Komentarze
Yuusha-kei ni Shosu: Choubatsu Yuusha 9004 Tai Keimu Kiroku
- Re: Odcinki 1-3 - komentarz : Sulpice9 : 15.02.2026 17:09:48
- komentarz : blob : 11.02.2026 18:50:11
- komentarz : Patka : 11.02.2026 10:33:23
- Re: Odcinki 1-3 - komentarz : KamionLi : 10.02.2026 19:35:52
- Odcinki 1-3 - komentarz : Sulpice9 : 25.01.2026 09:44:27
- Po epku : Kurubuntu : 8.01.2026 23:16:09
- Re: Ep1 : genji201 : 3.01.2026 21:50:21
- Re: Ep1 : Klemens : 3.01.2026 21:25:25
- Ep1 : genji201 : 3.01.2026 20:46:49
- komentarz : Klemens : 3.01.2026 20:35:18
Reżysersko bardzo dobrze anime sobie radzi, widać, że ekipa z rozmysłem podchodzi do historii, przedstawiania kolejnych wydarzeń, czuć tu włożone serce i chęć dania widzom naprawdę ciekawego produktu. Ale najlepsi są bohaterowie. Co nowy, to lepszy, a razem tworzą świetną ekipę – dla nich przede wszystkim oglądam. Co ciekawe, wielu z nich balansuje na granicy akceptowalności i bycia irytującymi personami ( kliknij: ukryte bogini, król, Tsav, ale o dziwo udaje się wykreować nie odpychające postaci, ba, nawet wzbudzające szczerą sympatię.
I nie rozumiem totalnie czepiania się dialogów, są normalne.
Z niecierpliwością czekam na więcej!
Po 5 odcinkach 8/10.
Odcinki 1-3 - komentarz
Powiem szczerze – mnie serial nie zachwyca. To znaczy pierwszy odcinek to graficzne cacko, natomiast mam większy problem z całą resztą. Bohaterowie i ich motywacje są niespecjalne oryginalne (taka krzyżówka Sword of the Stranger i Ars no Kyojuu), mroczny świat fantasy też mnie nie absorbuje, wśród postaci tylko kliknij: ukryte dwóch towarzyszy protagonisty mnie rozbawiło. Dialogi nie powalają, mam więcej niż przeczucie, który z bohaterów będzie w jakim kierunku się zmieniał. Gdyby utrzymali poziom kinówki to pewnie bym to potraktował jako radosne kino klasy B, ale tak…?
Z mojej strony drop. Ewentualnie może kiedyś zrobię sobie maraton, pomijając dłużyzny i oczywiste ekspozycje. Na recenzję chyba się nie skuszę, skoro tak wielu tak się podoba. Nie ma co psuć zabawy innym ;)
Po epku
Bardzo dużo akcji, wybuchów, potworów. Cieszy, że serial faktycznie korzysta z tego, że jest animacją. Estetyka jest git, no ale największy plus to „dynamika” i „bogatość”.
Świat ciekawy, taki mroczno‑apokaliptyczno‑techno‑magiczny.
Tylko trochę infodumpów, w miarę okej wprowadzonych.
Fabuły jako takiej jeszcze nie ma, pierwszy epizod to zamknięty prolog mówiący co i jak, wskazujący również motywacje głównego.
Póki co 2 minusy:
- Lekki, czysto subiektywny – stworki są nieco zbyt neonowe.
- Średni, postacie są trochę shounenoweo‑stereotypowe, wiecie, jak rycerze to tylko o honorze, główny bohater to taki buntownik‑dobry chłopak skrzywdzony przez los. I tak, jego teksty są tak sztampowe jak sobie to wyobrażacie.
Polecam sprawdzić fanom fantasy, akcji i dobrej rozrywki.
No i pierwszy epizod trwa godzinę.
Ep1
Po pierwszym odcinku jestem na TAK!