Spokojnie, kliknij: ukryte będzie gorzej.
Autorowi znudziło się pisanie/miał problemy życiowe ( kliknij: ukryte przegrał turniej w Apex Legends) w pewnym momencie i to widać.
Jeżeli nie chcesz sugerować się opiniami ludźmi z internetu, to nie pozostaje Ci nic innego jak czekać na kolejny sezon anime. Możesz chwycić również mangę, ale istnieje niezerowa szansa na to, że anime skończy się inaczej. Jeżeli natomiast opinia ludzi z internetu ma dla Ciebie znaczenie, na przeróżnych forach/stronach jest masa wątków tycząca się, dlaczego Oshi no Ko ma fatalne zakończenie.
Re: 4 epek
Ma być 4 sezon? To może jest nadzieja na coś (w miarę) sensownego…
Liczę że autor się ogarnie i za jakiś czas zrobi nowe podejście. Smykałę ma, a sam temat jest zajebiście niezagospodarowany, przynamniej w animacji.
Re: 4 epek
Materiału jest wystarczająco na cały sezon, ale czy będzie to normalny sezon czy np. film? Albo 2? Kto wie.
Patrząc na to, jaki „sukces” osiągnęły kolejne tytuły Akasaki, no to powodzenia :x
Re: 4 epek
Re: 4 epek
Re: 4 epek
Po odcinku 7
Re: Po odcinku 7
Re: Po odcinku 7
Re: Po odcinku 7
Ale, nie o mandze mowa.
Mój problem z anime jest taki, że zdarzenia z poprzednich 2‑3 odcinków nie bardzo wynikają z tego, co autor chciał wtedy w historii przekazać (tj. ciąg przyczynowo skutkowy typu kliknij: ukryte Aqua popada w szaleństwo -> zrywa z Akane wykorzystując ją -> widzi, że może coś ugrać na pomocy Kannie -> zdradza sekret), a myślę, że z ingerencji scenarzystów, którzy będą chcieli albo zmienić zakończenie, albo je bardziej zracjonalizować i zrobienie z Aquy postaci „miłosiernej” ma w tym jakoś pomóc.
Czy się mylę? Pewnie tak. Czy szukam dziury w całym? Pewnie tak.
Pozostaje czekać na zakończenie sezonu i obserwować, czy tutaj też dostaniemy kliknij: ukryte incest bait i jak historia się potoczy.
Re: Po odcinku 7
Niee ja bym się nie doszukiwał kliknij: ukryte usprawiedliwiania Aquy, w tym jak poprowadzili wątki historii względem mangi. Sens historii jest taki że gość (Aqua) poszedł w zemstę, bo uważał że dostał szansę której nie chciał zmarnować – nawet kosztem innych, bo ci inni byli dla niego „przeszkadzajkami”. Woli ich „wykorzystywać” i trzymać na dystans (mimo że nie raz kłóci się to z nim samym – tu wchodzi też wątek że jednak jest „młody” ciałem). Kiedy tylko „odpływa” za bardzo od celu – czyli płynie w kierunku własnego szczęścia – stwierdza że szczęście „nie dla niego” – liczy się cel. I wydaje mu się że to wszystko dla celu ostatecznego – jego osobistego. Ale pod koniec historii dochodzi do realizacji że tak naprawdę nie chodziło o AI i niego, a o Ruby/Sarinę – był jej „aniołem stróżem” i to dla niej się ostatecznie poświęca, nie dla własnych celów .
Odpowiedź na komentarz użytkownika blob
Re: Odpowiedź na komentarz użytkownika blob
Re: Odpowiedź na komentarz użytkownika blob
Natomiast z odcinka na odcinek pojawiają się zmiany w stosunku do mangi, które o ile wiem, o tyle próbują przebudować na lepsze wątek główny. Czy to oznacza, że znów jest tak dobrze jak było? Nie. Scenarzysta jest na pewno lepszy od mangaki na tym etapie opowieści, ale nie trzyma poziomu autora z jego artystycznego szczytu. Pojawia się dużo niepotrzebnych retrospekcji i ekspozycji, których wcześniej nie było, nie podoba mi się jak zbudowano kliknij: ukryte w odcinku 9 morderstwo tej gwiazdy filmowej – w ogóle nie czułem podbudowy, że ma nam być w jakikolwiek sposób jej żal, bo wcale nie poznaliśmy. Natomiast podoba mi się, że Aqua jest o wiele mniejszym bucem niż w mandze i trochę jednak ma współczucia i zrozumienia dla pozostałych. Technicznie jest dalej super (też jestem fanem, że tytuł odcinka pojawia się zawsze na końcu), muzyka prezentuje się wyśmienicie i seiyuu są fantastyczni.
Zgadzam się z Klemensem i żywię szczerą nadzieję, że Aqua bardziej niż kliknij: ukryte jednowymiarowym zapatrzonym w zemstę bucem pozostanie kimś lepszym, bo okoliczności dają mu taką szansę. Poza tym, kłóciłoby mi się to dość mocno z estetyką całej reszty serialu, utrzymaną w tonie kryminału noir. Tu jest źle i ludzie nie są tacy fajni jak na plakatach, jednak nie brakuje miejsca dla człowieczeństwa i dobroci (albo przynajmniej zachowaniu resztek przyzwoitości).
Ale dobra, pewnie więcej będzie w recenzji. Póki co, serialowi udała się bez dwóch zdań jedna rzecz – faktycznie, czekam niecierpliwie na każdy następny odcinek. :D
PS – i fajnie, że jest jakaś dyskusja pod serialem, akurat dzielą się rzeczy na tyle kontrowersyjne, że dobrze to przegadać.
Jedna rzecz mnie zdziwiła w odcinku 3
Odcinki 1-3 - komentarz
Od samego początku dostajemy „pół roku później” i podoba mi się, że ten upływ czasu ewidentnie działa. Są lekkie przemiany wśród bohaterów, ta branża nie lubi na zmiany i układ relacji poszczególnych postaci nieco przetasowano. W poprzednim sezonie narzekałem na kliknij: ukryte niewielką rolę Ruby, bardzo mnie cieszy, że to się zmieniło. Oprawa jest bardzo dobra, na czele z wyśmienitą czołówką, zaś fabularnie… Dalej jest mrocznie i obyczajowo, ja jestem zdecydowanie na tak.
Na trzy typy not (drop/kontynuuję, ale z dawką ostrożności/kontynuuję z entuzjazmem) – kontynuuję z entuzjazmem. Z tym, że jeśli kogoś nie przekonały dwa poprzednie sezony, to ten też raczej Was nie przekona.