x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w polityce prywatności.
Typowe okruchy życia w klimacie Yokai. Nic szczególnego, nic oryginalnego, tym bardziej ambitnego, ale dla fanów japońskiego folkloru może być to miłe oderwanie się od szarej codzienności. Przypomina „Youkai Apartment no Yuuga na Nichijou”, ale jednak trochę gorsze.
Dość dziwna seria, która nie wie do końca czym chce być. Początek to takie Natsume, obyczajówka z yokai, tyle że lekka i komediowa. Potem idzie to w bardziej w akcyjniak, gdzie egzorcyzmuje złe duchy. A przez cały serial mamy motywy jak z Tondemo czyli zachwycanie się żarciem (ale nie aż tak przesadzone).
Główny bohater to taki moe blob, zachowujący się bardziej jak kochająca babuleńka, a nie dwudziestoparoletni chłop.
Ryj ma paskudnie rysowany, aż włączyła mi się dolina niesamowitości, nie wiem co jest nie tak xd Dopiero pod koniec to poprawili, może zmienili reżysera/chłopa od kontroli?
Animacyjnie i stylizacyjnie jest biednie, tła również. Projekt yokai'ów można zaliczyć na plus, choć dla mnie są mega przesłodzone. Ponkotsu, romcom, bije pod tym względem Kami na głowę.
Muzyka jest i tyle.
Mamy multum bohaterów pobocznych, gdzie rola połowy z nich ogranicza się do wyłącznie istnienia/mieszkania przy boku bohatera. Żadnych dłuższych wątków, większych interakcji, ot żywe dekoracje ogrodowe dające +10 do statystyk.
Seria nadaje się do oglądania, ale ogólnie nie polecam.
Główny bohater to taki moe blob, zachowujący się bardziej jak kochająca babuleńka, a nie dwudziestoparoletni chłop.
Ryj ma paskudnie rysowany, aż włączyła mi się dolina niesamowitości, nie wiem co jest nie tak xd Dopiero pod koniec to poprawili, może zmienili reżysera/chłopa od kontroli?
Animacyjnie i stylizacyjnie jest biednie, tła również. Projekt yokai'ów można zaliczyć na plus, choć dla mnie są mega przesłodzone. Ponkotsu, romcom, bije pod tym względem Kami na głowę.
Muzyka jest i tyle.
Mamy multum bohaterów pobocznych, gdzie rola połowy z nich ogranicza się do wyłącznie istnienia/mieszkania przy boku bohatera. Żadnych dłuższych wątków, większych interakcji, ot żywe dekoracje ogrodowe dające +10 do statystyk.
Seria nadaje się do oglądania, ale ogólnie nie polecam.