Komentarze
Berserk [2017]
- 7/10 : Windir : 8.02.2026 21:42:52
- 2/10 : Bartek : 2.10.2021 18:33:25
- komentarz : Maxromem : 27.12.2017 18:47:41
- komentarz : Edzio : 27.12.2017 16:31:08
- komentarz : Farathriel : 4.08.2017 12:42:06
- komentarz : Maxromem : 30.07.2017 22:22:58
- komentarz : bulwa24 : 30.07.2017 21:59:03
- komentarz : Maxromem : 30.07.2017 21:46:45
- komentarz : bulwa24 : 30.07.2017 19:52:15
- komentarz : bulwa24 : 30.07.2017 19:50:40
7/10
No i serie z 2016/2017 roku ponoć jakiś lifting graficzny dostały w późniejszym wydaniu Bluray które obejrzę. Starszego/premierowego wydania z emisji w TV nie widziałem. Ale różnica na screenach znalezionych w internecie była ogromna na korzyść wydania płytowego.
Lekkie zmiany w ocenach:
Seria TV z 1997 roku: Po ponad 15 latach od pierwszego obejrzenia całość poleciała ponownie i jestem zachwycony. Zwiększam poprzednią ocenę z 8 na 10. Proste animacje, ale rysowane animacje, przepiękne tła, klimat nie do podrobienia przez te wszystkie lata. Jedyny minus jaki był przed laty to to, że nie ma więcej. A teraz jest!
Trzy filmy: Oglądałem dosłownie 2 dni po skończeniu serii TV. Ocena z wystawionej 13 lat temu 5/10 spada na 2/10. Dałbym pałę, ale powiedzmy, że te 2 sceny ze Skull Knightem i minimalna ilość nowego materiału: kliknij: ukryte udział dowódcy Kushan w ataku na niedobitki armii Casci gdy ratuje ich Guts czy dosłownie 3‑4 minuty jak się zakończyło zaćmienie delikatnie podbija ocenę. Nie ma żadnego sensu oglądanie tych filmów. Są względem starszej serii wykastrowane fabularnie, pełne nowych zbędnych animacji świata (animacje armia vs armia, życie obozowe, tańce !!!), a muzyka jest strasznie zła/generyczna do przesady i jeszcze nowy fatalny głos Casci. A finalnie niedosyt po obejrzeniu będzie taki sam co po starszej wersji.
Oba sezony 2016 i 2017:
Podobały mi się. Nie oglądałem mocno krytykowanej wersji TV tylko poprawione wydanie DVD. No i tak powinno się robić 3D animacje. Dużo cieniowania nałożonego, plus niektóre sceny/fragmenty scen w klasycznym 2D. Graficznie nie mam nic do zarzucenia. Nie wyrwie z kapci, ale ogląda się dobrze.
Doszło tutaj sporo humoru dzięki postaciom Isidro i Pucka. To nawet miła odmiana, gdzie w głównej serii był tylko ten jeden komiczny dowódca z wrogiego kraju. Klimat z pierwszego sezonu zdecydowanie taki jak trzeba. Jest brutalnie, jest szaleństwo, jest akcja. Ale drugi sezon zrobił się dziwnie przygodowy: kliknij: ukryte nagle powstała drużyna nowicjuszy + papa Guts i… koniec. No i z nową zbroją i artefaktami od wiedźmy dla pozostałych już takie fikołki podczas walk na ekranie się zaczęły, że zaśmierdziało shounenem. Finalnie znowu jestem rozczarowany, że nie ma więcej.
Niektóre sceny walki zapadły w pamięć. W pamięć też zapadło fatalne udźwiękowienie walk Gutsa. Nie ważne czy walczy z demonicznymi psami, kościotrupami czy rycerzami w pełnej płycie – zawsze przy ciosie jest dźwięk BONG jakby ktoś walił w duży garnek.
8+/10 za pierwszy sezon, 7-/10 za drugi sezon, a że nie ma zakończenia sensownego to 7/10 za całość.
2/10
Berserk [2017]
Całość poniżej przeciętnej. Jakieś tam urywki starego dobrego Berserka się pojawiają, ale raczej nie warto tracić czasu.
Odcin XVII
Nie było szarpanej akcji, idotycznej pracy kamery czy ohydnego CGI (no było, ale zredukowane i jakoś tak nie koliło w oczy). Można nawet powiedzieć, że pośród paskudności tej adaptacji wreszcie poczułem chociaż trochę magii tego świata. Zapytałbym twórców czy to jest aż tak trudne do zrobienia, że takie odcinki powstają na drodze wyjątku? Niestety końcówka zwiastuje, że wracamy na 'właściwe' tory…
ep3
Zaczyna się mój ulubiony arc jak Griffith i Jaszczompy 2.0 spuszczają manto Kushanom. Bosz, jak ja kocham ten moment jak ten białowłosy psychopata odgrywa dobrego ojca narodu co sprawia że sierotki i wdówki mogą żegnać dusze swych zmarłych ojców i mężów. Wymarzony książe księżniczek i Machiavelliego. No i wbijają moi kochani Locus, Grunbeld i Irvine- Legolas świata anime XD
Co do Locusa- ten uczuć gdy Apostoł ma więcej honoru i człowieczeństwa niż ludzie.
Dlatego z góry nastawiam się na podobne wrażenia jakie miałem przy czytaniu mangi – tj. nienajlepsze. Szczególnie, że poprzedni sezon trzymał się mangi dosyć wiernie, a nic nie wskazuje, że teraz miałoby być inaczej. Od strony technicznej wygląda to tak samo jak końcówka poprzedniego sezonu, czyli lepiej niż początek i w miarę przyzwoicie. Efekty dźwiękowe nadal leżą i reżyseria nadal przyprawia o mdłości. Niestety, ta część chyba nie sprawi, że i tym razem przymknę oko na te wszystkie niedociągnięcia.
Zamierzam bawić się równie wybornie, co przy pierwszym sezonie. To CGI bardzo fajnie się komponuje z serią.