Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Yatta.pl

Komentarze

Summer Wars

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    Baronowa Znaks 24.05.2019 19:40
    Bajka o ratowaniu świata albo opowieść rodzinna
    Za stara chyba jestem na animu… Miałam dłuższą przerwę od oglądania japońskich bajek i powróciłam do tego dopiero niedawno. Tym, co mnie w nich drażni (i w tej serii również) są przesadne emocjonalne reakcje nastoletnich bohaterów. Rumieńce, piski, krzyki, żywa gestykulacja, tarzanie się w ziemi z zażenowania, krzykliwe zachowania – czy naprawdę nie da się wyrazić emocji bardziej subtelnie? Czy przeciętny odbiorca w wieku gimnazjalno­‑licealnym, który jest prawdopodobnie w grupie docelowej, nie domyśliłby się uczuć targających postaciami na ekranie, gdyby nie te cyrki z nadmierną egzaltacją i wymachiwaniem kończynami?

    Co do Summer Wars, obejrzałam, bo spodobała mi się recenzja. Opis serii brzmiał intrygująco i znalazłam gdzieś wzmiankę, że film został obsypany nagrodami, bodajże m.in. za najlepszą animację i scenariusz. Byłam ciekawa połączenia historyjki obyczajowej z s­‑f, która – tak się domyślałam – miała nieść jakieś przesłanie o tym, co może się przytrafić się społeczeństwu, gdy zaufa nadmiernie wirtualnej rzeczywistości. Oczekiwań nie miałam wygórowanych, ot, żeby dobrze się oglądało.

    Niestety, film w ogóle do mnie nie trafił i pozostawił po sobie gorzkie poczucie, że zmarnowałam czas. Nie obejrzałam również do końca, przewijałam tę opowieść gdzieś od połowy.

    Zgodzę się z zarzutami recenzenta o tym, że ta filmowa hybryda prawdopodobnie nie trafi całkowicie do żadnego z fanów gatunków. Miłośnicy opowieści obyczajowych mogą czuć się rozdrażnieni wirtualnymi bijatykami, a fani s­‑f (chociaż tutaj ,,s­‑f” to takie z przymrużeniem oka) – znudzeni perypetiami rodzinnymi. Zgodzę się również z absurdami fabularnymi wytkniętymi przez innych użytkowników tego portalu, chociaż jestem w stanie przymknąć oko na wiele nieścisłości i umowność świata przedstawionego. W tym przypadku jednak ich ilość była przytłaczająca.

    Zalety? Nieliczne… Temat miał potencjał. To mogła być dobra historia, gdyby – moim zdaniem – wyciąć albo jeden główny wątek, albo drugi. Gdyby twórcy zrobili z SW obyczajówkę pełną gębą albo naiwną bajkę o ratowaniu świata przez nastolatków, to całość (może) wypadłaby lepiej.

    Bohaterowie mnie nie interesowali. Zapomniałam już, co to znaczy, że jakaś postać zachowuje się ,,naturalnie”, bo można to rozumieć jako ,,naturalnie jak na standardy typowego animu” albo ,,naturalnie, jeżeli odnosimy zachowania do normalnych ludzi”. Jeśli to pierwsze – faktycznie, bohaterowie Summer Wars mogą wydawać się względnie naturalni, ale jeśli drugie, odmówiłabym im tego, zwłaszcza młodszym postaciom. Starsze ujdą.

    Wydaje mi się, że animacja rzeczywiście trzymała poziom, ale nie znam się na tym, więc pewnie nawet gdyby kulała, nie dostrzegłabym tego (chyba że byłyby to przewijane slajdy). Muzyka dopasowana do scen, budowała klimat. Czyli wszystko to, co nie dotyczy warstwy scenopisarskiej, nie budziło negatywnych emocji.

    Oceny nie wystawię, bo uczciwość nakazywałaby oceniać całość, a nie połowę z wyrwanymi z kontekstu scenami i dialogami, które odpalałam ze znudzeniem. Raczej nie poleciłabym tego filmu żadnym znajomym 15+, zwłaszcza płci męskiej. Młodsi może będą się przy tym dobrze bawić, ale raczej w tym przypadku nie jest to kwestia przede wszystkim wieku, lecz oczekiwań. Moje nie zostały spełnione.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Ancietejka 31.01.2019 22:07
    Przyłączam się do osób, którym anime się podobało. Od siebie dodam jedynie, że ubolewam, iż aktor odgrywający rolę wujka Wabisuke nie występował nigdzie więcej. Głos ma kapitalny, sceny z jego udziałem najlepiej mi się oglądało.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Xsin 11.06.2017 20:36
    Mocno polecam
    Ten film zapewnia dawkę, i to nawet sporą, zabawy. Film chwyta od początku i puszcza dopiero przy napisach końcowych. Akcja jest wartka, postaci przydaną do gustu chyba każdemu, a humoru jest sporo (co ważniejsze, film jest faktycznie zabawny i potrafi rozśmieszyć). Sporo rzeczy jest nie do końca wyjaśnionych, co może rzutować na odbiór tego filmu, ale fabuła wciąga i wymieniony mankament nie przeszkadza. Do tego dodajmy prosty, ale wnikliwy, komentarz twórcy o istocie internetu/technologii w naszym życiu i mamy film zasługujący na najwyższe noty. Ode mnie 9/10. A, no i oprawa audiowizualna stoi na wysokim poziomie. Polecam!
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Maxromem 19.03.2017 11:50
    Ciężko powiedzieć dlaczego tak strasznie podobał mi się ten film. Akcja, napięcie, komedia, świetne postaci, genialnie ukazana rodzina i relacje między ludźmi, przepiękna animacja i zapewne mój nastrój w sobotę o północy z perspektywą niedzieli spędzonej nad magisterką złożyły się na odbiór tego dzieła.

    Od razu uprzedzam, że jakakolwiek próba logicznego wyjaśnienia niektórych zdarzeń spełznie na niczym, więc radzę od początku sobie darować. Nieprawdopodobność niektórych zdarzeń zupełnie nie przeszkadza w zabawie. W „Zamieci” Neal Stevenson (jeden z najlepszych współczesnych autorów sci­‑fi) w zasadzie tworzy koncepcje Multiwersu i książka też jest pełna takich „logicznych zgrzytów”. Co nie przeszkadza jej w byciu jednym z kamieni milowych literatury sci­‑fi.

    Ode mnie najwyższa nota. Zdecydowanie polecam wszystkim, którzy potrzebują dwóch godzin czystego, wydestylowanego funu! Ja wspaniale się bawiłem!
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Ketchup666 6.06.2016 00:15
    7/10
    Dobra rzemieślnicza robota, bez cudów ale i bez głupotek. Muzyka jest w porządku, choć nie zapadła mi w ucho (ale czy to koniecznie musi być wada?), kreska mi się spodobała, a sama fabuła? Poprawna, nie obyło się bez kilku mało realistycznych zbiegów okoliczności, no ale przecież nie oglądamy anime dla „scen życia codziennego” bo byśmy się zanudzili.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    tpiapiac 5.06.2016 01:03
    Wielki "meh"
    To, jak do tej pory, najgorszy film jaki widziałem.
    Ani to super śmieszne, ani wzruszające, ani jakoś emocjonująco przerażające. Takie nico.
    Pomysł oryginalny, nie powiem, jednak spodziewałem się po filmie czegoś lepszego, a dostałem papkę napierdalanki bez jakiegoś szczególnie głębokiego sensu.

    Ot, moje zdanie.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    MiyuMisaki 23.10.2015 21:20
    7/10.
    Przyjemny seansik, o dziwo zaskakujący, ale…
    Ale. No właśnie.
    To nie jest jedna z tych serii, która wzrusza nas do łez i zapada w pamięci na lata, a po niej trudno znaleźć lepszą – to po prostu poprawny, dobry, przyjemny, potrafiący zaskoczyć i trzymać w napięciu film.
    To nie jest jeden z tych filmów/serii, które polecamy przyjaciołom poproszeni o doradzenie.
    Co nie oznacza, że jest złe. Osobiście mi się podobało, ale też wiem, że seria ta nie będzie wymieniana podczas gdy będę polecała komuś lepsze serie, a jeśli będzie – to na końcu listy. Nie zniechęcam do oglądania – wręcz przeciwnie.
    Fabuła nie ciągnie się w nieskończoność mieląc jeden wątek i ukazując nieciekawe rzeczy przez 20 lat – biegnie szybko i konkretnie, i to mi się podoba.
    Jednak nie rozumiem oceniania tej serii ponadprzeciętnie. Podobno są gusta i guściki, ale osoba która ma za sobą kilka „głębszych” (oczywiście mówie tu o seriach hihi) dobrze wie, że trudno uznać ten film za ponadczasowy i czarujący. Chociaż może i może. Nie wiem – ja uważam, że ogół jest poprawny, dobry, z małymi błędami o których nie chce mi się pisać, ale myślę, że dla osoby która siedzi w animko dłużej – nie będzie to nic niezwykłego.
    Siódemka siódemce nie równa, wiadomo, że oceniam tak filmy/serie i bardzo dobre, które zapadną mi w pamięci na długo i te po które kiedyś znów chętnie sięgne, i te – jak Summer Wars, które przyjemnie się oglądało, trudno było odciągnąć wzrok, ale jutro wstanę, zjem śniadanie i zapomnę, że ten film oglądałam.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Wujejk 16.04.2013 00:57
    7 ???
    Siedem siedem !!! Naprawdę jak tak nisko można ocenić coś tak genialnego, a zaraz przecież to stara dobra Wszechbiblia anime, która za punkt honoru obrała sobie mieszanie z błotem najlepszych animacji z Japonii, ach uwielbiam ten portal. Co do samego filmu dawno nie oglądałem czegoś tak dobrego, czegoś w czym można by zobaczyć „magię” kina. Genialne animacje, ciekawa fabuła, okraszona wspaniałą muzyką, już po kilku pierwszy scenach wiemy, że jest to coś ponadprzeciętnego. W sumie daje to nam 9,5/10.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Nigihayami 18.11.2012 15:12
    Mnie się ten film nie podobał. Jak mówi autor recenzji, za dużo tu zbiegów okoliczności. Nie pasuje też ten cały OZ. Ogólnie daleko mu do ideału… Ocena 6/10.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Mayissa 17.06.2012 22:15
    rodzina jest najważniejsza :)
    Mile mnie ten film zaskoczył. Na samym początku nie chwytałam klimatu wirtualnego życia, ale po kilkunastu minutach się wciągnęłam :) Bardzo też podobało mi się przedstawienie starej rezydencji – domu samurajów,  kliknij: ukryte . W dwóch słowach, dobre anime.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Subaru 16.12.2011 14:37
    Obejrzałem ten film w wielką przyjemnością.

    Fantastycznie zobrazowany klimat rodzinny, czuje się to ciepło wylewające się z ekranu.

    Co do kwestii techniczno­‑komputerowych, ekspertem nie jestem, ale też zauważyłem sporo niedociągnięć. Niemniej nie zmniejszyło to absolutnie przyjemności oglądania.

    Wspaniała animacja, niezwykle płynna i szczegółowa. Choćby dla niej to anime obejrzeć warto. No chyba, że ktoś naprawdę nie jest w stanie znieść technicznych rozwiązań fabularnych w tym filmie.

    Przesłanie jak przesłanie, nic oryginalnego, ale warto takie filmy robić.

    Ja zachęcam. Dla mnie był to miły seans.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    San-san 7.11.2011 23:13
    Recenzja jest moim zdaniem trochę zbyt surowa. Owszem fabuła jest przewidywalna, a przy tym wiele faktów jest naciąganych, ale skłaniam się ku temu, że jest to naciąganie celowe.

    Zarówno  kliknij: ukryte , ściągnięcie do posiadłości  kliknij: ukryte  kupuję najzupełniej jako element komiczny. Rodzina ma wtyki w każdych rodzajach służb. Babunia ma moc jak prezydent. Tak przyznaję się, taki rodzaj humoru mi odpowiada ;). Szczerze się przy tym uśmiałam i uważam to za dobry kontrast do smutnych wydarzeń. Jeśli ten humor nazwać by czarnym, to raczej bardzo delikatnym. Wiele w tym było przymrużenia oka i tak to odbierałam, co zapewniło mi świetną zabawę podczas seansu, a ostatnim 10 min towarzyszyły ciągłe radosne okrzyki moje i mojego towarzysza i głośne dopingowanie bohaterów.

    Wiele szczegółów nie zostało wyjaśnionych w filmie, ale pochłonęłyby tylko czas więc nikt się niepotrzebnie nad tym nie rozwodził. System jakim jest OZ jest najzupełniej prawdopodobny. To nie gra, w której konto oznacza tylko obrazek i nick. Najprawdopodobniej tak będzie wyglądała sieć za kilkanaście lat. Konto oznacza tożsamość. Tożsamość czyli pesel, nip, grupa krwi, konta bankowe, itp. oszczędza to masę papierków i powoli ku temu bądź co bądź, zdążamy. To bardzo wygodne rozwiązanie żeby podłączyć do takiego systemu energetykę, wodociągi, czy komunikację miejską.

    Dziwnym może się wydać, że konta mają małe dzieci, albo ludzie starsi. Dziwny jest telefon sznurkowy w tym świecie, ale uznajmy, że to fanaberia babci. Dziwny będzie płacz awatara… A to tylko taki drobiazg.
    Uważam, że nierzeczywiste było skupienie trzech (a tak!) geniuszy na polu kilkunastu metrów kwadratowych.  kliknij: ukryte . Ale łyknęłam to z całą świadomością, że gdyby dotyczyło to rzeczywistości, byłaby ona znaaacznie bardziej nudna.

    Podsumowując; Dobrze ogląda się to, co spełnia oczekiwania. Oczekiwania: co do epickości bohatera, co do potencjalnych jego możliwości. To dobrze znane odliczanie, które zawsze ustaje na ostatniej sekundzie, otrzymanie wsparcia z najmniej oczekiwanej strony. Porównanie – „taki wielki potężny przeciwnik wobec nas maniutkich”, sprowadza się i tak do optymistycznego – „nasi wygrają”. Cóż to byłoby za marnotrawstwo gdyby geniusz matematyczny nie mógł się wykazać, albo gdyby jakiś wujek nie przeszedł na jasną stronę mocy?
    (to całe zjawisko opisuje Umberto Eco w niedużej książce Superman w literaturze masowej polecam!)

    Bo czasem od zaskakującej akcji wolę przyjemne postaci, nieco humoru i happy end.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Sezonowy 24.08.2011 17:37
    Bardzo dobry film
    „Summer Wars” to fajna historia, do tego znakomicie opowiedziana. Graficznie bardzo przyjemna, co potęguje przyjemność płynącą z oglądania. No i ważniejsze: główny bohater jest niezwykły, wspaniały i od razu zawładnął moim sercem. I nie, nie mam tu wcale na myśli nastoletniego Kenji, choć to postać kluczowa dla rozwoju intrygi. Głównym bohaterem filmu jest rodzina Jinnouchi i to jej należą się brawa. Są wśród nich ludzie młodzi, starzy, chudzi, grubi, wyrafinowani, prości, flegmatyczni, choleryczni, otwarci, zamknięci w sobie, dobrego lub mniej dobrego charakteru. I tak mocno, jak różnią się od siebie, tak samo mocno trzymają się razem. W obliczu sytuacji kryzysowej są niczym mur samurajskich włóczni, gotowy dać opór każdemu przeciwnikowi i o tym opowiada film. Już dawno nikomu tak bardzo nie kibicowałem w jego zmaganiach, jak właśnie Jinnouchim, bo jako rodzina zasługują na najwyższe uznanie.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Inuyashka 16.04.2011 13:32
    :)
    Świetne anime, uwielbiam takie rodzinne sagi. Pal licho prawdopodobieństwo, dawno się tak wzruszyłam, babcia świetna!
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Corssair 18.03.2011 15:43
    Super!
    Świetne Anime, naprawdę mi się podobało i świetnie się przy nim bawiłem ^_^ !
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Adam0309 29.07.2010 01:27
    Nie mam pojęcia jak można poddawać dyskusji nawet prawdopodobieństwa takiej sytuacji, skoro w realnym świecie na 100% nie wystąpi, anime nie jest od tego żeby się zastanawiać, czy przez lodówkę można się podłączyć do OZ i rozwalić ziemię, tylko żeby pochłaniać to co nam się przez ekran przekazuje, a ten przekaz mi się spodobał. Świetna kreska(projekt postaci kojarzył mi się z Dziewczyną skaczącą przez czas, co mi się bardzo podoba), także świetne wrażenie wywoływało OZ, oglądało się to przyjemnie, i z przejęciem, a na koniec odpowiednio rozładowano sytuacje, która wydawała się bez wyjścia, prawidłowo poukładane i niezwykle przyjemne w odbiorze, nic dodać, nic ująć, jeśli tylko się nie przejmujemy tym, że prawdopodobieństwo że motyl wywoła tsunami na drugiej pułkuli jest nikłe, oraz tym, że monitory CRT są pozbawione laga, przez co możliwa jest szybsza reakcja. Jeśli chodzi o udźwiękowienie, seiyu zrobili swoje, przyjemnie słuchało się każdego bohatera. W sam raz, jeśli jedyne co na horyzoncie do oglądania to „High school of death” i „Kaichou wa maid­‑sama” no, chociaż można obejrzeć coś z przyjemnością, a nie z faktu „nic ciekawszego nie ma”. Tak że łatwo obliczyć że wystawie 8/10, bardzo dobrze.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    JPP 27.07.2010 15:22
    wrażenie
    Jestem pod wielkim wrażeniem. Naprawdę. Jedno z najlepszych anime jaki wiedziałem.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    zrobciu 26.07.2010 19:49
    spoko...
    Zastanawia mnie jedno, jeśli chodzi o niektóre z poprzednich komentarzy, dlaczego ludziska zastanawiacie się czy jest możliwe to, tamto i siamto (mówię tutaj o wywodach związanych z matmą, z informatyką itd). Gdybym miał rozpatrywać każde anime w ten sposób, to do .... (sam się wymoderuję, bez łachy:) nie obejrzałbym chyba żadnego, bo generalnie większość z nich jest nieprawdziwa i nierzeczywista. Niech jakaś kobieta się wypowie, czy jest fizycznie mozliwe nosić taka fryzurę jak np Selnia Iori Flamehart z „Ladies versus Butlers”, lub nie roztrzaskać sobie kręgosłupa posiadając biust jak 60% bohaterek???
    Anime, zwłaszcza takie jak Summer Wars ma służyć rozrywce, i moim osobistym zdaniem spełnia swoje zadanie wyśmienicie. Fabuła może nie powala na kolana, i wszystko to gdzieś już widziałem, ale jest rewelacyjnie narysowane z nienachalną muzyką a postacie są w większości interesujące. Nie żałuję ani minuty spędzonej przed telewizorem.
    Słowem podsumowania, anime mistrzostwem świata nie jest ale w zupełności wystarczy żeby bardzo miło spędzić wieczór, a to chyba najważniejsze.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Zerg 5.06.2010 22:10
    Widzę, że dużo osób nie zrozumiało niektórych elementów, więc postaram się je opisać na swój sposób.

    Anime przedstawia świat uzależniony od internetu pokazuje, że w rzeczywistości jesteśmy jego niewolnikami, używamy go do wielu codziennych czynności i ciągle zwiększamy możliwości. Cała ta komputeryzacja jest przesadzona wlasnie w celu wyolbrzymienia tego zjawiska.

    Matematyka i informatyka idą w parze, dla tych co na to narzekają, proponuje aby się nauczyli programować :P Wszystkie programy to po prostu odpowiednie działania na liczbach w myśl algorytmu.

    Co do głównego bohatera to wiedział on o głównym systemie więcej niż ktokolwiek inny, w końcu sam go tworzył.

    Anime na 7,5
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Descartes 16.05.2010 03:22
    bomba ;)
    Dawno nie cieszylem sie tak z seansu;) film jest doskonaly, chociaz ma troche uproszczen. Zgrabna konstrukcja i piekna kreska, oby takich filmow wiecej. Co prawda dziwi to, ze calkowicie wszystko bylo podlaczeone do OZ, ale w zasadzie wszystko jest podlaczone do sieci – poza systemami wojskowymi. Ale takie jest zalozenie swiata, mozna je zaakceptowac – film i tak skupia sie na bohaterach, a ci nie zawodza.

    Polecam obejrzec, tym typowo familijny, zadnych cudow na kiju – opowiesc o ludzich, z ich wadami i zaletami, pragnieniami, i co jest wazne. Podane w bardzo ladny sposob.

    Co do monitora – jemu nie chodzilo o odswiezanie, a o latency time – opoznienie wyswietlania, ktore na lcd wystepuje, osiaga okolo 30 ms (na TN mniej, prawie do 0, na ips i innych roznie, czasem nawet do 70 ms – 30ms juz wplywa negatywnie na responsywnosc u topowych graczy).

    Odpowiedz
  • Hirotaka 6.05.2010 18:57:04 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Devv 29.04.2010 19:40
    Ponieważ zawsze lubiłem mmorpgi anime trochę bardziej do mnie trafiło. Chociaż oglądając to z kumplem najwięcej emocji i radości wzbudzała w nas babcia do której przyjechała Natsumi z Kenjim, miała zabójczy „uśmiech” i niektóre zachowania. Ogólnie całość należy potraktować trochę półżartem i moim zdaniem, to że nie całe anime kręciło się wokół krainy OZ, nie brakowało sytuacje i gagów z życia rodzinki jest jak najbardziej na plus. Wpływ krainy OZ na rzeczywistość jest zdecydowanie zbyt duży, ale to jest właśnie przedstawienie dość daleko idącej perspektywy możliwej przyszłości, która lepiej żeby się nigdy nie sprawdziła :).

    Podsumowując daje 7/10. Nie żałuje tych 2 godzin spędzonych na seansie.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    Metriv 8.03.2010 21:22
    Wy ludzie chyba nie umiecie ogladac anime ze zrozumieniem. Cala informatyka opiera sie naMATEMATYCE, a Kenji wlasnie byl geniuszem matematycznym, dzieki czemu mogl spokojnie zlamac ten kod, ktory dostal na telefon, ktory musial wykorzystywac jakas luke w zabezpieczeniach. Lecimy dalej. Przez lenistwo czlowiek stworzyl swiat OZ, dzieki czemu mogl bez wychodzenia z domu wykonywac swoja prace kliknij: ukryte  Co to teraz wypowiedzi Busz_Men'a, jak myslisz  kliknij: ukryte  Dalej, Anulka. Widac, ze nie ogladalas ze zrozumieniem tego. Wszystko ladnie zostalo tam wytlumaczone na jakiej zasadzie dziala swiat OZ. Czemu te dzieci walczyly? Otoz, w skrocie. Stracili kontrole nad OZ'em, nie mogli zalogowac sie do panelu administracyjnego, wiec tak na prawde stali sie zwyklymi userami.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Eli 8.03.2010 18:05
    eh
    Dosyć ładne, nawet miło się oglądało, ale… mój Boże, jakie głupie! Nie wymagam od filmów, a już na pewno nie od anime, żeby podchodziły szczególnie realistycznie do kwestii komputerów i internetu. Ale są pewne granice w nagromadzeniu głupot, które skłonny jestem zaakceptować.  kliknij: ukryte  A to tylko te najoczywstsze bzdury.
    Ale, to w sumie zostało już powiedziane przez przedmówców. Nie zgodzę się może tylko z jednym: hackowanie na poziomie liceum. To akurat nie takie dziwne. Mogę się mylić, ale wydaje mi się, że najlepszymi hackerami są właśnie takie „dzieciaki” – hackowanie to bardziej kwestia świeżego spojrzenia niż umiejętności. Ktoś, kto wie za dużo, zaczyna sobie zdawać sprawę, że włamanie się w pewne miejsca nie jest możliwe. A kiedy zda sobie sprawę, to już się nie włamie ;)
    Generalnie: obejrzałem sobie ten film, nawet mnie nie odrzucił… ale wymyślić tak głupi scenariusz można było chyba tylko po pijaku. A dać za niego jakieś nagrody – na ciężkim kacu.
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    odpowiedzi: 1
    Evil_Maniak 19.02.2010 21:11
    Świat się z wami nie zgadza.
    [link]

    Prawdziwe japończyki z prawdziwej Japonii pragną się z wami nie zgodzić. Hahahhaha! :D
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime