Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Otaku.pl

Komentarze

Dagashi Kashi

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 6
    Zomomo 15.06.2020 23:15
    Bardzo lubię serie z jakimś konkretnym motywem przewodnim (typu Yuru Camp), niestety, to co tu zawodzi najbardziej, to właśnie oś fabularna. Nie jest to bowiem anime o ciekawych, tradycyjnych słodyczach, serwowanych zwykle do herbaty, czyli wagashi, ale o badziewiu jakim zalane są japońskie sklepiki, zrobionym z syropu glukozowo­‑fruktozowego, gumy, tektury, farby i wielu interesujących środków chemicznych, przy którym nasze słodycze z odpustu to prawdziwe delicje, czyli tytułowym dagashi. Temat interesujący może dla japońskich dzieciaków, ale wyjątkowo nieciekawy dla wielbicieli belgijskich czekoladek :) Z tego samego powodu nie mogę też powiedzieć, że ten serial, to jakiś całkowity gniot, bo twórcy do tematu podeszli rzetelnie, tytuł mówi wszystko i może nawet znajdą się osoby zainteresowane tym okruchem japońskiej „kultury” kulinarnej :) Jeśli chodzi o inne aspekty fabularne, to ani to śmieszna komedia, ani interesujące okruszki, typowy przeciętniak – nie więcej niż 5/10.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    deduch 3.05.2016 17:49
    Po pierwszym odcinku miałem nadzieję, ze będzie to lepsze.Same wyjściowe założenia nawet mi się podobały, twarze postaci nie były moe, ale miały tą realistyczną brzydotę rysów ludzi którym wszystko wokół mówi że nie przeskoczą swojego statusu, charakterystyczną dla prowincji, a główna bohaterka potencjał na zmianę tej sytuacji trochę w tylu Hayate no Gotoku. W kolejnych 2­‑3 odcinkach tylko przebłyski absurdu jeszcze mnie trzymały. Oddałbym głos na to anime w plebiscycie na najbardziej zmarnowany potencjał roku.
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    odpowiedzi: 3
    -alibi- 3.05.2016 17:01
    Do recenzji
    O wątkach romantycznych, które były jedynie zasugerowane, a których autorzy prawie nie dotknęli ?

    Przed znakiem zapytania wstawiła się spacja.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Ichiryuu 1.05.2016 23:35
    Dagashi Kashi zdaje egzamin jako przewodnik po hińskich słodyczach (w sumie dziwi mnie, że recenzja prawie nic o tym nie wspomina, bo tutaj można by akurat bajce trochę posłodzić), ale już niekoniecznie jako anime. Przez większość czasu jest strasznie monotematycznie i zwyczajnie nudno, nic ciekawego się nie dzieje, niemal odcinek w odcinek wałkowany jest ten sam schemat, humor w większości przypadków nie bawi, a bohaterowie nie są nawet w połowie tak charyzmatyczni, jak być powinni, żeby pociągnąć ten show. Kokonotsu jest tak przeciętny, jak się tylko da, Tou podobnie, ojciec Kokosa miał być chyba zabawny, ale wypada raczej żałośnie, a Hotaru jest zbyt dziwaczna i przy tym pozbawiona cech, które mogłyby uczynić ją sympatyczną. Jedynie Sayę udało mi się polubić, takie normalne, fajne, momentami urocze, budzące pozytywne emocje dziewczę. W cotygodniowej dawce Dagashi nie oglądało się źle, ot, jakoś te 20 minut leciało, ale gdybym miał całość połknąć za jednym zamachem, to chyba nie dałbym rady.
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    odpowiedzi: 4
    Ao desu 1.05.2016 19:55
    Ups
    Nie o będę odpowiadał wszystkim z osobna, bo się z tego zrobi za dużo spamu.

    Przepraszam wszystkich, którzy uważają tą recenzję za słabą (czyli może być tak, że po prostu wszystkich :D). Postaram się, żeby następne były lepsze.
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    odpowiedzi: 10
    Kysz 1.05.2016 19:33
    Komentarz tylko i wyłącznie do recenzji
    Jest to chyba najsłabsza recenzja, jaką do tej pory tu widziałam. Autor wyraźnie nie miał pomysłu co napisać, ani się pewnie nawet nad tym szczególnie nie zastanawiał, bo wyszło z tego takie… byle co. Czytając to odniosłam wrażenie, że anime mu się nie spodobało… bo było za dużo Hotaru (ekhm… głównej bohaterki…) i nie rozwinięto wątku romantycznego między głównym bohaterem a Sayą (ekhu… ekhu… w czystej wody komedii). Pal licho samą ocenę, bo tę mogę zrozumieć (każdy wystawia taką ocenę, jaka mu najbardziej pasuje). Ale nie wraz z tak bezsensowną argumentacją z rodzaju „skoro nie ma romansu z moją ulubioną postacią, to całość jest be i w ogóle reszta postaci to jacyś debile, tylko Saya jest słodka”. Zresztą nie rozumiem też po co pisać recenzję anime z jawnym fanserwisem, kiedy samemu się twierdzi, iż „na erotyczny fanserwis reaguje jak smok na ołówek włożony w oko – pluję ogniem”. Żeby nie było – to nie jest argument z rodzaju „nie podobało ci się, to nie pisz o tym recenzji”, tylko nie potrafię załapać po co pisać o czym, co zawiera motywy, których wyraźnie nie trawimy. Żeby to jeszcze wprowadziło fanserwis jakoś znienacka, tak od czapy… ale nie – tu od początku jasno i wyraźnie pokazano jakiego rodzaju żartów należy się spodziewać… i dokładnie takie gagi dostaliśmy.
    Szczerze powiedziawszy, przy tego rodzaju tekstach zaczynam się zastanawiać, czy nie lepiej by było wprowadzić jakiś system oceniania recenzji, według którego lepiej oceniony tekst wskakiwał by jako recenzja główna. W większości przypadków to co prawda nie ma sensu, ale tutaj aż się prosi (bo to, że powstanie recenzja alternatywna, to podejrzewam tylko kwestia czasu) – zostawienie tego potworka jako „recenzji” głównej to czyste nieporozumienie.
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    Cthulhoo 1.05.2016 16:15
    Bardzo słąby tekst. Nie mówię tutaj nawet o opini, lecz o przyjemności z czytania tego tworka. Totalnie pozbawiony jakichkolwiek emocji i bardzo sztywny styl, dodatkowo te wstawki z języka japońskiego (dagashi) są tak pretensjonalne… Przepraszam, czy język polski jest tak ubogi, że nie da się znaleść synonimu do słowa „słodycze” i trzeba posiłkować się językami obcymi?

    Dalej: opisy postaci: to jest po prostu żenada. Autor poświęca mnóstwo miesca na opisanie, co one robią, ale nie jest w stanie uchwycić, jakie one są.

    Ech, gdy mam przed sobą tekst Avelanny, czy też Slovy, to, nawet jak się nie zgadzam z opinią, czy też sposobem jej przedstawienia (to się tyczy Slovy), to te teksty po prostu bardzo dobrze się czyta. A tutaj mamy dużo tekstu na bardzo niskim poziom, którego przeczytanie stanowi katorgę.
    Odpowiedz
  • Kpina nie recenzja 1.05.2016 15:48:22 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 7
    Slova 1.05.2016 09:55
    Żebym wiedział, że to tak wyjdzie, to bym nie oddał tego tekstu.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Kysz 1.04.2016 20:59
    Może być
    Lekka, przyjemna, ale strasznie monotematyczna komedyjka. Jednak nie udźwignęli ograniczenia się do tak wąskiej tematyki i czasami czułam znużenie kolejnym żartem opartym mniej więcej na tym samym, co pokazano wcześniej. Zawsze z góry było wiadomo do czego zmierza Hotaru i to po jakimś czasie zaczęło mnie lekko męczyć. Czasem jakiś gag się wybijał, ale ostatecznie nie kojarzę jakichś wybitnie dobrych odcinków, odstających poziomem od reszty. Że zaś poziom nie był zbyt wysoki od początku, to też i całą serię uważam za miłego przeciętniaka, którego łatwo się ogląda i który potrafi rozśmieszyć, ale o którym szybko pewnie zapomnę.
    Natomiast jako animowany przewodnik po japońskich słodyczach, wyszło to wyjątkowo dobrze. Kilka przysmaków mnie zainteresowało i na pewno będę je chciała spróbować, jeśli w końcu uda mi się dotrzeć do Japonii. xd Swoją drogą, natchnęło mnie to na wspominki odnośnie smaków dzieciństwa – w końcu w Polsce też mieliśmy wiele specyficznych słodyczy, takich typowo dla dzieci, tanich i małych.
    Na plus zaliczam też specyficzną kreskę – bardzo charakterystyczną i mocno wyróżniającą się ze standardowej animowanej papki. Wyjątkowo przypadły mi do gustu te projekty postaci.
    Miło się to oglądało, ale zdecydowanie nie będę do tego wracać i pewnie szybko o tej serii zapomnę. Jako sezonowy zapychacz sprawdziła się ona jednak znakomicie.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    GLASS 26.01.2016 21:15
    Po trzecim odcinku mam mieszane uczucia. Spodziewałam się, że seria będzie bardziej dynamiczna i zwariowana. Chyba po prostu muszę się przestawić i uznać to anime za „okruchy życia, ale trochę bardziej na wesoło, ale bez przesady” xD No cóż, zobaczymy, co z tego wyjdzie.
    Odpowiedz
  • Fufu 26.01.2016 00:04:49 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 17.01.2016 13:50
    Doceniam nawiązania do innych serii(których było sporo przez 2 odcinki), okazyjne żarty i gagi ale jest to chyba bardziej specyficzny typ humoru, który trzeba po prostu lubić, żeby wykazać zainteresowanie tytułem. Podchodzi to bardziej pod parodię/satyrę, aniżeli typową komedię.

    Poza elementami komediowymi ma niewiele do zaoferowania – fabuły praktycznie brak, motyw przewodni niecodzienny ale znów nie jest jakiś przekonywujący, plus niewielki, ledwo widoczny wątek miłosny.

    Kreska też mi jakoś średnio pasuje do tego typu serii.

    Odkładam na bok.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Cieślak 11.01.2016 13:40
    Uśmiałem się przy tym, raz­‑dwa­‑trzy. Taka lekka, niewymagająca i przyzwoita komedyjka. Liczę na dobre kolejne odcinki i sam polecam, raz­‑dwa­‑trzy.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Koogie 11.01.2016 09:35
    Mam wrazenie ze czesc zartow nie za dobrze się przetlumaczyla na ekran. Szczególnie w pierwszej części miałem wrazenie ze powinienem się usmiechnac, ale nie za bardzo chciało mi się. Troche to było slabe.
    Potem kiedy już postaci zaczely się odbijac od siebie w tym dwa zenskie leady to nabralo to kolorow. Musze przyznać, ze strasznie podobają mi się bardzo male oczy panienki od kawy, ciekawie to pasuje do jej charakteru. Tak samo bardzo dziwne oczy glownego zenskiego leada. Szkoda ze glowny bohater trochę nijaki.

    Ogolnie może być fajnie, bez rewelacji, ale chętnie zobaczę gdzie to dalej idzie. Jestem zainteresowany ta seria i jezeli humor bedzie taki jak w drugiej polowie odcinka (czyli obyczajowy z wrzuconymi roznymi informacjami o slodyczach) to bede zadowolony.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Saber 8.01.2016 20:17
    Po pierwszym epku wrażenia pozytywne! Zapowiada się lekka i zabawna bajka z zakręconymi postaciami.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    GLASS 8.01.2016 19:20
    Nawet mi się podoba :) Taka lekka, nie wymagająca seria zawsze jest pożądana! No i przyznaję, w paru momentach parsknęłam śmiechem, więc humor mi odpowiada (nawet żart z golizną był zabawny, ale mam nadzieję, że z nią nie przesadzą). Główna postać kobieca bardzo sympatyczna, lubię takie wariatki :D Graficznie jakoś się nie wyróżnia, może jedynie styl rysowania oczu, który – według mnie – jest bardzo fajny i nie szpetny ;) Drugi odcinek na pewno obejrzę!
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime