Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

7/10
postaci: 8/10 grafika: 7/10
fabuła: 8/10 muzyka: 4/10

Ocena redakcji

7/10
Głosów: 3 Zobacz jak ocenili
Średnia: 6,67

Ocena czytelników

7/10
Głosów: 28
Średnia: 7,36
σ=1,08

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Diablo)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

New Game!!

Rodzaj produkcji: seria TV (Japonia)
Rok wydania: 2017
Czas trwania: 12×24 min
Postaci: Pracownicy biurowi; Pierwowzór: Manga; Miejsce: Japonia; Czas: Współczesność; Inne: Realizm
zrzutka

Nowa gra, nowa seria anime. Czy także nowe hymny pochwalne dla nadgodzin, crunchu, pracy w weekendy i nocowania w biurze? Hm, w sumie to nie. A już zdecydowanie nie w takim stopniu jak poprzednio.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: Avellana

Recenzja / Opis

Wspomniany sezon został zresztą bardzo trafnie opisany przez redakcyjnego kolegę Slovę, więc swoje przemyślenia na jego temat będę starał się ograniczać do niezbędnego minimum. A jak na jego tle wypada sezon drugi? W sumie tak samo, ale jakby inaczej…

Może najpierw kilka słów o postaciach. Akcja sezonu drugiego rozgrywa się jakieś pół roku po premierze Fairies' Story 3, więc dziewczęca ekipa producentek miała wreszcie okazję trochę wypocząć. Co prawda niektóre pracoholiczki, na ciebie patrzę, Kou Yagami, nadal sypiają czasem w biurze i na dzień dobry świecą majtkami, ale to jednak wyjątki. No ale przyroda, a wraz z nią świat, nie lubi stagnacji. Czas więc na nową grę, a wraz z nią na pewne przesunięcia w organizacji pracy firmy. Wspomniana wyżej Kou na spółkę z Aobą zostają projektantkami postaci w nowym tytule. Sama Kou zresztą, a także jej przyjaciółka Rin Tooyama, dostają awans. W efekcie obie, szczególnie ta druga, pojawiają się jakby trochę rzadziej na ekranie. Ale to nie koniec. Bezpośrednią kierowniczką zespołu projektantek zostaje Hifumi Takimoto. Biorąc jej chorobliwą wręcz nieśmiałość, może się to wydać pomysłem karkołomnym, ale Hifumi zdążyła trochę nad sobą popracować i daje sobie radę. Z dalszych ciekawych przetasowań warto wspomnieć o nadpobudliwej animatorce Hajime Shinodzie. Charakterologicznie się raczej nie rozwinęła, za to zaczyna próbować swoich sił na polu projektowania gier. No ale największą potencjalnie niespodzianką może być przyjaciółka Aoby, Nene Sakura. Ta po przygodzie w roli testerki gier łapie bakcyla programowania i pracuje nad własną grą. A co z tego wyniknie, widz przekona się sam…

Poza powyższymi przykładami ewolucji, bo rewolucją nazwać to trudno, większość obsady pozostaje bez większych zmian. Nadal podczas całego seansu widz nie zobaczy żadnego faceta, choć to akurat zostaje w pewnym sensie wyjaśnione. Przez lwią część serialu widz nie zobaczy też zasadniczo żadnych nowych twarzy, za to poszerzona zostanie nieco jego wiedza o życiu i motywacjach znanych już postaci. W sumie bodaj największą różnicą między sezonami pierwszym a drugim jest, w moim odczuciu, przesunięcie akcentów. O ile „jedynka” była radosnym przykładem crunchu od rana do wieczora i pewnie siedem dni w tygodniu, a także przedstawieniem, w uproszczeniu, pracy projektanta postaci, tak „dwójka” stawia bardziej na wątki obyczajowe i okruchy życia.

Bohaterki zdecydowanie częściej wychodzą z biura. Zdarzają się wyjścia na różne wydarzenia, spotkania towarzyskie inne niż tylko branżowe i pracownicze imprezy. Koncerty, spotkania z przyjaciółkami… Wątku nadgodzin i siedzenia do późna w pracy praktycznie tu nie ma – pojawia się tylko w przypadku ekipy programistek, a i to dopiero pod koniec prac nad nową grą, a także konkursu na nowe postaci. Zresztą nawet jeśli jest, to w niewielkim natężeniu. Trudno powiedzieć, czy taki był zamysł twórców od samego początku, czy też zostali „zachęceni” do zaprzestania pokazywania w radosny sposób takich skądinąd patologicznych praktyk, ale efekt końcowy wyszedł w mojej ocenie pozytywnie.

Nie ma za to większych zmian pod względem zaprezentowanego humoru oraz oprawy graficznej serii. Ograniczeniu uległ fanserwis, bo poza bodaj jedną majtkową sceną z Kou, bohaterek w negliżu tu praktycznie brak (jednej sceny kąpielowej nie liczę). Same postaci nie zmieniły się ani na jotę, czyli niektórzy się ucieszą, a cała reszta może w spokoju nadal je sobie nienawidzić. Za to dzięki przesunięciu akcentów na bardziej obyczajowe zyskały tła i animacje. Miejsc akcji przybyło, stały się bardziej różnorodne, zaś anime przestało ograniczać się do pokazywania boksów bohaterek i okazyjnie pokoju Aoby. Same bohaterki mają też okazję zabłysnąć innymi niż zwykle ciuchami Za to niewątpliwy plus. Z drugiej strony pozostaję całkowicie zobojętniały na kwestie muzyczne. W anime muzyki praktycznie nie ma, a ani opening, ani ending mnie nie zachwyciły. Mają co prawda całkiem sympatyczne animacje, ale to jedyne, co mogę o nich pozytywnego powiedzieć.

New Game!! podsumowałbym więc następująco: jeśli, drogi widzu, polubiłeś pracownice Eagle Jumpa, zżyłeś się z nimi i chcesz poznać ich kolejne przygody, śmiało sięgnij po sezon drugi. Za wiele o produkcji gier się z niego nie dowiesz, ale za to poszerzysz swoją wiedzę o bohaterkach, czasem się pewnie znów uśmiechniesz i ogólnie spędzisz miło czas przy sympatycznej, acz dość prostej komedii obyczajowej. Ale jeśli pragniesz dowiedzieć się czegoś nowego o branży growej, albo masz nadzieję na rywalizację, silne emocje i ogólnie „sex, drugs and rock’n’roll”, to zdecydowanie nie jest tytuł dla ciebie. Podobnie zresztą jeśli czułeś się zmęczony sezonem pierwszym. Dwójka jest niby inna, ale to w gruncie rzeczy to samo, tyle tylko, że z inaczej rozłożonymi akcentami.

Diablo, 23 stycznia 2021

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Doga Kobo
Autor: Shoutarou Tokunou
Projekt: Ai Kikuchi, Eri Nakajima
Reżyser: Yoshiyuki Fujiwara
Scenariusz: Fumihiko Shimo
Muzyka: Hajime Hyakkoku