Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Otaku.pl

Komentarze

Gundam Seed

  • Avatar
    A
    Miedzio 3.07.2014 18:05
    W moim odczuciu Gundam Seed jest świetna serią. Bardzo dobrze poprowadzona historia. Bardzo aktualny problem genetyki. Widowiskowe walki, jest to poczucie, że w bitwie uczestniczy kilka tysięcy mechów.

    Nieco nie rozumiem podejścia części oglądających. Co było złego w seedzie? Też oglądałem serie z universal Century i również mi się one podobały. Co takiego Seed zrobił, że zasłużył sobie na nienawiść ortodoksyjnych fanów mecha :)
  • Avatar
    A
      15.01.2011 23:26
     
    Zostawiłem sobie na koniec sagę SEED i TURN A. Nie mogę wręcz uwierzyć jak można było stworzyć coś tak obrzydliwego jak przygody Kiry i spółki (może śmiało konkurować z G­‑Saviour o miano najgorszego szajsu w uniwersum Gundama).

    Przy tym bublu pierwsza połowa ZZ jawi się jako coś niezwykle wybitnego. Jestem tym tytułem przerażony, a czeka na mnie teraz Destiny, który słyszałem jest nieporównywalnie gorszy (to będzie dopiero przeżycie).
  • Avatar
    A
    Jarmac1 16.12.2009 22:26
    Wg mnie jedno z najlepszych anime jakie powstały. Świetnie pokazano wojnę, a przede wszystkim to co się dzieje kiedy władzę przejmują fanatycy. Fabuła, grafika i postacie to są największe plusy tego tytułu.
  • Avatar
    A
    Gamer2002 2.10.2009 20:18
    O Seedzie najlepsze co mogę powiedzieć że to dobry remake który świetnie się sprawdza w ramach casualowego Gundama.
    Główny bohater – Kira. W pierwszych dwóch odcinkach szanowałem go (za scenę gdy wsadził Cagalli do kapsuły dostał ode mnie dużego plusa) ale im bardziej angstował tym bardziej stawał mi się obojętny (ostateczne machnąłem ręką po kłótni z Saim na pustyni). Potem stał się supermanem pilotującym kalkę Hi­‑Nu Gundama. Ale i tak nie było z nim tak źle jak w Destiny, gdzie go po prostu znienawidziłem.
    Jedyne postacie które wzbudziły moją sympatię to Sai, Cagalli, Dakara i Flley (realistyczna postać dzięki której miałem czym sobie zasłaniać doskonały blask Lacus, który mnie raził po oczach.) oraz od biedy Athrun. Ze złych jedynym który fajnie było oglądać był Azrael (przynajmniej bywał zabawny, Rau zwodził swą tajemniczością by ukryć że jest kompletnie płaski).
    Ogólnie pierwsza połowa to kompletna nuda i na siłę zżynanie z innych Gundamów, potem jest ciekawie i lepiej maskują to co kopiują ale beam spam znowu sprawia że jest nudno i ogólnie końcówka rozczarowuje. W oryginalnym scenariuszu Archangel został zniszczony a Kira poświęcił swe życia dla pokoju a tu  kliknij: ukryte .
    A jakby zebrać wszystkie powtórki to mielibyśmy z 6­‑7 pełnych odcinków. Co też jest nudne. Ktoś powinien im powiedzieć że trzykrotne powtarzanie sceny śmierci odcinek po fakcie nie jest dramatyczne tylko śmieszne. A anime lubi na siłę być dramatyczne (biedny  kliknij: ukryte , nikt mu nie powiedział że istnieją bomby zegarowe dzięki którym nie musiałby się poświęcać  kliknij: ukryte ). Za duży ciężar gatunkowy i nie można uznać tego za coś lekkiego. Że nie wspomnę o powrotach za grobu bez wyjaśnienia. Czy przełącznikach postaci dobry pilot/miernota (Cagalli i powód dla którego bawiła się w Ainę)
    Ale nie jest to złe anime, stanowi doskonały produkt dla współczesnych, którzy chcą wiedzieć co to Gundam. Czymś takim starał się być swego czasu Wing, który zwodził wtedy (mimo że popularność była porównywalna) i dziś. 7/10 dla tych co nigdy w życiu nie widzieli Gundama czy żadnej innej serii real robot a chcą poznać podstawy gatunku.
    Ale nie widzę powodów by okrzyczeć to za dzieło wybitne.
  • Avatar
    A
    qkiler 22.05.2009 11:46
    GunS
    Bardzo dobre anime o gundamach. Muzyka stoi na przyzwoitym poziomie pomijając fakt że studio sunrise jak zwykle bawi sie nożyczkami i openingi wycinało i wklejało od początku do końca, myśle że z powodzeniem doliczyłem się trzech scen w openingach 1­‑4. Co do anime to ma spokojne tempo jedynie na końcu robi się jeden wielki chaos. Jeszcze jedna ciekawostka. Różowe Wybuchy? No cóż. W każdym razie jak dla mnie 10/10
  • Avatar
    A
    Ayanami 17.04.2009 18:43
    Nie jestem ani fanką mechów (ani innych robotów), ani statków kosmicznych. Mimo to obejrzała anime. I wiecie co? Nie zawiodłam się. Recenzja bardzo trafnie uchwyci wszystkie zalety i wady anime. Ogólna ocena: 7,5/10.
  • Avatar
    R
    harass 12.02.2009 04:15
    SUPER !
    POWIEM TYLE ANIME JEST SUPER !
    po pierwsze fabula jest niesamowita spodziewalem sie anime gdzie jeden niepelnoletni dzieciak bez sumienia pokonuje to coraz kolejnych weteranow na polu walki z palcem w d****, a takze anime o programowaniu gdzie napisanie systemu operacyjnego wojskowego mecha zajmuje niespelna 20 sekund, procz tego czastka idiotyzmu i transformerow – i BACH ! mam to czego oczekiwalem – kompletna bzdure ktora jest wszedzie przeceniona przez swoich fanatykow

    Eltanin zmarnowales mi 5 gigabajtow na rapidshare, dzieki :)
    • dexi 14.07.2010 05:11:01 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Federati 29.11.2008 05:42
    Szlag by to trafił
    Przyznam, że to był/jest mój pierwszy GUNDAM. Do serii podeszłem niechętnie, bo jest znana i kultowa a więc byłem prawie pewny, że się zawiodę i będę się irytował.
    Na początku pozytywne zaskoczenie całkiem nieźle się zaczyna, fabuła ma ręce i nogi, motyw kontfliktu między modyfikowanymi koordynatoarmi a normalnymi Naturalami niezły, przyjemnie się ogląda i wciąga.
    Później niestety gorzej.
    Dziury w fabule, cudowne ocalenia, rozwiązania deus ex machina etc. Niektóre wątki to chyba z miejsca gdzie plecy kończą swą szlachetną nazwę wyjęte. Szkoda gadać.
    Głównego bohatera to bym zatłukł na śmierć sztachetą z gwoździami. Nie wiem jak można być tak tępym głupim ślepym i ograniczonym Koordynatorem. Hero to najsłabsza częśc tej serii. Te pacyfistyczne kawałki też tylko człowieka irytują. Powiem tak każdy dobry film wojenny jest fimem antywojennym. Nie każdy antywojenny jest dobry.
    Z plusów. Świetne postacie drugoplanowe. Ich psychologia. Zwłaszcza charaktery kobiece(ale nie wszystkie). Na ich tle głowni bohaterowie wypadają blado(jak ostatnie c…). Sam konflikt i ukazane tarcia wśród sił ziemskich, świetnie ukazana pogarda Koordynatorów dla Naturali(mocna część anime- bezbrzeżna pogarda dla normalnych ludzi)- no w końcu są nadludźmi.
    Z minusów. Powtarzające się sceny walki(taaak niestety).
    Psychologia głównych bohaterów.
    Poza tym ludzie dzielą się tam na statystów(giną bo to statyści), postaci drugoplanow(giną żeby głowny bohater miał wyrzuty sumienia/rozdarcie duszy/mógł się zachowywać jak ostatnia p…), postaci pierwszo planowe(które sam bym ubił z dziką radością).
    Końcówka. Zupełnie z kosmosu bez logiki i sensu. Poza tym masa postaci ginie tylko po to żeby dodać dramtyzmu(który i tak jest rozkładany głownym bohaterem).
    Ogólnie niezły serial, widziałem gorsze, widziałem lepsze. Tylko mnie pozostawił dyszącego żądzą mordu na głownym hero(nie trawię takich typów) i niesmakiem z powodu debilnego zakończenia.
    Dziękuję za uwagę.





  • Avatar
    A
    Broken Fang 24.07.2008 11:58
    Ale to już było....
    Seed jest niczym więcej jak modyfikacją kilku połączonych ze sobą scenariuszy UC, do tego animacja wygląda jak w Digimonach i mechy wyglądają jakby dopiero zeszły z taśmy produkcyjnej mimo iż walczyły już wielokrotnie, moim zdaniem dno totalne, już lepiej obejrzeć stare serie, przynajmniej mają niepowtarzalny klimat.
    • Avatar
      metamind 26.07.2008 15:36
      Re: Ale to już było....
      khm, przmeawia przez kolegę całkowita nieznajomośc realiów animacji tak klasycznej, jak i komputerowej – ukazanie wszystkich zadrapań/zabrudzeń jest nierealne, ze względu na koszta realizacji takiej animacji. a co do klimatu starszych serii, to która niby jest lepsza? Gundam? After War Gundam X? Turned A Gundam? Mobile Fighter G Gundam?

      Gundam SEED może i jest kompilacją poprzednich serii, ale jest kompilacją doskonałą – posiada bardzo dobrą i logiczną fabułę, mnóstwo zwrotów akcji, doskonałe postaci, świetną grafikę i muzykę, oraz klimat, którego nie znajduję w starszych anime z cyklu Mobile Suit Gundam, zbudowany głównie przez doskonały realizm tak przedstawionego konfliktu, jak i psychologicznej konstrukcji oraz realizacji postaci w tym anime.
      • Avatar
        Broken Fang 5.04.2009 17:55
        Re: Ale to już było....
        metamind napisał(a):
        Gundam? After War Gundam X? Turned A Gundam? Mobile Fighter G Gundam?

        Turn A, G Gundam, X to tylko kilka serii post UC które notabene od gniotowatego SEEDa są lepsze… ale pozatym Gundam 0079, War In Pocket, Gundam 08th MS Team, Stardust Memory, ZZ Gundam, no i najlepsza seria Zeta Gundam.

        Kompilacja doskonała? weź mnie nie rozśmieszaj, chociaż jeśli uważasz, że kopiowanie bezmyślnie wątków nie dodajac nic od siebie to oznaka wysokiej jakości to powodzenia.
    • Avatar
      nanashi87pl 8.03.2010 10:15
      Re: Ale to już było....
      Zgadzam się w 200%-ach. Starsze serie dziejące się w UC są o niebo lepsze od Seeda. Sam obejrzałem wszystkie serie Gundamów i śmiało moge powiedzieć, że nie dorasta do pięt pierwszej leciwej już serii, a co mówić o bosskiej Zetce xD
  • Avatar
    A
    intense 1.05.2008 01:12
    super
    wg mnie jedno z lepszych anime jakie widzialem a widzialem ich sporo ;D fabula rozbudowana, postacie zrobione fajnie, kolorowo , nie nudzi (bynajmniej mnie ) najlepsza z czesci o gundamach ( wing,00 sie chowaja) , nawet seed destiny sie chowa do tej serii

    daje 10
    • Avatar
      Broken Fang 25.07.2008 00:57
      Re: super
      A widziałeś MSG, Zeta Gundam, G Gundam Gundam X, Turn A Gundam, Gudnam:CCA, Gundam 08th Ms team, czy War in Pocket?
      To są prawdziwe serie o Gundamach, pełne doskonałej fabuły i przepięknej animacji, nie to co ten ogrzany kotlet SEED, który nie niesie ze sobą nic nowego, a przy okazji wygląda jak Digimony
  • Avatar
    A
    Lauranae 26.10.2007 18:51
    Nie taki dobry.......
    Właśnie zakończyłam oglądanie serii, zajęło mi to 3 dni. Muszę stwierdzić, że spodziewałam się po tym anime trochę więcej. W porównaniu do GS Destiny ta seria wypada jednak o wiele gorzej. Akcja nie jest tak wciągająca, jak w GSD. Nie ma również tej złożoności i dobze rozwiniętej intrygi. Wszystko jest w miarę jasne od razu, podczas, gdy tam jednak fajne było odkrywanie w kolejnych odcinkach motywów bohaterów (zwłaszcza Gilberta). Również „główny” przeciwnik Rau jest raczej postacią mało przekonującą. No i muzyka nie tak dobra jak w GSD. Natomiast bardzo dobrze przedstawione zostały relacje bohaterów – zwłaszcza przyjaźń Kira­‑Athrun oraz wszelkie walki. Dopiero w połowie serii zwróciłam uwagę na te różowe wybuchy :)
    Seria na pewno warta polecenia, jednak jakbym miała wybierać np obejrzenie drugi raz, to zdecydowanie bym wybrała GSD :)
    • Avatar
      Seval 24.07.2008 13:37
      Re: Nie taki dobry.......
      Lauranae napisał(a):
      W porównaniu do GS Destiny ta seria wypada jednak o wiele gorzej. Akcja nie jest tak wciągająca, jak w GSD. Nie ma również tej złożoności i dobze rozwiniętej intrygi.


      Podejrzewam, że w sporej części to kwestia kolejności… Ja oglądałam chronologicznie, czyli najpierw GS, potam GSD i ogólne wrażenie było takie, że GSD to ta sama historia tylko ze zmienionymi detalami (nawet punty przełomowe przypadają mniej więcej na te same odcinki). Lubię obie serie, ale od Destiny odrzuca mnie główny bohater. Więc przewijam część odcinków koncentrując się na historii Asrana. Wówczas wychodzi rewelacyjna seria (taki osobisty cut) ;-)
  • Avatar
    R
    Obiwanshinobi 25.08.2007 02:04
    Z przykrością...
    ...stwierdzam, że jest to bajka nieładna. O ile zabawkarski serwis (mechy i statki kosmiczne) nawet mi się podoba, to animacja ludzi jest wprost badziewna. Postaci składają się z dyzajnu i głosu – takie rzeczy jak mimika i język ciała są tu nie tyle przedstawione, ile emulowane.
    Gdyby to była produkcja np. studia Madhouse, nie spodziewałbym się niczego dużo lepszego. Sęk w tym, że Gundam SEED wyprodukowało Sunrise. Jak to jest, że zarówno ich sporo starsze bajki (Escaflowne TV, Zeta Gundam – seria z 1985 roku, for fak sejk, a zarazem jeden z ładniejszych staroci), jak i całkiem nowe (Gintama) są animowane prześlicznie, z dużą dozą humanizmu, a SEEDa jakby „Koreańczycy za śniadanie rysowali”, że zacytuję cytat? Przecież w 2002 powstał RahXephon! Że Sunrise wstydu nie mieli…
    Uprzedzam, że enuncjacje recenzenta na temat grafiki lepiej potraktować z rezerwą. Ludzie w tej bajce ruszają się tak źle, że widz życzy im, by jak najszybciej powsiadali do Gundamów i zaczęli się wzajemnie zabijać. Jakiejś nadzwyczajnej dbałości o szczegóły się nie dopatrzyłem (również pod tym względem SEEDa młóci stareńka Zeta).
  • Avatar
    A
    Waaagh 15.04.2006 07:14
    A mi się bardzo podobał
    Ja osobiście nie oglądałem Anime już około 8 lat i nie mając nic ciekawego do ściągnięcia z netu tak se kliknąłem w SEDDa. No i mnie pochłonął. Nigdy wcześniej nie oglądałem Gundam'ów więc nie mogę go porównać do żadnej Zety czy innych tam. Ogólnie film jest świetny, strasznie mnie wciągnął, spowodował kilka kłótni z żoną o to że nic innego nie robię tylko bajki oglądam. Właśnie skończyłem oglądać Destiny i mnie rozczarowało. Ale Gundam SEED jest świetny i ja także polecam go wszystkm, nawet tym którzy mechów nie lubią, lecz potrafią przymknąć oko na około 10 minut w każdym odcinku. Acha, co do recap'ów to racja jest ich sporo, ale to co zrobili w Destiny to już totalna porażka.
  • Avatar
    A
    sildin 16.03.2006 19:42
    ZAFT no tameni
    To anime to niestety jak dla mnie tylko cień oryginalnej sagi; oczywiście nie zaprzeczę, że oglądało się przyjemnie i jak na alternatywne uniwersum jest to bardzo dobra pozycja, nie mniej jednak seed nie dorasta do pięt takim pozycjom jak zeta. To tak, jakby z gwiezdnych wojen porównać nową trylogię ze starą. Nie jest tak poruszający i klimatyczny, do tego zdziecinniony. Jako remake był w stanie oddać część tego, co czyniło uc czymś niepowtarzalnym, niestety jest to tylko remake…

    Ogółem największe brawa należą się za muzykę, jeden z lepszych ostów jakie słyszałem, szczególnie takie kawałki jak mitei bardzo pomagają w budowaniu klimatu. Jeśli chodzi o stronę graficzną, to nie jestem jakoś szczególnie zachwycony, fakt, ogólne wykonanie jest ładne, niemniej jednak powtórzenia animacji rzucają się niekiedy w oczy, a same walki niestety są w większości dość nudne, brak im niekiedy dynamiki (jak choćby w CCA, rozumiem że to był film ale też dużo starszy…). Druga sprawa, mechy bohaterów są zbyt przypakowane. W starych seriach też niby były, ale nawet taki Kamille nie unieszkodliwiał całych odziałów w parę sekund. Największa paranoja to scena z wejściem a atmosferę, gdzie okręty EA są niszczone jakby budowano je z papieru. Ogólnie za dużo tego mechowego fanservisu i świecących, kolorowych gundamów.

    Kolejna kwestia – ripoffy… Wiem, że to jest remake 0079, ale po kiego grzyba w takim razie te motywy zerżnięte z innych serii – jak scena spotkania Cagalii i Athruna na wyspie (pierwszy ep 08th MS), bitwa o alaskę (jaburo w zecie), ostateczna broń zaft­‑u (gryps), pilotki orb (shrike team z victory?) etc… Tylko po to, żeby dać kolejny argument ludziom twierdzącym, że każdy gundam jest identyczny? Miłe nawiązania, jasne, ale żeby sklecać z nich pół serialu, tak jakby twórcy cierpieli na kompletny zanik kreatywności?

    Noi recapy. Zdecydowanie za dużo. Szczególnie, kiedy w środku dano dwa pod rząd. Albo bezsensowny recap po pierwszym pół sezonie… Zamiast przeznaczyć cały odcinek na dokładne wyjaśnienie okoliczności konfliktu, połowę zapchano powtórzeniami. Nie ma się co potem dziwić, że twórcom zabrakło czasu na przedstawienie paru kwestii, np. ta trójka pilotów z końcówki, zero osobowości… Do tego naciągane kwestie w stylu cudownych przeżyć bohaterów (też nikt się nie kawpił z wyjaśnieniem, jak im sie to udało, oczywiście, recapy ważniejsze…)

    Nie jestem całkowicie negatywnie nastawiony. Seed ma parę świetnych postaci, które do tego mają niezły character development. Niestety, także część zaprzepaszczono, np. Rau, jego teksty z końcówki mogą budzić co najwyżej śmiech i niestety motyw  kliknij: ukryte  sporo psuje. Takie postaci jak Haman czy Char miały sensowną motywację, na ich tle Rau wypada po prostu żałośnie. Anime ma też parę naprawdę fajnych zwrotów akcji, relacje Ahtrun – Kira to też jakaś dobra odmiana po tych wszystkich tragicznych miłościach… Takie sceny jak  kliknij: ukryte  wzruszają, ale też nie chodziłem po nich przez parę dni zdołowany jak po ostatnich odcinkach zety… Ogółem oceniam seeda na 7/10. Dobra seria, ale nic szczególnego, z nowych gundamów już ms igloo jest o wiele ciekawszy. Tyle miał do powiedzenia zły ortodoksyjny fan uc ^-^

    Acha, to stwierdzenie że seed jest najbardziej skomplikowanym gundamem jest imo mocno przesadzone. Relacje pomiędzy bohaterami, idee, działalność różnych frakcji – w zecie (tak, wiem, przesadzam z tym odwoływaniem się do niej :]) było to imo bardziej rozbudowane.
  • Avatar
    A
    Dunpeal 1.02.2006 18:05
    To jednak nie to...
    Seed to żałosna próba „unowocześnienia” wspaniałego dzieła Yoshiuki Tomino skierowana do z młodszego widza i znacznie mniej dojrzała. Brakuje tu tego klimatu znanego z UC; autorzy w ogóle nie mają pojęcia jak wygląda wojna i wojsko. Zeta pozostaje przynajmniej dla mnie ideałem anime mecha i nie tylko.
  • Avatar
    A
    fstab 28.01.2006 13:24
    subarashi ;-)
    Naprawde swietne anime chyba jedne z najlepszych jakie widzialem. Calosc obejrzalem w ciagu okolo 4 dni w tepie w jakim dano mi sie nie zdazalo ogladac anime. Usiadlem do niego z pewnym dystansem gdyz o gundamach slyszalem wiele zlego, ale juz po pol gdzodzinie ogladania wszelkie moje watpliwosci zniknely. Zostalem po prostukompletnie przykuty do monitora zapominajac o wszystkim innym.
  • Avatar
    A
    Suavek 27.01.2006 14:57
    Gundam SEED
    SEED to jedno z lepszych anime jakie widziałem. Mimo faktu, iż kopiuje ono sporo pomysłów z wcześniejszych serii wychodzi mu to na dobre. Świetne postacie, genialna reżyseria, rewelacyjna muzyka. Aczkolwiek zdarzają się pojedyńcze błędy, udźiwnienia i irytujące momenty. Tak czy inaczej, w przeciwieństwie do swego następny – SEED DESTINY – ta seria jest naprawdę warta obejrzenia. Fabuła i wszelkie wątki są świetne i jak najbardziej na czasie. Krótko mówiąc – Polecam!
  • Avatar
    A
    Star 28.03.2005 22:45
    Gundam Seed
    Ciekawa interpretacja animca, jednak gdybym go nie widziala nie obejrzalabym go po niej…. no bez obrazy, ale mnie to nie przekonalo za bardzo…. przydalo by sie conieco o glownych bohaterach wtracic…..